:angel: To białe cudo z 16 strony ma na imię Mary Jane i jest najdostojniejszym psem jakiego spotkałam. Ma 7 lat , nie upomina sie nachalnie jak młode pieski o mizianie , ale gdy się ją głaszcze to z wrażenia kładzie uszy po sobie i prawie przestaje oddychac, żeby tylko nie przestawać.
Mary pomimo 3 lat spedzonych w schronisku Mieleckim jest spokojnym , posłusznym ,bardzo dobrze ułożonym pieskiem.Wczoraj byłam z nią na spacerze poza schronem i widac było że Mary prawie niczego nie zapomniała z poprzedniego życia / w domku / .Duzo do niej mówiłam a ona to wszystko rozumiała i wykonywała bez zarzutu .
Pan Kierownik napisał o suni " do tanca i do różańca " do tych słów własciwie nie ma co dodać to sama prawda w 500 %.
Ktos kto sie zdecyduje na adopcje Mary będzie miał przekochaną , spokojną sunie.
Podnoszę wszyskie Kremówki z Mielca , Mary w szczególnosci bo osobiscie moge ja polecić .