Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Felka nadal bardzo fajna, w poniedziałek dostała krople na pchły i jutro albo pojutrze ją wykąpię. Zrobiliśmy test na giardię i wyszedł negatywnie, ale wet stwierdził, że skoro przebywała wcześniej i obecni przebywa z Nutką, to powinna podjąć leczenie jak Nutka i Erni, zatem zaczynamy. https://youtu.be/nmwCP4do1Po
  2. Nutka robi się coraz śmielsza, w zasadzie dorównuje ekspresją Felce. Ja też jestem z tych co lubią czarne i postaramy się zrobić jej jak najlepsze zdjęcia do ogłoszeń. Niestety okazało się, że Nutka ma giardię, więc zaczynamy leczenie. W poniedziałek dostały krople na pchły, zatem kąpiel tuż tuż. https://youtu.be/nmwCP4do1Po
  3. Erni zaczął się otwierać, chociaż jeszcze bywa niepewny. Okazało się, że ma giardię, więc zaczynamy leczenie. W poniedziałek dostał krople na pchły, jutro, albo pojutrze go wykąpię. https://youtu.be/Nc-D2h1grp0
  4. Nutka jest delikatna i subtelna. Jest chętna do kontaktu, ale nie narzuca się. W ciągu dnia czuła się niepewnie na dworze, lepiej w domu, natomiast wieczorem już biegała swobodnie po ogrodzie. Dzisiaj miała bliskie spotkanie z kotem i nie zrobił na niej wrażenia - powąchała i poszła dalej. Na smyczy Nutka radzi sobie idealnie, może mieszkała w bloku i wychodziła na spacery. https://youtu.be/RLcd1xadKpY
  5. Felka jest świetna, wesoła. Dzisiaj miała bliskie spotkanie z kotem i nie zrobił na niej wrażenia. Na smyczy chodzi ładnie, czasem zakręci się wokół moich nóg, ale ogólnie nie ma problemu. https://youtu.be/RLcd1xadKpY
  6. Dzisiaj od rana przekonuję do siebie Erni, idzie wolno, ale do przodu. Rano nie było mowy o wyjściu na dwór, a jak zobaczył obrożę i smycz, to już w ogóle się obraził. Jak byłam obok bez ruchu, to rozglądał się, a jak zbliżałam dłoń, to cofał się i czujnie obserwował. Wieczorem wyszedł na dwór bez smyczy, dzięki ścieżce ze smaczków, tak samo wrócił. Zobaczymy co przyniesie jutro. Sierść przetłuszczona, aż się podzieliła jak na zdjęciu.
  7. Moja 5-letnia córka też Marta bardzo wrażliwa na dobro zwierząt
  8. Erni bardzo zdenerwowany, nawet nie chciał się przywitać, o wyjściu na dwór nie było mowy. Dałam mu kolacyjkę i święty spokój. Jutro będzie po nocy w cieple, będzie jasno, będzie dobre śniadanko, to i humor wróci psiakowi. Erni jest mniejszy, niż wydawał mi się na zdjęciach. Sierść chyba tylko do wyczesania, bo dredów nie widziałam, a nie chciałam być zbyt nachalna, jutro, mam nadzieję już się poprzytulamy
  9. Felka przywitała nas radośnie, od razu nadstawiała pyszczek do głaskania i aż mrużyła oczka z przyjemności. Jest ufna, otwarta, ciekawa. Chętnie pozwiedzała ogród, zjadła kolację razem z Nutką, najpierw opędzlowały wspólnie jedną miskę, potem przeniosły się do drugiej. Sierść wydaje się zdrowa, potrzebna tylko solidna kąpiel, no i powinna przytyć ze2 kg, bo boczki troszkę zapadnięte.
  10. Nutka jest mniejsza, niż wydawała mi się na zdjęciach. Jest ufna, otwarta, ciekawa. Chętnie pozwiedzała ogród, zjadła kolację razem z Felą, najpierw opędzlowały wspólnie jedną miskę, potem przeniosły się do drugiej. Sierść wydaje się być w dobrym stanie, Waga też raczej OK.
  11. Z Ukrainy przyjeżdżają do mnie tylko psiaki niepełnosprawne, m.in. trójłapki. Niestety nikt z nas nie wie, kiedy transport będzie znowu możliwy, ale jestem przygotowana na ich przyjazd. W lutym udało się wyadoptować od nas 5 psów. Aktualnie czekam na Felcię i dwa inne psiaki z Zamościa. Dogomania ma u nas zniżkę, więc cena za dobę to 12 zł w tym jest sucha karma.
