Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. [quote name='asiaf1']podnoszę, szukamy tymczasowego[/quote] przyłączam się do apelu...
  2. Tylko czy pieluszkowanie zimą nie zajmie jednak mniej czasu niż mycie Szejka i suszenie (ze względu na temperaturę) tym bardziej, że on podatny na infekcje....hmmmmmmm
  3. Właśnie...może by trzeba się skontaktować z Hariri...hmmm...celowo nie piszę na wątku samego Szejka bo nie chciałabym, żeby....mu to zaszkodziło (Szejkowi...oczywiście)...
  4. Daj spokój...tyle dni na drzewie...przecież by tam umarł i dopiero wtedy "spadł"........okropieństwo...nie wiem...nie wiem...poprostu nie do pomyślenia...jeden wielki SYF i bufonada tylko w tym mieście (przepraszam, że generalizuje...ale ja z prowincji tak to widzę :oops: )....
  5. Shantara jak się pytałam Pana Janusza o prezent dla Fify (zaraz po Twojej wizycie) to powiedział, że Fifuni potrzebne tylko miłość i "ludź"...a zabawki jej "nie kręcą" ;) więc musisz sama kombinować ;) może jakiś smakołyk ;)...nie mam pojęcia.......cieszę się, że odwiedzisz Czarusia...nie muszę przypominać...o wymizianiu go ode mnie potrójnie :)))))... [SIZE=1]Bardzo martwię się o Szejka...takie jakieś mam przeczucia, że oni chyba już się znudzili psiakiem i nie dają rady z chorym psem...a stwierdzenie, że nie ma czasu na "pieluszkowanie go" rozłożyło mnie totalnie......hmmmmmm.....biedny ten nasz psiak,....taka tułaczka i zawsze coś nie tak....a ktoś u nich był "poadopcyjnie"?[/SIZE]
  6. Skopiowane ze strony Kundla Polskiego..... hmmmmm....czy gdyby nie było Psiego Losu to już w takim mieście jak Warszawa nikt by nie pomógł żadnemu stworzeniu....? (ot taka myśl mi się nasunęła)....... Kot już bezpieczny!! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 11.31 O godz. 10.47 kot był już w Lecznicy Psi Los. 4-dniowy pobyt na drzewie spowodował duże odwodnienie i wycieńczenie organizmu. Kot otrzymał natychmiasową pomoc medyczną. Szukamy właściciela tego kota (jet to młody kastrowany kot) ewentualnie nowego Opiekuna. Kot na drzewie! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 10.09 Zadzwoniłem do Straży Pożarnej i poprosiłem o pomoc. Tym razem nie było żadnych problemów. Oficer ze stanowiska dowodzenia powiedział, że natychmiast wyśle samochód z drabiną. Straż szybko dojechała. W tej chwili lekarz "Psiego Losu" jest już na drabinie i ściąga kotka. Kot zostanie przewieziony do Psiego Losu". Kot na drzewie! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 9.30 Karetka Psiego Losu jest już na miejscu. Służb miejskich w dalszym ciągu nie ma. Postaramy się o dzwig. Kot na drzewie! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 9.06 Przed chwilą na ul. Działdowską wysłano karetkę "Psiego Losu" do kota, który od 5 dni nie może zejść z drzewa. Ponieważ sprawą zainteresował się Rzecznik KSP, jest nadzieja, że służby miejskie pomogą zwierzakowi. Jeśli nie, będziemy organizować pomoc na własny koszt. Kot na drzewie ! Niedziela 16.07.2006 r. - godz. 23.25 Szanowni Państwo, w dniu dzisiejszym o godz. 22.10 odebrałem maila następującej treści (dane osobowe i numer telefomu "zaiksowane" celowo: --------------------------------------- Witam Panie Januszu Pisze do Pana w imieniu koleżanki X. (tej z którą łapaliśmy Supełka) Dzwoniła do kliniki do Pana,ale ponieważ nie zastała Pana,a sprawa jest pilna,więc poprosiła mnie o napisanie maila.Juz wyjaśniam o co chodzi. Mianowicie o kota,który ok 4 dni temu wszedł na drzewo przy ul.Działdowskiej 12 i nie może zejśc,mimo prób ściągnięcia go przez mieszkańców.Mieszkańcy budynku zadzwonili do straży Miejskiej z prośbą o interwencje,oczywiście Straż odpowiedziałą,że sie tym nie zajmie nie ma jak,nie ma drabiny itp.Wobec tego mieszkańcy zadzwonili do Straży Pożarnej,która przyjechała,niestety strażacy byli oburzeni,że wezwano ich do kota.Nie wyciągneli nawet drabiny,odjechali.Mieszkańcy wezwali policje,złożyli skarge na Straż,natomiast policjanci spisali wszystkich mieszkańców którzy usiłowali pomóc kotu i zagrozili założeniem sprawy,o bezpodstawne wzywanie.Wobec takiej sytuacji ( kot oczywiscie nadal na drzewie) koleżanka ma prośbę o merytoryczną pomoc.Chciała się zapytac, gdzie mozna jeszcze sie zgłosić jak to wszytsko poprowadzić,żeby zmusic odpowiednie służby do przyjazdu jak najszybciej.Bardzo duża prośba z jej strony gdyby mogł Pan zadzwonić do niej nr tel X i udzielić jakiejś rady.Bardzo prosimy. Pozdrowienia XXX ----------------------------------------------- Szanowni Państwo, skontaktowałem się telefonicznie z Wolontariuszką i coż mogłem poradzić? Poradziłem skierowanie internetowej skargi do Komendy Stołecznej Policji i Komendy Straży Pożarnej. Jeżeli jutro kot dalej będzie siedział na drzewie (piąty dzień), na miejsce wyślemy karetkę ratunkową i poprosimy służby miejskie o odpłatne (na koszt Lecznicy Psi Los") zdjęcie kota z drzewa. Pozostaję z poważaniem, Janusz Orzechowski
  7. [quote name='shantara']A już przez moment myślałam, że przyjechałaś do Warszawy naszego bohatera zobaczyć ;)[/quote] Chciałabym, ale....nie wiem czy Czaruś by chciał :evil_lol: Cały weekend zajmowałam się wiejskimi psami...(bez wody, bez jedzenia, na 20 cm łańcuchach:mad: ) Trochę się zmartwiłam wiadomościami o Szejku...coś mi tam nie gra ...hmmmm
  8. Salomonku tu się nie ma co wygłupiać....i chorować...:mad: Pycholu nasz słodki...dbaj o siebie i swoją Pańcię Kochaną....:loveu: martik pisz jak będziesz coś wiedziała więcej...a i wczesniej pisz...co u Skarba naszego...
