Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Wiśnia zawrocił w głowie Emi:) Bartek zabrał Wiśnię do lasu na spacer, a ja wypuściłam Emi, bo chciałam ją wyczesać. Wróciłam się po szczotkę, wychodzę, nie ma Emi. a ona drapała siatkę przy bramie, z Wiśnią chciała iść...
  2. brzuch mniej czerwony, zostalo kilka plam. jest poprawa na razie. skóra nadal odchodzi na grzbiecie przy wyczesywaniu. znalazłam też 2 zupełnie inne krosty z ciemnymi, jakby fioletowymi główkami. te krosty są twarde. te na brzuchu miękkie, takie jakby bąbelki lekko wystające nad poziom skóry. te z grzbietu są większe. byłam dziś po większy kolnierz dla Emi (20zł chyba, mam parogon, ale wieczorem wkleję). wetki pytały jak Emi po zmianie podłoża - przyznałam się, że nie zabralam jej posłania. cennik testow na alergię przekonał mnie, bym zmieniła podłoże. zabralam poslanie, rozłożyłam prześcieradło i ręcznik. wetki zaproponowały mi posłań nie prać w proszkach, tylko w samej wodzie. ale ja dodam trochę proszku. dostałam też manusan do przemywania tylko tych miejsc zaognionych. zrobiłam też mięsno-rybne zakupy dla Emi za 29zł - paragon wieczorem
  3. niestety, u mojego weta z obróżek tylko kiltix jest
  4. myslę, że tak:) ja często kładę się koło niej na jej posłaniu - jest tak duże, że zwinięta w kulkę prawie mieścimy się obie (ja trochę wystaję ;)) Emi to lubi, jak ją tak głaszczę, caluję, wzdycha, pomrukuje, niby spi, to przestaję, wtedy dostaję lapką:)
  5. dosięga do tych najdalszych partii brzucha, bo ją przyuważyłam. tam jest zaczerwienione jeszcze. koniecznie musi mieć większy kołnierz.
  6. ma to swoje plusy, ale minusy też - pełno piachu w łóżku i sierści, przykurczone nogi:razz: ale bez Didi nie umiem zasnąć:)
  7. [quote name='Ilka21']Adze padł komp i ja napisałam jak mi powiedziała o tym, no poszukamy coś.[/QUOTE] to wstrzymajcie się do jutra. ja zapytam u mojego weta
  8. [quote name='mysza 1']Dziadziułek śpi w łożku, ładnie. To nic, jest szansa, że i Misio się dopcha:evil_lol: jak kiedyś wejdzie to wszystkich innych odsunie;) aż pospadają.:evil_lol:[/QUOTE] Didi warczy na każdego, kto się zbliża od mojej czyli jej strony;) Ja i tak ciągle wstaję połamana, kolano mnie boli od ciągłego przykurczania nóg, normalnie rentę będzie mi płacił Dziadziuła:)
  9. szkoda, że tak późno napisałyście. u mojego weta chyba nie ma, ale zapytam jutro. w Warszawie na zakupach będę dopiero za tydzień. jutro będę u dentysty, ale po drodze nie ma zoologa, a ja będę śpieszyć się do domu. chyba, że zamówicie przez allegro, z wysyłką do nas - tak chyba będzie szybciej
  10. ja to się martwiłam, że Didi będzie miała rozwolnienie, ale nic z tego. Didi to twardzielka;) spała też jak aniolek ze mną - szybko się kładzie koło mnie, bo jest walka o miejsca teraz, Dziadziułek spi z nami i zrobiło się nieco ciasnawo...
  11. jutro będę sama po leki dla Didi to zapytam kiedy mamy się pokazać. skończył się też szampon, muszę dopytać czy dalej ją kapać
  12. uszko lepsze, głęboko jest jeszcze brudne, tzn nie widac, tylko patyczek brudny wyciągam
  13. chodzi w kołnierzu, bo ja jej nie jestem w stanie upilnować przez caly czas. próbowała zdjąć skarpetę i jest zaczerwienione w tym miejscu gdzie majstrowała. muszę dziś jej dłuższe skarpety założyć. i chyba kupię większy kołnierz, skoro dosięgała do skarpety. brzuch lepszy, ale co z tego? za 2 dni będzie pewnie znowu wysyp
  14. zapisalam Emi do dr Dembele. pierwszy wolny termin to 19 sierpnia, godz. 17.30 krosty są nadal, ja już nie wiem co robić, naprawdę tylko Emi weselsza, pogodzona z kołnierzem i ze mną
  15. można powiedzieć, że tak chociaż wczoraj zsiusiała się na posłanie - nie wiemy dlaczego.
  16. Jurysiowi z ucha nie śmierdzi jakoś szczegolnie. ma je zresztą nieźle obrośnięte, trudno dojrzeć co jest dalej. przy zaglądaniu czy czyszczeniu Juryś myśli, ze to zabawa i chce się klaść - jedno z nas musi go trzymać. mam nadzieję, że czyszczenie i surolan pomogą
  17. sama już nie wiem:( poszłam zajrzeć jak się ma. z wyrzutem na mnie patrzyla, nie przytulała się jak zawsze. wycałowalam pysia, ale smutno i mi i Emi Gosia, dzięki. ja w piątek jadę do dentysty, to wracając dokupię rybę, bo Bartek dziś kupił 4 kawalki - 2 już ugotowalam - na jutro na 2 razy jeszcze starczy.
