-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rinuś
-
[quote name='AngelsDream']Baaj z trawnika też nie weźmie, o ile dostanie komendę. Od kogoś nie wiem, bo jego nikt obcy karmić nie próbował. Natomiast wiem, bo widziałam/słyszałam/czytałam, że nieszczęścia nie potrzebują godzin, wystarczą sekundy. Ja w swojego psa włożyłam za wiele czasu, chęci, marzeń i również pieniędzy, żeby zaryzykować głupio dla 6 bułek na śniadanie. Bo nie trzeba mieć pelerynki niewidki i trutki w ręku, żeby psa skrzywdzić nawet na oczach właściciela, który oddzielony sklepową witryną nie zrobi nic... bo nie będzie mógł zrobić. Histeria - możliwe. Może dlatego, że pierwszy własny pies, wychowany od szczeniaka, a może tez dlatego, że wiem, że takie psy są cholernie uciążliwe dla otoczenia. Teraz, mimo że sama mam psa, nie znoszę wchodzić do sklepu, jeśli jest przy nim uwiązany pies, bo skąd mam wiedzieć, czy jest normalny? Jaką mam gwarancję? Właściciela nie ma. Sytuacja taka sama, jak przy samowolnym podbiegaczu.[/quote] [B][I]Ale chyba wyjście ze sklepu nie zajmuje Ci 4 godzin?tylko 3 sekundy?[/I][/B] [B][I]Rzucam zakupy i wychodzę jak widzę, że coś niepokojącego się dzieje...[/I][/B] [B][I]a myślisz, że nie może być sytuacji że idziesz z Baajem i on idzie przy nodze lewej Twojej a Ty patrzysz się w prawo...i nagle ktoś od tyłu kopnie Ci psa...nie zdążysz zareagować...albo Twoja reakcja zajmuje Ci tyle samo czasu co wybiegnięcie ze sklepu który ma 20m2.[/I][/B]
-
[quote name='AngelsDream']Faktycznie wybitnie zabawna tematyka. Szczególnie, jak się widzi doprawiony chleb rozsypany na trawniku przy bloku... No normalnie boki zrywać.[/quote] [I][B]U mnie nie ma:p mój pies nie je jedzenia z ziemi...a jak widzę, że ktoś obcy chce mu coś dać to nie pozwalam.To chyba jest normalne?[/B][/I]
-
[quote name='Talia.']Widocznie każdy osiedlowy sklepik jest inny. Jeśli przywiązuje Tinę pod sklepikiem i stoję 3m dalej kupując chleb i cały czas widzę ja przez szybę to sorry ale nie widzę jakiegoś wielkiego zagrożenia. [B]No chyba, e przyjdzie jakiś wstrętny pan w pelerynie niewidce i otruje mi psa[/B].[/quote] [B][I]haha boskie :diabloti:[/I][/B]
-
[quote name='Klaudysiaczek']Dla mnie Mój Pies był i będzie najcenniejszą rzeczą. Ja nie zostawię go nawet pod osiedlowym sklepikiem, bo nie mam zaufania do tamtejszych przechodniów. Zawsze kręcą się tam pijaki, którzy chętnie korzystają z okazji, aby ukraść, a następnie sprzedać na alkohol...[/quote] [B][I]a mój pies nie jest rzeczą :diabloti: tylko żywym zwierzęciem...moim najlepszym przyjacielem...członkiem rodziny...[/I][/B] [B][I]I nie piszcie tak,bo wychodzi na to , że osoby zostawiające swoje psy pod sklepikami gdzie mają je na oku nie kochają swoich ulubieńców...bez przesady...[/I][/B] [B][I]Serio niektórzy z Was histeryzują.[/I][/B]
-
