Jump to content
Dogomania

Rinuś

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rinuś

  1. [quote name='agnethka']na czterech łapach :evil_lol: i nie psa a suczkę jeśli już :cool1:[/quote] [B][I]To jaką sukę na 4 łapach chcesz kupić ? :diabloti:[/I][/B]
  2. [B][I]Extra wygląda biała plama na tle czarnych Niufków :loveu:[/I][/B]
  3. [B][I]Natka widzę, że jesteś w miarę świeżym dogomaniakiem :) więc muszę Cię uczulić, że na tym forum jak ktoś się do czegoś przyzna co w mniemaniu innych jest złe,okrutne i straszne to zostajesz oskalpowana :p[/I][/B] [B][I]Ja mam zwyczaj pisać i mówić to co myślę...i nie będę pisała, że nie zostawiam psa pod sklepem bo po co mam kłamać?nie zostawiam go codziennie i na pół h tylko sporadycznie i do 5 min...nie jadę z psem przez pół miasta po to żeby zostawić go sobie pod sklepem,tylko jak idę do osiedlowego sklepiku gdzie znam osoby, wiem kto tam mieszka i kto przebywa pod sklepikiem.[/I][/B] [B][I]Większa część dogomaniaków nie wypowiedziała się w tym temacie...dlaczego? bo pewnie połowa z nich pewnie zostawia swoje psy pod sklepem,a po co mają to tutaj pisać i narażać się na dziwne pyskówki ze strony innych?[/I][/B]
  4. [quote name='vena&vivi']eee nie to jednak zdawało mi się bom ja w parku widziałam a raczej zdawało mi się, że widzialam:oops:[/quote] [B][I]aaa to do parku nie dotarła :evil_lol: spieszyłysmy się i tylko kawałek za blokiem poszła się przejśc z nim :p[/I][/B]
  5. [quote name='agnethka']heh...to chyba już taka cecha rozpoznawcza....kiedyś na molosowym forum, ktoś wrzucił foty swoich szczeniąt DDB - ależ go zjechali, a to że uszy złe, a to że kufa krzywa :roll: aż żal mi jako laikowi było to czytać i przyznam szczerze, że nie mam pojęcia czy te szczenięta faktycznie miały za długie uszy bądź złą kufę - nie znam się na tej rasie...i w tym momencie jako powiedzmy przyszły kupujący bym "zzieleniała"...:roll:[/quote] [B][I]O Molosach się nie wypowiem...tam każdy na każdego jedzie :evil_lol:[/I][/B] [quote name='SZPiLKA23']No ale przeciez wiele zalezy od "linji" z jakiej pochodzi pies i to wazy na jego wygladzie i kazdy kupuje takiego psa jaki mu sie spodoba i sedziowie na wystawach tez maja swoje ulubione typy i tam sam pies dostaje u jednego sedziego ocene doskonała a u drugiego dobra... A teraz zagadka co to jest ? [URL]http://allegro.pl/item416996156_oddam_psa_bardzo_przyjazny_mlody.html[/URL][/quote] [B][I]Rottka to raczej nie przypomina...szczerze..to boję się o psychę tego psa...nie sprawdził się w roli stróża...czyli był szkolony na stróża?ma" pojęcie" o agresji...[/I][/B] [B][I]Nie wzięłabym takiego psa do domu z dzieckiem...[/I][/B]
  6. [quote name='agnethka']jakich głupot? tu o poważnych sprawach dyskusje jest :cool1:[/quote] [B][I]To jakiego psa będziesz miała? :evil_lol:[/I][/B]
  7. [quote name='moon_light']Tak jakby nie za bardzo myślałam o tym:) bo po takim wysokoku jej rodhezjana mój pies nie miał już przyjaznego nastawienia:diabloti:...a ciężko by było go utrzymać jakby postanowił zlikwidować zagrożenie :lol:[/quote] [B][I]Wyobrażam sobie patrząc na Twój avek :evil_lol:[/I][/B]
