Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Te badania sa konieczne aby stwierdzic czy leczyć, czy skrócić cierpienia... Nie chcemy leczeniem zatruwac organizmu, bo wtedy bedzie meczyc sie jeszcze bardziej, dlatego musimy sprawdzic cy wszytskie organy działają jak należy i czy nie ma nowotworu...
  2. Batoniś miał przez ostatnie 2 dni horror i był tak zajechany, że przespał całego sylwestra i wstał dopiero teraz, ale juz pisze... Na konto wplynęło 20 zl., to troszkę za mało na badania. Konsultowałam sprawę suni z weterynarzem, samo badanie krwii może nas kosztowac ok. 150 zł. xD Sunia nawet ma się dosć dobrze, kaszelek nie jest tak duży jak poinformował nas poprzedni DT, trzepie uszami - jest oropn stan zapalny, polipy wylewają się z uszu, a pod nimi jest ropa w ilości dużej, sunia trzepie główką i się drapie, niewątpliwie ją to boli. Chcemy zroić RTG. Kochani kto jeszcze mógłby pomóc? Nawet udzielić nam pożyczki, to sprawa PILNA...
  3. Pani Magdo mam tylko jeden problem - kase skąd się skobinuje, ale nie mam pojecia gdzie jest ta lecznica - bede musiała jechać do innej :oops: No i dopiero w nowy rok, bo jutro jadę zawieźć psa do warszawy a to wyprawa całodniowa... P. Magdo a czy wet zwrócił uwage na te narośle w uszach (polipy?), czy to nie przez zmiany ból i stan zapalny?
  4. mimiś dziekuję :) Ulv jak nie przyda sie teraz to przyda się na zaś, a wiec bardzo będe wdzieczna...
  5. Dokladnie, dokłądnie i to mamy na celu! Czasami wystarczy dobrze dobrane leczenie, żeby naprawde psa w dużym stopniu postawić na nogi - i to jeszcze leczenie nie drogie. Choćby pare miesięcy sunia mogla rozkoszowac sie normalnym zyciem, to przeciez pare miesiecy to bardzo dużo - dla niej i dla nas! Dlatego nie podejmiemy decyzji pochopnie, chcemy po wynikach badań spróbowac ja leczyć i zobaczyć jakreaguje na leczenie, bo miałysmy już psa, który z mocznicą i chorym srecem (z dużymi blokami), po niespelna miesiacu leczenia wrócił do 'formy'. Serce odpusciło - ni było bloków, a mocznica nie postępowała - tak było przez 4 m-ce. Niestety wtedy dogomaniacy nie pozowlili poddac go eutanazji w odpowiednim momencie, dopóki pies nie zaczął pluć krwią, gdyby podjąc decyzje 3dni wcześniej pies umierałby godnie, z jedynie namiastka tego bólu co przeżył przez dogomanie i szantażujących nas ludzi... Ulv droga, ty mie kiedyś na wątku naszej staronowinki chichuachua - Buni, podawałas jakiś taki fajny przepisik chyba na napar ziołowy (dla sercowców), masz wiecej takich cud? Mogłabyś się podzielić? :) Moze masz jakies informacje o jakiś fanych ziółkach na cukrzyce, na chore nerki? (tutaj wiem, ze np. skrzyp) Lepeij miec niż nie miec, zawsze się może przydać ;)