[quote name='Klaudysiaczek']Ja jak wychodziłam z psami, to także więcej niż 10 minut. Tyle to ja szłam z psem na ''nasze'' poranne miejsce. Potem to zazwyczaj pobiegały 10-20 min a później z powrotem. To nie chodziło o to, że gryzły coś w domu czy co. Po prostu bieganie to był ich żywioł. Kochały to, a ja kochałam na nie patrzeć jak się cieszą. Może uznasz to za dziwne, ale tak miałam. Nie chcę narzucać innym mojej metody... Rinuś...Dla twojego psa może 10 min na kupkę i siusiu wystarczy. Nie wiem jak ty wychowujesz swoją ''kluskę:lol:'' i nie będę się wtrącać... Na moje oko nie wygląda na otyłego, może masywnego, ale nadwagi nie ma, prawda?[/quote] [B][I]Jesteśmy na diecie i mamy i wiele więcej ruchu niż wcześniej...[/I][/B] [B][I]Chcę żeby schudł z 2 kg...jednak nie będę do tego dążyła za wszelką cenę...Labradora jest ciężko odchudzić..a jeszcze ciężej jak ma się w domu rodziców, których nie obchodzi to ile wkładasz wysiłku w odchudzanie psa i ładują mu do miski resztki...jak zauważę to oczywiście resztki leca do śmietnika..ale gorzej jak mnie nie ma w domu...[/I][/B] [B][I]Brutus przyzwyczaił się, że wychodzimy na osiedle...idzie sobie w swoje krzaki i się załatwia...czasem nie zdąrzy zrobić kupy,albo zwyczajnie mu się nie chcę...[/I][/B] [B][I]I nie twierdzę, że katuję tym psa...jakby mu się chciało to by zrobił...nie będę chodziła z nim w nieskończoność...swój rozum mam.:p[/I][/B]
-
[quote name='PATIszon']Twojego psa nie widzialam, natomiast pies z podpisu Rinusia jest wyraznie utuczony i tyle :niewiem: Ja swoich nie zostawiam, Wy robcie co chcecie. Swiata nie zbawie. Kiedys zagadywalam ludzi prowadzajacych psy w nylonowych kagancach, teraz mi to zwisa...nie moj cyrk nie moje malpy...robta co chceta. Ps dzieci w wozku tez zostawiacie? Albo ciekwaego Swiata 3-4 latka?[/quote] [B][I]W podpisie faktycznie i jest :p nie dość, że był klusek to jeszcze tak leży że wszystko się ujawniło :p[/I][/B] [B][I]Jakbym miała możliwość uwiązania 4 latka na smyczy pod sklepem i żeby nie płakał to bym go tam zostawiła...[/I][/B] [B][I]Ale póki co jeszcze można z dziećmi wchodzić do sklepów...[/I][/B] [B][I]jak będzie zakaz wprowadzania dzieci to będę przywiązywała przy sklepie[/I][/B] :diabloti:
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Rinuś replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='miszenka']Przepraszam ale mnie "nosi".... Zaprzeczacie sami sobie. Jedna z obronczyn psow ras agresywnych twierdzi, ze rozdzielenie asta w bojce z innym psem zalatwia bez problemu (nota bene ciekawe skad takie umiejetnosci, "cwiczenie czyni mistrzem", musiala wiec trenowac zeby dojsc do takiej perfekcji i widocznie istnialy sytuacje, ktore do treningow ja zmuszaly). Kolejna forumowiczka, ze jej labradora z onem rozdzialaly 4 osoby i bylo trudno. Moze wiec Rinus popros Pastylke o tajniki techniki, o ktorej pisze. Chcialam zaznaczyc, ze Pastylka ma dwie suczki w typie asta. Ja nie mam ani asta ani psa w typie asta i .... NIGDY NIE MIALAM POTRZEBY DOCHODZENIA DO PERFEKCJI W ROZDZIELANIU WALCZACYCH PSOW! Natomiast zachodze w glowe jak ochronic zycie mojej suczki, jesli np zza lasku spotkamy spuszczonego psiaka rasy agresywnej, ktory bedzie mial ochote rozprawic sie z nia jak jego dziadek, pradzidek i prapradziadek!!! :angryy: :angryy: :angryy: Chyba nie sugerujesz, że Pastylka celowo doprowadza do zzczepienia się dwóch psów? Mój pies jak zawieźmie to jest trudno go rozdzielić..ja bynajmniej nie potrafię...mój tata,brat,siostra i właścicielka Onka tez nie potrafili... Psy się nie nawidzą i na swój widok obydwoje dostają krwi do mózgu...:shake: -
[B][I]No tak ,tylko nigdy nie wiesz jaki ten podbiegający pies jest...[/I][/B] [B][I]ja ostatnio przestałam lubić podbiegaczy...tzn takich podbiegaczy, których nie znam...bo te, które znam to mi nie przeszkadzają...[/I][/B] [B][I]Brutus też podbiega do psów, ale tych, które znamy...bo do obcych psów nie pozwalam mu podbiegać...nigdy nie wiadomo jaki jest ten drugi pies..[/I][/B]
-
[B][I]Co do słowa "odchył" nie miałam na myśli Twojego psa, więc jeśli jednak Cię uraziłam to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru.[/I][/B] [B][I]Chodziło mi ogólnie...że mój pies nie ma takich i innych problemów co ja nazywam odchyłami, ale nie jest to słowo w złym znaczeniu.[/I][/B]
-
[B][I]Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że siedzę w domu cały czas,bo pies musi z kimś być...[/I][/B] [B][I]W sumie to mogliście o tym wcześniej pomysleć...[/I][/B] [B][I]i przyzwyczajać psiaka powoli...a teraz jak tak z dnia na dzień zostaje sam to jest w szoku...[/I][/B] [B][I]Wasza sytuacja jest tym gorsza, że jak domniewam mieszkacie w bloku?i tutaj sąsiedzi będą się oburzać o szczekanie psa...[/I][/B] [B][I]zostaw mu zabawki,kości, Konga...może nawet włączone tv...radio...[/I][/B] [B][I]Macie jeszcze tego psa?[/I][/B]
-
[quote name='AngelsDream']Ja tam wolę z psem poćwiczyć - zawsze taki plus, że coś mamy do przodu, a nie do tyłu. A lęk separacyjny tym bardziej ułaktywnia się w miejscu nieznanym, więc jakbym gdziekolwiek musiała Baaja zostawić, to byłby to nasz samochód. Mimo wszystko. [I][B]Prowokacje są dla małych dzieci, którym się nudzi[/B]...[/I][/quote] [B][I]Lubię ludzi, którzy nie znają naszego trybu życia a oceniają po właśnie takim zdjęciu ,jaki jest Brutus...już zamieniłam to w zabawę :p[/I][/B] [B][I]a co do lęku separacyjnego...to jest jednak inna sprawa...mam psa bez lęków i odchył...[/I][/B]
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Rinuś replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
Co do rozdzielania... do rozdzielenia mojego psa i ONa potrzebne były 4 osoby...dwie łapały za Brutusa i dwie za tamtego Ona... Więc nie jest regułą ,że tylko i wyłącznie staffiki czy pity się ciężko rozdziela... ale fakt faktem, że my nie mamy w tym wielkiego doświadczenia...może osoba ,które umie rozdzielać psy zrobiłaby to szybciej i spokojniej. -
[quote name='PATIszon'][B]Rinus[/B], jesli to ten pies z podpisu, to widac, ze 10 min mu wystarcza.....do nagromadzenia tkanki tluszczowej glownie....:roll:[/quote] [B][I]No póki co innego psa nie mam :p[/I][/B] [B][I]a zdjęcie faktycznie przedsatawia Brutusa jako strasznie grubaśnego..dlatego jest fajne bo prowokacyjne :evil_lol:[/I][/B] [B][I]Wybacz,ale nie wstaję rano o 5 żeby iść z psem na bieganie przed pracą...Cenię sobie mój wypoczynek przed pracą bo mam męczącą psychicznie pracę.rano 10 min mu wystarcza...po południu śmigamy nad wodę i na rower...wieczorem na spokojny spacer 30 min...[/I][/B] [B][I]więc aż tak ta tkanka mu się nie gromadzi.[/I][/B]
-
