Jump to content
Dogomania

Rybc!a

Members
  • Posts

    11041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybc!a

  1. Różnice - Psy nie płaczą. - Psy się cieszą, gdy odwiedza Cię stado kumpli. - Pies się nie wkurza, gdy przypadkiem użyjesz jego szamponu. - Pies myśli, że ładnie śpiewasz. - Jeśli pies idzie do łazienki, to spędza tam 5 minut i możesz tam wejść. - Pies nie czyni Ci wyrzutów, gdy późno wracasz - przeciwnie, tym bardziej - się cieszy, że jesteś. - Pies Ci wybaczy, gdy pogłaszczesz innego psa. - Pies się nie obrazi, jeśli przypadkowo powiesz mu: Burek [a on jest Azor!] - Pies lubi, jak traktuje się go szorstko podczas zabawy. - Pies się nie obrazi, jak go klepniesz albo potarmosisz w obecności innych ludzi. - Pies nie robi afery, gdy oddasz znajomemu jego szczeniaka. - Pies rozumie, że pierdnięcie może być zabawne. - Pies doceni, że jesteś owłosiony. - Jeśli pies jest piękny, inne psy go za to nie nienawidzą. - Pies nie lubi chodzić na zakupy. - Pies lubi, gdy rozrzucasz swe rzeczy na podłodze. - Pies zachowuje się tak samo przez cały miesiąc. - Pies nie analizuje łączących Was uczuć. - Rodzice psa odwiedzają Cię naprawdę rzadko. - Psy kochają długie podróże samochodem. - Pies rozumie, że lepiej działać instynktownie, niż pytać się każdego o zdanie [po czym i tak zrobić, co się chce]. - Pies rozumie, że każde mniejsze od niego stworzenie, to potencjalna ofiara. - Psy nie odchudzają się na śmierć i nie płaczą, że mają za tłuste łapy albo za puszysty ogon. - Żaden pies nie kupiłby płyty Enrique Iglesiasa. - Pies Cię nie skrytykuje. - Możesz mieć w domu całe stado psów. - Pies rozumie, że jak na niego wrzaśniesz, to ma być cicho. - Pies nie oczekuje prezentów. - Psa nie interesują psy, które miałeś przed nim. - Pies nie pozwala, by redaktorka pisma dla psów kierowała jego życiem. - Pies woli kawał wołowiny od homara. - Nie musisz nigdy namawiać psa, by z Tobą wyszedł. - Pies nie lubi kwiatów, biżuterii i kosmetyków. - Pies nie chce pożyczać Twoich ciuchów. - Pies nie chce, byś ciągle trzymał go za łapę i patrzył mu w ślepia. - Pies lubi się z Tobą bawić, gdy wrócisz "podcięty". - Psu śmierdzi z pyska bardziej niż Tobie. - Pies nie może mówić. - Raczej nie ma szansy, by Twój pies Cię przeżył i odziedziczył Twoje pieniądze. - Pies nie zje czterech tabliczek czekolady pod rząd, "bo jest w depresji". Podobieństwa: - Pies i kobieta wyglądają jednakowo głupio w kapeluszach. - Ale oboje wyglądają nieźle w futrach. - I on i ona nie znają się na piłce nożnej. - Oboje jednakowo dobrze udają, że nas słuchają. - Oboje słyszą tylko to, co im pasuje. - Oboje nie wierzą, że milczenie jest złotem. - Oboje stale domagają się naszej uwagi. - Żadne z nich tak naprawdę nie rozumie, co do nich mówisz. - Jak masz jedno albo drugie w domu, to na pewno nie będziesz spał sam. Zaczerpnięte: [URL]http://rotfl.pl/pies_kontra_kobieta_tekst-2d1f.html[/URL]
  2. [quote name='Poker']hop! myślę,że trzeba Rybci pmóc i wplacac na Twoje konto.Podaj proszę mi na priva.Ona ma mnóstwo roboty z psami i moze się pogubić.[/QUOTE] No właśnie kurczę, tym bardziej ze 15 lipca wyjeżdżam, zbieram pieniążki na psy u gospodarza, teraz mam tyle wpływów, nie chcę, bym się pomyliła, a z mojej pomyłki wyszła całkiem niepotrzebna komplikacja pieniężna.