  6. Jago my to wiemy - z mocznica i starszymi pieskami mamy duże doświadczenie 3/4 naszych tymczasowiczów to psy po 10 roku życia. Ona ma podejrzenie mocznicy, narazie trzeba zobaczyc jak wyjda wyniki badań, ie bedziemy podejmowac decyzji w ciemno, bo moze nie jest tak źle da sie sunie przy odpowiednim leczeniu postawić choćby na parę m-cy na nogi, niech spędzi godnie ostatnie chwile życia. Jednak jesli wyniki beda złe to sunia zostanie uspiona PO 14 DNIACH OD DATY ZNALEZIENIA - wiecie mi nie spieszno do kłopotów - niech się własciciel odezwie z ogłoszenia i dowie sie, że psa poddałam eutanazji i kredki... Wątpie, że ktoś sie zgłosi po postu ktos sie jej pozbył jak smiecia bo chora, ale musze być przygotowana na każdą ewnetulaność, no chyba, że ktos się orientuje czy np. moze mi wytoczyc jakąś sprawę czy cuś (np. kradziezy i etanazji psa), w momencie kiedy eutanazja to jedyne humanitarne rozwiązanie, a psa znalazłam na dworze i był bez adresówki itp.? Sucz ma ponad 12 lat i dostala imię Babi Jago jesli to karma dla nerkowców i nie masz nic przeciko 'pozbyciu sie jej' to jakos se zgadamy i ja ją odbore :)
  7. Kochana nie miałabym sumienia brać czegos od Ciebie, dość swoich masz? :) Ewentualnie może został Ci ten podobno super lek na mocznice - mówiłaś mi kiedyś o nim... Suńka wróciła do nas, ale badania na CITO POTRZEBNE - najpóźniej do srody i to już te max. musi się znaleźc te środki, bo inazej kiepsko bedzie... Sunieczka jest prawie ślepa i ma ogromne polipy w uszach, nie mówiąc o stanie zaplanym :/ Czy jest jeszcze co ratować? wiecie co? Tyle za nią biegałam - ciesze się, że jej nie zostawilam mimo braku warunków i zgody rodziców, teraz się nie dizwie, ze byla przestraszona jak ona prawie w ogóle mnie nie widziała - dlatego też była tak zdezorientownana. Osobiście jestem pewna, ze została wyrzucona, bo kto normalny wypusci na przechadzke psa ślepego? Po prostu stała się przedmiotem czystek światecznych. Suni siadają tez stawy, możliwe, że ma nie jestem pewna czy tak to się zwie - dne moczanową. Jest w kiepskim stanie, bardzo wyniszczona...
  8. Witam  Wreszcie zabrałam się za aktualizację pierwszego postu, który aż wołał o pomstę do nieba, a który raczej niezbyt pomagał Suzi – był zbyt chaotyczny  Zacznę może od początku. Sprawa staronowinki Suzi wygląda tak - znalazłam ją przypadkowo, myślałam, że to zaginiony pies mojej znajomej (niestety płeć nie taka). Było to dokładnie 26.12.2008 kiedy to chodziłam z moimi psiakami po dworze. Nagle zauważyłam malutkiego, kudłatego, wystraszonego, przemarzniętego pieska. Próbowałam go złapać, ale uciekał - chociaż tego nie można tak nazwać - on po prostu zataczał się, sztywniał, nogi odmawiały mu posłuszeństwa. Po godzinie gonitwy, przy pomocy pracownika parkingu na który psinka weszła udało się sunie pojmać, była mała, słabiutka i bardzo przerażona, na szyjce miała obróżkę - ale taką zszytą, czyżby komuś nie chciało sie jej rozerwać? Okazało się, ze sunia jest chora - szereg kosztownych badań, i diagnoza - poważna arytmia serca, stan zapalny jamy ustnej (cale korzenie zębów pod ropą), stan zapalny w uszach, kanały słuchowe zarośnięte polipami, guzy na płatach mlekowych, narośle w pochwie. Suka bardzo wyniszczona. Jednym słowem TRAGEDIA! W sumie od czasu kiedy u nas jest (26.12) wydałyśmy na jej leczenie ponad 400 zł., a to niestety początek. Szacowany koszt leczenia suki oczywiście w zależności od poprawy stanu zdrowia, może wynosić nawet parę tys. złotych. biorąc