[quote name='AngelsDream']Przykro mi, ale nawet sztab nianiek dla psa by mnie nie przekonał. Raz widzisz, raz nie... Czasem 1200 razy jest ok i super, czasem wystarczy chwila, żeby było nieszczęście, a po co... Z siatką z zakupami nie mogę z psem pracować. Nie tak, jak pies na to zasługuje. W końcu, jeśli wymagam od psa 100% normy, to czemu sama mam dawać tylko 30%? A jakoś nie widzę siebie robiącej zakupy po długim spacerze z psem - ostatnio, jak weszłam po chleb [pies został z TŻ], to się na mnie dziwnie patrzyli, bo na ręce ślad po lince, na dole nogawek resztki błota, smuga kurzu na twarzy. Ot zwyczajny leśny spacer z elementami posłuszeństwa.[/quote] [B][I]Jak wychodzę z psem na siku i kupę i przy okazji do sklepu to nie ćwiczę z nim i nie KLIKAM :diabloti:[/I][/B] [quote name='PATIszon']Jaaasne, masz na oku psa bedac w Tesco... Kasjerki zamykaja kase i ida bawic sie z Twoim psem..... Ja rozumeim, ze Torun male miasto, ale bez przesady...Tesco jest Tesco ;)[/quote] [I][B]a żebyś wiedziała, że mam :p nie wiem jak Wasze tesco ale ui nas jest takie fajne przejście gdzie mogę go za szyba przywiązać on tam sobie leży a ja przez szybę go widzę...[/B][/I] [I][B]a kasjerki nie zamykają kas tylko te, które są wolne..i nie mówię, że zawsze...sporadycznie...ale zdarza się,bo często to moje znajome...:p[/B][/I]
-
[B][I]To może ja coś napiszę...[/I][/B] [B][I]Spotkałam się wczoraj z vena$vivi na spacerku...[/I][/B] [B][I]Ania- Vena wzięłas swoją dożycę Obsejsę a ja Brutusa...[/I][/B] [B][I]Poszłyśmy na ogromną łąkę jaką tam posiadamy :eviltong:[/I][/B] [B][I]Łączka pusta...nasze psy się bawią ( Brutus gwałci Obsesję :evil_lol: ),ale są w zasięgu 10 metrów od nas...nagle widzę biegnie Berneńczyk...Ania złapała swoją Obsesję bo nie wiedziałyśmy co to za pies...właściciele dobre 50 metrów od nas byli...a pies samopas do nas biegnie...po zachowaniu widac było, że to szczeniak..jednak nie widziałyśmy czy pies czy suka...[/I][/B] [B][I]Ania puściła Obs żeby psy się powąchały...wszystko było ok...[/I][/B] [B][I]Doczłapują się do nas ludzie (właściciele)...Pani patrzy na Obsesję i pyta się czy pies nie jest agresywny...na co ja jej mówie, że chyba za późno na to pytanie skoro Pani pies przybiegł samopas do nas...że my możemy zadać to samo pytanie...skąd mamy wiedzieć, że to jest szczeniak?[/I][/B] [B][I]A ona-skoro widzę psy bez smyczy to domniemam , że nie są agresywne...[/I][/B] [B][I]na co ja, że one moga być spokojne ale w swoim towarzystwie...obcego psa mogą nie tolerować...i wtedy mogłoby się to skończyc źle...[/I][/B] [B][I]To Pani zaczęła nam zarzucać, że w takim razie agresywnych psów się nie puszcza...[/I][/B] [B][I]Ania jej deliktanie powiedziała, że chce ją przestrzec ponieważ Ania czasem chodzi tam z 4 psami...i nie ma zamiaru się szarpać i że wtedy psy inaczej się zachowują jak są w swoim stadzie..że mogą nie tolerować nachalnego zachowania szczeniaka...[/I][/B] [B][I]Mąż kobiety w ogóle się nie udzielał w dyskusji...:evil_lol:[/I][/B] [B][I]Ale najlepsze zdanie było na koniec:[/I][/B] [B][I]"jeszcze kawałek za Wami pójdzie i sie cofnie do nas" :evil_lol: ahh to wychowanie :shake:[/I][/B]
-