  9. ...i gdzie to więcej?:mad:
  10. Psiaki z Psiego Losu....przypominają się od poniedziałku:multi:
  11. Ciotka Aga już jest u Czarusia :calus: Maluszek nasz śliczny...:loveu: Achhhhh....Ty masz szczęscie, że nie ma Cię przy mnie bo bym Cię "zaprzytulała" i miałbyś dosyć ;)
  12. Ja napisze tylko tyle...bardzo jest mi przykro, że mimo próśb dyskusja na temat listu odbyła się na forum (danie argumentów do ręki ludziom zainteresowanym)...ewentualnie jeszcze wszekie uwagi kierujcie do Oliwki (ona to pismo poprawia) ...lub... Bardzo proszę, żeby pismo napisał ktoś kto napisze je lepiej...(nie, nie obraziłam się ani nic takiego poprostu ciężko jest to wszystko ogarnąć)...Oliwko dziękuję za napisanie pisma..,.
  13. Percy na allegro ....(oby Ci to przyniosło szczęście ślicznoto :loveu: ) [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=115866438"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=115866438[/URL]
  14. [quote name='gamoń']Super wiadomośc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Klinika [B]PSI LOS[/B] deklaruje pomoc w leczeniu. Dziekuję w swoim imieniu oraz wszystkich miłośników zwierząt.:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:[/quote] PSI LOS :Rose: :Rose: :Rose:
  15. tekst, zdjęcia, kontakt.i wystawię a co?....tylko że dopiero w niedzielę...chyba że dałabym radę wcześniej....ale nie obiecuję, także jak ktoś wcześniej wystwi to proszę....a jak nie.............:cool1: [email][email protected][/email]
  16. stąd ja też nie mogę wybrać się do swojego schroniska i jestem poprostu świnia...bo tam psiaki czekają a na dogo...mają tylko mnie...a ja nie daję im szansy....codziennie sobie obiecuję "jutro"....ale nie mam sił.... gallegro....rozumiem Cię doskonale....
  17. [quote name='gallegro']Aga, a zobaczysz co będzie po koncercie. Naprawdę mam przeczucie, że mamy okazję zrobić coś pożytecznego. Czaruś, który ma szansę wyzdrowieć może stać się symbolem i żywym przykładem na to że .....im naprawdę można pomóc..... Pewnie śpi bidula i nawet nie przypuszcza, że mimo woli staje sie małym bohaterem... Aga, mam nadzieję że we wrześniu będziesz uchwytna :evil_lol:.[/quote] właśnie ten moment "nieuchwytny" może nastąpić już, w sierpniu lub we wrześniu...;) ...cóż najwyżej będę z Wami myślami chociaż bardzo bym chciała być osobiście....i ucałować Skarba Czarusia, który mnie oczarował od pierwszego spojrzenia... :iloveyou: a mówią, że nie ma miłości wirtualnej :evil_lol: jakby coś to pamiętajcie tam o Ciotce z Mazur ;) ...chociaż może jeszcze i ja...się tam pojawię :)
  18. Justyna dzwonił może ktoś ?....([SIZE=1]tak sobie marzę po cichutku) [/SIZE]
  19. :shake: Boshe ....tylko, żeby jej nic nie zrobili :shake:
  20. Czarusiu :) buziole od Ciotki w te Twoje łapiny, żeby Cię jeszcze poniosły na długi spacer.....:) i w pyszczycho to roześmiane :loveu: Kochanie nasze...zobacz jak dzięki Tobie....tylu ludzi dowiedziało się o Węgrowie ...jesteś "wielkim psem" :)))))))
  21. z informacji na bieżąćo.....Puszek nie posiada chipa....a już myślałam ...:shake:
  22. gallegro...o tak...jesteśmy pod wrażeniem :lol: :lol: :lol: Panie Januszu... :drink1: :) (uwaga ja jestem tą kulką z emikonki, która się nie wywraca ;))
×
×
  • Create New...