Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Wpłyhnęły wpłatu: - 35,52 zł.- BoUnTy (<wstydnis> wszytsko co miałam) - 20 zł.- bella51 (maj/czerwiec) - 10 zł.- mdk8 (maj) - 10 zł. - ewu - 30 zł. - Maciaszek (jednorazowe) - 20 zł. - Maruda666 --------------- 125,52 Cioteczki, dziekuję ;***
  2. Dziękuję Maciaszku, wpłate Belli 20 zł. - też otrzymałam ;)
  3. Dziewczyny proszę nadal o rozsyłanie wątku :( Nadal tkwimy w martwym punkcie - 95 zł. deklaracji miesięcznych :( Ja dorzucam jednorazowo jeszcze 5 zł. i szperam za rzeczami na bazarek, ale potraktuje go jako rezerwę... Błagam pomóżcie... Może ktoś założy wydarzenie FB? Będę wspoładminem, ale ja nie potrafię tego zrobić :(((
  4. Ojjj wczoraj poległam jak tylko weszłam do domu. Od 3 dni gorączka mnie nęka i angina ostro, więc i nie mialam siły na komputer. Wczoraj Tajson był na spacerze z wolontariuszką - był grzeczny jak aniołek ;) A później obrazony na Panie przez pół dnia... ahhh... i to wszytsko przez jeden spacer? Wchodze ci ja do boksu i begnie Tajson przez drzwiczki z rozbebeszoną mordą szczekając wniebogłosy by odstraszyć intruza (to i tak postęp po siedzeniu zwiniętym w kłębek w kącie boksu), no i nagle STOP...ahhh to Pani... no i co? W tył zwrot na pięcie, myk przez okienko i Sonika nie ma. Ja tutaj ze zdartym gardłem produkuje resztakmi sił 'Sonk, Sonik, no chodź do mnie', a tutaj tylko krzywe spojrzenie przez okienko i Sonika ni ma... Zadziorny chłopak - jego charakterek jest wręcz uroczy. Jak tu go nie kochać?
  5. [quote name='ewu']Dziewczyny sorki ale mam za dużo psiaków na głowie i tam , gdzie tylko mogłam dać skromną deklarację i fizycznie nie mogę pomóc, nie jestem w stanie czytać wszystkich postów. Dajcie mi znać na pw od kiedy i na jakie konto należy wpłacać na Tajsona:) On jest tak piękny ,że powinien startować w wyborach "mister dogomanii":):):)[/QUOTE] Wysłałam do wszystkich zainteresowanych PW z nr konta. Wszystko będe rozliczać w pierwszym poście. Reszta jak w PW.
  6. [quote name='bela51']Moze niedługo bedzie mozna ogłaszac Tajsona ? Mam wykupiony pakiet ogłoszen, moge mu ofiarowac, jesli napiszesz tekst.[/QUOTE] Izo - myslę, żźe tak, ale nie w tym momencie ;) Boję się, że naazie jeszcze brakuje mu wiele w socjalizacji, a jest na tyle ładny, że może trafić do domku, który nie poradzi sobie z jego charakterkiem. Trzeba go wysłać choćby na chwilę do domowego DT, żeby móc stwierdzić jak pies zachowuje sie poza kojcem. Wiesz, mnie Sonik widzi codziennie, coraz lepiej reaguje na obcych, ale to nie daje gwarancji, że w domu nie będzie złośliwy i nie bedzie chciał za bardzo dominować. Szukane domu psu z takimi problemami zanim nie przeswieli się go na wylot może poskutkowac tylko tym, że wróci szybciej niz znajdzie dom z łatką 'pies dotkliwie pogryzł własciciela". On mus najpierw poznac, że ludzie sa OK i oswoić sie z sytuacjami typu goście w mieszkaniu itp. - czyli trzeba w niego włożyć jeszcze mase energii.
  7. HOp Tajsonku do gory. Zapraszamy na bazarek! A swoją drogą Sonik nauczył się dawać buzi, i wczoraj powalił mnie na ziemie dając całusy i prosząc o wyjście na spacer. Pes nie do poznania - a nadal mam przed oczami tą wlochatą kulkę zwinięta w kłębek w kącie boksu...
  8. Niestety tak. 7 czerwca 2011 "[COLOR=#444444][FONT=Verdana]Witam po długim czasie, niestety mam przykrą wiadomość. Dolcia od nas odeszła we wtorek 2 sierpnia. Bardzo źle znosiła ubiegłe upalne lato i jesienią bardzo się "posunęła" wiekowo, przestała mnie obszczekiwać przy gotowaniu w kuchni, już nas nie witała merdaniem ogonka, dużo gorzej widziała. Pani fryzjerka powiedziała, że już bardzo ciężko było ją strzyc, gdy ją kąpałam nie wytrzymywała kąpieli więc kąpałam ją na leżąco. Od stycznia tego roku ubieraliśmy jej pieluszki, najpierw na noc, potem cały czas gdyż siusiała w domu, nawet nieraz i kupę "zrobiła" pod siebie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Może nie potrzebnie przedłużaliśmy ten moment, ale nie potrafiłam się pogodzić z uśpieniem pupilki, jak przestała chodzić, wiedziałam, że już pora ją pożegnać.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Dolunia pozostanie w naszej pamięci, jako "śląska" charakterna sunia, nasza kochana psiczka... Pochowana jest na naszej działce, gdzie w przyszłości planujemy wybudować dom, więc zawsze będzie przy nas...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]P.S.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Drugi nasz piesek też za nią tęskni, przez dwie pierwsze noce po śmierci Dolly, Emi sikała w domu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Pozdrawiam,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Sylwia Nowosadzka"[/FONT][/COLOR] Zapraszam na wątek T"Eurasiera" Tajsona - ktory nie ma szans na przeżycie w schronisku... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243484-Przera%C5%BCony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pom%C3%B3%C5%BCci/page4[/URL]
  9. [quote name='Carrie i Tequila']Cześć chłopaczku :) Podczytuję watek i mocno trzymam kciuki.[/QUOTE] Dziekuje za zainteresowanie - ciuki na wage zlota ;)
  10. [quote name='bela51']Aga, ale Ty umiesz robic ogloszenia ( ja niestety sie nie nauczyłam ) to moze ogloszeniowy bazar ?[/QUOTE] Izo chętnie, ale wiersz jak to u mnie jest - wychodze do pracy o 6, a wracam po 20 nie mam kiedy :((( Gdybym miała więcej czayu, a tak 2 etaty dają popalić... :( No a og godzinach pracy to a to plakaty, a to cos na nadgodziny, jakieś ogłoszenia. Uruchomiłam wolontariat - jestem koordynatorem, więc ciągle na telefonie itp. Wlaśnie teraz rozmawialam w sprawie pudlicy... ehhh... ja nie mam czasu zjeśc normalnie obiadu, a co dopiero poświęcic paru godzin na pakiet ogłoszeń... Gdybym u siebie na sklepie miała intertnet... ale niestety :(
  11. [quote name='bela51']Wszystko tak fajnie wyglada, tylko ze ciagle brakuje kasy :-([/QUOTE] Niestety. Ja juz pościągałam kogo mogłam :( Nawet bazarkami nie mam jak bazarkami sie poratować. Ale Sonik na szczęscie udaje grzecznego narazie. Znalazłam na niego recepte - żarcie - Sonik głodny Sonik zły - musi sie najeśc na spacerze, żeby nie fikać ;>
