Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. Niedugo będzie norma ale to osłabienie jeszcze jest , moja synowa miała koronkę przede mna a do dziś jest osłabiona , każdy inaczej przechodzi z resztą,
  2. Cała i zdrowa nie zagryzły ale tak mnie witały ze od południa aż do nocy mnie napadały z lizaniem i na łóżku były nie obok mnie a wszystkie na mnie , nie dałam rady już aż tyle miłści że już koło 23 i wyniosłam sie spać do drugiego pokoju a dzis juz zwykkle, rano kochanie głaskanie brzuszków (powinnam mieć tyle rąk jak jakaś hinduska bogini) w ogóle wszystkie lubią glaskanie brzyszków ale Blusia czyli gruba jak ją głaskam po brzuszku to daję jej palec do pyska i ona sobie go gryzie i żuje to czyli ma podwójną przyjemność z tym gryzieniem palca i od tego oczy jej sie wywracają białkami do góry i wypręża tylne łapy, taką wielką ma radochę a z smego głaskania brzuszka to nie wywraca oczu i nie wypeża łap. odkryłam to przypadkowo inne pieski tylko brzuszek lubią a Gusia tarmoszenie grzbieciku, potem idziemy na długi spacer a po powrocie micha i drzemka. dzis juz było normalnie jak codzień. Strasznie do nich tęskniłam. Juz jest ok. jeszcze jestem osłabiona po tym wszystkim ale raczej dobrze. dzieki za wsparcie kochane dziewczyny, przydało sie bo z ta choroba to człowiek też i przewrażliwiony jest i marudny.
  3. omi co do badań to zupełnie nie wiem bo nie mówią , nie mówią jakie leki biorę co mi robią no chyba ze mam byc na czczo to mowią " ma pani USG i na cczo , a jak nie mam nic robic to nie mówią,
  4. no im sie nie spieszy to ja tu nogami przebieram zeby do piesków, Rezonans zrobili wcześniej tylko że nie bło neurologa coby opisał bo to zakaźny a neurolog z innego szpitala na rzychodne to trwało ,
  5. radochy niezbyt będzie bo wyjdę w srode nie jutro bo miałam rezonans głowy i mam w muzgu tętniaka i dużego naczyniaka czyli żylaka i jeszcze m zrobia jedno badanie, byłam tak barrdzo na jutro nastawiona no wieklkie rozczarowanie
  6. A moja Bonita to nie tylko szczeka piszczy i tańczy jak inne ale mnie z radosci gryzie i czasem mocno , jak wyszłam ze szpitala ostatio to tańczyła wariowała i gryzła ale z radości. już się doczekać nie mogę
  7. Wychodzę w poniedziałek , jestem od czwartku ujemna , nie zakaźna jeszcze tylko dyzenfekcja moich rzeczy i do chaty , nie moge sie doczekać piesków zzżeby tylko mnie chciały znowu.
  8. Omi ja po prostu jestem jakaś rozdrażniona z tego zamknięcie i tak tęskię do nich, te pieski to coś cudownego co mi się w życiu przytrafiło, no ma takie głupie myśli
  9. Ale od waścicielki hodowli to jak przyjechała po miesiacu uciekały a z nia były od urodzenia , jednak się boje bo u mojej siostry mają lepiej, pieski są interesowne i lecą do tego co im sprawia przyjemnośc to jak Pimpeta myslalam ze ona taka wylewna w milosci do mnie i ciagle buziakować chce ale zobaczyłam że to nie z miłości a buziaki są w nadmiarze jak zjem kiełbaski i mam ten smak i zapach w ustach to ona jest wręcz nachalna na buziaki ale jak zjem surówkę to nie mogę się buziaków doprosic , przewrotna sunia i tak ją uwielbiam ale może będą chciały umojej siostry bo ona ma bardzo dobre warunki i dobrze karmi drogie puszki gotuje też bardzo pysne i je bardzo rozpuszcza jest im tam wszystko wolno żadnych ograniczań, mogą tego woleć niz mnie , no owszem mam nadzieje ze mnie jednak zechcą.
  10. Dzięki omi , nawet mi już lepiej moze w piątek wyjdę , ta koronka nie jest straszna , oni przesadzają z tym wirusem on nie jest groźny , ja jestem stara wiec powinnam umrzec od kiedy tu jestem ponad tydzień umarł dopiero w całym szpitalu jeden dziadek 82 lata co miał wiele innych chorób i żołtaczke C z wodobrzuszem wiec owszem miał koronkę ale był już na wykończeniu, mnie przeraża to ze śledzą człowieka kamerami nawet w łóżku to chyba początek tego , może być jak w Chinach oni mają pewne punkty przydzielane i zabierane np za złe przechodzenie przez jezdnię , za nieustapienie miejsca starszzemu w autobusie , mają wszedzie monitoringi i kamery z funkcją rozpoznawania twarzy no u nas to nie da sie zrobic szybko bo jesteśmy zacofani technicznie ale jednak idzie ku lepszemu i moze nie smi zrobią ale takie kamery kupią do autobusów i na ulice . Już bardzo chcę do piesków moja siostra je bardzo kocha i tylko zeby one nie pokochały ją a mnie juz nie chciały , moze one myślą ze je oddałam całkiem i juz mnie nie zechcą jak wrócę tak jak tej właścicielki hodowli nie chcą jak przyjeżdza do mnie to one się chowają a ta Lala York co umarła to ją ugryzła jak brała ją na ręce więc boję się że wrócę a one będą chciały moja siostrę a przede mna będą się chować ,, może mnie nie zechcą bo właśnie im tam dobrze i siostra mówi że sie bardzo do niej łaszą, żeby tylko mnie zechciały znowu.
