Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Polubiłam ten post bo cieszę ,że Mela juz jest bezpieczna. Natomiast cała historia , która się wydarzyła wczoraj jest koszmarna.
  2. Mam nadzieję,że Mela już poza schroniskiem. Wczoraj po 18 zadzwoniła do mnie Pani , która rok temu adoptowała ze schroniska nomem omem pieska Melka. Piesio ma padaczkę , trzesą się nad nim , kochają. Wczoraj o 17 Melek zwiał na oczach Pani z ogrodu jak wnuk otworzył furtkę i nie jej domknął. Pani go goniła ale wiadomo , że nie dała rady. Całą noc go szukali, ogłaszali na FB, zawiadomili Straż Miejską, Pani była ze mną w kontsakcie , ja też działałam.... Rano znaleźli uciekiniera pod domem jakichś ludzi , pewnie mających suczkę w cieczce. Melek jest wykastrowany ale jednak hormony pamiętają... Napisałam o tym bo to ta sama pora , imię podobne ale jak różnica w postawie ludzi.... Ewa nigdy , przenigdy nie wejdzie się do głów ludzi, nie wiń siebie. Drań potrafi genialnie udawać...
  3. Dziękuję:)
  4. Dziękuję:)
  5. Boskie są. A ja gdybym mogła wybrałabym buraska, jest absolutnie w moim typie:) Tysiu ogłoszenia będziecie robić? Żeby ich nie wydali komukolwiek...
  6. Żegnaj śliczny:(
  7. Ręce opadają na takie draństwo. Ewciu popdaj konto, na razie choć 50 zł poslę.
  8. Niestety zadzwoniła Kasia z bardzo smutną wiadomością:( Tofik nie żyje:( Nagle się przewrócił i zaczął dziwnie sztywnieć, wykręciło mu główkę, z pyszczka poszło trochę krwi. Kasia z mężem natychmiast pojechali do lecznicy ale pomimo starań nie udało się uratować Toficzka. Prawdopodobnie dostał wylewu:( Kasia strasznie to przeżywa bo pomimo trudnego chatakteru Tofika bardzo go kochała a Tofik ją. Dziękuję Wszystkim , którzy mu kibicowali i pomagali.
  9. Dziękuję:)
  10. Aga dzisiaj była u weta. W pyszczku zrobił się ropień, dostała antybiotyki. Zas tydzień wizyta kontrolna.
  11. Boże kochany:( A nie macie do niej kontaktu?
  12. W schronisku jest mały Krecik, ma problem z tylnymi łapkami. Niepozorny biedaczyna. Mógłby pojechać do Kasi, tam gdzie jest Lemon ale muszę zebrać choć trochę deklaracji żeby to udźwignąć. Nazywam się Krecik. Jestem małym, czarnym, niepozornym pieskiem. Mam około 5 lat, jeśli nie mniej.. ale wyglądam na starszego - widać, że życie mnie nie oszczędzało. Nie do końca wiadomo, co przeżyłem zanim trafiłem do schroniska, ale chyba miałem mały wypadek: moje tylne nóżki są troszkę krzywe, ale nie przeszkadza mi to w żwawym poruszaniu się i bieganiu, to tylko wada "estetyczna". Moje futerko też jest wypłowiałe, nikt nigdy o mnie nie dbał, dlatego takie się musiało zrobić.. Jaki jestem? Przede wszystkim bardzo łagodny i spragniony bliskości człowieka. Najchętniej ciągle przytulałbym się, wskakiwał na kolana i obdarowywał buziakami. Jestem kontaktowy i przymilny, szybko podbijam ludzkie serducha. Moim środowiskiem naturalnym są poduchy lub czyjeś kolanka. Potrafię chodzić na smyczy, spacery sprawiają mi z resztą mnóstwo radości, wyciszają i relaksują. Akceptuje inne pieski. Czekam na dom w schronisku... Coraz częściej mam wrażenie, że jestem za malutki, by mnie dostrzec. Że mój głos nie przebija się przez schroniskowy zgiełk. Marzę o tym, by ktoś zabrał mnie na spacer, przytulił i już nigdy, przenigdy nie wróciłbym do kojca.
  13. Liska pojechała do domu:)
  14. Dziękuję , podam:)
  15. Lisa, malutka, cudowna sunia
  16. Adopcje niestety stoją:(
×
×
  • Create New...