  8. [quote name='zerduszko']Może jednak zaczęłabyś sie zastanawiać, co piszesz :roll: I nie obrażaj innych, niektórzy czasem myślą :evil_lol:[/quote] [B][I]Niekoniecznie miałam na myśli Ciebie...wystarczy wejść w pierwszy lepszy temat na forum w dziale wychowanie i zobaczysz, że niektórzy piszą niestworzone historie i nie zastanawiają się specjalnie nad tym co piszą.[/I][/B]
  9. [quote name='*Daria*'][/i][/b]No jasna sprawa, przecież mogą mi psa otruć jak stoi pół metra ode mnie. Wciśnie mi się taki między mnie a psa i ukradkiem poda trutkę, że na pewno nikt tego nie zauważy :lol: Kpin nie rób dziewczyno, bo nie masz jak sie bronić, to wymyślasz niestworzone historię :lol: Podałam sytuację hipotetyczną, która może się zdarzyć. Wystarczy trochę chęci ze strony anty miłośnika psów. Domyślam się, że twój pies pod sklepem siedzi w kagańcu ?[/quote] [B][I]Mój pies nie wysiaduje pod sklepem godzinami tylko zaledwie do 5 min...[/I][/B] [B][I]Nie nosi kagańca w ogóle...nie jest psem agresywnym,więc nie widze potrzeby zakładania mu kagańca.[/I][/B] [B][I]Nie niestworzone historie, ale Twój pies może się zatruć równie dobrze czymś wysypanym w krzakach...Domyślam się, że puszczasz psa ze smyczy więc prawdopodobieństwo jest nawet większe, że zatruje się czymś co leży na ziemi podczas spaceru codziennego niż , że ktoś podejdzie i w sekundę wsadzi Twojemu psu do mordy trutkę.[/I][/B]
  10. [B][I]Gdzie więcej psów danej rasy to większe ploty i brabianie dupska :diabloti:[/I][/B] [B][I]Labrador- rasa gdzie połowa ludzi rąbie sobie tyłki...jeden na drugiego...na pw na forum na wystawach....[/I][/B] [B][I]Aż boję się wejść w świat wystaw :evil_lol:[/I][/B]
  11. [B][I]Cześć mła twa wła :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/I][/B] [B][I]Jak tam w pracy ? :razz:[/I][/B]
  12. [quote name='moon_light']Przechodze kilka dni temu wąskim przejsciem między 2 domami. W drodze spotykam babkę z Rhodezjanem (na flexi oczywiscie:diabloti:). Babka zatrzymuje się i widząc mojego doga z daleka krzyczy pytająco: "Rzuca sięęęę ???" Ja: "Nie" Babka idzie wiec w naszą strone, my w swoją. I kiedy się mijamy Rhodezjan wyskakuje do mojego psa z warkotem. Złapałam figara i sie patrze na babkę jak na idiotkę, a ona "bo mój sie rzuca".... Durni ludzie.... na szczescie malo takich w okolicy[/quote] [B][I]O bosh....:shake: masz to szczęście do ludzi...nawciskałabym jej :eviltong:[/I][/B]
  13. [quote name='AlKil']Jestem...:diabloti::diabloti:[/quote] [B][I]wow,miałas po drodze? :diabloti:[/I][/B] [quote name='vena&vivi']Tak mi się właśnie zdawało, że widze Twojego psa:p[/quote] [B][I]ooo to czyli krążysz tam gdzieś po moim osiedlu? :evil_lol:[/I][/B] [quote name='Bullila.nl'][B]Cze Czarna z nie zboczonym szczuplym labkiem:diabloti:[/B][/quote] [quote name='furciaczek']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] [B][I]eeee a co to za teksty? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/I][/B] [B][I]Mam nie zboczonego prawie szczupłego labka :diabloti::diabloti::diabloti:[/I][/B] [B][I]Siedzę w pracy i jem jem jem...niedługo będę wyglądała jak szafa :eviltong:[/I][/B]