  3. Uu, a ja sobie o szczurku pomarzyć mogę. Nie chcę ryzykować, moja Zuzka jest nieprzewidywalna. Już ja widzę, jaki ona ma stosunek do szczura mojego brata , który już ze mną nie mieszka. Niby się cieszy, niby ogonkiem macha, a zębiska pokazuje i człapnąć chce! Wolę nie ryzykować! Tym bardziej, że ostatnio będąc na polu przyniosła mi mysz w zębach :( Szalona z niej baba, na ogół bardzo posłuszna, ale jak zobaczy coś, co ją kręci to w nosie ma wszystkie moje zachcianki- ćwiczymy nad tym! PS No w końcu ma coś z psa na polowania ;)
  4. [quote name='agusiazet']Majka na Allegro: [URL]http://allegro.pl/item206453565_maja_nie_moze_zyc_w_schronisku_.html[/URL][/quote] Dzięki, jesteś kochana! Proszę też o inne ogłoszenia, wszędzie gdzie się da!
  5. [quote name='rotek_']a ja jutro sie zobaczę z mojrą:ices_bla: ,,,ten tego.... z GAJĄ:lol:[/quote] Będziesz na zlocie? :razz:
  6. Ja jednak prosiłabym by wpłaty kierować na wasze konto, bo teraz mam mnóśtwo aukcji na bazarku, ludzie wpłacają mi pieniądze na psy gospodarza, którym usiłuję pomóc, można się w tym wszystkim pogubić.
  7. No, przynajmniej więcej ludzi tu zagląda, a nie tylko ja i Gonitwa ;)
  8. Sunia nie jest wysterylizowana, nasze schronisko kastruje tylko kocury, bo są w boksie razem z kocicami. Na dodatek mała jest zaszczepiona tylko przeciw wściekliźnie. Już odpisałam wam w wątku Bonity, tam się bardziej rozpisałam ;)
  9. Gośka, z jakimi 3? Narazie jest mowa o dwóch, a MOP to tylko propozycja. Jakby co, to dam sobie radę. Toć ja twarda kobita, jakoś sobie poradzę.
  10. A widzicie, jak mam mało postów teraz? Zgadnijcie dlaczego? Admini wyłączyli naliczanie w OFFie i w Foto Blogach. I bardzo dobrze zresztą !
  11. Cieszę się, że Agata zgodziła się zaopiekować Shonem! Mam nadzieję, że ich odwiedzę! Muszę się z nią umówić, chętnie poznam tego kawalera. Będzie miał tam dobrze, pewno i do domku wpuszczać będą, pieścić i po doopce drapać. Coś ja o tym wiem, w końcu, jak się ma dwa psy i trzeciego, który zaginął , to tych zwierząt nie można nie lubić.
  12. Spróbuję zadzwonić do p.kierownik w sobotę, a jeśli jej nie będzie to w poniedziałek. Tak czy inaczej cały następny tydzień z transportem u nas odpada, no chyba, że czwartek, bo od pon. do śr. jestem poza Elblągiem, w czwartek wracam, idę do szkoły, w piątek mam zakończenie roku- no i w sumie tutaj też później mogłabym przywieźć psy, tylko, że to też zależy od mojego taty i pani kierownik , jak wyżej wspomniałam.
  13. I jeszcze jedna porcja zdjęć: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images22.fotosik.pl/149/ae333afef2b4d117.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images11.fotosik.pl/74/25fa822312a62420.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images22.fotosik.pl/149/15fe3321cb4f2106.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images12.fotosik.pl/77/4a9d0658b6acfe6b.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='weszka']W Warszawie i okolicach jest sporo hotelików ale ktoś by Mopa musiał doglądać. Z warszawskich cioteczek miłośniczek sznaucerów które tak na szybko kojarzę są m.in.: elainfo, Fusica, Helga_psiaki, Zdrojka, Ludek, enia. Trzeba by zapytać czy dałyby radę Mopka w jakimś hotelu umieścić i doglądać. Będę do nich pisać.[/QUOTE] Okej, w takim razie czekam na wieści. Kurczę, ale tak czy inaczej za transport chociaż troszeczkę będzie trzeba zapłacić, bo to by było niesprawiedliwe, gdyby panie z Warszawy miały płacić za całość, skoro jechałyby 3 psy! Pozatym trzeba jeszcze liczyć koszta wyadoptowania. Nie wiem ileby za Mopa policzyli. Może 30zł jak za małego psa, może 50zł jak za dużego psa, a może 100zł jak za rasowego psa...
