pieknie :loveu:opisana wizyta u nieobecnej Kruszynki
az sie popłakałam ze smiechu ;)
a na mnie niedobry Azulek faktycznie szczekał i wymiziać sie nie dał
tak mocno jakbym chciała tylko tak z doskoku :mad:
Gonia a babcia jest pod wrażeniem urody Azy i dzisiaj mnie ciągle o nia przepytuje co to za rasa i że taka ładna i dlaczego tak szybko sobie od niej poszła itp.:lol: