Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Mam blisko zalew.... zarybiony. A nad zalewem Klub Wędkarza. Co za tym idzie w krzakach gnijące ryby..... Rexik UWIELBIA SIĘ W TYM TARZAĆ...
  2. Super !!!! Wschodnie przekleństwo - obyś żył w ciekawych czasach.... Chyba właśnie żyjemy....
  3. Normalka Gosiu, normalka.... Ja tak CODZIENNIE - świątek, piątek i niedziela...
  4. Dochodziła 3. O dziwo spałam jeszcze... Na równe nogi postawił mnie wrzask Rexika, Dakotki i Febe.... Zanim zapaliłam światło i pozbierałan zbolałe kości trójka stała w bezpiecznej od siebie odległości nale każde sie darło na swój sposób... Kiedy ja wrzasnełam wszystkie sie zamknęły.. Nie mam pojecia o co poszło, krew się nie polała.... Dakotka cała sie trzęzsła ze strachu, pewnie z nerwów zwymiotowała (chyba pierwszy raz...) Jeszcze nie do końca zgarnęłam w trzech miejscach złobiła qpalka (ładny i zdrowy). Zebrałam i nastawiłam kwausie, a ona wtym czasie zorganizoawała mi tuż pod nogami niezłą kałużę. Posprzątałam, nalałam sobie kawy no i godzinka minęła. Już nie ma po co iść do łóżeczka. Trzeba brać msię za robotę...
  5. Zapewne nie ale nie ma to jak własny człowiek.... Matka Natura wiedziała co robi,... a właściwie to NIE WIEDZIAŁA..., że nie stworzyła mnie majętną osobą... Nie dane mi było posiąśc dóbr materialnych. Zapewne próbowałabym zorganizować DOM SENIORA i Hospicjum (COś NA KSZTAłT) dla wiekowych futrzaczków. Pisałam już chyba kiedyś że ja mam jakieś zwichrowanie umysłowe na punkcie starości w naturze.....
  6. Ciut, ciuit widać.... ale to kwestia dni... Obudowa pęknięta.... Przestawiałam telewizor z półki na komodę.... Kotuchy zdrapały tapetę przy oknie i trzeba było naprawić... Poprosiłam o przytrzymanie stołeczka żeby bezpiecznie przejść na drugą stronę komody. On odłączał swoje słuchawki... Nie wiem co mu odbiło że robił to z drugiego stopnia drabinki i schodząc nie mam pojęcia dlaczego złapał sie za telewizor. Ani nie było takiej potrzeby, ani się nie zachwiał, musiał nawet wejść jeden stopień po drabinie wyzej żeby go siegnąć...Wogóle to po jaką cholerę zachciało mu się odłączania.. Nie było potrzeby. Telewizor z półki na stołeczek, ze stołeczka na komodę z komody na wiadro z mopem pełne wody i na podłogę ekranem w dół....prosto w bajoro które wypłynęło z pękniętego widerka. Komoda obita, uchwyt drzwiczek wyłamany, telewizor do kasacji... Kiedy bedzie nowy to nie mam bladego pojecia... Ale mnie to dynda. Ja nie jestem telemaniakiem. A Staś ? No cóż ... może na starosc nauczy sie żyć bez telewizora. Dakocia egzekwuje swoje potrzeby. Wyprowadza mnie co najmniej 9 razy dziennie. Jak nie chcę mieć kałuż w domu to muuuszę. Starość ma swoje prawa i potrzeby... Moja najsłodsza babunia ... Gosiu, Twój podpis mnie dobija.... Wszędzie widzę tego biedaka, nawet przez zamknięte powieki....
  7. Chyba zapomniałam pochwalić mojego TeZia. To cholernie zdolny facet. Przedwczoraj zwalił telewizor na podłogę....:mad::-(:-x:boom: Podeślijcie trochę cierpliwości i nie używanych zdrowych nerwów.....:modla::modla::modla::modla::modla:
  8. Tatuńcio ustanowił punkt krytyczny kiedy Czotusia trzeba wynosić do kuwetki... Czotuś nie w ciemię bity wie że kiedy TeZio idzie w jego kierunku to bedzie go wyciągał z kochanego łózeczka... Podnosi doopeczke i zerka, jak tylko ojciec drgnie na fotelu to Czotuś natychmiast wciska sie w posłanko... Obaj kombinują jak konie pod góre.... Obaj są bardzo zajęci sobą :) TATUś MIAł DZIś DRUGI ZRYW! I wczoraj i dziś wyrwał raniutko z futrami na spacer ?!!!!! Wiosnę poczuł czy co? Znowu bedziemy sie rankiem kłócić kto ma przywilej pierwszego spaceru.... NIE POPUSZCZE !!! To dla mnie NAJPRZYJEMNIEJSZA chwila dnia - spacerek z moimi słonkami po puściutkich alejkach...
  9. No i właśnie wspomogliśmy rzeczowo ciut, ciut Orzechowce.... Żal było wyrzucić..... Przyda sie dla innych futrzanych sierotek...
  10. Trochę - napewno i dużo, dużo więcej:evil_lol:
  11. Moje futrzaki Z WYJĄTKIEM Filemonka są niesprawne psychicznie. Mają to po mamuni. ZDECYDOWANIE ! A CZotek to jak francuscy królowie - wypina doopsko i rżnie publicznie. Tyle że Czotek do łóżka a Ludwik do kominka....