  15. Podbijam do góry, nie spadajcie tak prędko!
  16. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img503.imageshack.us/img503/4237/mika4lg5.jpg[/IMG][/URL] Proszę, zabierz mnie stąd!
  17. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/8044/kora5jo2.jpg[/IMG][/URL] Proszę, zabierz mnie stąd jak najprędzej!
  18. Niestety nie wiem, jak długo jest w schronisku, na pewno od kilku miesięcy ją tam widuję. Wiek to około 2 latek, nie wygląda ani nie zachowuje się jak staruszka. Jest śliczną sunią. A to jej zdjęcia: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/3949/bianka5fo6.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='hop!']Aż dwa tygodnie. :-( Chciałabym, żeby Azja i Bonita znalazły się u nas jak najszybciej. Zorientowałam się, że można zabrać psa w czasie kwarantanny jeżeli kierownik schroniska wyrazi zgodę a wyrazi jeżeli podpisze się dodatkowy papierek - tak jest napisane w regulaminie. Rybc!u spróbuj coś załatwić w tej sprawie. ;)[/quote] No właśnie, [B]jeśli kierownik wyrazi zgodę[/B]...:roll:
  20. Rybc!a

    Psie Wiersze

    Ja też coś tam czasem napiszę, ostatnio nawet powieść jakaś wyszła, a że nowego wątku tworzyć nie chcę, bo nie odczuwam takiej potrzeby, to dam wam tu przeczytać: Autor: Rybc!a (Anna B*********cz) [B][U][COLOR=red]KOPIOWANIE ZASTRZEŻONE![/COLOR][/U][/B] [CENTER] [FONT=Trebuchet MS]Od autora[/FONT] [/CENTER] [FONT=Trebuchet MS]Pamiętajmy o tym, że niezależnie od wyglądu, czy charakteru psa każdemu należy się dom i rodzinne ciepło bijące z serca.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Każdy pies, odczuwa ból i potrzebę przebywania z człowiekiem. Każdy pies zasługuje na dom i kochającą go rodzinę.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ale czy my, ludzie o tym pamiętamy? Nie raz można spotkać się z okrucieństwem wobec zwierząt. Czym zawiniły? Zbiły doniczkę? Czy to powód, by pozbywać się „ kłopotu”? Nie są grzeczne, rozrabiają? Czyja to tak naprawdę wina? Psa, czy właściciela, który nie potrafił wychować własnego pupila? [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Schroniska pękają w szwach, codziennie dochodzą nowe, niechciane, niekochane przez nikogo psy. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ludzie wyrzucają psy z samochodu, zostawiają w lesie, biją, maltretują. Za co? Za to, że są i kochają mimo wszystko.[/FONT] [RIGHT][FONT=Trebuchet MS]Książkę dedykuję wszystkim opuszczonym [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]przez człowieka zwierzętom.[/FONT][/RIGHT] [CENTER][FONT=Trebuchet MS]Wstęp[/FONT][/CENTER] [FONT=Trebuchet MS]Nazywam się Kapsel. Jestem wiekowym, niezbyt urodziwym, malutkim pieskiem. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Mieszkam z MOJĄ rodziną. Panią, Panem i dziećmi. Kocham ich. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]O takim życiu mógłby pomarzyć niemalże każdy pies. Jestem rozpieszczany, kochany, a domownicy mnie uwielbiają.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Mimo tego, że jestem staruszkiem bardzo lubię zabawę i spacery. Dzieci bawią się ze mną piłeczką i gumowymi piszczałkami, Pan i Pani zabierają mnie na spacery po parku. Bardzo to lubię.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]1 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Wszyscy wyszliśmy na spacer. Biegałem z dziećmi, a Pan i Pani szli powoli za nami, trzymając się za ręce. Uśmiechali się, gdy widzieli jak skaczę do góry by móc sięgnąć moją piłeczkę.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Życie jest wspaniałe.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]2 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dzisiaj Pan długo nie wracał z pracy. Czekałem na niego koło drzwi. Pani siedziała w kuchni i wyglądała przez okno. Nie rozumiałem, co się dzieje. Dzieci już spały.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]W końcu pan wrócił. Dziwnie pachniał. Mimo tego, że bardzo się ucieszyłem, gdy wszedł, on odepchnął mnie nogą i poszedł do kuchni. Nie wiedziałem, co o tym sądzić, więc pobiegłem za nim. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]To była zła decyzja. Nakrzyczał na mnie, musiałem wyjść z kuchni. Dlaczego nie mogłem tam być? Myślałem, że jest bardzo zmęczony.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Położyłem się na swoim kocu i czekałem, aż zawoła mnie, bym przybiegł. Nie doczekałem się.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Z kuchni dochodziły dziwne głosy. Moja Pani płakała, a Pan mocno krzyczał. Co się dzieje?