  14. [B][I]Ojjj czyżby szykował się domek dla Momo??...[/I][/B] [B][I]Mi by było chyba ciężko się rozstać...tym bardziej , że on jest taki goopkowaty :eviltong:[/I][/B] [B][I]Słodziak z niegoi...chciałabym go poznać na żywo :loveu: ale troszq daleko do Ciebie teraz jest :shake:[/I][/B] [B][I]Ciężka decyzja przed Tobą...[/I][/B]
  15. [B][I]Cześć :loveu:[/I][/B] [B][I]a ttuaj jak zawsze nagadane o gupotach :diabloti:[/I][/B]
  16. [quote name='Toller']Wszystko jedno skąd bierzesz- zawsze jest spore ryzyko, jeśli hodowca nie udzieli Ci pełni informacji, a nie dowiesz się ich inną drogą. Żadnej z chorób autoimmunologicznych nie da się sprawdzić czy psiak nie jest nosicielem, nie ma żadnego testu na to, dopóki pies nie zachoruje. Pod tym względem Tollery są bardziej dotknięte choróbskami, niż labki. Kredytu nie ma, no i nie liczę za dojazd ani nocleg zagraniczny :p Nas pierwszy pies, wyniósł około 6 tysięcy łącznie, za przywiezienie go i kupno; badania pełne na reproduktora to koszt : Badanie na dysplazje (ED + HD) 300 PLN Badanie serca ok 120 PLN (corocznie) Badanie oczu 120-140 PLN (corocznie) Badanie prcd PRA ok. 600 / 470 PLN (ze zniżką) Badanie CEA ok. 400 PLN (ze zniżką) Do tego znalezienie psa faktycznie z linii pracującej, dobrze sie sprawdzającego w polu, łatwe nie jest- rezerwacje są na wiele miesięcy przed kryciem, i bez rekomendacji można pomarzyć - warto więc wliczyć w koszty kwestię wcześniejszego dojazdu do hodowcy, żeby mógł Cię poznać, bo bez tego nie kupisz (my byliśmy w Szwajcarii, Danii i Holandii, zanim udało się nam namówić Szwedów do sprzedaży malucha nam). W PL nie ma z kolei linii faktycznie pracujących - dlatego tak sie zastanawiam, czy nie lepszym wyborem dla Ciebie, byłby flat coated - są hodowle które pracują i mają na tym polu sukcesy, flat tak samo dogada sie z labkiem, jest podobnej wielkości, a kto wie czy nie byłoby Ci łatwiej dostać to czego chcesz.[/quote] [B][I]Też myslałam o Flacie...ogolnie to myślę nad psem z retrieverów...[/I][/B] [B][I]I Toller jakoś mi najbardziej przypadł do gustu...[/I][/B] [B][I]Ale widzę ile zachodu jest z wybraniem odpowiedniej hodowli i szczeniaka...Muszę się jeszcze porządnie zastanowić nad wyborem rasy.Ale rozświetliłaś mi nieco sprawę...[/I][/B] [B][I]Żebyśmy się źle nie zrozumiały to nie chcę psa typowego do pracy...chciałabym z nim ćwiczyć np agility...może za frisbee byśmy się wzięli...na pewno aportowanie w wodzie...wiem ,że są obozy dla retrieverów gdzie aportują w wodzie...[/I][/B] [B][I]Na szczęście mam jeszcze dużo czasu, ale stwierdziłam , że podstawowych informacji trzeba dowiadywać się już teraz.[/I][/B] [B][I]Dziękuję za odpowiedzi :p[/I][/B]
  17. [quote name='zofia&sasza']A ja mam proste rozwiązanie: Jak jestem z piesami, chodzę tylko do tych sklepów, do których wpuszczają z piesami ;) Mam w okolicy zaprzyjaźniony kiosk ruchu, drogerię, alkohole świata :oops: ([B]tak, czasami pijam browar - nawet w plenerze się zdarza...[/B]) i spożywczak. Co prawda ten ostatni jest raczej obskurny, ale co z tego, skoro psy są tam mile widziane :lol:[/quote] [B][I]łooooo to teraz jesteś tą ,która łamie przepisy i jest menelką bo pije alko w plenerze :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/I][/B]