  12. Jeszcze muszę pochwalić pomysłowość Czotka.... ten kociast to dba o rozrywke dla mnie.... Wymyślił sobie że kupale będzie sobie sadził w posłanku.... A jak już usadzi to nie po próżnicy. Koteczek uwielbia sie w kupie wytarzać.... Na szczęśnie pozwala sie myć. Dobrze ze kupki robi TYLKO raz na dobę... Z powodu chyba małej ilości ruchu ( bo i jak bez łapek... ) mocno sie zakłacza. Podaję właściwą karmę, pastę, ale dla niego to mało.. Dzis w nocy postanowił że pokaże nam ile nazbierał... Ulżył sobie OCZYWIŚCIE w łóżku... Naszym łóżku. O 2,30 zmieniałąm posciel... Ale eksponat jaki wydalił był imponujący...
  13. tutu jestem już... Dzieci marudzą... jakiś ciężki dzień same nie wiedza co chcą...
  14. Wiesz że Gaspar odbierał Rutki poród? Ona rodziła leżąc między jego przednimi łapkami a Gaspar wylizywał kocięta... Kiedy ona chciała sobie wyprostować kostki, pospacerować, to kociaki zanosiła Gasparkowi na posłanie żeby ich pilnował.
  15. Filemonek nie.... Od śmierci Zoreczki gaśnie. Widać jak bardzo za nią tęskni choś to już 8 miesięcy. On zawsze był taki filigranowy i, delikatny i kruchy jak figurka z porcelany.... Patrzę na niego z niepokojem.... Reszta kosmatych ryjków jakoś nie pali sie do jego towarzystwa... Nie pasuje do gangu ;-) Jest biedny. Niby je, skupia się i sioorka OK ale.... Nie ma się obok kogo położyć i wylizać mu uszko, nikt go nie wita jak wracają ze spacerku....A Zorka do niego biegła.... Jego swiat runął.. A ja sie boję bo już przerabiałam taką psio-kocią symbioze. Gasparek umarł 4 sierpnia a jego koteczka Rutka dosłownie schła z tęsknoty. Poszła za nim na tęczowy most 29 września tego samego roku. NIC SIE NIE DAŁO ZROBIC !!!! To było takie niesamowite... zdrowiutka, nadaktywna kotunia ( takie kocie superADHD) kurczyła sie, wyłaziły jej z ciałka kolejne coraz wieksze guzy... Tylko te oczy... Niezmiennie wielkie, przepiękne dwa zielone landrynki.... Do końca. Umierała i miała je we mnie wlepione....
  16. Brajla znam od początku jego wątku, Was nie było mi dane poznać. Wiadomość, TA wiadomość, dotarła do mnie nocą..... Nie jestem religijna, nie jestem nawet wierząca. Nie mogłam pisać.... Tak mi jakoś w śodku pusto sie zrobiło.... Edytko, zwierzątka Ci pomogą... Patrzę na moja piątkę i czasem mam wrażenie że one rozumieją nas lepiej niż my pojmujemy je....
  17. Najprawdziwsza prawda Aniu.... Jak się chrzcyny jednostki dalekomorskiej udały beze mnie ;-) ?
  18. Gosiu, kaktus to kocia sierota... No i moje kocie sieroty.. Urodzona jedynaczka choś od zawsze w stadzie - Febe [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/3713/jedynaczkadq6.jpg[/IMG][/URL] Dwojaczki z przypadku - Czotek i Filemonek [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8284/dwojaczkicn8.jpg[/IMG][/URL] Moje ukochane trojaczki z przypadku... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/2599/trojaczkigf7.jpg[/IMG][/URL]
  19. Posezonowa porządki naszych zasobów. Już są miniaturki - [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9838725#post9838725[/url] Otorbienie i obucie [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9843257#post9843257[/url]
  20. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu ul. Marcelińska 44 Telefony: * centrala (+48) 61 88-63-300 * sekretariat (+48) 61 88-63-332 * fax (+48) 61 86-72-521
  21. Ja mam A RH - ale ode mnie już nikt nie chce krwi. Za stara i zbyt schorowana jestem
  22. Jesli ostatnio nie zaszły zmiany to Ania ma 4 - 2 i 2
  23. [quote name='ania14p']To mój TZ jest inną odmianą niż Wasi, jak mam lenia i chcę psy suchą karmą załatwić, to tak marudzi, że w końcu staję do garów - nic nie pomaga tłumaczenie, że za grube są i trzeba je trochę odchudzić![/QUOTE] To nie jest zupełnie tak Aniu... Jak ja sobie pozwolę na pół dnia lenistwa to 2 doby nie mogę się odrobić. To jest 5 futer na 26 metrach kwadratowych...Moje chwilowe lenistwo jest BEZWZGLĘDNIE wykorzystywane. Głównie przez TeZia. A dzieci na tym cierpią, bo jak zdarzy mi sie zasnąć to nawet na spacerek nie wyprowadzi licząc że się nie zorientuję :mad: Nie zawsze,ale to się zdarza Skórkozjadek taki z niego czasem wychodzi.
  24. Tak mi jakoś dziwnie.... Spokojnie... (narazie ?!?! ) Wszystko w normie. Nic sie jeszcze nie wydarzyło :-) Dakotka nie "udekorowała" podłogi, nie pyskowała. PO PROSTU NIC SIE NIE WYDARZYŁAO !!! Aż się boję co mnie dziś czeka - jeszcze.
×
×
  • Create New...