-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Aniu Nutka ma już zaklepany dom. We czwartek ją wiozę do Wieliczki. Teraz szukam ratunku dla Comi i dla Malwinki. Malwinka Malwinka jest przesłodka. Ma może 10 miesięcy , może 1 rok, nie więcej. Uroczy , słodki szkrab.Taka niskopodłogowa malizna.
-
Oby ktoś ją zauważył. Tyśka posłałam C zdjęcia psiaka w typie Jack russell terrier. Jak znajdziesz chwilę ogłoś go proszę, po co ma gnić w schronisku.
-
Dziękuję Wam:) Ja mam fanty żeby też wspomóc Matiego ale doba za krótka i nie wiem kiedy zrobię zdjęcia.
-
Elu ta sunia już tyle wycierpiała. To dobra, spokojna , kochana , starsza sunia. Mnie na utrzymanie jej w hoteliku już nie stać. Z adopcji wrócił też niewidomy Trudi. To jest jakiś obłęd:( I co mam je zawieźć do schroniska?????? Przecież tego nie zrobimy:( Żebym choć Tinkę miała gdzie dać.
-
Wspaniale:):) Matiś zuch:)
-
Ze złych Pani Basia , która zostawiła Tinkę po trzech latach od adopcji dała znać,że nigdy nie wróci i możemy z Tinką zrobić co chcemy!!!! Zostawia na 1 miesiąc hoteliku. Co dalej ???????????????
-
Z dobrych wieści we czwartek rano wiozę Nutkę do Wieliczki do ds. Dom z ogrodem, cudowna strsza Pani z synem. 12 lat mieli niepełnosprawnego, uratowanego pieska. Zwierzoluby:)
-
Proszę pokażcie ją proszę. To jeden wielki strach. Nazwałyśmy ją "Comi" od " co mi zrobiłeś człowieku".... Złożyłyśmy się z koleżankami na fryzjera. Pani była w szoku jak ją zobaczyła Comi....:(
-
Tyśka dziękuję. Napisz ile mam wpłacić za wyróżnienie i podaj konto.
-
Bardzo proszę o pomc dla sunieczki. Nazwałam ją Nutka.
-
Bardzo się o nią martwimy.
-
Agnieszko ona jest mała , śliczna, jak się do niej podchodzi natychmiast pokazuje brzuszek. W schronisku strasznie cierpi, gerneralnie psy są tam smutne ale ona na tle towarzyszy niedoli jest załamana. Zagubiony, biedny okruszek. Ma też niewielki guzek na listwie mlecznej.
-
Cały dzień się emocjonowałam jak wypadnie wizyta, dopiero wróciłam z wyjazdu. Ja zawsze jak jest wynajęte mieszkanie proszę o drugi adres taki , który jest stały np, rodziców. Mam wtedy dwa adresy tak na wszelki wypadek. Nauczyło mnie tego życie...Ludzie zmienili telefon i wynajęte mieszkanie. Na szczęście udało się ich odnaleźć ale był spory kłopot.
-
Alu przecież ja nie napisałam ,że ofiarowałam 620 zł ale podałam od kogo poszły przelewy na Twoje konto żeby było już wszystko jane. Ile w sumie Mati dostał na jedzenie. W poscie rozliczeniowym wszystko wielkimi literami na tłusto napisałam: Razem: 2349,53 zł wpłaciła Fundacja Wysłałam na konto Azalii 620 zł czyli po odjęciu zwrotów na moje konto w kwocie 402,20zł mój wkład wynosi: ewu 217,80 zł Razem: 2349,53 zł wpłaciła Fundacja Wysłałam na konto Azalii 620 zł czyli po odjęciu zwrotów na moje konto w kwocie 402,20zł mój wkład wynosi: ewu 217,80 zł Razem Mati z naszej strony otrzymał: 2567,33 zł Chyba kazdy kto czyta wątek dokonale rozumie kto ile dał. Nie wiem czemu Fundacja wykazał 101,99 zł a Ty dostałaś 100 zł. Spytaj Małgosi. Jeśli kupowałaś leki to policz ile na nie wydałaś . Na wątku można zmieszczać paragony i wtedy wszystko jest czytelne. Alu ja nie mam czasu na te wątkowe analizy każdego wpisu. Piszę wielkimi literami i myślę,że wszystko jest jasne. Żebyś miała zgodność z otrzymanymi przelewami podałam w wyliczeniu dla Poker kwoty skąd poszły przelewy. Skoro masz z tym problem to ponownie wkleiłam to rozliczenie i tu dla informacji powtórzę: ewu wpłata 217,80 zł A na księgową to się absolutnie nie nadaję:):):)
-
Wczorajsze badania kosztowały 228 zł. Oczywiście płaci Fundacja:)
-
Na konto wpłynęło 100 zł od Helli. Maluchy dziękują:)
-
28-03-2017 225,00 lecznica badania- przelew Gabinet Wet 4 Łapy 28-03-2017 100,39 leki- przelew Alicja Sz. 25-04-2017 101,99 za karma za marzec- potwierdzony-dotarł 25-04-2017 160,00 lecznica badania- Gabinet Wet. 4 Łapy 25-04-2017 49,95 leki- przelew Alicja Sz. 04-04-2017 100,00 za karma za kwiecień- potwierdzony, dotarł 15-05-2017 100,00 za karma za maj- potwierdzony, dotarł 20-06-2017 970,00 lecznica zbiorczo-RTG, badania,usuwanie zębów, leki- przelew Gabinet Wet. 4 Łapy 620 zł przelewy ode mnie na jedzenie Poker wpłaciła 50 zł wg moich obliczeń Mati otrzymał w sumie na karmę 971,99 zł a powinien do czerwca 1500zł Miesięcznie z wpłat wypadło 64,79 zł na jedzenie a nie 100 zł jak wyliczyła Azalia. Mati jest 528,01 zł na minusie.
