Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Jeżynka się rozbrykała, zaczęła się bawić, nawet poszczekuje W drugiej połowie filmiku pokazał się też Piksel https://youtu.be/uk1MjiPchKM
  2. Za hotel we wrześniu poproszę 360 zł. Piksel jest już bardziej pewny siebie - śpi coraz bardziej rozłożony, rozciągnięty, na boku, a nie tak jak na początku z podkurczonymi łapkami w pełnej gotowości do ucieczki. Bardzo uciążliwe jest niestety jego szczekanie i podgryzanie za nogawki :(
  3. Ja też się zakochałam :) Karma, którą dajemy ma spory wpływ na sierść, zazwyczaj po 2-3 tygodniach robi się błyszcząca, lepiej się układa. Jeżynce potrzebna jest też kąpiel w dobrym szamponie i dokładne wyczesanie, ale na to przyjdzie czas. Póki co mamy kolejne postępy - Jeżynka wychodzi swobodnie na dwór i chętnie wraca do domu. Dzisiaj rano udało mi się ją pogłaskać i podrapać za uszkiem :)))) Wcześniejsze zdjęcia z kanapy są bardzo spontaniczne, Jeżynka po prostu, bez zachęcania, sobie przyszła, wskoczyła na kanapę niedaleko mnie i się położyła.
  4. Pixi wychodzi z domu swobodnie i bardzo chętnie. Zawsze pierwszy jest przy drzwiach i zawsze pierwszy biegnie z powrotem do domu. Nie załatwia się w domu. Nadal na nas szczeka, choć może troszkę rzadziej. Podgryza za nogawki, ale delikatnie, nie po to by ugryźć. Je przy mnie bez problemu. Gdy na dworze poczuje się niepewnie, to chowa się za moimi nogami. Za przewodnika wybrał sobie starszą sunię Rudzię i zazwyczaj trzyma się blisko niej. Szelki oczywiście zgryzione. Bałam się, że będzie kombinował jakąś ucieczkę, ale nie.
  5. Jeżynka jest ciekawska, jej duże oczka obserwują, interesują się tym co dzieje się wokoło, główka podniesiona. W zasadzie nie wychodzi z legowiska, do którego wskoczyła po przyjeździe do hotelu. Wczoraj i przedwczoraj mogłam ją dotknąć, pogłaskać po ogonku i po łapkach, dzisiaj chciała mnie capnąć jak tylko usiadłam przy legowisku. Myślę, że niebawem ciekawość zwycięży i sunia zacznie zwiedzać po trochę nasz dom. Jeżynka ma wpisane w książeczkę półtora roku, jest szczuplutka, myślę, że waży nie więcej niż 8 kg.
  6. Za hotel w sierpniu poproszę 372 zł. Niedługo będę zamawiać znowu kapsułki.
  7. To nasza Kropka adoptowana 2 lata temu. Była odebrana interwencyjnie z obory, 5 lat była tam zamknięta, by bronić dobytku gospodarza.
  8. Pixi w ostatnim czasie trochę się rozkręcił, poczuł pewniej. Chodzi swobodnie po domu, nie wciska się już w kąt, kładzie się w różnych miejscach, bez problemu zwiewa, gdy chcę zrobić mu zdjęcie lub pogłaskać. Ostatnio wita nas rano donośnym szczekaniem, co jest dość uciążliwe, bo dzieci mi się budzą. Szczeka, stroszy się i merda ogonem :/ podchodzę wtedy do niego i go głaszczę, ale raczej robię błąd, bo chyba nagradzam go za jego zachowanie, ale tylko wtedy przestaje szczekać. Może jakaś podpowiedź? Szczerzy cały czas zęby na nas jak go dotykamy, ale powiedziałam mu, że się go nie boję, więc ma się przestać wygłupiać :))) Jeszcze zdarza się, że nie je dopóki nie wyjdę.
  9. Za pobyt Pixelka wyszło 372 - spadek po Lucjuszu 170 zł = 202 zł + kalmvet 41,99. RAZEM do zapłaty 243,99 Pixel je przy mnie parówkę, nawiązuje kontakt wzrokowy. https://youtu.be/_-IBdPldw0c
  10. Konsultowałam się z kilkoma osobami i każdy polecał calmvet. Ja też stosowałam, gdy mój kot miał problem i jestem zadowolona. Jeśli jest zgoda, to jutro mogę zamówić.
  11. Bemol szczęśliwy po zdjęciu klosza. Nie dostałam dyspozycji zapisania Bemolka do fryzjera. Czeszę go co drugi dzień. Pewnie DS skróci sierść wedle swoich upodobań.
  12. Koniec chowania się przed światem, klatka złożona zaniesiona do garażu. Piksel odkleja się od podłogi i zaczyna siadać :)
  13. Nadal tęskno mi za Papisiem, fajnie popatrzeć na te zdjęcia. Rozliczam do końca wydatki, o których wcześniej zapomniałam: - transport do naurologa 138 zł - antybiotyk wykupiony na Toxoplasmę 23,14 RAZEM 161,14
  14. Pikselek jest głaskany kilka razy dziennie dłonią. Jest w centrum naszego domu, pół klatki jest przykryta kocem, aby miał schronienie, pół jest odkryta. Piksel glównie przebywa po tej stronie odkrytej. Od kilku dni jego pyszczek jest coraz częściej podniesiony, a nie taki przyklejony do podłogi. Niestety nadal nie ma potrzeby kontaktu nawet z psami.
  15. Na koncie po Lucjuszu zostało 480 zł. Odjęłam należność za Pkselka 310 zł i zostało jeszcze 170 zł.
  16. Bemolek jeszcze trochę zakręcony, ale wszystko jest dobrze. Wyszedł sobie na wieczorny obchód po trawce, a w domu od razu wpakował się do legowiska. Oczywiście nie podoba mu się klosz na szyi, no ale te kilka dni szybko minie.
  17. Za hotel w czerwcu wyszło 100 zł. Poczekam jeszcze na rozliczenie od weta, bo chyba im się zapomniało i całą kwotę umieszczę na fakturze
  18. Za hotel w czerwcu wyszło 190 zł, za weta 155 zł, RAZEM 345 zł. Sucha karma opłacona została przez Fundację ZEA
×
×
  • Create New...