  12. A ja muszę napisać, że jestem miło zaskoczona. Wyjeżdżając do pracy okazało się, że p. Magda chce się do mnie dołączyć, żeby lepiej poznać Sonika. No i przyjechała ze mną. Spędziła z Sonikiem godzinkę. Chłopak dostał kociokwiku, gdy ją zobaczył - polubił długie spacery ;) No i ponoć bardzo ostrożnie przechodzi przez ulicę, zatrzymuje się na pasach, a jak tylko może przejśc to robi szybkie siup przez pasy i idzie dalej. Do ludzi nastawiony z ciekawością, nie agresją, ale w bliższym kontakcie sie wycofuje. Co jest fajne, nie zje kiełbaski z rąk osoby dla siebie obcej - tylko od Pani weźmie, no i teraz p.Madzi. Musi ufać, żeby dać się nakarmić. Bystry chłopak ;) A jak się cieszył ze spaceru ;)) No i dzisiaj ściągneliśmy kosz juz mam nadzieję na stałe. Troszkę z musu, bo już 3 rozbroił na amen, ale nie interesował się wogóle już jajkami, więc myslę, że już będzie grzeczny. A przynajmniej mam taką nadzieje. Bardzo się cieszę, że p. Magda nas odwiedziła, to znak, że zalezy jej na zwierzakach, a nie na 'biznesie', a nie tak jak niektóre hotele, z którymi ostatnio mieliśmy problemy (diabełek i iza wiecie co mam na myśli). Cieszę, się, że Tajson został zaakceptowany, a powiem, że p. Magda po cichu zastanawia się nad koleżanką dla Sonika, jako towarzystwo. Ma na oku sliczną, ale przestarszoną suczk e ogarowatą lub sunieczkę, młodziutką, która neistety po długim zapaleniu jamy ustnej ma odsłonięte całe trzonki zębowe i sa całe ząbki do usuniecia, ale w warunkach schroniskowych taki zabieg jest niemozliwy. Mysle, że Sonikowi towarzystwo wyszłoby tylko na dobe... Mam nadzieję, że nam sie uda go wyciągnąć, bo naprawdę wydaje mi sie, że kolejnej takiej szansy chłopak nie dostanie... p. Magda zakochana w Soniku ;) Mówi, że lubifacetów z charakterem ]:->
  13. Bardzo si ciesz. Dla uspokojenia dodam, że Majk nadal jest zaczpipowany na mnie i może niech tak zostanie??? Co o tym myślicie? Ja uważam, że dom kojcowy wcale dla niego nie jest zły, on w mieszkaniu by się duził, a ogórd duży to cos dla niego. Nie mówiąc juz o tym, że skoro Pan ma owce i to ładne, to znaczy, że dba o nie, bo owce są bardzo podatne na choróbska, wymagają stałego nadzoru weterynaryjnego jako stado gospodarskie, więc i weterynarz przyjeżdża przynajmniej 2 razy w roku ;> A wiadomo owce i problemy z trawieniem to niemnal codzienność, a one nawet kraników nie mają zainsalowanych w zołądkach (jak mniemam po zdjęciach), więc to wskazuje na to, że Pan dba. No i sama sunieczka ładna i wypasiona bym rzekła. Raczej przy tylu h ziemi nie można powiedzieć, że gruba bo ruchu nie ma ]:-> Życzę Majkusiowi jak najlepiej, no i mam nadziję, że i Tajsonowi się powiedzie...
  14. [quote name='Diabełek']Nie , nie Aga ja napisalam że mam 60 zl deklaracji ,ale dałam dzieki pomocy innym rade utrzymac Majka whotelu, zapłacić za leczenie. Tylko czasem czlowiek jest bezradny , bo tyle jest psiaków w potrzebie. Jak Majk zadomowi sie w nowym miejscu i bedzie 1000% pewności że tam zostanie i nic sie nie wykluje to pieniązki przeslę, jak sie ciotki zgodzą na konto TAJSONA :) z tego co zostanie. No i ten bazarek , jak go uruchomię...[/QUOTE] Przepraszam Diabełku, źle to zrozumiałam dlatego w takim klimacie odpowiedz dałam, zrozumiałam, że to wyrzut do mnie, a Ty wiesz, że ja po prostu nie jestem w stanie każdemu pomóc... Wiesz u nas nie ma jeszcze porządnego wolontariatu, 5 wolontariuszy nie ogarnie 250 psów... :(((
  15. Izo - opieke moja ma jak widać. I nie interesują mnie teraz 'inni' tylko to jak TY wspierasz mnie ;) Oczywiście wszytskim bardzo dziękuję - pozwoli lam sobie na tą prywate, bo Iza naprawde od lat mi pomaga. sluzy dobrym slowem, odbiera telefony, doradza, a poczulam, że musze jej powiedziec jak bardzo to doceniam - szczegolnie, gdy lapie mnie zniechecenie... Kasiu relacja na poprzedniej stronie, a a DT chyba zadowlony z Sonika - nie wycofa l sie, a to najwazniejsze...