- myślałem. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan uderzył moją Panią, poderwałem się, chciałem jej pomóc. Ja też zostałem uderzony. Cicho pisnąłem i odszedłem. Na pewno ma zły dzień. Jutro będzie lepiej. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]3 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dzisiaj w nocy Pani razem z dziećmi gdzieś poszła. Nie wróciła do tej pory. Czekałem na nich cały dzień. Pan został w domu. Podszedłem do niego i prosiłem, by wziął mnie na kolana. Kopnął mnie. Dlaczego?- pomyślałem. Tak bardzo to lubiłeś. Kiedyś wspólnie się bawiliśmy, ty mnie głaskałeś, ja czule lizałem cię w rękę. Co się zmieniło? Gdzie jest pani? Dlaczego dziś się nie bawiliśmy? Dlaczego nie dostałem jeść?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]4 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan dzisiaj też nie poszedł do pracy. Ucieszyłem się, dzisiaj na pewno się ze mną pobawi i pospaceruje. Bardzo chcę iść na dwór. Wziąłem smycz do buzi i pobiegłem do pana. Pił piwo i oglądał telewizję. Starannie położyłem smycz na jego kolanie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Zrzucił ją. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jest zmęczony. To dlatego nie chce iść ze mną na spacer. Może jest chory? Za kilka dni poczuje się lepiej. Może trzeba się o niego zatroszczyć?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie wytrzymałem. Zsiusiałem się w przedpokoju. Pan bardzo na mnie nakrzyczał, powiedział, że jestem głupim psem i musi się mnie pozbyć. To był na pewno żart, mój Pan zawsze miał poczucie humoru. Jestem bardzo głodny.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]5 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Gdy Pan jadł śniadanie, niechcąco spadł mu na ziemię kawałek chleba. Ukradłem go i szybko zjadłem. Nie wytrzymałem. Głód zrobił swoje. Dostałem karę. Muszę siedzieć w ciemnej łazience. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan mnie wypuścił. Poszedł do kuchni. To już chyba pora obiadu. Czekałem na swoje jedzenie. Nie dostałem go.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan potknął się o mnie i głośno przeklną. Wziął smycz. Ucieszyłem się, myślałem, że wyjdziemy na dwór. Pan przywiązał mnie do kaloryfera. Czy on mnie już nie kocha? Na pewno mnie kocha, to tylko takie żarty.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]6 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan mnie dziś odwiązał. Wyszliśmy na dwór. Bardzo chciałem się załatwić. Gdy kucnąłem, Pan mocno mnie pociągnął. Przewróciłem się. Nie zdążyłem się załatwić.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Wsiedliśmy do samochodu.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jechaliśmy długo. Wysiedliśmy w zielonym miejscu. Pełno było drzew i dużo trawy.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Poszliśmy dalej, razem- było jak dawniej. Bardzo się cieszyłem. Pan przywiązał mnie do drzewa. Myślałem, że to po to, bym nie uciekł. Odszedł. Nie wrócił. Zostałem sam. Odjechał nasz samochód. Byłem przekonany, o tym, że pan o mnie zapomniał. Piszczałem i skomlałem, wyłem i szczekałem. Wszystko na nic. Pana już ze mną nie było.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Wiedziałem, że zaraz przyjdzie. Przyjaciel nie zostawiłby przyjaciela w potrzebie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]7 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan nie przyszedł. Na pewno zaraz się zjawi. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Tak bardzo za nim tęsknię, tak bardzo go kocham.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Usłyszałem samochód. Nie zatrzymał się. Pojechał dalej. Może mój pan zabłądził? On mnie szuka! Bardzo głośno szczekałem. Niestety, na nic to się nie zdało.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dzisiejsza noc nie była zimna, za to bardzo samotna. Nie było się do kogo przytulić.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]A może mój pan naprawdę się mnie pozbył? [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie, to niemożliwe. On mnie kocha, wiem o tym. Nigdy by mnie nie porzucił. Trochę piszczałem. Bardzo chciałem, by mnie odnalazł i wziął na ręce.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Rozmyślałem o wszystkim, co działo się wcześniej. Pan się zmienił. Ale to pewnie z powodu Pani. Zostawiła go. Gdzie ona jest? Gdzie zabrała dzieci? Dlaczego nie wzięła mnie ze sobą? Czy ona mnie nie kocha? Może byłem dla niej bezwartościowym, małym kundlem. Ale mój pan zawsze myślał o mnie inaczej, przecież JESTEŚMY PRZYJACIÓŁMI.