pod uwagę ile teraz leków dostaje, a niestety w obecnym stanie sunia nadaje sie 'tylko pod nóż' - o ile uda sie serce doprowadzić do porządku. Niestety weci nie powiedzieli dokładnie ile co będzie kosztować, no ale można sobie łatwo policzyć zabiegi jakie powinny być wykonane: - 'renowacja' szczęki- po zębach górnych zostały tylko korzenie, pod ropą, tylko do usuwania, dolne może da się jeszcze uratować... - powiększanie kanałów słuchowych i wycięcie polipów- cokolwiek by to nie oznaczało, ma byc wykonane wraz z ząbkami... - wycięcie guzów na płatach mlekowych - sterylizacja z usunięciem narośli w organach rozdrodczych To zabiegi o jakich poinformował nas wet, a co jeszcze wyskoczy - dobre pytanie... Narazie samo serce i jego leczenie kosztuje krocie, szczególnie, ze tymczasowo musiałyśmy zmienić lecznicy i już nie ma 'po znajomości' - no cóż... Sunia jest na DT u osoby, która zgodziła sie ja przyjąć niestety odpłatnie, koszt hotelowania to 180 zł. miesięcznie. Czy to wiele za życie Suzi? Proszę o wszelką pomoc, dla nas cholernie ciężki okres To zdjecia suczki jakie udało mi się zrobić... To zdjecia suczki jakie udało mi się zrobić... Suzi Wplaty: 200 zl. -wemalo 20 zł. - mimiś 25 zł. - mimiś -bazarek (wykrywka) 30 zl. - mag602 50 zl. - Poker 50 zł. - Katarzyna Anna M. (Warszawa) 20 zł. - agusiazet 50 zł. - K. MONIKA (SOSNOWIEC - PUNKT KSERO) 20 zł. - Żabusia 200 zł. - K. Monika (SOSNOWIEC - PUNKT KSERO)/ 21.01.2009 20 zł. - funia 13 zł. - bazarek (patusia0922) 50 zł. - ANULA195555 15 zl. - Magda M. (kolczyki) 5 zł. - bazarek (minika083) 38 zł. - bazarek (Yana) 11 zł. - bazarek (potoczanka) 6 zł. - bazarek (beba) 10 zł. - bazarek (Asiaczek) 20 zł. - bazarek (maciek84) 16 zł. - bazarek (Aska7) 15 zl. - Od Żabusi z bazarku ceramicznego 15 zł. - bazarek (Jo37) 20 zł. - bazarek ceramiczny (figa33) 10 zł. - bazarek ceramiczny 50 zł. - od JOMY 20 zł. - allegro cegiełkowe NR 1 (Malone_2006, indyr) 15 zł. - 01maria01 (przekierowanie od Hagera) 30 zł. - Kasia (luty - przekierowanie od Hagera) 100 zł. - K. MONIKA (SOSNOWIEC - PUNKT KSERO) 36,50 - od Żabusi (+13,50 dostał Kojak) 200 zł. - pozostałość po Hagerze Wypłaty: - 287 zł. - badania (przelałam DT) - 60 zl. - koszta jedzonka, benzyny itp. (od 26.12) - 174 zl. - DT (do końca stycznia) - 14,50 zł. - leki (5 tabletek Aniclindan 13.01.09) - 14,50 - leki ((5 tabletek Aniclindan 19.01.09) - 40 zł. - zeskrobiny i wizyta - 20 zł - telefony w sprawie leczenia Suzi - 190 zł. - DT (luty) - 20 zł. – szczepienie p/w wściekliźnie SALDO KOŃCOWE: 560,50 Serdecznie dziekuje Pani Monice z PUNKTU KSERO w SOSNOWCU, która bardzo nam pomaga!
  9. Witam :) I co tam u Pani? Jakoś się zmienił bilans tymczasowiczów? Aga poszla do domku tak, bo nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam no i przyszła moja staruszka, cos jeszcze? Jak tam moja staruszka? :( ILe zostało już wydane na badania? Prosze o wiadomosc tutaj, bo chce móc pokazac pewnym osobom - moze ktoś pomoże - ja niestety nie jestem w stanie pokryć kosztów, ale postaram sie skołowac pieniażki... Jak się ona czuje?