  16. [quote name='bela51']Sliczny psiak jest z niego. Przy łagodniejszym charakterze, znalazłby dom piorunem.:lol:[/QUOTE] Izo muszę to napisać. Nawet nie wiesz jak dużo dla mnie robisz - tym, że tutaj jesteś i że próbujesz mi pomagać chociaż dobrym słowem. Duże wsparcie mi to daje, i czuję, że moge dac radę... Dziękuję :***
  17. No cóż. Początek z sercem w gardle. Tajson z zębami na kratach z rządzą mordu na p. Madzi. Ale smycz i już humorek się poprawił ;) Ch lopak grzecznie da l się zapiąć, nakarmic przez p. Madzie parówkami. Poszedł z nią na spacer = ale p. Magda twierdzi, że widać, że Sonik myśli o mnie jak o waścicielu - słucha tylko mnie. Ogólnie Sonik byl grzeczny - i klosz mozna bylo zdjac, i zalozyc spowrotem... i kaganiec... Aniołek. A tu obiecane zdjecia... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pFdxnjZb8UQ/UaDheaTKARI/AAAAAAAAAVA/C0nm8PzlD38/w677-h508-no/2013-05-25[/IMG] Tutaj glaskany przez p. Madzie i usmiechniety [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KWhcM8C1dus/UaDhebZxpZI/AAAAAAAAAU8/BcBGsReXq-0/w677-h508-no/2013-05-25[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Sp3PQgV5Wh0/UaDheYFnZyI/AAAAAAAAAU4/fSd9r5ofJKo/w677-h508-no/2013-05-25[/IMG] Dumni z siebie i zmeczeni dlugim spacerkiem... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8NTmlriup30/UaDheYgavvI/AAAAAAAAAVE/53M_1qdvrRk/w677-h508-no/2013-05-25[/IMG]
  18. [quote name='Diabełek']A Majk ma deklaracji 60 zł obecnie ... :( i choc nie mam czasu jestem zmuszona mu bazarki robic... Ech.. człowiek nie jest w stanie każdemu pomóc,[/QUOTE] Czyli twierdzisz, że powinnam odpuścić? Wiesz, to troszkę Twoją wolą wyciągnięcie Majka z hotelu bez zabezpieczenia finansowego - ja dałam wolną rękę, sama chciałaś go pilotować... Ja też nie tyle nie mam czasu na bazarki, co nie mam rzeczy na bazarki i to jest problem - bez tego to ani rusz ;>>> Poza tym nie wyciągam, każdego z 250 zwierzaków, tylko te, które widzę, że jest to konieczne, ale nawet nie masz ile jest psów chorych i specyficznych, które siedzą u nas, ale które przy zapewnieniu odpowiedniej opieki medycznej i warunkow świetnie dają sobie radę.
  19. Od paru dni zabieram się za założenie wątku Tajsonowi... Jednak nie potrafiłam psychicznie sie za to zabrac, gdy każdego dnia boje się co będzie jutro. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tlimX3e4XzA/UZfHXI9EP-I/AAAAAAAAATY/iYP1H2x1m9w/w543-h407-no/DSC_1156[1].JPG[/IMG] Tajson to 4 letni psiak w typie szpica wilczego, znajduje się w jednym ze śląskich schronisk. Niestety jego problemem jest agresja. Rzuca się na pracowników, nie ma socjalizacji. Pomyslicie pewnie 'to uśpić takiego psa'. NIE! Tajson jest psem niezsocjalizowanym, ale nie dzikiem. Na strach reaguje agresją, ale nie jest psem niezrównoważonym - daje jasne sygnały 'mam dosyć, daj mi spokój' to odróżnia go od psów agresywnych. Niestety w schronisku taki pies nie ma prawa bytu. Po pierwsze wpuszcza do boksu wybranych pracowników, po drugie za chwilę bez pracy całkiem zdziczeje, po trzecie nie ma szans na adopcję... Moja przygoda z Tajsonem zaczęła się już na pierwszym obchodzi - szczepienie, czipowani itp., niewielki ok. 15kg piesek chciał wszystkich zjeść. Nie dał się nawet odrobaczyć, nie przyjmował nic 'od obcych'. Szczerze powiedziawszy nie zwróciłam na niego uwagi. Po 10 dniach kwarantanny kolejny kłopot, pies jeszcze dzikszy, próbował pogryźć pracownika. Decyzja - eutanazja. Możecie uznać, że to śmieszne, ale ja widziałam w jego oczach 'coś' co spowodowało, że stwierdziłam, że mogę mu zaufać i nie zje mnie od razu. Sprzeciwiłam się więc, mówiąc 'dajcie mi 2 tygodnie, postaram się nad nim popracować, albo znaleźć mu DT' No i zaczęło się, odkładałam swoją pracę i siadałam z psem w boksie, on na ziemi po jednej stronie, ja na ziemi po drugiej stronie i siedzieliśmy, gadaliśmy - ja głośno, on bez słów. Nie