[B][I]Ja wcjodzę do Tesco i nie siedzę tam godzinami...bo ja akurat jrstem osobą, która nie znosi zakupów...nie lubie kuypować ani ciuchów ani jedzenia...niczego...[/I][/B] [B][I]jak wchodzę do super marketu to tylko po kilka rzeczy bo jest taniej...psa mam na widoku...[/I][/B] [B][I]Zawsze jakiś ochroniarz na niego zerka bo on taki kochaniutki jest :loveu::evil_lol:[/I][/B] [B][I]Czasem nawet kasjerki idą z nim posiedzieć :eviltong:[/I][/B]
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Rinuś replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='miszenka']Rinuś- nie zalezy mi na wyostrzaniu stereotypow ludzi na temat psow uznanych za garesywne. Przy calej mojej milosci do tych zwierzat nie potrafie zrozumiec jak mozna miec takie klapki na oczach jak co niektorzy z forum. Jedna z forumowiczek oburza sie, ze "jak mozna uderzyc psa krzeslem kiedy zagryza czyjes dziecko?". Pewnie gdyby to jej syn lezal na ziemi ignorowalaby nieporzadne zachowanie psiakow i probowala przekierowac na pileczke. Wtedy Klik+ smakolyk......... :angryy:. Z calym szacunkiem dla ludzi majacych psy uzanane za rasy agresywne i potrafiacych sie nimi zajac. Odpowiedzialnych, z doswiadczeniem i wyobraznia.... Z pewnoscia jest wiele wspanialych psow tych ras! Ale nie mozna kreowac pita czy o.kaukaskiego na mila owieczke. Forum czyta wiele osob. Takze takich, ktorzy bezmyslnie zapatruja sie w kazdej anonimowej wypowiedzi, ktora odpowiada akurat ich planom np. na zakup pita. W ten sposob kuzynka moja kupila amstafa (przepraszam- kundelka). Cytuje jej slowa " wszyscy mowia, ze zachowanie psa zalezy od wychowania". Wiec wychowala: suczka zagryzla juz suke ON, nie pozwala sie wyprosic z lozka a wizyty gosci przeczekuje w lazience przypieta do kaloryfera........... Sama sobie odpowiedziałaś...kundelka..mieszańca...niesprawdzeni rodzice..być może agresywni...odbija się to na szczeniakach... Takie psy kupuje się w sprawdzonych hodowlach a nie "hodowlach"... Ty widac jesteś taką osobą, która wierzy, że pity i staffiki sa po to by zabijać?zagryzać? że nie potrafią kochac?nie mają uczuć? A czy kuzynka ma jakiekolwiek doświadczenie w wywchowywaniu "trudnych" psów? Ludzie wypowiadający się tutaj przestrzegają nowych nabywców, że staffika czy pita jest ciężko wychować...że nie każdy go może mieć... ale nie wszyscy biorą sobie te słowa do serca...i potem się kończy tak jak się kończy... Ja też chciałabym staffika...ale wiem, że mogę sobie nie poradzić z wychowaniem takiego psa...dlatego nie biorę się nawet za to. -
[B][I]heh tak offowo troszkę :eviltong:[/I][/B] [B][I]nie uważacie, że fajny jest ten nick ? [/I][/B] [B][I]"[U][SIZE=3]LOffCiAm_KAmCiAm_[/SIZE][/U] " hahaha :evil_lol:[/I][/B]
-
[quote name='pituophis']Wybuchlo mu w pyszczku. Obrzucanie psow petardami jest regularne.[/quote] [B][I]pies wziął do mordy podpaloną petardę?to już mnie dziwi...bo ppsy nie lubią siarki...więc średnio chce mi się w to wierzyć akurat...[/I][/B]
