Nikt do Gufiaka nie zagląda a to fajny psiak jest. Grzeczny w domku, tylko zakraplanie uszu mu się zupełnie nie podoba;) Ale nie pokazuje żebali, tylko nawiewa. No i zaczyna się już bawić;)
A Pani się w końcu doczekała- zaszczekał na listonosza:)
siedzi mi ten jamnik w głowie, tylko nie ma tymczasów domowych a buda na zewnątrz to żadne rozwiązanie dla niego. Mogę jedynie bazarkiem pomóc, ew. jakimś niewielkim groszem. Nic poza tym ...
No to Rysiek rzeczywiście w piórka obrósł... Niestety tak bywa, sama takiego artystę miałąm. Jako szczeniak super był do wszystkich psów a resztę życia praktycznie na smyczy spędził albo w kagańcu...
ja to mogę napisać, że ma dom....ale za jakiś tydzień;) Na razie pojechała do Poznania w ramach poznania kota;)
A tak serio, to trzymajcie mocno kciuki, bo Pancio superowy (a już sądziłam, ze przez tel.nie powinnam gadać a tutaj jakoś chętnie gadałam, bo było z kim i o czym;)) Państwo mieli piesa ale odszedł...Pan wypatrzył Lilę i powiedział: ta i żadna inna:), ona jest Jego i koniec. No i spodziewają się, że wielka miłość z kotem nie nastąpi od razu. Ale ja jeszcze cieszę się dość enigmatycznie a za tydzień mam zamiar cieszyć się pełną gębą:)
Tym razem, to ja musiałam zadzwonic, nie wytrzymałam:) Ciotki, trzymajcie kciuki za psio-kocią miłość, bo transortu do Poznania to my nie zorganizujemy...
wyładniała trochę dziewczynka:) Z czym ona jest zmiksowana? Na przedostatnim zdjęciu mi się z shar peiem kojarzy. Ale takie nie wiadomo do czego podobne są najkochańsze (urodę chyba nadrabiają;))