  11. Napiszę to do was bo jestem zaskoczona bardzo w każdym pokoju w szpitalu i na korytarzach są na suficie kamery i jesteśmy tu śledzeni dzień i noc a ja o tym nie wiedziałam i wyszłam z łazienki golutka po ręczznik którego zapomniałam . personel chodzi tak jak na zdjęciu . Co to za paranoja jest z tą koronką przecież to zwykla grypa nic więcej , nie wypuszczą mnie aż nie bedę zakaźna czyli nie wiadomo kiedy tusa ludzie po 3 miesiace , młodzi 2-3 tygodnie a ja stara . już strasznie mi brak piesków , nawet nie wiedziałam ze aż tak jestem z nimi związana , aż mi się chce płakać ze sie wpakowałam w taka sytuację, nie powinnambyła w ogóle robic testu tylko zamknąć sie w domu i przechorować a nie w jakims takim paranoicznym szpitali gdzie śledza człowieka i jest się zamkniętym na cztry spusty w sali pojedyńczej, to wszystko jest chore , miałam nawet duzo gorszą grypę zwykłą parę lat temu a teraz taka poruta z czyms funta kłaków nie wartym, płaczę za piskami bo te warunki to mnie rozwala psychicznie . bywałam w szpitalu ale nie czyms takim, pieski mnie zapomna jeśli będę tu ze 2 miesiące jak wszyscy starsi co tu są załamka , wszystko co sie dzieje jest nienormalne
  12. Niestetu nie ma nie pomyślałam o tym ona lubi spać na mojej właśnie przepoconej kamizelce sama ją ściąga jeśli jest w zasiegu i ciagnie do łóżka , nie pomyślałam o tym. Inne pieski dobrze to znoszą że mnie ne ma one bardzo są związane z pieskami mojej siostryznaja sie jeszcze z hodowli i widać ze sie bardzo kochają , siostra mowi że jak je przywiozla to sieę bardzo oblizywały i ganiały razem po ogródku i widać ze radosć i d tej pory bardzo sie fajnie bawią znają moją siostrę i ją lubią niestety Pimpeta od niej ucieka i sie chowa , nie akceptuje jej ale pieski akceptuje , w niedzielę juz one wrócą do domu i siostra w tygodniu do nich podjedzie dać im nowa wodę i suche i zmienić podkłady i wyczyścić dom bo na pewno będzie pobojowisko. musi je odwieśc do domu bo jej syn w poniedziałek wraca a on nienawidzi piesków i może zbić jak szczekaja a na niego szczekają nie chcemy ryzykować na razie są u siostry ganiaja po ogrodzie i raz dziennie jadą do lasu tam jest małe jeziorko i kaczki wiec szaleją są zadbane jedzą dobrze , no drugi tydzień będą na suchym. Mam nadzieję wyjśc już w następnym tygodniu.
  13. Oczywiście że muszę wytrzymać bo już wyjścia nie mam , Siostra dzwoniła ze Bambisia dalej płacze za mną ona tak kwili cieniutko no ale da radę a mnie sie serce kraje ze ona tak płacze.
  14. Dzieki za wsparcie , o pieskach nie umiem nie myśleć za to siostra mi wysyła zdjecie moich skarbów i na pewno przetrwam , dzis miałam pogorszenie prawie się wywaliłam, dobrze ze w tym szpitalu bo na ulicy jak się bym wywaliła to pomyśla że stara pijaczka i nikt nie pomoże , Aśka z koronką to nawet pomarzyć nie da sie o wyjsciu dopuki w badaniu jest antygen , pod szpitalem na stałe stoi suka policyjna i w razie czego złapią i wsadza na oddział wprawdzie oni pilnują żeby nie wchodzili ludzie z zewnątrz bo juz , kilkoro wlazło na odwiedziny i cieć stary nie dal rady wiec radiowóz jest na stałe zwłaszcza koło namitu gdzie się czeka na badania a ludzie żeby kogos odwiedzic tam wchodzą i przesyłają na oddział do sojego jedzenie przez kogoś co idzie a tego nie wolno, nawet nie ma szans na własne żadanie nawet z pokoju wyjść nie da rady bo drzwi tylko z zewnatrz sie otwierają, tak chceę juz do piesków że chyba tu jajko zniosę.
