Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Z bazarku uzbierało się kolejne 28 złotych na janciowy dług:)
  2. Aniu, magenka i wanda szostek są z Siedlec. Może ich podpytać. Tylko co one właściwie miałyby zrobić? Chyba jedynie iśc pogadać z facetem o ile ich nie "oleje"
  3. Pewnie niewiele da się zrobić...
  4. Normalnie odpoczywa. Leży sobie, łapka na łapkę i w sufit zerka. Nie wiem czy obie listwy...W końcy chyba miała miec tylko same guzy wycinane, ale to już musi megii1 napisać, bo ona pilotowała sprawę:)
  5. Ja Liliankę widziałam lilka razy i woziłam:) To takie psy są, moja zasługa żadna pratycznie. Pomoc finansowa wpływająca od Cioteczek, pomoc od sprawdzających domy i robiących wizyty. To cały ciąg ludzi. A tak naprawdę, to większość psów jest fajna, tylko niektóre skrzywdzone i więcej czasu potrzebują:)
  6. [quote name='tayga']Mój właśnie nawet kanapki nie zrobi :( Właściwie to kłamię. Raz mi zrobił sniadanie do łózka, z 10 lat temu. Wrócił z wyprawy po auto, spać nie chciał, więc postanowił zrobić niespodziankę. Śniadanko jak z filmu - jajówa, tosty, serek, wędlinki, kawa, sok pomarańczowy i nawet kwiatek. Już mu nie mówiłam, ze o 6 rano to ja chcę spać a nie jeść. Udawałam zachwyconą z nadzieją na powtórkę. Nadzieja matką głupich :)[/QUOTE] Tayga, Twoje życie, moim życiem;)
  7. Mi też sie bardzo podoba. Pod każdym względem:) Trafiło się ludziom cacuszko;)
  8. Niunia już odpoczywa po zabiegu:)
  9. A tak odnośnie herbatki mi się wspomniało. Moja Babunia mojego wcześniejszego psia nauczyła pić herbatkę ze szklanki;) Oboje sobie tak popijali:) Oj, jakie dobre wspomnienia... Pogo się tak nauczył, że potem mi podpijał jak miał w zasięgu jęzorka:)
  10. Do wyników badań, żeby można było wdrozyć odpowiednie leczenie. Na razie nas nie wyganiają z lecznicy, bo Gugi jest fajny, lubiany i niekłopotliwy i ma kto z nim na spacer wychodzić;) (i tutaj wielkie ukłony dla dziewczyn z naszego drugiego biura za chęci i organizację:))) Jak już będzie wiadomo w jakim kierunku zmierzać, to będzie mógł iść "gdzieś"...Ja też niekoniecznie chcę go zabierać, bo opcja zakraplania uszu w tej temp, jeśli jedynym wyjściem bedzie hotel, mnie przeraza...
  11. No cóż, jak zrobimy te zakłady, to będzie draka. W temacie lupy;) Bo każdy będzie chciał postawić na swoim i będzie czy ważony powinien być z kupą, czy po;)? A uszyska są rozkoszne ale pewnie "niestety" staną...A w łazience dopiero widac jaki on już duży:)
  12. Ale cisza u Gufiaczka. Nikt go nie lubi tutaj? A w lecznicy lubią go wszyscy
  13. Bardzo dobrze, dzisiaj dzwoniłam:) Słucha się na spacerkach, grzecznie sam zostajhe w domku, jest kochany i bawi się pkuszakami:)
  14. Uznajmy, że on po prostu szczęście przynosi;) Co lecznica, to obyczaj jak widać
  15. [quote name='malawaszka']:D moje żywione z wora :evil_lol: surowiznę muszą sobie same kołować[/QUOTE] Myślisz, że to kwestia upodobań smakowych i moja bromba surowego nie lubi?
  16. Bo my mamy miastowe koty;) One z lodówki żywione;)
  17. a do mnie wczoraj dotarły śliczne breloczki i pomadka. Breloczki nawet psio i kocio- nielubnym się podobały w pracy;)
  18. [quote name='Fela']Ewa, zapytaj o wyjaśnienie właściciela schroniska, dlaczego chuda onka nie przyjechała do Warszawy. On mi, niestety, nie chce tego powiedzieć. Może Tobie powie[/QUOTE] To nie jedyne pytanie. Plus prośba o zdjęcia do ogłoszeń psów....A ja z kierownikiem jakoś za specjamnie kontaktu nie mam i dzwonić nie mam po co, bo nie mam funduszy na utrzymanie tej onki a napisałaś, że Wy ją zabierzecie. Chyba można coś wykombinować, żeby ktoś ją przywiózł? Albo ktoś po nią pojechał. Przecież jeszcze kilka osób z Tobą działa...
  19. Zaglądam do Gufiaka a tu pustka taka
  20. Zapalcie lampkę;) a odpowiedzcie na pytania?
  21. Lodówki pilnuję ja z dzieckiem. I wystarczy, bo ciasno się robi;)
  22. [QUOTE]Nie chodziło mi o Waszą Lilkę, tylko o tą, która była na tymczasie u NiJaSe ;)[/QUOTE] Aaaaaaaaaaaaa. to to tak:) Ale to inna epoka była;)
  23. Szczególnie te ociężałe fizycznie i umysłowo chyba też;) Jak widać myszy głupie nie są. Psów się bały, nie harcowały a kot? Cóż im zrobi gruby, leniwy kot, strażnik lodówki;)
  24. Ja też nie tykam i nie oglądam...Zresztą mi się w głowie nie mieści, że kot w domu a chłop na myszy poluje
×
×
  • Create New...