Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Pewnie że nie będzie takie samo;) Na smyczy jak psy;) Ale za to ile pięknych chwil:) Warto i z tą smyczą się pomęczyć:)))))) (choć czasami wszystko opada i nerwy puszczają) ale potem taki jeden z drugim ananasem się uśmiechną, przytulą, pocałuja i wszystko mija jak ręką odjął:) A jak się kocha jak już zaśnie łobuziak:))))) GRATULUJĘ (sama bym się zapisała na jeszcze jedno, popijając meliskę regularnie od rana;)))
  2. [QUOTE] W wielu tematach założonych przez Fundacje i Schroniska, a także w innych wątkach nie będących ich autorstwa, a nawet sygnaturkach spotkałam informacje o uzyskaniu nr KRS i związku z nabyciem osobowości prawnej - apele o darowizny, w tym o 1% podatku. Bez względu na to, czy czy chodzi o darowizny bez określenia, czy celowe, [B]są to - podobnie jak wątek Kuby[/B] -[B][COLOR=red] apele o pomoc finansową.[/COLOR][/B] Pytam ponownie - czy mamy oczekiwać z tego rozliczeń?[/QUOTE] [/QUOTE] Zależy o jakie rozliczenia pytasz. W tej chwili większość Fundacji zamieszcza na swojej stronie rozliczenie ogólne typu: uzbieraliśmy tyle, na to poszło tyle a na tamto tyle. Są to rozliczenia wynikające z bilansu. Niemożliwym jest tutaj uzyskać rozliczenia szczegółowego, ponieważ bilans rozliczany jest rocznie, to po pierwsze a po drugie przekazując 1% mało osób zanzacza opcję udostępniania danych, więc pieniądze przekazywane przez urząd skarbowy zawierają szczątkowe dane.
  3. Tu nie chodzi o spory prawne, tylko jasność. Owszem, fundacja nie ma obowiązku się rozliczać ale wiem (z włąsnego doświdczenia), że jest to mile widziane i wpłacający chętniej wpłacają jak mają przejrzystość. Wtedy nikt nie ma pretensji, żalu, wątpliwości. Z fundacjami też były afery, dlatego część ludzi, tutaj na dogo, nie chce np.wpłącać na fundacje, wolą na konta prywatne osób do których mają zaufanie. Ze strony fundacji jest to zwykła otwartość wobec darczyńcy i ukłon w jego stronę, bynajmniej nie chodzi o poklask ale zachętę na przyszłość dla wpłacających. I myślę, że tutaj na chwilę obecną największy żal jest o ogłone koszty leczenia i wpływy a nie szczegóły. A akurat te dwie informacje powinny się znaleźć i nie wymagają zaangażowania czasowego. I tylko tyle. Bynajmniej nie odbierajcie tego jako atak, postarajcie się spojrzeć obiektywnie na ten temat. Bo zaciekłość nie jest dobrym doradcą a tutaj już niektórzy zacielke chcą bronić swoich racji a chyba nie o to tutaj chodzi. Należy zrobić wszystko, żeby Kupba zyskał jak najwięcej a przy okazji być może jeszcze kilka psów. A w tym celu warto odłożyć swoje złości:) Pozdrawiam wszystkie Ciotki:)
  4. Coś zostało z finansów Iskierki, więc pójdzie na Filipka...Od biedy od Gufiaka pożyczymy, bo on przynajmniej jest trochę zabezpieczony;) Aż się dziwię, że po Filipka nikt nie dzwoni...ładny jest i fajny. Ciągle szczupak z niego (ale nie chuderlak), myślę, że taka jego uroda i w sumie fajnie, bo jak biega, to tak leciutko:) I skoczny jest:) Tylko przebiera tymi łapinami tup, tup, tup:) W stosunku do psów ok, ma jednego tylko wroga w hotelu, jak Zenka wypuszczają, to Filip świruje;) Ale lepiej niech on przez te kraty świruje, bo by go Zenek zjadł na podwieczorek. Nawet jakby dobrze nie pogryzł, to by zagniótł swoja masą;)
  5. Ja tam, patrząc na Gufka jestem optymistką...Myślę, że z czasem wszystko się uspokoi (nie mogę oprzec się wrażeniu, że to głównie nerwowe), wyciszy i docelowo (bardzo się w swoim optymiźmie posunę do przodu;)) przejdzie na zwykłą karmę a nie alergiczną;) I za to trzymam kciuki:) Pięknota jest:) I mamy wpłatę na Gufiaka:) Adrian K.z Bygdoszczy 30:)
  6. podsumowałam wpłaty i wydatki Cioteczki, ponieważ Iskierka wyszła nieco na plus (a jeszcze dojdą wpłaty za bazarki;)), to te plusowe pieniążki i te, które wpłyną z bazarków, przekazujemy na Filipka, bo on jest w dołku.....