  18. [quote name='vena&vivi']Ja nieraz jak ide ze wszystkimi na waskiej sciezce a widze z naprzeciwka psa, schodze lekko i kazdego sadzam albo waruj, a ludzie omijajac mnie jeszcze zwalniaja albo sie zatrzymuja wrrr A dziś mila sytuacja, rano wychodze z dwoma i nagle na horyzoncie psiak w typie amstafa w kagańcu ale luzem (moje myśli byle nie podszedł bo moj pies bez kaganca ale na smyczy) zatrzymałam sie, pies tez i patrzy na nas, Pani zaraz dolaczyla do psa i pyta czy mam samca, ja, ze tak:razz: a ona ojj to nie da rady się pobawić, ja, ze jak jej pies spokojny to się uda ale Pani mówi, że z psem to on się nie zaprzyjaźni, przeprosiła, ze nie widać jej było i pozwolila psu odejsc od niej i poszla. Bardzo fajna kobitka ale i pies ok bo usluchany, nie podszedl do nas, mimo, ze nie lubi samcow to podczas rozmowy stał nadal grzecznie bez smyczy przy swojej Pani. I niemiła tez była, wyszłam z nastepną 2 i jedzie Pan na rowerku z przed nim dalmatynka, która pogoniła z warczeniem (nie zabawowym) moja małą kundelke!!!! Pan się nie przejoł i pojechał dalej:angryy:[/quote] [B][I]ah te nasze toruńskie uroki :evil_lol:ale Pani z astem ładnie się zachowała ;) oby jak najwięcej takich ludzi :loveu:[/I][/B] [quote name='Vectra']nie zdziwisz :p bo nawet czytając dogo , można to wyłapać :evil_lol:[/quote] [B][I]haha otóż to :evil_lol: trzeba tylko troszkę poszukać :eviltong:[/I][/B]
  19. [quote name='*Daria*']Żeby otruć psa uwiązanego pod sklepem wystarczy chwila. Ktoś upatrzy, że przychodzisz o konkretnej porze do sklepu, przechodząc poda psu kawałek "doprawionego" chlebka.Nikt nie jest tak szybki by zdążyć wyskoczyć z sklepu zanim pies połknie. Ba, większość nawet by nie zauważyła, że pies coś dostał.[/quote] [B][I]Psa moga Ci otruć nawet na klatce..keidy rozmawiasz z sąsiadką...[/I][/B] [B][I]Strasznie generalizujecie...[/I][/B] [B][I]Każdy postępuje ze swoim psem tak jak uważa za słuszne.Póki nie bedzieje mu się krzywda to nie mam zamiaru ingerować w wychowanie i prowadzenie Waszego psa,bo to Wasza sprawa i mi nic do tego.Więc Wam też nic do tego.[/I][/B]
  20. [quote name='pituophis']Ja w ogole nie rozumiem, jak mozna wyklocac sie o to, ze zostawianie psa pod sklepem jest dobre. Napisalem - pies nakarmiony petarda tez zostal na minute i tez widziala go wlascicielka. Widze, ze na podstawie tego mozna podzielic wlascicieli na 2 grupy: Przewidujacy wlasciciele, ktorzy nie zostawiliby psa zwykle szanuja i psy i ludzi, dbaja o psa rozumieja go, i wybieraja go swiadomie, maja czesto zwierzeta bardzo wartosciowe dla nich, a takze wartosciowe bezwzglednie. Angazuja sie w dzialania na rzecz zwierzat, sa szlachetni, wielkoduszni i empatyczni. Moga prowadzic prawidlowe hodowle. Wlasciciele zostawiajacy - sa nizej uorganizowani i prymitywniejsi pod wzgledem rozwoju emocjonalno-intelektualnego od grupy pierwszej. Nie rozumieja psa, kiepsko o niego dbaja i nie posiadaja o nim wiedzy. Nie sa w stanie go zrozumiec, uczlowieczaja go, nie sa tez w stanie zrozumiec innych zwierzat i ludzi. Maja zwykle zwierze bez wartosci hodowlanej, wybrane przypadkowo lub pod wplywem impulsu i nie zaspokajaja jego potrzeb.Kupuja zwierzeta dla zaspokojenia swojego ego. Moga prowadzic pseudohodowle i przyczyniaja sie do wzrostu liczby zwierzat krzywdzonych i w schroniskach. Nie szkola swoich zwierzat, dopuszczaja aby byly uciazliwe, aby krzywdzily innych lub same byly krzywdzone. :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Sami zdecydujcie do jakiej grupy chcecie nalezec. Podzial jest zerojedynkowy.