-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BoUnTy
-
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Jesli o mnie chodzi to: [TABLE="class: cms_table_MsoTableGrid"] [TR] [TD]c) Czy w ciągu dnia jest ktoś stale obecny w domu, kto będzie opiekował się psem? Zrozumiałabym to tak, chocby to był obowiązek i pomyślałabym 'taaaa jasne, wsadź sobie kobieto tego psa w d***, może mam zrezygnowac z pracy i zbierac leśne zioła, żeby mieć na swoje utrzymanie, bo chce pomóc jakiemus psu?" [/TD] [/TR] [/TABLE] [COLOR=#3e3e3e]b) Ilość pokoi (metraż), piętro(czy jest winda?)[/COLOR] [COLOR=#3e3e3e]To pytanie tez mi sie nie podoba. Po co winda? Toż to pies łapek nie ma? (Co innego bassety, jamniki itp., bo to psy z tendencjami do wypadania dysków, ale w innych przypadkach uważam to pytanie za zbędne - straszy). Ilość pokoi, nie wystarczy okreslenie -małe/duże? Bo ja osobiście tez nie miałabym ochoty się spowiadać z metrażu i stanu majątkowego (a mam 75m2), bo co to kogo ochodzi? A moze ktos użyje to przeciwko mnie? W końcu włamania itp. - nigdy nie wiadomo kto jest po drugiej stronie. Zasada ograniczonego zaufania <ludzie mają różne schizy) No i kwestii typu dzieci (może nie doczytałam), typu 'co jesli pies pogryzie, nasika itp.', [/COLOR] -
Dziś odkryłam nowe smutne talenty Sonika... Kolejne zastrzyki, kolejne mazidełka, chłopak już mnie nie lubi. Ząbkami świeci, ale bez przesady. Ufa mi, ale sie boi. No i siedzimy pod ściana na środku boksu i chciałam mu jajka popryskać alumem, i jak wcześniej myślałam, że Tajson po prostu jest charakterny, niezsocjalizowany i nie był bity, tak teraz zaczynam myśleć, że może nie do końca. Prysnęłam alumem i Sonik sie przestraszył. Nie rzucił się z zębiskami na panią, bo przecież nie można, dlatego podjął działania pt."Odwrót taktyczny". Ze środka kojca (pod ścianą_) ruchem dżdżownicy (nie, nie jak czołgający pies, on sunął jak dżdzownica) podczołgał się w kąt i trzęsąc się zastygł przylepiony na płacko do podłogi. Serce mi zmiękło... Zaczęłam do niego mówić, ciepło, miło. A Sonik nic... 0 reakcji. Patrzył wyciągnięty w pubkt przed sobą, jakby przyglądał się czemuś w oddali i olał mnie całkowicie. Ja mu dyg, dyg palcem - najpierw w klosz, później w mordeczkę, później pogłaskałam go, a pies nadal wlepiony spojrzenie w jeden punkt jakby mówił "Nikogo tutaj nie ma, uspokuję się, nic się nie dzieje, to tylko ci się wydaje, nikogo tutaj nie ma'. Tyle smutku i strachu to już dawno nie widziałam. Nawet gdy usiadłam centralnie przed nim, przed jego nosem, glaskłam go (!) po kicholku to on nic, jakby zamknął sie we własnym świecie. Coś jak dobrze wyćwiczony autyzm na zawołanie. Powiedzcie mi, co robie nie tak? On sie cofa, z dnia na dzień bardziej. Długo tak nie wytrzyma w warunkach schroniskowych ;( Smutno mi się robi, jak mysle o tym dzisiejszym jego zachowaniu. On sie wydawał bardzo silnym psychicznie psem, a tymczasem teraz, gdy już mi zaufał pokazuje, że siła wynikała tylko i wyłącznie z paniki... Teraz wie, że nie powinien mnie atakować, że to złe, boi sie konsekwencji i w efekcie pokazuje swoje słabe punkty...
