Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. A dziś znwu pada i choć słonko samo już sie pchało do wyjścia to ze spacerku nic nie wyszło :angryy:
  2. Bunia już wraca....:loveu: Wczoraj mamcia wyciągnęła wenflon, zrobiła zastrzyk... Dziewczyna już zaczęła wymuszać i przebierać w jedzeniu.... Doopki jeszcze nie podrzuca,a szkoda bo to było CUDNE :evil_lol: Gwiazdeczka moja.....
  3. [quote name='Gonitwa']Ja będę w Krakowie już w piątek, ale nie znajdę nawet chwilki, żeby się z Wami zobaczyć... Akademik mamy na Bydgoskiej, szkołę na Reymonta... Wykłady od 8 do 20 przynajmniej...A szkoda wielka, może następnym razem...:) A z chęcią bym się z Wami poznała w realu. Żadko na wątek zaglądam, ale często o Was myślę:)[/QUOTE] Nawet nie wiesz ile tracisz....:diabloti::evil_lol::eviltong: To nie do odrobienia;)
  4. Ok. 4 Bunieczka podstawiła swój najmądrzejszy łełebulek do głaskania :-)
  5. Moja baBunia kochana raczyła sie napić i wyszłyśmy przed klatkę... Wystawiła doopkę i zrobila duuużo siiiiiiii
  6. .....Nie wiem.... Jak się obudziłam to w powietrzu czułam siurki ale ich nie zlokalizowałam. Poza tym NIE, ale już lezy na trzecim boczki :-) i merdadełko coraz częściej w ruchy....
  7. Ból bólem ale Bunieczka wogóle nie jest chętna do spacerków w jesiennej szarudze....
  8. [quote name='Isabel']Ja również:thumbs:[/QUOTE] A może by tak Ciocia przewiozła w końcu przez miasto swą Szanowną Osobę i poznała Bunieczke w realu...?....... :cool3:
  9. Nie dała się zaprosić....:-(:placz: Martwie się BARDZO
  10. Bunia znosi dyskomfort dzielnie...... ale widać że cierpi.. Nawet za mną do łazienki nie przydreptała..Leży maleństwo na samym środku pokoju i wodzi tymi niewidzącymi ślepkami za każdym dźwiękiem... Jasna cholera jak mnie to boli:placz: Spróbuję ją na spacerek zaprosić bo do tej pory chęci sama nie wykazała.:-(
  11. My już PO. Guzki na piersiątkach okazały sie tłuszczakami. Buniątko się rozciagnęło na posłaniu Rexika....Troszkę otumaniona nadal... Ale jak mamcia sie zbliża to merdadełko idzie w ruch.....
  12. Mnie już szczęka lata... Serce kroiło się rano samo na pasterki jak Bunieczka wypatrywała śniadanka... a ja "na złodzieja" podawałam Rexikowi leki w smakołykach.... Teraz BARDZO nieszczęśliwa zasneła na posłanku Rexika, a Rexio wsadził doopke do posłanka Czotka. Czotek na kolanach u ojca... Matka się trzęsie ale tłucze Allegro bo muuusi.
  13. HAHA, Mój to wręcz nienawidzi.... Do tego stopnia że jak tymczasy miały odejśc to sie obraził i dowiedziałm że serca nie mam i tylko zwyrodnialec może sie tak lekko pozbyć... Rzecz jasna że zostały.. Sunia już za TM a kociastego nosi pod pachą... Ciągle słyszę że z Z TYMI PSAMI TO TYLE ROBOTY !!! Ale niech tylko spróbuje wychodzic z nimi to gotów sie bić... Wolno mi tylko rano... No cóż lubi dłużej spać ;-)
  14. A takie miałam plany zeby uczcić 100 000 odwiedzin naszego wątu..... I przegapiłam..... Już prawie 102 tys....
  15. Nerrrrrwy przed jutrem, pogoda barowa i nawet dziabnąć sie nic nie da bo ...jutro.... Chyba z nas wszystkich to dzisiaj Staś trzyma sie najlepiej...
  16. Cioteczki kochane do których powinnam była dawno sie odezwać i tego nie zrobiłam... asiaf1;asiuniap;Gosiapk;anula1959 i inne -:loveu:niezmiennie, pamiętamy, dziekujemy za wszystko. Przepraszam ze załatwiam to hurtem, ale jestem taka zaorana że nie ma sie kiedy podrapac... Jak to wszystko sie "przewali" obiecuję privy. Olusiu, ciocia-babcia (pra) już dzierga dla Ciebie Gwiazdeczko świąteczny sweterek :x-mas::tree1::santagri:
  17. Pada i leje na zmianę żeby nie było nudno.... Dzieciaki nie chcą spacerować. Kociastym zimno. Nadal nie robili nawet rozruchu centralnego... Juz mam nerwówkę z powodu Bunieczki przed poniedziałkiem.... Rexik też pewnie bo otrzymał poranną srakę.... Zaraz po Buni trzeba porzucić dorabianie na Allegro i zająć sie NA POWAŻNIE Rexiulkiem... Dostaje jeśc tyle co Bunia a znowu tyje... Zupełnie jakby go nadmuchiwali... Zaczęły się wzdęcia... znowu gorzej chodzi... Ale to chyba z powodu ze zimno i wilgotno...
  18. W poniedziałek przed południem Bunieczka jedzie na zabieg... Z mamcią rzecz jasna. Jak tam tomcug juniorek?
  19. Ela ledwie dyszy... Stasiowi dołożyli leki. W aptece zbladłam... Ale co tam.... Jak to mawiał mój tata - nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej... A może bedzie lepiej....
  20. Wow....:shake: Jakieś grypiszcze? :angryy: To trzeba :mad:
  21. Rury otulają !!!!!! Ale dla odmiany jeszcze coś robią i spreżarka chodzi... Sprężarka chodzi a pies obronny nie wychodzi.... Chałas nieznany....
  22. Padaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!:angryy: Zwierz nie chce spacerować... Matce "romantyzm" w kościach rozkwita to niby dlaczego futrzane staruszki miałyby inaczej reagować :question:
  23. [quote name='Wiedźma']Ha! U nas też dżdżyście i wodniście. W weekend zrobiłam rozruch centralnego. Ale było milutko... Jeszcze łaciaty termofor wlazł mi na stopy... Mniam.[/QUOTE] Możesz nie wnerwiać? Bo :mad:
  24. Pada..... Dzieci nie chcą spacerować, a matka czasem lubi się powłóczyć po deszczu.... Zimno w mieszkanku, rur nowych jeszcze nie położyli, a te co już położone jeszcze nie ocieplone:shake: Na termometrze balkonowym 3 stopnie. Co to będzie, co to będzie....
×
×
  • Create New...