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Rinuś replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='miszenka']Psow szkoda.... jesli faktycznie byly zle traktowane przez wlasicieli. Jesli nie....szkoda mi tej biednej kobiety. Nikt z nas nie wie jak obchodzono sie z tymi zwierzetami ale wiekszosc juz ma wyrobione zdanie, ze "pewnie katowala, bila, izolowala, glodzila, to ma za swoje". Zastanowmy sie ludzie! Kundelki mowicie. Pewnie, najlatwiej w obliczu tragedii nazwac asta, cc, ddb, pita itd. za kundelka, bo przeciez nie ma papierow :angryy:. To zwykly kundelek ...Tylko dlaczego wciaz slyszy sie o tragediach rodem ze szczek wlasnie kundelkow w typie ww.ras...... One sa kochane, przeciez- bo Astusia (cc) to oaza spokoju a Funio (ast) nie potrafi sie bronic. Az trudno uwierzyc w takie slowa z ust ludzi majacych pojecie o psach! QWidzisz...Ci ludzie niektórzy posiadają psy tych ras...i co? żyją?>przykładem może być Vectra...ma 4 psy rasy agresywnej (jeśli można to tak nazwać)żyje?żyje... A dlatego zdarzają się ataki właśnie przez psy w typie tych ras,bo rodzice są źle dobrani,o ile w ogóle są dobierani...przypadkową sukę kryje się przypadkowym samcem...nie patrząc na to czy sa agresywne czy nie... Rasy te są popularne ale ze względu na ich ostrość..na szybką naukę agresji..." bo przecież jest fajny jak szczerzy kły na ludzi..." Nie mydlmy sobie i innym oczu. Wszyscy zdajemy sobie sparwe jaka sila tkwi w tych zwierzetach i jaka jest ich uzytkowosc! Jamnik z linii od pokolen nie majacej do czynienia z polowaniem bedzie kopal dolki po kretach to dlaczego pies obronny ma nie zachowac sie zgodnie z charakterem swojej "grupy krwi"? Dlaczego amstaf biegajacy po lace powoduje, ze reszta psiarzy przeczekuje na chodniku az skonczy sie jego spacerek zeby wejsc ze swoim psem? Stereotypowe myślenie ludzi... Dlaczego moj kolega, ktory ma dwa adoptowane asty z rodowodem nigdy nie spuszcza ich ze smyczy?. A kiedy zostawil je przed zabka uwiazane na 30 cm smyczy, w kagancach (wracajac ze spaceru wszedl po papierosy), majac je na oku, w chwile zaatakowaly 5letnia dziewczynke? Adoptowane...skąd wiesz jaka była ich przeszłość?może były bite?zastraszane?szczute? Dlaczego psy bojowe chodza w kagancach, lancuszkach zaciskowych i kolczatkach jednoczesnie? Bo wyglądają "fajniej" :angryy: bo "właściciele" twierdzą, że taki pies musi chodzić w kolcach czy na łańcuchu..wygląda na bardziej groźnego... Dlaczego moj kuzyn stracil psa i palca walczac o swojego psa, ktorego zaatakowal pit? równie dobrze mógł stracić palca i całą rękę broniąc psa przed dogiem... Dlaczego domowy zwierzak nie reaguje na nap....nie go krzeslem po karku albo lom w pysku? Kwestia wychowania psa?te psy są bardziej odporne na ból...dlatego są wykorzystywane w walkach psów. Dlaczego ludzie traca zycie, bo popelnili blad w wychowaniu psa bojowego ( i nie koniecznie bili go regularnie a jedynie pozwolili na zbyt wiele) ? Dlaczego wiekszosc burkow czy rodowodowcow nie ma najmniejszych szans w starciu z psem rasy agresywnej, a w swojej przedzialce moze walczyc jak rowny z rownym? Tego nie rozumiem...jamnik w walce z pittem raczej nie ma szans...chyba każdy wie dlaczego... (10 znaków....) -
Przegubowo - Ruda galeria zdjęciowa Tobiasza :-) 15.02.2001-10.09.2013 [*]
Rinuś replied to Matusz's topic in Foto Blogi
[B][I]Jasne jasne jasne :eviltong:[/I][/B] -