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]8 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jestem bardzo głodny i spragniony. Pada deszcz. Jest mokro, nie mam gdzie się schować.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Czuję się coraz słabiej. Co się dzieje?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Zwinąłem się w kłębek. Poczekam. Mój pan na pewno przyjdzie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Usłyszałem głos dzieci. To na pewno moje Państwo. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Podbiegły do mnie. Nie miałem siły podnieść głowy. Jestem już taki stary. Deszcz na mnie nie padał. Dzieci unosiły nade mną parasolkę.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Zawołały rodziców. To nie było moje Państwo. Nie chciałem ich. Czekałem na swoją rodzinę. Warknąłem ostrzegawczo.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Miło do mnie przemawiali. Mówili – dobry piesek, dobry. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]To na pewno oni zabrali mojego Pana. Nienawidzę ich. Niech stąd idą. Ja poczekam na mojego Pana. On przyjdzie. On mnie kocha. On by mnie nie zostawił.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ludzie wzięli mnie na ręce. Chciałem ugryźć. Nie miałem siły. Zwiesiłem głowę i czekałem kiedy mi coś zrobią.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]9 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ludzie zawieźli mnie do dziwnego miejsca. Pełno tu psów. Nawet na moim osiedlu tyle ich nie było. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Patrzyły tęsknie zza krat i wystawiały łapki.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie rozumiałem, dlaczego są takie smutne. Czy one też zostały odebrane od Pana? Byłem bardzo zły. Przecież mój Pan przyszedłby po mnie. Teraz już nigdy mnie nie znajdzie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Kiedy ludzie odjechali, bardzo niedelikatny pan wziął mnie za kark i podniósł do góry. Zaskowyczałem. To bardzo bolało.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Mówili coś o kwarantannie. Rozmyślałem, co to takiego.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Zaprowadzili mnie do ciasnego pomieszczenia, w którym znajdowały się trzy duże psy. Przestraszyłem się ich.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Co ja tu robię?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]10 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]To okropne miejsce. Każdy pies, w wieczornych porach wyje tu za rodziną. Nie zdawałem sobie sprawy, że tyle psom zdarzyło się takie nieszczęście jak mi.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie traciłem nadziei. Może pan mnie odnajdzie?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]11 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Kiedy niedelikatny pan przyniósł dziś do mojego boksu jedzenie, pierwszy do niego podbiegłem.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Byłem głodny, choć wczoraj jadłem.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jeden z dużych psów odgonił mnie i pokazał zęby. O co mu do licha chodzi? Też chciałem zjeść. Nieustraszony podszedłem raz jeszcze.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Tym razem duży pies nie wytrzymał. Rzucił się na mnie i dotkliwie ugryzł mnie w kark. Bardzo skowyczałem. Z mojego ciała sączyła się krew. Nadbiegł pan weterynarz. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Wyciągnął mnie z boksu i zaprowadził do białego gabinetu. Podał mi zastrzyki. Ranę odkaził. Bardzo bolało. Czułem, że jestem słaby. Chciałem zasnąć, usłyszałem tylko kilka słów weterynarza.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]- No cóż mały, tu liczy się walka o przetrwanie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jakie przetrwanie? Jaka walka? Nie chcę tu być, nie chcę się z nikim bić.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Leżałem w białym pokoju. Nie zanieśli mnie do boksu.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]12 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Źle się czuję. Bardzo piszczałem. Nikt nie przyszedł. Dlaczego mój pan mnie nie szuka? Tak bardzo za nim tęsknię. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Chcę wtulić się w jego nogi i zasnąć otulony moim kocem. Chcę bawić się z dziećmi i lizać moją Panią.