małą rolę odegrały parówki. Napierw rzucane na 2 m, póxniej na metr, następnie na 0,5. No i nagle Tajson przy mojej dłoni. Ale nie, nie mogę się poddać. No i trzymam trzęsącą ręką małą parówkę, a on delikatnie ząbkami myk i ucieka. Wtedy już poczułam, że jest mój. Że już będzie tylko lepiej. No i kolejne dni, karmienie z ręki, niesmiałe pogłaskanie. Coraz śmielsze głaskanie. Namawianie do zakładania obroży. Zapinanie smyczy. Pierwsze spacery. Teraz [po niespełna m-cu pracy Tajson czeka codziennie na spacerki - aż Pani przyjdzie do pracy i zawoła 'Tajson choć się zapiąć'. Tajson wchodzi pięknie do boksu. Tuli się. Robi siad. Uczy się leżeć. Powoli daje się głaskać nie tylko mnie... Niestety każdy dzień to dla nas stres, czy Tajson nie przestarszy się, nie wycofa, nie pogryzie kogoś. Wtedy już nie uda mi się do uratować. Rozwiązaniem jest DT. Dzwoniłam po hotelach, opowiadałam jaki jest pies itp., - niestety ciągle to samo 'okres wakacyjny, nie ma miejsc'. W końcu znalazłam, i to lepiej niż mogłam marzyć - domowy DT, ale to koszta - jak wszędzie. Dziewczyna chcę za niego 300., ale w tym wliczona jest karma i prace socjalizacyjne Tajson wczoraj został wykastrowany. Czeka na swoją szanse, ale ja nie dam rady kolejnego psa utrzymywać. Mam na BDT doga niemieckiego Prosze pomóżcie nam, bo inaczej Tajson nie dotrwa do kolejnej wiosny. Szukamy dla Sonika domu i sponsorów. Więcej tutaj: dogomania . pl/forum/threads/243484-Przerażony-Tajson-potrzebuje-wsparcia-inaczej-nie-doczeka-kolejnej-wiosny-Pomóżci PS. Tajson napewno szpicowaty jest, ale ozpiętośc wzorców jest tak duża, że nie umiem zidentyfikować jakiego szpica bardziej przypomina... Może ktos to oceni? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lpzCoDv3SMo/UZupLIK2m5I/AAAAAAAAAT4/xdYpcm5pmBU/w545-h409-no/DSC_1265.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-mfXmxrmmOj0/UZuoWlheflI/AAAAAAAAATs/ezCeDMGafxo/w545-h409-no/DSC_1275.JPG[/IMG] Normalnie na spacerach, gdy jest rozluźniony ogonowy pióropusz ma pięknie położony na kręgosłupie.
  20. Dziękuję, dziękuję za odzew. Dzisiaj z Tajsonem pobyam troszkę dłużej. Przyszłam rano ze świeżym kocykiem, ściągnęłam kołnierz, dostałam mega dużo buziaków na dzień dobry (miał teoretycznie dobry humor) - pierwszy raz. Autentycznie się ucieszył. Poszliśmy na spacer. Wróciliśmy do boksu. Założyliśmy kołnierz, no i już gdy uszka układaliśmy, żeby klosz nie gniótł to nastąpiło CHAAAPS ;) Ręka poszkodowana, troszkę boli, ale bez tragedii. Swoją drogą nie dziwie mu się, rana troszkę się jończy pewnie go boli, no a ja jako slużba weterynaryjna po założeniu klosza kojarze mu się z zastrzykami. A jakie minki piękne strzela - od razu po zmarszczeniu brwi widać, że Sonik jest wyraźnie zirytowany i trzeba dać mu święty spokój. Później już było dobrze, noo ale fukał długo... Jutro sądny dzień. Przyjeżdża Dt go poznać... Oby Sonik nic nie odpieprzył i był grzeczny. Trzymajcie kciuki. Jutro prześle jakies nowe zdjęcia ze spaceru. No ale niestetety jak nie uzbiera sie jeszcze choć do 200 zł. deklaracji to kiepsko widze jego tymczasowanie, choć DT zaoferował, że może go wziąśc już nawet jesli jeszcze nie uzbierałam pełnej sumy, ale to ryzyko. Już nie jestem tak ryzykowna jak kiedyś... :( Może to mój błąd? Sonik ma na chwilę obecną 135 zł deklaracji o ile dobrze zobaczyłam... GAGAT jeden mnie wykończy. Dobrze, że dzisiaj w schronie nie było ruchu, bo rękę mogłam opatrzyć i zakamuflować, bo inaczej nic bym już nie zdziałała... No a moja prywatna suka nie jest wcale od gagata lepsza - ten sam typ charakteru, ale nie do nieopanowania...
  21. Zapraszamy z rana. Szukam rzeczy na bazarek. Wczoraj niestety puchaczowi nie ppswiecilam nawet 2 min. :( akity grzecznościowo umieszcza go na stronie...
  22. Gdybym była za pan brat to pomagalabym przy Majku, a ja noga... Poza tym mnie FB denerwuje ;P
×
×
  • Create New...