-
Posts
1856 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zagrodowy pies polski
-
Tak, w weekend była dziewczynka, sąsiadka Anecik. Zabrała Abi na spacer po wybiegu i potem po ogrodzie. Abi ślicznie chodziła na smyczy i była spokojna. Natomiast nagródki nie wzięła. Potem Anecik włożyła tę nagródkę do kojca i Abi tam ją zjadła. Abi zaczęła chętnie bawić się z innymi pieskami nawet zachęca je do zabawy. Puszczana jest już luzem po wybiegu, gdzie ogrodzenie jest solidne i wysokie. Ale na zawołanie nie przychodzi. Jeżeli drzwi od budynku z kojcami są otwarte, to sama wraca i wchodzi do środka. Natomiast nie pokazuje chęci do pogłębiania więzi z człowiekiem. Jeszcze ciągle chowa się przy posłaniu i wycofuje jak widzi opiekunów. Czasami zdarza jej się podsikać w kojcu. Po ogrodzie, gdzie jest żywopłot i więcej krzewów Abi chodzi na smyczy. Anecik uważa, że Abi potrzebuje kontaktu z innymi psami, bo je obserwuje i wtedy się otwiera i naśladuje. Dlatego dobrze by było gdyby trafiła do domu z innym pieskiem. Na razie jednak na ogłoszenia - cisza:(
-
Wykorzystałam te piękne nowe zdjęcia, żeby pokazać Foresta na FB: Podaj łapę - adopcje grupy Psy! , Pomagajmy razem zwierzętom , Kochaj sercem , Adopcje grupy Psy i Koty , Adoptuję psa ! Adopcje , Psy! , Do adopcji stare, brzydkie i kalekie psy, koty, których nikt nie chce , Psy do adopcji – ogłoszenia , Kundelki w potrzebie - adopcje , Adoptuję psa! Adopcje , Adopcje grupy psy i koty , Adoptujmy, pomagajmy !!! DS i DT !!! Cała Polska !!! Może w weekend go ktoś zauważy
-
Dziś był telefon, drugi z kolei. Pan jest rolnikiem ze świętokrzyskiego. Chciałby psa do domu ale tak naprawdę to psa pilnującego posesji. Posesja ogrodzona. Kolega jedzie jutro na Śląsk, więc zabrałby Abi. Pan uważa że wizyta PA niepotrzebna. W ogóle dziwił się, miałaby być cała procedura PA, umowa i druga wizyta po adopcyjna. Z ogłoszenia wywnioskował, że Abi jest psem niekonfliktowym, nadającym się i do domu i na podwórko. Odmówiłam. Trochę trwała rozmowa, bo proponowałam wizytę PA i ewentualnie innego psa ale nie był zainteresowany. Myślę, że trzeba zmienić treść ogłoszeń i bardziej podkreślić, że Abi musi mieszkać w domu z ludźmi, którzy będą ją szkolić i że tak naprawdę jest nie z socjalizowana. Jest możliwość, że będzie brudzić w domu, niszczyć, mieć lęk separacyjny oraz że może uciekać. Jak na razie tylko wiemy, że Abi jest spokojna w kojcu i może iść na spacer z każdym.
-
Abi spaceruje na smyczy bez problemu z każdą osobą, także zupełnie obcą. Oczywiście do obcych nie podchodzi. Do Anecik czy p. Arka podchodzi jak pokazują nagródkę ale bez entuzjazmu. Nie okazuje przywiązania. Po wybiegu porusza się swobodnie ale nie bawi się z psami. W boksie zachowuje czystość ale nie śpi na legowisku tylko obok. Nie niszczy chociaż czasem wywleka kocyk z posłania. Raz tylko zdarzyła jej się kuu... Boi się burzy, jest niespokojna ale nie szaleje w kojcu. Czesanie znosi ale nie za długo. Abi się podoba na zdjęciach i znowu był telefon. Państwo na emeryturze, poszukiwali miłego pieska na podwórko do budy z ewentualnymi wizytami psa w domu. Zobaczyli Abi i im się spodobała. Niestety musiałam odmówić, bo ten domek na pewno nie nadawał się dla niej. Dzisiejsze zdjęcie Abi po wyczesywaniu. Nasza ślicznotka wygląda świetnie.
