-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
I czy wy myślicie że łatwo mi o tym pisać że Dianki może nie być?Zobaczcie na to zdjęcie! Jednak ten pies cierpi!Ile można trzymać psa którego boli,ktory chodząc przewraca się (co niedawno jej się przydarzyło kiedy chciała iśc na balkon) ktory ma drgawki,który robi pod siebie juz bo nie czuje że jej się chce,ktory piszczy a ja nie mogę jej pomóc!!!! Tak ze spondylozą można żyć ale nie pies który ma ok 10 lat! Ona nawet jeśli nie miałaby spondylozy czy innych schorzeń to i tak już jej końcowka życia.Ona ma bardzo poważne zwyrodnienie kręgosłupa.Kiedy głaszczę ją po pleckach ucieka bo ją boli!Mam czekać az w końcu ten pies z bólu przestanie chodzić? Nikt z was nie wie co ten psina przeżywa! łzy mi ciekną jak patrzę się jej w oczy i myślę ze będę musiała jej pozwolić odejść bo sama do konca nie wiem czy to jeszcze ten czas,czy jutro jej się nie polepszy,czy zacznie kontrolować to że chce jej się załatwić!?Nie wiem i to najbardziej boli jednak każdy weterynarz mi mówi że lepiej nie będzie już tylko gorzej wiec czy warto ją trzymać aż ten psiana sam zdechnie w koncu? Jest czas jeszcze by znalesc jej odpowiedni domek ale jesli sama organizacja niemiecka mówi że psiaka nie ma sensu męczyć tak dlugą podróżą by tylko stwierdzić że psina nadaje się do uśpienia to kto ja weźmie? Czy wy myślicie ze jesli psiak u kogos kto załóżmy zabierze ją do siebie będzie patrzył jak ten pies cierpi bedzie na to pozwalal? Zastanówcie się nad tym! To kochane psisko i jesli podejmę taką decyzję to będę jeszcze 10 razy zastanawiać się nad tym ale wiem że krzywdy nie zrobię tym Diance tylko pozwolę jej godnie odejśc póki jeszcze ma siłę chodzić na tych swoich biednych nóżkach!
-
Jasne-cieszyłam się że Dianka pojedzie do Niemiec(miałam plakać z tego powodu?) miałam cichą nadzieje że przedłużą Diance jeszcze życie i szczerze-nie chciałam żeby na mnie spadła decyzja o uśpieni Dianki bo boli sama myśl o tym a wiem że tu czy w Niemczech ta decyzja nastąpiłaby! Nie Hop! Ja nie chcialam "uniknąć" wizyty i badań! Nie pisz tak bo brzmi to jakbym kłamała w tym co pisałam o Diance! Napisalam ze "nie ma sensu" ponieważ Niemy i tak od nowa badania jej zrobią więc dla mnie szkoda było tych pieniędzy które można było wydać na innego psiaka potrzebującego...a to czy wy zdaignolizujecie Diankę i tak do niczego nie prowadziło moim zdaniem bo dla mnie Dianka cierpi i czy tu czy tam i tak Dianka zostałaby poddana eutanazji w czym wcale sie nie myliłam-niestety :-(
-
[quote name='hop!']romenko, nie miałam obowiązku być w klinice i nie muszę się tłumaczyć dlaczego. Mnie wystarczy, że była jayo i jej opinia jest dla mnie wiarygodna. Obiecane 70 zł wpłaciłam wczoraj rano na konto Stowarzyszenia "Niczyje". romenko świat nie może się kręcić wokół Ciebie. Każdy ma swoje sprawy, swoje życie i swoje problemy. To nie ja entuzjastycznie podchodziłam do wyjazdu do Niemiec tylko Ty. To nie ja chciałam uniknąć badań i wizyty lekarskiej. W tej chwili mogę powiedzieć tylko tyle - musisz sama podjąć decyzję. Hop! nie chcę Ci przypominac twoich postów na samym początku(wtedy to ja kręciłam waszym zdaniem!) a teraz nagle po wizycie u dr Jagielskiego zgadzacie się ze mna?Przeciez ja nic innego nie robię tylko klamie i mącę! Hop! ale jak ja miałam "swoje sprawy" związane z dzieckiem to sprawdzałas mój profil kiedy ja to wchodze na dogo! Wcześniej nie miałam prawa mieć swoich spraw,swojego życia,swoich problemów bo jak wam o tym pisałam było wielkie ale bo przecież Dianka jest zdrowa i to że robi pod siebie,to że gorzej chodzi,to że nogi jej się rozjeżdżaja to tylko jej widzi mi się i ja to muszę znosi a co gorsze-dziecko maleńkie,to wszystko wtedy grało, bo wtedy taka była wasza wola!TO TYLKO DLA PRZYPOMNIENIA! Mimo wszystko:dziękuje za wplatę na Diankę i dziękuje ze przejżałaś na oczy.