-
[quote name='Diabełek']Aga jak by Majk znalazł dom to kwotę która uzbierałyśmy bym przeznaczyła dla tego trudnego faceta :) Jak się cioteczki zgodzą ;) Obecnie zbieram fanty w tym miejscu bedzie bazarek - zapiszcie sobie ten watek 30 % idzie na Taysona :)[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243585-Zbieram-fanty-na-bazarek-dla-Majka-i-chorych-psiak%C3%B3w-na-nu%C5%BCyc%C4%99[/URL][/QUOTE] Dziękuję Kasiu, no ja cały czas śledze losy tych moich psiaczków, ale doby mi brakuje. Jestem z nimi mentalnie. A może skusi się ktoś na śliczną morelową pudliczkę?
-
Ahhh grunt to kolacja po całym dniu ciężkim od pracy... Ciotki dziekujemu z Tajsonkiem za zainteresowanie. Sonik niestety coraz bardziej się niecierpliwi, łobuz jeden :( Dzisiaj chciał cioteczkę bountkę zjeść, bo ośmieliła sie mu zastrzyk dać... Ahhh niegrzeczny chłopak... A tak powaznie postraszył mnie solidnie zebiskami, a później ziewał przez godzinę... A jak poszliśmy na spacerek bez kolsza, to już radość pełną parą. Swoją drogą chyba 'coś' go boli, bo sika jak baba ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-mfXmxrmmOj0/UZuoWlheflI/AAAAAAAAATs/ezCeDMGafxo/w545-h409-no/DSC_1275[/IMG] Grunt to dobry wypas... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lpzCoDv3SMo/UZupLIK2m5I/AAAAAAAAAT4/xdYpcm5pmBU/w545-h409-no/DSC_1265[/IMG] Oczywiście zaszłam do Tajsonika zaraz z rana (o czym świadczy rosa na pyszczku) i co widze. Kołnierz rozwalony i Sonik z miną niewiniątka udaje, że nie wie o co mi chodzi i dlaczego krzyczę, że jajka mu utnę (muhahaha a raczej to co po nich pozostało ;P) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5xEaM1q-jEc/UZu7SM2CoWI/AAAAAAAAAUY/pXLiucj5DTk/w545-h409-no/DSC_1250[/IMG] No same zobaczcie - czy te oczy mogłą kłamać? On nie wie przeca nic o kolnierzu i o tym, że powinien byc w całości... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zQn40R92K6U/UZu67NOQ7pI/AAAAAAAAAUI/IYsCmLA-9F0/w545-h409-no/DSC_1255[/IMG] Wiercid*pek jeden... Na pożegnanie profil seryjnego mordercy i krwiopijcy jakich mało ]:-> [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Ot_007FZwEQ/UZu7Fx7ABCI/AAAAAAAAAUQ/t56xuwtHhHc/w545-h409-no/DSC_1253[/IMG] [SIZE=6]Błagam o pomoc dla Sonika...[/SIZE]
-
Sonik z rana wita się z cioteczkami. Postaram się mu dzisiaj jakieś zdjęcia zrobić i mam nadzieję, że nikogo dzisiaj nie zeżarł - dostał mniejszy boks - zamknięty, żeby zakażenie się nie wdało od siedzenia w kałuży, no ale nie ma też dokąd uciec jak pracownicy boks będą myli i to jest duży problem...