[/quote]\ [B][I]Nie przesadziłeś?[/I][/B] [B][I]Wiesz w ogóle co piszesz?w tym momencie obrażasz mnie i nie tylko mnie na tym forum...[/I][/B] [B][I]Nie jestem jakaś niedorozwinięta...Nie prowadze pseudo hodowli...nie mam psa kupionego pod wpływem impulsu,nie przyczyniam się do wzrostu liczby psów w schroniskach.Dbam o swojego psa jak mało kto, mam o nim sporą wiedzę co pozwoliło mi wychować go na mądrego i usłuchanego psa,który nie ma ze sobą problemów emocjonalnych i innych.[/I][/B] [B][I]a Ty zastanów się co piszesz ,bo nikogo z nas nie znasz z życia prawdziwego, nie internetowego gdzie każdy pisze to co mu na język naniesie ślina...Często osoby takie myślą, że są anonimowe,ale tak nie jest...[/I][/B] [B][I]Więc się kontroluj.[/I][/B]
  21. [B][I]To gratuluję zaradnego TZta :p[/I][/B]
  22. [quote name='vena&vivi']A czasem mama nie była na porannym spacerku??[/quote] [I][B]Była przed 10,a co widziałaś ją ? :evil_lol:[/B][/I] [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]:evil_lol::evil_lol:coś w tym jest Rinusiowa ...a poczemu Ci taki wysoki obcas :hmmmm: Jutro na 8 ide do pracy :angryy: [/B][/COLOR][/FONT][/quote] [I][B]Takie jakies mi sie spodobały...a zresztą...lubię być wyższa i widzieć wszystkich z góry :diabloti: a ja właśnie wychodze do pracy...[/B][/I]
  23. [quote name='AngelsDream']Jak dla mnie szkoda moich nerwów. Okolica taka, jaka jest. Bywa super, bywa bardzo nie super. Zakupy chcę robić w spokoju i chcę, żeby innym też mój pies nie przeszkadzał. Dodatkowo ludziom trochę za bardzo się ręce do Baaja wydłużają - ktoś podejdzie, Baaj zrobi standard wilczakowy numer, a ja się będę tłumaczyć - podziękuję. Napiszę inaczej - mam nadzieję, że nigdy nie będziecie musiały pomysleć, że ta [B]histeryczka [/B]z dogomanii miała rację...[/quote] [I][B]Po pierwsze nie nazwałam Cię histeryczką :p Ja mam pytanie...kto siedzi z Baajem w domu jak Ty z TZtem jesteście na zakupach?przecież on nie umie sam zostawać w domu.[/B][/I] [quote name='AngelsDream']Za wiele psów szczeka pod sklepami, wyje, zawala przejście, jest agresywna, za wiele zostaje na zdecydowanie dłużej niż 3 minuty, bez żadnego dozoru, choćby wzrokowego. Za wiele zostaje bez smyczy, lub się uwalnia z obroży/przegryza smycz/jest odwiązywanych... Zbyt wiele psów sterczy pod marketami bez żadnej opieki, lub w przedsionku przeszkadzając przeciętnemu człowiekowi w zakupach. Będzie tak jak z kagańcami - jeszcze niedawno nie były obowiązkowe, teraz juz w prawie każdym mieście są, a możemy za to podziękować tylko psiarzom i polskiej kulturze...