-
kapri Kapri - już w DS:)
Zagrodowy pies polski replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
-
kapri Kapri - już w DS:)
Zagrodowy pies polski replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Ja się pogodziłam i przyzwyczaiłam tylko mój odkurzacz nie chce:):) Ciągle protestuje i się zapycha. Podobno pies linieje dwa razy w roku: od wiosny do jesieni i od jesieni do wiosny:) -
kapri Kapri - już w DS:)
Zagrodowy pies polski replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Miło mi powiadomić, że Kapri ma się świetnie. Chociaż w dalszym ciągu "kradnie " ze stołu, potrafi czasami zrobić niezły bałagan. Na spacerach jest miła i sympatyczna do wszystkich, chociaż nie bardzo usłuchana, za kotkiem czy zajączkiem chętnie by pobiegła. Troszkę zachowuje się jak rozpieszczone dziecko. Natomiast linieje na potęgę, więc sprzątania w domu jest wiele. -
Dzwoniła dziś Pani ze Śląska. Pani pracuje 6 godz. dziennie, mąż jest cały czas w domu (na emeryturze). Mieli przez wiele lat psa (odszedł ze starości) i teraz zastanawiają się nad następnym. Spodobała im się Abi ze zdjęcia. Po wysłuchaniu historii Abi i informacji o jej zachowaniu teraz, zastanowią się czy podołają. Mają w planie najpierw odwiedzić Abi u Anecik, zapoznać się z nią i dopiero wtedy podjąć decyzję.
-
Ogłoszenia maja być dawane zgodnie z Twoją radą na różne miasta. Ponieważ mają być dawane na olyx tytuły, treść i zdjęcia będą różne w różnych ogłoszeniach. Powiedziano mi, że ogłoszenie nie może być identyczne (w tym zdjęcia) w każdym następnym mieście, bo olyx usuwa takie powielane ogłoszenia. Dlatego zostały umieszczone te zdjęcia. W następnych przygotowywanych ogłoszeniach będą umieszczone następne zdjęcia.
-
Kochana Elik, mimo mnóstwa zajęć, chorych piesków i problemów z Emi, zgodziła się wystawić ogłoszenia na olyx. Co do seniorów czy młodych ludzi - może być różnie. Znam seniorów, którzy niedawno przyjęli wycofaną, agresywną suczkę i pracują z nią codziennie, bo właśnie mają czas i chęci. Zawsze przyjmowali do domu "problematyczne" psy. Mam nadzieję, że Abi też trafi na takich ludzi.
-
Dziś dzwoniłam - tak naprawdę to bez zmian. Abi z kojca sama nie wychodzi. Widząc Anecik wciska się w kąt ale nie drży i nie powarkuje. Wtedy Anecik podchodzi, podpina smycz, jakiś czas postoją w kojcu i Abi niechętnie ale wychodzi. Jak Anecik sprząta i drzwi od kojca są otwarte to nie wychodzi tylko siedzi w tym kącie i obserwuje. Po wyjściu na wybieg Anecik puszcza ją wolno. Więc oddala się, zrobi sii... i kuu... Natomiast sama chętnie wraca do kojca, bo zdarza się, że siedzi pod drzwiami i czeka, żeby ją wpuścić. Innych psów nie zauważa chociaż jakby zakumplowała się z Tofikiem, obwąchują się nawzajem ale nie warczy ani nie atakuje. Kotów w ogóle nie zauważa. Po nagródki przychodzi niechętnie i tylko jak jest coś pachnącego, to podejdzie, ale też nie ucieka. Jak p. Arek siedział i wabił ją smaczkiem z rybą (bo pachnąca) to podeszła i delikatnie wzięła. Po ogrodzie chodzi w dalszym ciągu na smyczy ale nie ciągnie się i nie usiłuje zagryźć smyczy. W domu drugi raz nie była, bo na razie są inne pieski. Pieski mają odjechać w najbliższym czasie i Anecik planuje, że znowu weźmie Abi, żeby ją troszkę przyzwyczajać do warunków domowych. Zaczęła normalnie jeść, nie rzuca się na miskę, wręcz przeciwnie, Anecik stawia miskę z jedzeniem w kojcu, pełna miska jakiś czas stoi i jak nikogo nie ma w pobliżu to Abi zjada swoją porcję.