  18. Emi wykąpana. Przy zmianie skarpetek protestowała, a przy próbie założenia kołnierza, rzucała się jak opętana. Bartek musiał ją trzymać:( Wierzgała potem i próbowala go zdjąć. dziś Emi już 2 razy jadła gotowaną mielonkę z indyka z gotowaną rybą, ryżem i suszoną rybą. paragon za zakupy Emi - 20zł
  19. [quote name='mysza 1']Ojej, nie wiedziałam, poprawię się z tymi smakołykami. Biedny Misio. Moje przepadają za uszami dlatego zawsze kupuję psom. Szukam ratunku dla niego, zawinił, bo jest stary, ma kilka dni: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190339-15-LETNI-STARUSZEK.-BEZ-SZANAS-MA-TYLKO-KILKA-DNI-INACZEJ-IG%C5%81A-%21-Gryfino-k-Szczecina?p=15134746#post15134746"]http://www.dogomania.pl/threads/190339-15-LETNI-STARUSZEK.-BEZ-SZANAS-MA-TYLKO-KILKA-DNI-INACZEJ-IG%C5%81A-!-Gryfino-k-Szczecina?p=15134746#post15134746[/URL][/QUOTE] ja też nie wiedziałam,że on tak ma - dopiero skojarzyliśmy, bo te 3 uszka od Ciebie jadł. poobserwuję jak jest z innymi śmierdziuchami. ja zawsze kupuję różne śmierdziuchy - do tej pory tylko Maja miała rozwolnienie po każdym. moje psy cokolwiek nie zjedzą jest ok a Didi dziś ze stołu wypiła moją kawę z filiżanki, jak wyszłam na chwilę. ciekawe co będzie... :diabloti: a staruszeczek biedny:-(
  20. Juryś drapał uszko, zajrzałam - ucho brudne i zaczerwienione. Drugie czyste. Zaraz mu wyczyścimy i zapuścimy te kropelki, które bral jak do nas przyjechał z chorymi uszkami. Znaczy, ze to cholerstwo będzie nawracać:( [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/e19c288c.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/c80f517f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/69c691cb.jpg[/IMG] Juryś też linieje - on i jeszcze Bunia, ktora ma taką samą sierść jak on i moja Ciuciu oraz Morek. Może to po tych upałach, bo ja nie przypominam sobie, by wcześniej psy liniały w tym okresie.
  21. Miś ma dziś rozwolnienie - wczoraj dalam mu ucho do memlania. Wcześniej jak mu dałam, Bartek też zauważył, że leci z niego. Na inne gryzaki nie reaguje tak - ja mu co kilka dni daję żwacze albo łapki albo jakieś inne rzeczy, które nawet nie chcę wiedzieć czym są
  22. Brzuszek dziś wygląda tak - jest dużo mniej czerwone. Nie chcialam męczyć Emi kołnierzem, ale to chyba nieodzowne
  23. [quote name='Ellig']Ronja, krosty u mojej suni tez nie byly ropne , raczej takie bablowate albo drobne i czerwone i to popwodowalo ,ze kilku lekarzy myslalo ,ze to jest uczulenie.Krosty pojawialy sie praktycznie bez powodu, po prostu nuzyca wciaz nie byla dokladnie zaleczona, malo tego jak zaczal ja leczyc dr.Dumbele to powiedzial ,ze beda nasilone objawy bo nuzeniec musi wyjsc ze skory i tak bylo, skora jak pergamin, krosty, drapanie, wiec kolniez, trwalo to 2 tygodnie.Caly czas dostawala tez Essentaiale forte, preparaty wzmacniajace odpornosc, z olejem rybim trzeba bardzo uwazac, raczej nie jest zalecany / moze spowodowac biegunke, szczegolnie ten nie kupowany w sklepach zoo/ tylko ryba gotowana albo karma z ryba ,z marchewka i ziemniakami np. http://www.e-bosch.pl/index.php?products=product&prod_id=3827 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/forza10_specjalistyczna http://animalia.pl/produkt,17574,58,Almo_Nature_WYPRZEDA%C5%BB:_Holistic_Dog_Adult_Small.html chce jeszcze powiedziec ,ze wczesniej/ teraz juz wiemy ,ze nie potrzebnie/ nasza sunia miala robone testy na alergie , oraz wszystkie badania zwiazane ze skora, okazalo sie ,ze ma "obce" bakterie na skorze i dostawala antybiotyki to znowu oslabialo uklad immunologiczny i zaostrzalo nuzyce. w sumie wydalysmy na jej leczenie ponad 4 tys. zlotych..... Pisze to po to zeby pomoc, absolutnie nie chce niczego narzucac. Dziele sie swoimi doswiadczeniami . Ellig, ja bardzo Ci dziękuję za Twoje wskazówki. Wszystkie doświadczenia są na wagę złota. Zapytam moich wetek co o tym sądzą. Rybę Bartek dziś kupił, więc dziś jej ugotuję. Ja mam olej z ryby i rybę suszoną (od Biafry z bazarku), ale po oleju niektóre psy miały rozwolnienie, więc Emi daję tylko suszoną rybę. Zastanawia mnie jeszcze to, że Emi tam gdzie liże, jest okropnie czerwone. Gdy drapała się po grzbiecie, a nie lizała tam, ranki przysychały momentalnie, wieczorem już nie mogłam zlokalizować tych ranek z rana.
  24. Mysza, będę gotowala, tak długo jak będzie trzeba;) nie lubię, ale i tak muszę to robić. Emi dostaje 3 razy dziennie rybę suszoną. ta ryba daje dobre efekty. Miś jak ją dostawał zarósł w szybkim tempie - mam porównanie z innymi psami po operacjach i wygoleniach nie wspomagane rybą. Brzuch Emi porośnięty jest jasnymi włoskami - to moim zdaniem zasługa ryby. filety mogę kupić, nie ma problemu
×
×
  • Create New...