[quote name='Talia.']Y...i pies to zjadł?[/quote] [B][I]wydaje mi się, że zjadł...jak psu nie pokazano co można jeść a czego nie,to taki młody świr może zjeść wszystko...nie raz się czytało że czyjś pies wypił płyn do naczyć czy zjadł jakieś leki...[/I][/B] [B][I]Głupota ludzka nie zna granic.[/I][/B] [B][I]Ja nie mam tego problemu bo Brutus nie rusza niczego z dworu...[/I][/B]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Rinuś replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']jedyne co , to mogę ją przefarbować, ale na RUDO :diabloti: ale się nie śmiej , bo kiedyś tam , pomalowałam Kano pazury na czerwono , takim zajebiście czerwonym lakierem i poszłam z nim na spacer :evil_lol: Oczywiście nikt nie miał cywilnej odwagi , głośno skomentować jego wyglądu .. ale miny ludzi BEZCENNE .... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: miał czerwoną obróżkę i czerwone paznokcie i wyglądał jak teletubiś :cool3: :evil_lol: Kano miał takie krogulcze pazury co rosły prosto, jemu się nie podwijały :diabloti:, więc fantastycznie było widać kolor :loveu: :loveu: że nie było wtedy cyfrówek :shake:[/quote] [B][I]Ten rudy Ci krąży widzę po głowie...:eviltong: coś czuję, że niedługo piątego świniaka sie doczekamy :diabloti:[/I][/B] [B][I]nie było cyfry ale były klisze :razz:[/I][/B] [B][I]a to kiedyś tam to ile lat temu?góra 10 :evil_lol:[/I][/B] -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Rinuś replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']a tak serio , to co to zmieni czy on będzie ten czempion czy inter :razz: że będę go bardziej kochać ? czy zatrudnię mu nianie i wybuduje oddzielny dom co by plebs bez papierów mi czempiona nie pobrudził :razz: czy rodowód mu się zmieni :razz: kolor sierści , schamieje ? [B][I]Zapewne się nie zmieni :eviltong: [/I][/B] [B][I]Ale jak czempion czy inter czepmion to wiadomo, że geny ma dobre i dobre szczeniaki będą po tatusiu Franiutku :loveu:[/I][/B] Bo co chwyt marketingowy , szczeniaki po czempionie :evil_lol: Mi wystarczy ,to że go kocham :loveu: i on kocha mnie :loveu: a śmiesznie jest na wystawach i to dość notoryczne jest :diabloti: jak Franio się lansuje po wystawie , to słyszę o Franio :cool3: dziś też lecę jak idiota , Franio biegnie i nagle pani do pana pokazuje paluchem ooooo Franio ten co z piłką lata :multi: :evil_lol: Jeśli , bo to nie jest wcale pewne , Franio został by ojcem .. to można pominąć imię matki i rodowe Frania wystarczy napisać dzieci Frania i bić się będą :evilbat: Franio Atomic Boy = czempion galaktyki :diabloti: Kolejna rzecz , to jedyna matka przyszłych dzieci Frania jaka mi lezy na sercu , mieszka w Rosji , bo jest klonem Frania :p [B]Rinusiowa nie czepiaj się koloru domku :mad: Franio ma niebieski domek dla chłopczyka , Mania różowy dla dziewczynki[/B] :eviltong:[/quote] [B][I]Będę się czepiała :diabloti: to może pomalujemy Mani pazurki na różofffffo?:evil_lol:[/I][/B] -
[B][I]Ja moge jutro o 9...bo na 12 do pracy...[/I][/B] [B][I]we wtorek...tak na 12...bo na 16 do pracy...[/I][/B] [B][I]w środę też na 9 bo na 12 do pracy...czwartek pracuję od 8,ale potem jadę na żele :evil_lol:[/I][/B] [B][I]piątek wyjeżdżam na wesele i nie ma mnie do wtorku :eviltong:[/I][/B]