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dlaczego wszystko się zmieniło? Czym zawiniłem?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]13 marca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pracownicy schroniska mówili, że dziś przyjdzie kierownik. Kto to jest kierownik? Czy kierownikiem jest mój Pan?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Czekałem. Do białego gabinetu wszedł tęgi mężczyzna. Popatrzył na mnie i szyderczo się zaśmiał. O co mu chodzi?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Włożył mnie do małej klatki. Podobno to się nazywa…transporter. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Rozmyślałem nad tym jak długo będę w niej siedział.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ktoś uniósł klatkę. Wyszliśmy z gabinetu. Znowu ujrzałem wszystkich czworonożnych, przez nikogo niechcianych braci.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jak długo mam tu jeszcze być?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]2 kwietnia 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Do tej pory siedzę w schronisku. Przychodzi tu dużo ludzi. Zabierają ładne psy i szczeniaki. Na mnie nikt nie zwraca uwagi. Straciłem nadzieję, że Pan przyjdzie. Zawsze będę go kochał.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie chcę pokazywać się ludziom. Nie chcę by ktoś mnie wziął. Chcę umrzeć. Życie bez mojej rodziny straciło sens.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]3 kwietnia 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dzisiaj do schroniska przyszła starsza pani. Oglądała uważnie każdego psa. Zatrzymała się przy mojej klatce. Zawołała pana, który sprzątał mój boks. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Rozmawiali. Pani wskazywała palcem na mnie.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Wtedy jeszcze nie myślałem, że chce mnie przygarnąć.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Pan mówił, że jestem stary i niedługo umrę.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Ucieszyłem się. Powiedział, że umrę. A ja nie chcę już żyć… Nie mam dla kogo…[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Po chwili pan wszedł do boksu i wziął mnie na ręce. Wyszedł.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Oddał mnie starszej pani. Pięknie pachniała. Pachniała domem.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Poszliśmy do biura. Pani coś podpisała. Wyszliśmy ze schroniska.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Co się dzieje?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]4 kwietnia 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Spałem u tej pani. Dostałem swoje miski i swoje łóżeczko. Całkiem jak w domu. Mówiła, że jestem kochany. Nie warczałem na nią. Mimo tego, że wolałbym być z moim Panem, tu było mi dobrze.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Byłem rozpieszczany, pani brała mnie na ręce. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Miałem też towarzysza.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Dom zamieszkiwała stara, bura kotka. Dogadaliśmy się.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Nie wiedziałem, co o tym myśleć. Dostawałem psie ciasteczka i buziaki.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Czy moje życie się zmieniło?[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]26 czerwca 2007[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Do tej pory mieszkam razem z moją nową Panią i burą kocicą.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]To chyba mój dom.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Bardzo lubię tą panią. Jest kochana, mogę nawet spać w jej łóżku.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Moje życie znów jest wspaniałe. Znów chcę żyć.[/FONT] [CENTER][FONT=Trebuchet MS]Zakończenie[/FONT] [/CENTER] [FONT=Trebuchet MS]Napisałam tą książkę po to, by uświadomić ludzi jak bardzo pomagają psu zabierając go ze schroniska.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Zachęcam do tego wszystkich.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jeżeli nie jesteś w stanie zaadoptować zwierzątka, nie zamartwiaj się.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Sposobów pomocy jest naprawdę wiele.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS][/FONT]
  21. DUSIA to bardzo duża wersja skye terierra!
×
×
  • Create New...