-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szafirka
-
Tobiś nie ma kontaktu z innymi psiakami, ale na dworze głównie drepcze, jest cały czas w ruchu, w biegu wącha trawkę, więc chyba nie jest mu bardzo przykro. Je sporo i bardzo dobrze wie, co mu przysługuje. Ostatnio dałam mu do miseczki samą suchą karmę i poszłam do lodówki po otwartą puszkę z mokrą karmą, w tym czasie Tobi stał obok miski i szczekał, a chrupków nie ruszył, dopiero jak wróciłam i dołożyłam mięska, to wsuwał całość ze smakiem :) Od 7 dni Tobiś ma cały czas twardą kupę. Wet powiedział, że jest prawie pewne, że kokcydia wyginęły i teraz musimy poczekać, aż organizm zwalczy lamblię. Zasugerował badanie kału pod koniec przyszłego tygodnia lub na początku kolejnego, ponieważ organizm potrzebuje czasu.
-
Nuka ma się dobrze. Obecnie zachowuje się dość swobodnie, co prawda nie przepada za dotykiem, ale lubi być w centrum uwagi, zaczepia nas do zabawy szczekaniem, chce się ganiać, ogonkiem macha tak, że mało się nie urwie. Przesyłam krótki filmik z zabawy i trochę zdjęć, które może przydadzą się do ogłoszeń, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. https://youtu.be/wyvDO8FJ9Q0
-
Tobi drepcze sobie radośnie, je, nie ma objawów parwo, ale oczywiście mogę zrobić, jeśli będzie tak zdecydujecie. W tygodniu natomiast miał robiony ponowny test na lamblię i niestety wyszedł pozytywny. Wet powiedział, że u starszych psów giardia jest niestety trudna do wyleczenia. Tobiś zaczął przyjmować leki inne, niż na początku i kupa zaczyna przybierać prawidłową formę, więc to raczej nie jest kwestia mokrej karmy. Już nawet miałam w planie gotować mu kurczaka z marchewką i ryżem, tak jak to kiedyś robiłam jamniczkowi Maksiowi, ale na razie uważam, że jest dobrze.
-
Ustaliłam z wetką, że jeśli w tym tygodniu nie wystąpią objawy, to w przyszłym tygodniu zrobimy dla pewności test na parwo i badanie krwi, aby sprawdzić, czy organizm ma się lepiej i wtedy można planować szczepienie. Simparica ma być podana 5 tygodni po pierwszym podaniu i potem zeskrobiny. Wetka powiedziała, że trzeba pamiętać o tym, że odporność organizmu skierowana była na walkę ze świerzbem. Cały czas obserwuję i mam nadzieję, że Reszka się nie zaraziła. Wczoraj wszystko zdezynfekowaliśmy i wyozonowaliśmy pomieszczenie, więc powinno być "czysto".
-
Bardzo bardzo bardzo ... mi i Szafirkowi przykro. Mam nadzieję, że Bixi wybaczył mi, że go zawiodłam. W tym tygodniu byłam z nim praktycznie 24 godziny na dobę, pilnowałam jego samopoczucia, pomagałam mu jak tylko potrafiłam, a mimo wszystko zgasł :(((((((((((((((((((((((((( Dziękuję wszystkim za rady, wsparcie, Bogusi i Marcie za możliwość "obgadania" tematu. Nie byliśmy z Bixi sami. Na wtorek postaram się mieć faktury od weta za Bixi i Imbirka, aby była możliwość rozliczenia psiaków. Po Bixi zostały puszki i witaminy, które przysłała P. Magda.
-
Bixi nie widział się nigdy z Imbirem, nie chadzali po tym samym wybiegu, ślady ich łapek nigdy nie miały możliwości nanieść się na siebie. Wet powiedział, że nie ma czegoś, co można dać fizycznie do organizmu zapobiegawczo. Jutro Bixi będzie odrobaczony, wet zasugerował pierwsze szczepienie na wirusówki na koniec tego tygodnia. Powiedział, że choroba skóry nie jest przeszkodą.
-
Tobiś, kochany dziadeczek na filmiku, który zaraz podeślę, i nie tylko na filmiku wcina paróweczkę jak najlepszy smakołyk, a świeżą trawkę traktuje jak matę węchową, albo jakby nie mógł się nacieszyć jej zapachem. Byłam dzisiaj u weterynarza, by podpytać o nadal luźne kupy Tobisia. Zasugerował, że może karma mu nie służyć. Otrzymałam trochę suchej karmy royal gastro i saszetkę probiotyku typowo dla zwierząt. Ząbki i dziąsła są w nie najgorszym stanie, więc royala ma schrupać, a mokrą karmę odstawić. Jutro albo pojutrze mam zanieść kał do badania.
-
To co chciałam napisać, napisała już niedawno Anula. Od początku istnienia hoteliku mamy takie zasady, które się sprawdzały. W ciągu kilku lat mieliśmy 3 przypadki, kiedy to przyszedł do nas pies z parwo i każdego udało się wyleczyć i nigdy nie doszło u nas do epidemii. Lekarze starają się być dla nas dostępni i mają bardzo dobre opinie w Nowej Soli. Możemy dla innych, czy też kolejnych psiaków zmienić weterynarza, są jeszcze 2 warte uwagi lecznice. Będziemy konsultować z Wami zamiary i plany weterynaryjne. Jest nam bardzo przykro, że Imbira nie ma już z nami. Dziękujemy za wszelkie uwagi i słowa otuchy.