  10. Widzi Pani - mowiłam, że raz pmogę ja Pani, a innym razem Pani pomoże mnie - nie trzeba było dlugo czekać, dziękuję ;*
  11. [QUOTE]Przesyłam fotki Uszatka - samca w wieku 2-3 lat (ocena lekarza weterynarii).Jego waga ciał wynosi 8,4 kg. Biedaka mam u sibie od 18.12.2008r. Zostałam zawiadomiona telefonicznie o rozgrywającej się tragedii w Tarnowskich Górach na Osadzie Jana. Duże bezdomne psy gryzły go - próbował się bronić ucieczką. Wpuściła go na swoją posesję starsza Pani. Wymyła ze krwi i zadzwoniła do mnie. Przyjechałam i natychmiast udałam sie z nim po p/pomoc do weta. Lekarz stwierdził,że rany są stare nieustannie odnawiane przez ponowne pogryzienia. On był długo bezdomny. Ropiejące rany są tego świadectwem . Został w lecznicy poddany leczeniu - wolontariuszka z Bytomia Miechowic przywiozła dla niego szelki i troche grosza na leczenie ( bo p/pomoc była na krechę). Nie oddałam go do schroniska , ponieważ w tyn stanie nie miał szanse na spokojne życie. Nadal istniała groźba ataku ze strony innych psów. Na ogłoszenia prasowe o znalezieniu Uszatka nie ma odzewu.Porozsyłałm maile z fotkami do schronisk. Rany goją się dobrze!!! Piesiu jednak boi sie dużych psów. Potrzebuje dużo czułości.Pragnie pieszczot - widać to na zdjęciach. Jest bardzo grzeczny, ustępliwy względem innych psów. Wykonuje wszystie polecenia. On musiał kiedyś miećm dom. Widać to po jego zachowaniu.Sam wskakuje do samochodu, lubi wylegiwać się na fotelu - za potrzebą podchodzi do drzwi! Co do wyżywienia - to sądzę,że bezdomny żywił się odchodami innych zwierząt. Ma taki odruch na spacerach, a po odrobaczeniu wyszło z niego dosyć sporo "nieproszonych gości" (pasożytów). Z miski je bardzo ładnie. Mleko lubi pić. Je mało za to często (5xdz). Przy takim przegłodzeniu częste posiłki w małych ilościach są zalecane przez lekarzy. [/QUOTE] TO mail od p. Magdy w sprawie Uszatka - aktualizacja tymczasowiczów na str 1 ;) [IMG]http://images33.fotosik.pl/429/d1dd0a29a6ea7fafmed.jpg[/IMG] [IMG]http://http://images44.fotosik.pl/43/a95855b40df55671med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/308/1f8dcdb8b4aaa4e0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/43/a0e29c6d3736f02bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/43/3475d3a36471f923med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/43/cf86708be65e9aecmed.jpg[/IMG]
  12. [quote name='mmlasowice']W tej chwili odjechała z mojego DT BISZKOPTOWA SUNIA. Została wyadoptowana na podstawie rekomendacji Pani doktor wet. z Lecznicy w której leczę moje psinki. Jest duplikatem suni wypoczywającej za TM. Nowi właściciele byli bardzo chojni. Pokryli koszty szczepień i dorzucili na leczenie pogryzionego Uszatka. Pragnę takich szczęśliwych adopcji dla pozostałej u mnie Neli i Uszatka.[/QUOTE] Kopiuje z wątku szczeniaków...