  7. Ostatnio dogo świrowało;) Jeśli nie udaje się w zaawansowanej edycji, to ja odpadam:) Ciotka, wielkie dzięki za bazar, właśnie zaktualizowałam wydatki..... I wyjaśniam: odszedł koszt leczenia, bo znalazł się sponsor, który za to leczenie obiecał zapłacić;) I wielkie dzięki dla SPONSORA:))))) Byłam dzisiaj w hotelu ale ponieważ po pracy, to już było za ciemno na zdjecia. Nie było natomiast za ciemno na cłaski, ściskania, całusy itp:) Filipek coraz odważniejszy:) Już i do mnie bez większych obaw podbiega i daje się głaskać i po tyłeczku drapać:) Z dystansem podchodzi do facetów...ale bez przesadnego dystansu;) Przy okazji wizyty, zapłaciłam już za kolejny miesiąc, czyli opłacone jest do 16.03. Odebrałam też faktury za środki opatrunkowe i antybiotyki na nie gojące się ranki po paluchach a także fakturę za odrobaczanie. Niestety odrobaczanie musiały przejść wszystkie piesy, bo Filip był zarobaczony pomimo odrobaczania w lecznicy, więc pokryłysmy ten rachunek, bo głupio nie pokryc...Wszystko jest w pierwszym poście Tak więc, ogromne dzięki za wsparcie bazarkowe, bo jak widać jesteśmy w finansowym tyle....na razie pożyczyłyśmy kasę od innych psów;) No i to taka relacja od Filipka:)
  8. a ja bym chciała się do swojej skrzynki dostać a za diabła nie mogę, do wysłanych wchodzę, do odbiorczej nie....
  9. i mnie dopadło, właśnie próbuję sie dostać do skrzynki ale to ciągle nie moja. Wleźć na dogo też nie mogłam, bo ciągle mnie zalogować nie chciało...chociaż mam zapamiętane hasło...
  10. To może być nerwowe. I to jest chyba w ogóle najbardziej prawdopodobne. Czyli znowu leczenie do czasu aż się chłopak oswoi z nową sytuacją...
  11. Super psiak jest:) Ja bym chciała obaczyć jak Ty z nim wychodzisz, tylko z boku patrząc, to nie wiem, czy bym zdoałała powagę zachować:) A sam Misiek jest pięknym egzemplarzem:)))))
  12. ano, fantazji mu odmówić nie można:)
  13. No ja przecież ani nie panikuję ani niemrawa nie jestem;) Ja tylko staram się entuzjazm opanować:) Mała ma się dobrze, to rezolutna dziewczynka. Jak szaleje to na całego ale mądrala jest;) Wyczaiła już kreta w ogrodzie. No terier w końcu. Niestety, jak się kret nie opamięta i sam szybko nie wyniesie, to niedługi żywot mu wróżę... No i dziewczyna czuje się już u siebie;) Szczeka i broni:) Wczoraj nie poznała Pana, więc został oszczekany niemozliwie:)
  14. Ja się na skakanie napatrzę czasem tak, że mi się bałagan w oczach robi:) Mój dzieć ma taką huśtawkę ze sprężynką, wieszaną w futrynie drzwi i zeberkę gumową i jak zaczyna na tym brykać to mi się oczy plączą:) Ja basen preferuję:) Czekam do wiosny aż dzieć w kińcu bez gluta będzie i będziemy się moczyć:)
  15. Ciotka, nie kuś, bo staram się opanować;) a ja rzadko jestem entuzjastyczna wobec domków;) A wobec tego jestem:) Ale zasadniczo staram się nie cieszyć za wcześnie;)
  16. Rety. Mysza będzie pozorantką-ryzykantką? Niby jeden ząb, to niewiele ale jak dobrze nim Imciuł złapie, to dziura będzie jak nic...;)