  15. No w tym szpitalu pustkowie 3 pacjentów na oddziale , ta coronka to raczej rzadkość za to robią straszną nagonkę że to tak zakaźne i że takie strasznie trudne że się umiera zwłaszcza starsi. Do tego jest się jak w wiezieniu nie wolno wyjść z celi drzwi zamknięte na stałe , po prostu jak w więzieniu , w więzieniu nie byłam ale widziałam na filmach , a co do objawów to nocne poty, ból głowy i kaszel jakis glut w płucach i ogromna słabosć coś jak zwykła grypa wcale nie gorzej , za to moje piski są beze mnie siostra mi mówi ze Bambisia dosłownie płacze kwili a Gusia cały czas szczeka, już bym chętnie wyszła ale wypuszczaja jak juz nie ma antygenu tylko przeciwciała . To lepiej to w domu przejsć moja synowa i wnuczka to miały w domu i było ok a mnie bo stara z cukrzycą to do szpitala i tylko na tym pieski tracą
  16. jutro idę do szpitala, nie jest tak xle jak mówią najgorsze to nocne poty że aż łóżko mokre i ból głowy reszta do wytrzymania , ale rozstanie z pieskami to mnie rozwala .
  17. To jest Pimpeta , jeszcze nigdy nie miałam tak radosnego psa , przekorna , psotna wesoła zawsze uśmiech na pysku smutek miała tylko po operacji no i złosć to ma na mordzie przy obcinaniu pazórów ale 90% czasu pies sie cieszy ze wszystkiego., jest ruchliwa wylewna w uczuciach bardzo , ciagle daje buziaki , miałam dużo psów ale takiego radosnego stale jak ona to nie miałam i u mojej siostry też nie było a zawsze mamay psy,Ten pies to na prawdę wyjątek jedna wielka radosć pies po rostu ze wszystkiego się cieszy wszystko dla niej jest fajne i jest zabawą i ma radosć nawet w slepiach. Jestem w niej podwójnie zakochana.
  18. Poker ty pytałaś o adres mailowy dla firmy kurierskiej no to [email protected] telefo też chcą 796792079 ale na razie nie wysyłaj bo w poniedziałek rano mam sie zgłosić na oddział w sprawie koronki co mnie tak zwaliła z nóg , ale mam nadzieje ze szybko wyjdę z tego . Jeśli chodzi o klamoty dla piesków to ja mam duży problem z Pimpetą bo ona jest nietypowa i na nią nie ma chyba ubranek ma jedno typ " reniferek" co jest tak uszyte że na nią wchodzi bo ona jest krótka pod pachami ma normalny wymiar za to brzuszek w obwodzie pół metra jest taką kulą na kruciutkich lapkach nie wiem co sprawia że ma taki brzuszek duży była operowana i chirurg powiedziałze jeszcze nie widział aż tyle tłuszczu w brzuszku u takiego małego psa . to mnie martwi ten jej brzuszek ale jest sprawna mimo to biega i to szybko i jest bardzo wesoła wiec cchyba taka jej uroda. jak byś gdzieś widziała ubranko dla psa rozkloszowane u góry norma a dołem szerokie to ja ci wyśle pieniążki bo na nią nic nigdzie takiego nie ma . Ale to przy okazji bo specjalnie nie szukaj , może ktoś inny też trafi na takie ubranko to będę wdzieczna za wiadomośc. Chodzi o ciepłe ubranko a nie sukienkę bo sukienek takich dołem szerokich to dużo jest. No nawet pisanie mnie męczy coś mnie ta koronka zwaliła z nóg
  19. No i mnie siekło a myslałam ze ten rok przeżyję bez szpitala a tu załapałam koronkę i mnie w poniedziałek walną na oddział , żle ze mna bo to mi nie przechodzi a do tego rzuca mi się na brzuch, ze względu na to że juz tyle czasu jestem chora i mam cukrzycę to mnie , aresztują i wsadzą za kraty czyli do szpitala a teraz z psami wyjść nie mogę bo mam być tylko w domu do poniedziałku, pieski będa same , siostra bedzie dojeżdżac co 3 dni lub jak będzie miała czas to co 2 dni . Jedzenia i picia będą miały dużo zostawione , podkładów też będzie wszędzie duzo dadzą radę i one z siostrą to nawet wyjdą na spacer , J a jestem taka słaba że po domu ledwie łażę juz tak długo to mnie zwaliło z nóg. No jakoś przetrwamy im źle nie bedzie i myśllę ze to też nie potrwa długo bo ja w szpitalu już trzeciego dnia nie wyrabiam , nie wiem ile się leży na koronkę ale myslę że mnie szybko pomogą. To tyle pieski są zdrowe wiec dadzą radę
×
×
  • Create New...