-
HALO!!!!!!!!!!!!???????????? CO TAKA CISZA SIĘ ZROBIŁA NA WĄTKU DIANKI????????? Juz was przestało interesować co dalej z psem będzie się działo???????Co?Okazało się że nie kłamie?????????? Gdzie te miośniczki zwierząt co tak zazarce walczyły by nie uśpić jej?????????? Więc juz Wam pisze: los Dianki spoczywa w moich rekach!Organizacja niemiecka od dobermanw nie weźmie prawdopodobnie Dianki ponieważ: przeczytali cały wątek (co niektorzy z Was dalej tego nie zrobili) i stwierdzili że Dianka nadaje się do uśpienia więc nie ma sensu meczyc psiaka taką podróżą by tylko uśpić ją. Wiecie co jeszcze: powiedzili że wstydzilibyśmy się nazywać miłośnikami zwierzat kiedy to męczymy psa w takiej chorobie i jeśli Dianka pojedzie do Niemiec i wyjdą te same schorzenia co w tej chwili ma Dianka to oni nie będą ją już meczyć tylko pozwolą jej godnie odejsć."To jest karalne" tak określili to co my wyprawiamy z tym psem!!!! Dla waszej wiedzy: Dianka z dnia na dzień coraz gorzej chodzi!!!!Kto chce przyjechać i sprawdzić??HOP! czemu nie byłaś w klinice!?Miałaś ważniejsze sprawy niż obiecaną wizytę u dr Jagielskiego z Dianką?? Syn nie może dość do zdrowia? Ale co tam syn!Skoro mój synek was nie interesował i mógł wychowywać się w gownach to przecież nie możliwe jest byś nie przyszła z powodu dziecka!?Nie,nie możliwe...PIES PRZECIEŻ WAŻNIEJSZY OD JAKIEGOŚ TAM DZIECIAKA WIĘC MUSIAŁAŚ MIEĆ NAPRAWDĘ PILNĄ SPRAWĘ SKORO CIĘ NIE BYŁO!? Skoro już nie ma zainteresowanych losem Dianki to poproszę dzisiaj moderatora o zamkniecie wątku jej.Taka jest moja decyzja!
-
Dianka jest w domku już. Ja jednak nie opiszę wam tej wizyty bo nie chce nic skłamać niechcący,w kazdym razie Dianka traci czucie i jej chód jest w bardzo tragicznym stanie z tego co dr Jagielski stwierdzil. Nowotworzenia nie ma:multi: ale spondyloza jest i napewno lepiej nie zrobio sie. Dianka przepisany ma steryd który uwalniać się będzie 3 tygodnie ponieważ jej juz nic innego nie pomoże :-( Dianka popóściła mocz pod siebie u dr Jagielskiego więc teraz nie będzie że coś kręce bo byli świadkowie jak sie to stało.
-
Wpadłem pod samochód!!!!...... Wróciłem do swojego domku :)
romenka replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
:placz: dziekuje ze bylyscie w tym czasie... -
Dianka już na badaniach,trzymamy kciuki! FoxIndia dziękuje Ci że zgodziłaś się zabrać Diankę dzisij rano na badanie mimo ze masz pracę i swoje obowiazki! Jesteś kochana! Jayo dziękuje też Tobie serdecznie za pomoc i za to że znalazlaś czas by moc zabrać Diankę i porobić jej badania. Jesteście wielkie!
-
Neris ja Dianke zawsze na spacer prowadzm bez smyczy w kagancu.Ona jak chodzi to wyglada jak paralityk i widac sprawia jej chodzenie trudnosc a kiedy biega to z taka latwoscia...Ona nic z tego zycia nie ma wiec i pobiegac jej nie bronie bo widac ze kocha to.Ja nie mówie ze ona szaleje na spacerze a;e skoro widze ze chodzenie sprawia jej trudność i widze ze chce biec a nie iść więc jej na to pozwalam. Tak bylo od początku od kiedy ja mam i objawy się nie nasiliły wrecz przeciwnie-Dianka czuje się o niebo lepiej niż 5 miesięcy temu.
-
prosze was o wypowiedzenie sie w sprawie zdiagnolizowania dianki.czy ma to sens teraz czy lepiej pozwolic zrobic to niemcom?Moim zdaniem jesli niemcy i tak zrobia od nowa badanie (a rozmawialam z AisaK i mowila ze tak bedzie) to w tym przypadku nie ma to sensu no chyba ze uwazacie inaczej? Prosze o wasza opinie.