  17. No....jak zaczynałam czytac odpowiedź na te krwiożercze skłonności to najpierw pomyślałam o innych -żerczych skłonnościach;) róznież mało atrakcyjnych:)
  18. Po tylu ciężkich latach poczuł się jak lordziątko:)
  19. U Filipa bez zmian praktycznie, poza tym, że np.dostałam takiego maila od hotelu:) [QUOTE] cześć ciocia - to ja Filip kurde, głupie ludzie nawet nie dały mi szansy na pokazanie jaki jestem piękny, mądry i kochany - nie zadzwonili. Przykro mi...a tak poza tym okazałem się "mordercą" [/QUOTE] na co prawie zawałem zareagowałam, bo pomyślałam, że albo kota zeżarł albo zadusił jakiegoś hotelowego wielkopsa.... No i dostałam odpowiedź: [QUOTE] ciociu z pełną premedytacją, w zupełnie przemyślany i zaplanowany sposób zamordowałem swoją kupę. Przy użyciu śmiercionośnych tabletek zabiłem kupę niegdyś tętniącą życiem. Teraz kupa już nie żyje. Nic a nic. Nie ma w niej krzty życia - jestem mordercą pozdrawiam Filip [/QUOTE] To się nazywa podnieść komuś odrobinę adrenalinę we krwi:) Ale to akurat dobra wiadomość:) Kolejna jest taka, że Filipek nie będzie czuł się samotnie:) Będzie miał koleżankę w kojcu. Mam nadzieję, że to grzeczna panienka i nie zdeprawuje chłopaka;) Zła wiadomość jest niestety taka, że telefon milczy a jedyni ludzie, którzy brzmieli fajnie, nie odezwali się....:( Zebrazebra:), czekam niecierpliwie:) A torba jest super, co prawda jak na mnie to dość złota ale i to mi nie przeszkadza, bo mi się POOOODOBAAA:)
  20. Ja nic nie piszę i nie podskakuję. Ja cierpliwie czekam;) A potem bedę się cieszyła;) ....Bo chyba tym razem będę się cieszyła;) i nic tej radości nie zmąci:))))) Tak włąśnie będzie:)
  21. Na to wygląda;) Ale chyba tak jest, że im więcej pies wymaga pracy, tym mocniej się go kocha:) A przynajmniej inaczej:)
  22. No to fajny Pan:) Może Pan woli takie problemowe psy;)
  23. Wszystko wymaga pracy a ułożenie rozbrykanego szczeniaka do łatwych nie należy. Ja myślę, że pewne rzeczy też same się ułożą albo inaczej mówiąc "wyrośnie z nich" ale pracanie zawadzi;), czym skorupka za młodu...:) No, macie przed sobą wyzwanie...
  24. Gapcia wczoraj pojechała. Ja zawsze z opóźnionym zapłonem zaczynam się cieszyć po tygodniu;) Choć tutaj raczej jestem pozytywnie nastawiona:) Zamieszkała w Sulejówku. Ma panią, pana, praktycznie dorosłego syna i drugiego ok.10-letniego:) Ida pisała mi wczoraj, że cała rodzina po małą przyjechała:) Jedynie boję się, ze sztachety w ogrodzeniu są za szerokie ale pani jest w domu i nie chce małej puszczać samej, będą wychodzić na smyczy a wiosną, pani już wcześniej planowała się torochę osłonić i wpleść maty w ogrodzenie, więc będzie zabezpieczone:) Państwo mieli już psiaki. Poprzednio była amstafka:) odeszła z racji wieku. Pani bardzo się podobały te iskierki w oczach;), bo pani lubi energiczne psy:)
  25. Trochę szkoda, bo pewnie jest teraz problem z tymczasem dla innych, za to Peter miał szczęście:)
×
×
  • Create New...