Byłam dzisiaj w Tarczynie i okolicach. Pojeździłam po mieście i okolicznych miejscowościach
na trasie do Piaseczna. Jedyny pozytyw, że nie zalazłam martwych zwierzaków na drodze z wyjątkiem dzika.
Bez sygnału, że Lusia była widziana w jakimś rejonie nie ma szansy na znalezienie psiny. Ogrody, podwórka, sady
nie mówiąc o laskach. Tego nie da się przeszukać.
Chyba, że wyjdzie prosto na szukających.