Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. no właśnie, próbowałam je wstawić, ale się nie da
  2. Simona będzie miała stabilizację zewnętrzną kości. Dr Janicki powiedział,że póki nie spróbujemy, nie będziemy wiedzieć czy uda się uratować łapę. Dr nie policzył nam nic za konsultację. Tak więc w poniedziałek potrzebne kciuki, by wszystko się udało. i przyziemnie - będą potrzebne wpłaty. Operacja ma kosztować 1000zł, dojdą do tego antybiotyki, zmiany opatrunków...
  3. Poprawa jest w nauce czystości - od wczoraj wszystko załatwia poza domem, uff:multi: jest kochany, przymilny. musiał ktoś go katować:angryy:, dziś gdy był w ogródku zaczął obgryzać taki parawanik z drewna i Bartek go złapał pod boki - chciał wziąć go na ręce - złapał go od tyłu, Kangurek chyba się nie spodziewał - w każdym razie zrobił kupę ze strachu pod siebie:-( nie ma nic smutniejszego niż taki widok, mnie zawsze to mrozi w serce. Kangurek został zaraz przez Bartka wyprzytulany i ciasteczka dostał. Będziemy bardziej uważać, by nie musiał się bać więcej. to co przeżył siedzi w nim głęboko, bo tak na codzień jest wesoły, biega, chętnie przychodzi się tulić. gdy wraca do boksu, od razu kładzie się na posłanie i praktycznie się nie rusza stamtąd. jest aż za grzeczny. dopiero na spacerkach wraca mu psia radośc i chęć na wygłupy
  4. kurcze, ja jak rozmawiałam ostatnio z obecną opiekunką Kajtka, to ona mi zaczęła mówić, że on się nie słucha, że jak widzi na spacerze jakiegoś psa, to się rzuca i szczeka. szczerze mówiąc, myslę, że oni go "zepsuli" - bo on taki nie był. u mnie miał kontakt z psami, było ok, biegał po ogródku, było ok, na smyczy ciągnął, ale nie jakoś tragicznie. zrobili z Kajtka potwora. tak myślałam,że p. Marzena nieświadomie zniechęci panią z Krakowa... nie wiem co robić. na razie z allegro nikt nie dzwoni
  5. tak jak pisała Evelin, z łapą jest źle. stan zapalny się nasila, kośc się rozpuszcza, wychodzą spore kawałki kości przez skórę. nie ma w ogóle zrostu. najrozsądniejszym wyjściem jest amputacja, stan zapalny może przenieść się dalej:-( dziś Simona jedzie na konsultację do dr Janickiego - zobaczymy co on powie. poniedziałkowa i wczorajsza wizyta to 74,50zł antybiotyk poniedziałek, antybiotyk wtorek, 4 antybiotyki na wynos w zastrzykach, zmiana opatrunku, rtg łapy Bardzo prosimy o pomoc finansową. Simonę czeka albo kosztowne leczenie - liczone w tysiącach, albo amputacja łapy - koszt około 500zł Wpłaty można kierować na konto Fundacji Viva [CENTER][B]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA![/B] [B]ul. Kopernika 6 m. 8[/B] [B]00-367 Warszawa[/B][/CENTER] [B]Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306[/B] [B]z dopiskiem "Simona"[/B]
  6. pani do mnie dzwoniła, bardzo sympatyczna i sprawia wrażenie odpowiedzialnej. dzieci są w wieku 13 i 18 lat. pani z Krakowa i obecna opiekunka mają się sontaktować - obecna pani wie najwięcej o zachowaniu Kajtka - chciałabym, by pani z Krakowa była w pełni świadoma jaki psem jest Kajtek. co do ewentualnego transportu, pani pokryje koszty podróży
  7. dom z Krakowa trzeba sprawdzić tak czy inaczej. potem się zastanowimy wspólnie. może w miedzyczasie jakoś domek z Warszawy się wyklaruje:roll:
  8. [quote name='ala']Może On jest podziębiony,przez to że musi częściej przysiadać na ziemi aby odpocząć:shake: a potem ma problem z utrzymaniem siku.[/QUOTE] on nie przysiada na ziemi, biega i skacze - zachowuje się jak pełnosprawny szczeniak. gdybyśmy widzieli oznaki zmęczenia, nie byłby narażony na taki wysiłek. on nie ma problemów z trzymaniem moczu, wręcz przeciwnie - trzyma go bardzo mocno przez cały spacer, by puścić już w domu:diabloti:
  9. [quote name='idusiek']Talia- 600 zł juz wydaliśmy za pobyt w lecznicy, odrobaczenie, odpchlenie ,kąpiel, badania krwi , RTG, konsultację i antybiotyk. Ile jeszcze będzie trzeba? Bóg jeden wie... ronja, Kangurek dobrze sobie radzi na tych 3 łapkach, nieżle, naprawdę i taki kochany jest ! Daje coś ta rehabilitacja? Moze mi sie wydaje, ale czy łapka nie poszła trochę w dół?:oops:[/QUOTE] trudno mi ocenić, gdy patrzę na niego non stop. on dużo chodzi - z racji nauki czystości:diabloti: (chodzi 1,5 godziny po lesie - z 3 turami psów, ktore są chwalone jak sikają, a jak wraca, robi siku w domu:mad:), biega po ogródku, jest bardzo radosny.
  10. [quote name='leni356']Państwo napisali że są zdecydowani na Kajtusia, tylko oni mogą od 1 grudnia. Podam pani tel do Ronji i znajdę kogoś na wizytę przedadopcyjną. Z panią od jakiegoś czasu już rozmawiam, jest bardzo sympatyczna, kochająca psiaki. Była zdecydowana na Gucia, ale on niestety musi odwiedzać behawiorystę, na razie nie jest do adopcji[/QUOTE] super, a oni po niego przyjadą? czy szukać transportu? niech państwo zadzwonią.
  11. [quote name='leni356']Jest domek zainteresowany Kajtusiem. Tylko czy on się nada do dzieci?[/QUOTE] zależy jakie dzieci. jak takie co szarpią to nie.ale dzieci świadome, że pies też odczuwa - myslę, ze nie bedzie problemu. on jest żywiołowy, ale krzywdy na pewno nie zrobi nikomu
  12. [url=http://www.youtube.com/watch?v=4PlN2oFa_A4]YouTube - DSCF3124[/url]
  13. Kangurek dziś [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/3891/k11qy.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/923/k10n.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/8413/39361965.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8213/90890601.jpg[/IMG]
  14. pewnie, że bedą wieści:p Simi jest słodka, kochana, grzeczna. Ma w sobie coś takiego, ze chciałabym ciągle ją przytulać. Evelin przywiozła nam całą rozpiskę, jutro pokażemy ją naszemu wetowi, który będzie kontynuował leczenie. Simi jest bardzo zadbana, ma piękne futro, i jest lekko upasiona:p [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/4494/18493433.jpg[/IMG] [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/9187/11344692.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/7928/49183897.jpg[/IMG] [SIZE=1](nie przemęczamy Simi długimi spacerami, to zdjęcia przy naszym domu, lasek mamy zaraz za furtką)[/SIZE] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1418/89641036.jpg[/IMG]
  15. ja rozmawiałam z ludzkim rehabilitantem i powiedzial mi, że tego typu stany są raczej rozwojowe nie urazowe. zresztą w wypisce od weterynarza jest napisane: "nie stwierdza się zmian strukturalnych badanych odcinków kośćca świadczących o charakterze pourazowym zmian". on smyczy wcale się nie boi, ładnie chodzi na smyczy. na spacery chodzi z innym psem - uczymy go czystości, bo z tym są kłopoty
  16. zastanawiam się, czy on nie był poturbowany przez samochód. na sam widok jadącego samochodu kuli się ze strachu. jazda samochodem to też ogromny stres dla niego, po 200 metrach jazdy wylewa się z niego śmierdząca masakryczna sraczka-woda:roll:
  17. [quote name='LadyBell']u mnie niestety krucho z kasą ostatnio ale może uda mi się coś uściubić to wpłacę. A czy prócz pieniędzy i rzecz jasna DS potrzeba małemu coś jeszcze?? Jakieś szelki, podkłady albo karma??[/QUOTE] dzięki, Kangurek ma wszystko co potrzeba - posłanko, obrózkę, smycz, karmę i przysmaczki
  18. kangurek jest super wdzięcznym psiakiem. jest masowany 2 razy dziennie przez 20 minut wg zaleceń rehabilitantki - jest bardzo grzeczny w trakcie masaży, czasem tylko piśnie jak go zaboli. czeka go jeszcze operacja łapy lub amputacja - jedno i drugie bolesne i kosztowne:-(
  19. [quote name='leni356']Trzeba zmienić tytuł :-( Pani która była zainteresowana Kajtusiem póki co wyjeżdża do kliniki na południe, wróci za tydzień. Nie ma co czekać, wznawiamy ogłoszenia[/QUOTE] kto może zrobić fajne allegro???