-
Ale nie moge go wyciągnąć od tak - bez zabepieczenia. Bazarki ratuja sprawe kryzysowo, ale nie sa pewne... :( narazie reszta pracowników wie, że od Tajsona daleko i jak coś przy nim robić to tylko ja, no a co jak będe mieć wolne? Nie będzie nakarmiony, bo jełop w kloszu jeść nie potrafi? Tajsonik zjadł sobie znów szwy, bo nie da sobie nikomu przy sobie nic zrobić, a rozerwał kołnierz w nocy - czekali na mnie, az przyjdę i zajmę się 'swoim pupilkiem'. Toż to menda jerychońska. Człwoeik tak się stara, a on takie rzeczy robi. Dostał dzisiaj leki przeciwbólowe, jajeczka posmarowane mazidełkiem, popsikane sreberkiem. Ale jak ślicznie się marszczył na nosku jak mnie rano zobaczył. Gdyby mógł to by mnie zasztyletował - bardzo sie ucieszył na fakt, że znów przyszła męcząca Pani, ale po spacerze i kiełbasce sie rozchmurzył... Ahhh mój dzieciaczek. Mamy kolejny postep. Dzisiaj Sonika myk i pod łapki i do góry, ażeby pani doktor mogła popatrzeć na kuku jajeczkowe. No i Sonik grzecznie pozwolił sie podnieśc, a i nawet pomacac sobie dał, i przewrócić na plecki. A że później dziab Pania po ręce.... ahhh... wzięłam go na bok na rozmowe i powiedziałam, że narazie go nie wyzdradze, ale ma sie pilnowac jełopek, bo co jak Pani będzie miec PMS'a i udziabie go w odwecie też w ucho? ;) Od razu podziałało... chyba nie lubi być gryziony po uszach... ]:-> Sonik nie ma FB
-
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
BoUnTy replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
Boże, to już 3 taka informacja od moich maleństasów w ciągu miesiąca :( Myslę, że była sczęśliwa... Dziękuję zuzlikowa za wiadomość... -
Ciotki zapraszam Cię na pilny wątek Tajsona - psa w typie szpica wilczego, dla którego schronisko oznacza eutanazje... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci[/url] Proszę chociaż o podrzucane i rozsyłanie znajomym. Tajson ma mieć szansę na lepsze życie, mało który psiak ma takie szczęście. Pomóż... Pozdrawiam, BoUnTy
-
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
BoUnTy replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
Ciotki zapraszam Cię na pilny wątek Tajsona - psa w typie szpica wilczego, dla którego schronisko oznacza eutanazje... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci[/url] Proszę chociaż o podrzucane i rozsyłanie znajomym. Tajson ma mieć szansę na lepsze życie, mało który psiak ma takie szczęście. Pomóż... Pozdrawiam, BoUnTy -
Razem ze mna pomogliście Frani, dlatego pozwalam sobie osmielic sie prosic o pomoc dla Tajsona - psa w typie szpica wilczego, dla którego schronisko oznacza eutanazje... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci[/url] Proszę chociaż o podrzucane i rozsyłanie znajomym. Tajson ma mieć szansę na lepsze życie, mało który psiak ma takie szczęście. Pomóż... Pozdrawiam, BoUnTy
-
Ciotki zapraszam Cię na pilny wątek Tajsona - psa w typie szpica wilczego, dla którego schronisko oznacza eutanazje... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci[/url] Proszę chociaż o podrzucane i rozsyłanie znajomym. Tajson ma mieć szansę na lepsze życie, mało który psiak ma takie szczęście. Pomóż... Pozdrawiam, BoUnTy
-
Bardzo mi przykro. Ecia podbiła moje serce przez te krótkie parę chwil kiedy była u mnie :( Ale tak musi być. Eciu byłaś wspaniałym psem - do dzisiaj widze Twoje wielkie fafle na moich kolanach, i tego Pana co krzyczał w autobusie, że jak mogłam psa do takiego stanu doprowadzić. Dzięki swoim nowym ludziom miałaś to czego wcześniej brakowało... Pozwalam sobie tutaj napisać, gdyż Sonik to pies z tego samego schroniska, z któego wyciągałam Ecie. Może ktoś z Was pomoże mu, tak jak ja kiedyś na jeden telefon pomogłam Eciosławie? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przerażony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pomóżci[/URL] Proszę chociaż o podrzucane i rozsyłanie znajomym. Tajson ma mieć szansę na lepsze życie, mało który psiak ma takie szczęście. Pomóż... Pozdrawiam, BoUnTy