  13. [quote name='mmlasowice']BoUnTy - szanuję Cię za Twoją skromność!!! Mało mówisz - dużo robisz!!! Szukam takich ludzi do współpracy - żniwo wielkie tylko robotników mało!!![/QUOTE] :oops: Miło mi, ale może z takimi słowami poczekajmy aż współpraca się rozwinie i poznamy się troszke lepiej :p
  14. [quote name='mmlasowice']Nowe rodziny są bardzo zadowolone z Misia i Nerusia. Moje przerażenie i strach o reakcję na kolejne nowe miejsce pobytu było nieuzasadnione. Nawet Neruś bojący się kobiet aklimatyzuje się bez problemów.Jedynie nie można na razie odpiąć mu smyczy- spaceruje ciagnąc ją za sobą.Powodzenia maluszki- nastał koniec waszego smutku!!! [B]Dziękuję BoUnTy za pomoc - gdyby nie Ona - Misiu i Neruś nadal czekali by na swoje domki!!!!!!!!!!!!!!!!!!1[/B][/QUOTE] Bardzo się ciesze, że tak dobrze trafili :multi: A co do mnie, to ja nic takiego nie zrobiłam :oops: Jesli mogę to służe - w końcu po to tutaj jesteśmy, z powodu jednej idei, niestety w dobie dzisiejszych czasów nawet dogomaniacy zapominają, że jesteśmy tutaj po to aby pomagac, a nie aby żreć sie nawzajem :) Ja pomogłam teraz, kiedyś Pani pomoże mnie - ja wierze w to, że wszytsko to co robimy kiedyś do nas wraca - karma? Dlatego chętnie pomagam jak mam takie mozliwosci ;) Tym razem akurat udało mi się troszkę na uszkach stanąć, a jak bedzie dalej - czas pokaże, może i na kolejną akcję da się innych Pani podopiecznych wkręcić... :)
  15. Pilnie psoszukiany dt na czas 26-08.01!!! Ja nie moge mieĆ 4 psÓw w bloku!
  16. Nero pojechał do domku do Dąbrowy Górniczej!:multi:
  17. [quote name='mmlasowice']Z Misiem ruszam jutro do Silesii dzięki uprzejmości Aguski[/QUOTE] To ja jako pierwsza poinformuje, że Misio był jednym z pierwszych psiaków jakie znalazły dom - oby szczesliwie ;) A Nero wlasnie teraz jest pewnie z P. Magdlą w Silesii - moze i do nieo słoneczko sie uśmiechnie? :)
  18. [quote name='haarfa']moze odzew jest , ale niestety odpowiednich ludzi brak........[/QUOTE] Kurcze.... a jak toz tymi swietami wygląda? Ma gdzie zostac?
  19. I jak? ;) Jakiś odzew z ogłoszeń?
  20. Czyli rozumiem, że bilans na dzień dzisiejszy - to psiaków 5 sztuk? Nela, biszkotowa córka Neli, Agula alpinistka, Nero i Misiu? Coś pominęłam? :)
  21. Doszlam do wniosku, że po godzinie 15 jestem w stanie odbierac telefony z ogłoszeń, wiec mozna mnie do paru ogłoszeń dać: gg: 3949314 e-mail: [email][email protected][/email] tel. 600-044-591 ale prosiląbym do nie wiećej niż 5, bo mój czas jest graniczony i wraz z moimi podpiecznymi i Hagere by mnie przerosło - nie zapamietałabym wiekszej ilości informacji o psach... Jednocześnie nie bee w stanie zajmowac sie pilotowaniem sprawy danego psa - moge zrobić przesiew domku i kierowac do kogoś z katowic - po prostu byłoby to dla mnie fizycznie niemozliwe...
  22. Super - czyli co? Sćiagnąc Spajka i Bąbla z pierwszej strony? :) Niestety ty razem nie udało mi się załatwic miejsca na akcji w SCC dla Pani psiaków, próbowalam gdy 1 miejsce się zwolniło, ale fundacja zdecydowala, ze przywozi swoje 3 psy... Przykro mi bardzo :( Ale może następnym razem sie ua - akcje sa comiesieczne...
  23. [quote name='maciaszek'] [U]P.S. Ponieważ pytaliście o to wielokrotnie to donoszę, że karma z Bewetu dotarła. Przybyła pocztą i było jej ok. 100 kg :). [/U]Przelałam BoUnTy 27,05 zł ([U][URL]http://www.dogomania.pl/forum/11376980-post997.html[/URL][/U]) za rozmowy telefoniczne w sprawie Hagera. Mamy teraz na koncie [B]1127,35 zł[/B].[/QUOTE] Dzięki za kaske, a jak schronisk zareagowało na tyyyle karmy? ;) Byli uprzedzeni? chyba nie, bo to w końcu aki okres, ze każdy by się zniechecił?
×
×
  • Create New...