-
Oby wyniki były dobre.
-
Alu ja mam na głowie masę psów. Robię co w ludzkiej mocy żeby je ratować. Kupuję karmy , surowice, leki, wożę z Dziewczynami setki kilometrów. Księgowa z Fundacji nie opisała w przelewach ,że ich część jest za Matiego a kwoty w przelewach były inne niż te wykazane przez Fundację na Matiego. Dopiero teraz się to wyjaśniło. Kupowałam karmy dla kilku psów i nie wiedziałam ,że trzy przelewy dotyczą w części Matiego. Sporadycznie coś mi zwracają jak zbiorą. Napisałam na wątku ,że może się coś dublować i trzeba to sprawdzić. Ciężko mi nad wszystkim zapanować i dlatego w obawie ,że coś mogłam przeoczyć napisałam o możliwości zdublowania wpłat i prosiłam Ciebie o sprawdzenie.Wystarczyło dać mi znać co się nie zgadza. Alu ja nie odpowiadam za to ,że wydarzenie na FB umarło. Madzia ciągle prosiła o zdjęcia w imieniu Fundacji ale z powodu urodzin sąsiada zdjęć nie było i nie można mieć pretensji do darczyńców ,że się wycofali. Na Matiego do wczoraj poszło prawie 2600zł więc trudno zarzucić brak dbałości o jego potrzeby, niestety przy tak ogromnych wydatkach na na wszystko nie starczyło. W schronisku jest pełno psów , które z powodów finansowych nie mają szansy na jakąkolwiek pomoc. Skąd mamy na to wszystko brać? Czy miałam nie kupić surowicy psom konającym na parwowirożę? Czy malutkie szczeniaki miały zostać tam na śmierć? Czy chore i stare miały zostać bez pomocy? Wątek na dogo też zamarł bo nie mogłaś się zalogować a ja nie mam czasu na regularne prowadzenie wątków na dogomanii i jedynie Maleństwa staram się ciągnąć. Od początku nie zbierałyśmy deklaracji bo Mati miał zabezpieczenie z FB. Na dogo jest masę psiaków , które potrzebują ratunku więc więc w sytuacji dużego zainteresowania Matisiem na FB uważałam ,że nie ma sensu szukać stałego wsparcia na dogo i w ten sposób zabierać szansę innym psom. Napisałam ,że szkoda ,że nie napisałaś tu na wątku,że koszt wyżywienia Matiego to 100 zł miesięcznie bo może byłoby łatwiej gdyby tu też pojawiły się stałe deklaracje. Teraz żałuję ,że nie prosiło się tu na dogo o stałe wsparcie. Alu to nie był zarzut z mojej strony tylko takie przemyślenia post factum. Nie byłoby tej przykrej sytuacji gdyby Fundacja otrzymywała regularnie zdjęcia do zamieszczania na wydarzeniu. Ludzie odeszli i przestali wpłacać na Matiego. Jak mogę tak dzielę swoje skromne finanse ale niestety nie jestem w stanie wszystkiemu podołać. Od wczoraj diagnozujemy starą sunię , która bardzo potrzebuje pomocy. Kolejne wydatki z własnych kieszeni... Wiem,że Mati dzięki Tobie jest zadbanym szczęśliwym psem i bardzo Ci za to dziękuję. Kiedy rozmawiałyśmy mówiłam,że ludzie przestali płacić z powodu braku zdjęć a ja mam ograniczone możliwości tak samo jak i Ty. Miałam wrażenie ,że się rozumiemy. Piszesz ,że umowa nie została dotrzymana. Miesiącami prosiłyśmy o zdjęcia żeby móc dotrzymać umowy. Mam nadzieję,że Fundacja pozyska wsparcie dla Matiego. Dziewczyny robią co mogą . Ustal proszę z Fundacją wszystko od nowa. Może tu na dogo ktoś pomoże bazarkami. Musimy przecież wyjść z tego impasu :) Nie róbmy już sobie wyrzutów bo to bez sensu.
-
Felcio ma dom.Adopcja ze schroniska ale ponoć bardzo fajni Państwo.