  20. [quote name='auraa']Dzień dobry mały![/QUOTE] Dzień dobry duża ciociu Auroo:p
  21. [quote name='GochaT']Jak Juryś u Was będzie a ktoś pyta o niego?[/QUOTE] nikt nie pyta, zawsze go polecamy, nawet gdy ktoś dzwoni do nas po jakiegoś psa... Juryś ma się dobrze, aktualnie pomaga nam:evil_lol: - uczymy 6-miesięcznego onka z przykurczem łapy sikania na dworzu. Bartek zabiera obu do lasu i Juryś sika, Bartek chwali:p
  22. rozmawiałam dziś z panią - z behawiorystą nie chcą wspołpacować, tzn pani by może chciała, ale pan nie chce, definitywnie Kajtuś ma zniknąć - do czasu znalezienia nowego domu Kajtuś zostaje u państwa - nie jest wypuszczany do ogródka - pani mi obiecała, że nigdzie go nie odda bez mojej wiedzy chyba nie mam na co czekać, trzeba zrobić mu allegro
  23. [quote name='PapryczkaChili']ja również mocno trzymam kciuki ;) a tak przy okazji, na tym szczęśliwym wątku, mam do Was pytanie. moja koleżanka znalazła wczoraj pod Radomiem, przy McDonaldsie i stacji benzynowej psiaka - podobno porzucony i od dawna tam przychodzi... cały mokry, zmarznięty, średniej wielkości. Nie mogę go wziąć do domu, bo całe dnie mnie nie ma i obawiam się, ze moja sucz by go mocno ustawiała. Koleżanka też nie może wziąć. Psiak tam został. Wczoraj zostało wykonanych mnóstwo telefonów do straży miejskiej, która go nie wzięła, bo w Radomiu schronisko zamknięte... toz nie reaguje, nie wiadomo, gdzie dzwonić... gdyby się znalazł dla niego jakiś dt, to ja mu od razu ogłoszenie zrobię i będziemy wspólnie szukać domu... z transportem spod Radomia nie ma problemu. cholernie mi go żal, bo pogoda okrutna... nie wiem, co robi... to podobno starszy psiak i ma coś z przednią łapką. Zupełnie nie wiem, do kogo się zwrócić. W schronisku nie ma szans... czy możecie polecić jakiś hotelik albo przygarnąć na jakiś czas biedaka???[/QUOTE] ja mam komplet. trzeba założyć mu wątek, może ktoś się zlituje i go weźmie na dt?
  24. [quote name='maciekpo']Slawa mu szkodzi i to tak,ze zaczal sie ze mna klocic(ja slowo a on dwa). Oczywiscie zartuje ale on na serio zaczyna byc slawny i chwalic Boga jeszcze tego nie pojal:)Poza tym jest wspanialy-spacery juz bez smyczy,chodzi przy nodze i nawet na psy nie reaguje.Kaganca mu nie zdejmuje na dworzu bo lapserdak wszystko zjada co sie znajdzie na jego drodze.Troche mu sie przytylo ale widac ,ze jest w doskonalej formie fizycznej.W domu troche popiskuje bo Pani w szpitalu (dzisiaj ma operacje).Widac , ze Kumpel teskni.Ale bedzie dobrze i niebawej znowu bedziemy razem.[/QUOTE] trzymam kciuki za p. Martę
  25. [quote name='enia']też tak myśle...... tylko Kajtka żal :shake:[/QUOTE] zadzwonię dziś wieczorem i porozmawiam Kajtek chodzi na spacery - wiem, bo kilka razy widziała go z panią moja koleżanka Falenicy
×
×
  • Create New...