Mój poprzedni psiak uwielbiał z kosza użyte gacie wyciągać:) Wygryzał w kroku, żebym sobie i przez głowę mogła wkładać;) Zawsze moje. Aczkolwiek, posmakowały mu także gacie jednego z moich współlokatorów. Faceta. Zupełnie nie wiedziałam co o nim myśleć (lokatorze oczywiście), był jedynym facetem, którego spotkał ten przywilej;)