  12. Piksel żyje w swoim świecie na pograniczu strachów i minimalnego zaufania człowiekowi. Da mi się dotykać, głaskać, często mam wrażenie, że czeka na to kokietując mnie, tzn "Och Och boję się ciebie strasznie i nie chcę żebyś mnie dotykała, ale chodź - pomiziaj". Mogę go głaskać już nawet po głowie, natomiast łapki nadal zabiera, a próba przytulenia za każdym razem kończy się krzykiem, grożeniem zębami, popuszczeniem kału i ucieczką w popłochu. Nadal jest szczekliwy, szczeka kiedy się go woła, lub jak widzi kogoś z nas np. po drugiej stronie korytarza. Kiedyś podgryzał za nogawki, teraz już tego nie robi. Obecnie kiedy wracamy do domu z podwórka, to idzie tuż za mną, tuż przede mną, albo krąży wokoło mnie i tak sobie idziemy. Psy toleruje, kiedy ma ochotę to przytuli się do któregoś w legowisku, ale często śpi sam, na dworze nie zwraca uwagi na psy, nie podejmuje zabawy. W domu też nie bawi się zabawkami w ogóle, a z psiakami baaardzo sporadycznie.
  13. Za grudzień była nadpłata 100 zł, zatem za styczeń 310 zł - 100 zł = 210 zł, za luty 280 zł - 150 zł (na taką kwotę wystawię fakturę Fundacji ZEA oraz za karmę) = 130 zł. Razem do zapłaty poproszę 210 + 130 = 340 zł.
  14. Za pobyt Pikselka u nas w grudniu poproszę 210 zł. 100 zł opłaciła Fundacja ZEA, trochę karmy jeszcze jest, będę zamawiać pod koniec miesiąca. Będę też zamawiać Kalmwet, przez jakiś czas Piksel dostawał gratisowe kapsułki, które dostał w prezencie po innym piesku.
  15. Piksel ma się dobrze, nadal jest bardzo szczekliwy i to mu chyba pozostanie. Nadal widać strach w oczach, ale pozwala sobie na relaks w ciągu dnia, jedzenie przy mnie, podejście gdy głaszczę inne psy. W jakimś stopniu ufa mi, ale czy będzie kiedykolwiek zaufa komuś bezgranicznie? Chyba za dużo przeżył.
  16. Jeżynka wychodziła na dwór z grupą pobiegać, pobawić się. Dodatkowo zakładałam jej szelki i wychodziłyśmy na smyczy, potem zdejmowałam. Zawsze pilnowała moich rąk, czasami kłapała zębami, ale ostatnio po prostu ciachnęła mnie w rękę. Ustaliłam z Tolą, że dzisiaj jej założę, nie będę ściągać i taką wydam jutro. Państwo wiedzą od Marty i ode mnie, że konieczne będzie wychodzenie na dwóch smyczach, a możliwe nawet, że dzień, czy dwa nie będzie wychodzić wcale i nie da się dotknąć tak jak po przyjeździe do nas do hotelu.
  17. Tak, Piksel miał odwiedziny Pani, która bardzo by go chciała. Pixi oczywiście uciekał po kątach, potem schował się za mną. Pani miała nadzieję, że przekupi go smaczkami, ale oczywiście on nawet ich nie powąchał. Pani zobaczyła Piksela u weterynarza, potem zadzwoniła do mnie, opowiadałam jaki piesek jest, ale chyba mi nie uwierzyła i bardzo chciała przyjechać z wizytą. Nie jest to odpowiedni dom, Państwo często wyjeżdżają kamperem na weekendy, chcieliby zabierać swoją sunię i Piksela, Pani trudno zrozumieć, że piesek może uciec i nie wrócić.
  18. Za październik hotelowanie 310 zł. + szczepienie 50 zł = 360 zł. Piksel ma lepsze i gorsze dni. Zdarza się, że sam podchodzi, wącha mnie, raz nawet zapędził się i przednimi łapkami oparł się o moje kolano, gdy siedziałam, ale jak popatrzyłam na niego zdziwiona, to on chyba jeszcze bardziej się zdziwił, co zrobił i zwiał szybko pod stół Czasami nawet nie pozwala się dotknąć, straszy zębami. Był ostatnio u weta na szczepieniu i obcięciu pazurków, było to nie lada wyzwanie, ale udało się, wszyscy cali.
  19. Jeżynka swoje nowe życie zacznie 6.11., a tymczasem u nas ma już pełen luz. Lubi mizianie po brzuszku, za każdym razem też wita nas z radością, gdy wracamy z miasta, czy ogrodu. Towarzyszenie przy stole, to normalka :))) https://youtu.be/mzdvZdxxwjQ https://youtu.be/6UJ-IzpJQWI
  20. Myślę, że powoli można zacząć myśleć o domku dla Jeżynki. To właśnie trójłapka Zosia rozkręciła i nauczyła Jeżynkę, że ludzie są fajni i dają dobre jedzonko i że trzeba się bawić
  21. Niestety Raszka już nie ma, ale razem z Nuką dzielnie pokazują, że w domu są psy https://youtu.be/Mqt_yMep6uM
  22. Niestety Raszka już nie ma, ale razem z Nuką dzielnie pokazują, że w domu są psy https://youtu.be/Mqt_yMep6uM
×
×
  • Create New...