-
[CENTER][B]dobra wiadomość! Właśnie zadzwonił do mnie Magda - ten dom tymczasowy - jakby wiedział, że o nim myslę, bo poprosiłam o czas, bo nazbierać 450 zł. To dużo i potrzebuję czasu, ale żeby miejsce było zaklepane i co? Dostałam odpowiedź, że z racji sytuacji nie chcą aż tyle za dt, [SIZE=4]a tylko 300 zł. (w tym jest wliczona karma - nie liczy się tylko opieka wet). Myślę, że to bardzo dobra cena[/SIZE]! [/B][/CENTER]
-
Niet, nie rozmyślił się, cały czas mówimy o tym samym DT płatnym - ale Tajson to naprawde trudny pies i DT będzie mu musiał poświęcić troszkę czasu na zapoznanie zanim go wexmie. Niestety do spotkania nie doszło bo Tajson na CITO pojechał zamiast na spotkanie to do lecznicy bo zjadł sobie szwy pokastracyjne i bardzo źle się czuł. O ile rana sama by się przy takim cięciu i opiece zziarninowała, to Tajsonek cierpiał, przeszkadzała mu rana, więc trzeba było zaszyć ;) Pani wet po pracy pojechała z akcji (bo to była akcja adopcyjna) z nim do lecznicy i zszyła mojego łobuza. Ten DT chce go poznac, ale gdy Tajsonik poczuje się lepiej. Sonik to łobuziak ;)
-
Dzięki ciotki za przybycie. Proszę o pomoc w rozsyłaniu wątku. Ostatnio wprzychodze do pracy i słyszę od drugiej techniczki: - Wiesz co ten Twój piękniś zrobił? - coo? Nie mów, że kogoś pogryzł... (serce w gardle) - Nooo tak, nie to znaczy nie rzucił się mi między nogami do wyjście. Uciekł z boksu i poleciał pod bramkę czekając aż go zapnę na spacer. Zapięłam go i poszliśmy na spacer, a później pięknie wrócił do boksu... - ufff... No ale wczoraj, jechał poznac sie z DT - chcieli zdecydować, czy napeweno dadzą sobie z agresorem radę. No i co? Telefon ze schroniska 'naurzuciłam mu tylko linke na szyję, nie założyłam obroży i kagańca bo chciał mnie pogryźć :( I to zła informacja, wsiadłam na rower i szybko pojechałam na miejsce spotkania z DT, żeby psa wypakować, założyć kaganiec, bo inaczej mógłby cos nawywijać. Poświęcam mu każdą wolną chwilę, ale wiem, że w schronie źle to się skończy. Prędzej czy później coś nawywija :((( A ja go wziąć nie mogę. Dożyca to 5-latka, sprawa jest w prokuraturze o znęcanie się więc narazie nieadopcyjna, a dodatkowo sika pod siebie. Kto weźmie takiego psa? :((( Nawet kryzysowo nie mam co z nim zrobić...
-
On 'TAKI' nie jest. Pokochał mnie nad życie i wiem, że nie zrobiłby mi krzywdy. Swoją drogą pięknie jeżdzi samochodem w nogacvh pasażera - widac, że ktos go tego nauczył. On po prostu reaguje agresją na zbytni napór psychiczny, ale nie boi się gdy komuś zaufa. Dzięki mdk8 ;* Zawsze to dobry poczatek. Ja deklaruje 30 zł. miesięcznie.
-
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Cioteczki przy okazji zapraszam na wątek Tajsona. Psa, który nie ma szans w schronisku. Proszę o rozsyłanie wątku. Bede bardzo wdzięczna, bo to dobry chłopak... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci?p=20864519#post20864519"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci?p=20864519#post20864519[/URL] No i oczywiście ściskanka dla Majkusia. Ciotka czyta, czyta, odwiedza, cieszy sie, ale niestety fizycznie moja doba trwa tylko 25h. Nie pisze bo nie daje radę :( -
Szlag mnie trafi z tymi zdjęciami... Próbuję je dodac i ciągle mi się komp zawiesza... Cioteczki prosimy o pomoc dla Tajsona, nawet 5 zł. deklaracji sie liczy! Wiele razy pokazałyśmy, że możemy! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tlimX3e4XzA/UZfHXI9EP-I/AAAAAAAAATY/iYP1H2x1m9w/w543-h407-no/DSC_1156[1].JPG[/IMG]