[/quote] [I][B]Ale jest różnica zostawić psa pod supermarketem na pół h a zostawić go na 3 do 5 min... Ja jak jestem z psem a jednak widze, że jest dluga kolejka to nie wchodze do sklepu...jeszcze resztki rozsądku mam... Też nie naiwdze szczekającyh psów pod sklepem...Jakbym miała takiego psa to nigdy bym go nie uwiązała... Kiedyś jechaliśmy samochodem z bratem nad jezioro...wzięlismy Brutusa ze sobą...mój brat postanowił wejść jeszcze do Kerfura...Też miałam coś do kupienia dla Brutusa w kerfurze... i mogłam zostawić psa w samochodzie...czemu nie?ale po pierwsze było gorąco a po drugie wiem , że te zakupy w Kerfurze zajęłyby mi więcej niż 10 min... Czekałam z Brutusem pół h pod sklepem aż wróci mój brat...po czym on został z psem a ja poszłam zrobić swoje zakupy.... Nie trawię jednak zostawiania psa pod sklepem w upał na więcej niż 5 min...[/B][/I]
  24. [quote name='Toller']Myślę że przede wszystkim warto zwrócić uwagę jaki charakter mają rodzice i sam potencjalny szczeniak. Przykładowo - mój starszy pies, od samego początku jest psem spokojnym, od razu dogadał sie z młodszym. Obecnie mam w domu 2 samce, w tym jednego dorastającego z burzą hormonów, drugiego właśnie kryjącego, i nie widzę żadnych problemów - ale jak mówię, to kwestia dobrego doboru psiaków. Ogólnie Tollery nie mają dużego problemu z agresją, żyją dość zgodnie - ale wiadomo, zawsze zdarzać sie mogą wyjątki. Badania masz wyżej - do tego co wymagane u labków, na pewno dochodzi jeszcze CEA no i jest dużo więcej PRA nosicieli i chorych wśród Tollerów niż u labków, u których CEA nie ma wcale. Jeśłi samiec ma kiedyś ewentualnie kryć, to warto rozejrzeć sie za świeżą linią. Czasem w PL są takie dostępne ale wtedy powinien i matka i ojciec być z linii "świeższej" bo inaczej się uziemisz na samo dzień dobry. Z kolei dostać sconka za granicą nie jest tak bardzo łatwo - mało kto chce sprzedawać Tollery do PL, a ci co chcą, są absolutnie niegodni zaufania - wiem co mówię, sprowadziłam 3 sconki zza granicy. No i trzeba trochę wiedzieć i znać sie na rasie, bo inaczej i tak niedużo pokryjesz, jak Ci ktoś opchnie szczeniaka z linii obciążonej autoimmunologią (co się u Tollerów zdarza), chorobą serca, wątroby czy innym paskudztwem. Generalnie dowiadywać się jak najwięcej, bo o błąd w rasie łatwo, niestety. No i jeszcze jedno - trzeba pamiętać że hodowców dużo nie jest, mają oni swoje typy, preferencje, etc i może sie okazać że mając swojego importa i tak nie masz czego kryć :evil_lol: Zagraniczny sconek, kosztuje od 4 tys wzwyż.[/quote] [I][B]Mała poprawka :p Nie chce dążyć za wszelka cenę do tego aby mój samiec krył...chciałabym psa zdrowego, z którym mogę jeździć na wystawy,którego będe kochała i który dogada się z moim psem...Oczywiście będę chciała zrobić mu tego repa ale to nie znaczy, że potem będę za wszelką cenę szukała suczki do krycia...tym bardziej ,że tak jak Ty mówisz o taką nie łatwo :p Jak kupię samochód to w grę wchodzą częste wypady poza Toruń nad jeziorko,to akurat pewnie będzie wspólna pasja tych dwóch psiaków :loveu: A jeśli chodzi o "świeższą" linię...może być większe prawdopodobieństwo , że szczeniaki mogą zachorować na którąś z wymienionych przez Ciebie chorób? To zagraniczny chyba jednak odpada...nie ma kredytu na psa? :evil_lol: Ehh jeszcze wiele czytania i dowiadywania się jest przede mną... [/B][/I]
×
×
  • Create New...