Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. już sama nie wiem co mam myśleć, zamachał raz do mnie potem już nie machał... wzystko okaże się w klinice we wtorek i będzie odrazu operacja lub nie :shake:
  2. Bardzo sympatyczny Pan doktor :) Stwierdził ze zdjęć, że jeśli rdzeń nie jest uszkodzony to może operować Bursztynka. Jeżeli uszkodzony to nie widzi sensu. Teraz się nam rozbijają dwie wersje.. w Ostródzie stwierdzono, że nie ma czucia głębokiego co by świadczyło o tym, że rdzeń uszkodzony. ..ale... ale Bursztyn zamachał do mnie ogonem co świadczy, że rdzeń nie uszkodzony... Bursztyn zczołgał się z posłania, żeby zrobić siku... sama nie wiem wizyta w Elblągu we wtorek... godzinę ustalę z Panem doktorem jutro jak sprawdzi w klinice...terminarz najgorsza myśl...co zrobić jak rdzeń uszkodzony... uśpić... ? :-( Prosimy o wsparcie dla Bursztynka zarówno duchowe jak i te materialne.. ewntualne wpłaty prosimy na konto AFN z dopiskiem "Bursztyn"
  3. Dzwoniłam i umówiłam się na telefon około 19.00 ... adrealina do tej godziny chyba mnie rozsadzi... :roll:
  4. Kochana to on w pracy jeszcze obejrzy te zdjecia bo ja zrozumiałam, że w domu dopiero....
  5. Dzięki Basiu :) wysłałam .... o której dr Marek je obejrzy?
  6. Bursztynek przeżył noc, pije wodę, próbuje się podnosić... odpowiedzi z Wrocławia brak Natomiast basia była dzisiaj w lecznicy w Elblągu ze swoim maleństwem i rozmawiała z dr Markiem i jak tylko basia dojedzie do domu da mi namiary mailowe na dr i jemu wyślę zdjęcia.
  7. Nie mamy narazie żadnej odowiedzi z Wrocławia :roll: Później zadzwonię zapytać jak Bursztynek po nocy.
  8. Potrzebna PILNA POMOC! dla Bursztynka! Lin do wątku w moim podpisie.... :(
  9. Pana Marka w lecznicy nie ma, zdjęcia może obejrzeć najwczeniej w poniedziałek. To tyle z Elbląga. Natomiast czekam na opinię z Wrocławia. Zdjęcia poszły na mail, pan doktor też będzie dopiero w poniedziałek :( zdjęcia obejrzy dzisiaj...
  10. Dotaje przeciwbólowe i przeciwkrwotoczne. Psiaka zostawiliśmy w pozycji leżącej.
  11. basiu to jak możesz to podaj namiary, dzięki :Rose:
  12. Ulv będzie dziiaj rozmawiać z dr Niedzielskim... jeżeli się zgodzi prześlę mu zdjęcia i może cudem się podejmie... operacja ciężka... usunięcie nerki (prawdopodobnie) złożenie łapy i kręgosłup... tylko ten czas... nie wiem czy damy radę... wypadek był w nocy...prawdopodobnie... czyli teoretycznie do jutra wieczorem powinien być operowany... a jeszcze transport...
  13. Kochani... Ostróda prosi o pomoc :( http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10702215#post10702215
  14. W Ostródzie nie ma możliwości operacji :(
  15. Buziaczki dla Frotuni nie gniewajcie się, ale muszę... off.. zajrzyjcie, sparaliżowany psiak dopiero po wypadku, może.... [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10702215#post10702215[/URL]
  16. Spróbuj:mad: Ja tak Kocham Kropencję, że już do jej siostry też mówię Kropcia i cały czas w niej szukam mojej Krzykaczki ;)
  17. Dlatego jak chciała go adoptować rodzina i to z małym dzieciątkiem to nie został wydany...
  18. trochę BożoNarodzeniowy ;).. ale widzisz jak z czasem .... zmienić nie miałam kiedy ....
  19. [quote name='Okamia']A jak z jego chorobą??[/quote] Nie ma aż tak jak wtedy gdy konieczna była interwencja weta... napewno nie może jeść suchej karmy bo mu kupiłam specjalną taką na jego problemy i niestety "zatkało go"... dostaje mokre jedzenie plus dużo otręb... w tej chwili troszkę spaceruje ze mną...i zawsze na spacerze bardzo porządnie się załatwia i nawet nie wyobrażacie sobie jaki jest wtedy szczęśliwy... podkakuje jak szczeniak :) Okolice tyłka też już nie są takie "napuchnięte"... ale bywają lepsze i gorsze dni.... tfu odpukać... tych gorszych jest znacznie mniej.... Arktik niestety póki co... nie warczy tylko na mnie.... Owszem próbowaliśmy aby na spacer poszedł z inną osobą. Wyprowadziłam go z boksu, wręczyłam smycz koleżance i poszliśmy... ja jako bodyguard ;) i Arktik na spacerze w ogóle tej osoby "nie widział"... a jak do niego przycmokała to warknął.... no jak dawała smakołyki to była ok ;) ...ale za tydzień ... przy kolejnej próbie to samo...
  20. Mało wiemy,... w każdym razie zaakceptował już pracowników, którzy do niego wchodzą do boksu sprzątać i dać jedzenie...
  21. Arktuś nadal w schronisku.... jesteśmy teraz w wielkiej przyjaźni... tak to się zmieniło ;)
×
×
  • Create New...