Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. Problem w tym, że to 10 tygodni aż powinien być bez ruchu... kolejny to, że i tak wątrobowe wyniki podobno nie były najlepsze... wet jest raczej na "nie"... w takich sytuacjach ... będziemy konsultować z innym... bo już myśleliśmy o takim rozwiązaniu... sprowadziliśmy też dla Bursztyna surowicę bo niestety jest młodziutki, w schronisku były wirusówki... zaszczepić go nie możemy normalnie, ale surowice możemy podać... bo jeszcze nam brakuje żeby się rozchorował :(
  2. Jest na budynku w osobnym pomieszczeniu, sam.
  3. Kamyś sypia w łóżeczku razem z Nelką ;) za tydzień wymienię im kocyk ;)
  4. nie mamy DT żadnego i to jest ból... pomijam fakt, że tu DT potrzebny wyjątkowy... weci około 400 zł na chwilę obecną (Ostróda i Elbląg) podkłady, taśma, około 100 zł klatka kosztuje około 360 zł... myślę, że chyba trzeba mu też kupować jedzonka w puszkach, suche może go "zakorkować"... są wpłaty z allegro i od dobrych ludzi ... edit: Dzisiaj z Bursztynkiem kilka godzin spędziła córka naszej Pani Dorotki ze schroniska... leżała z nim na jego kocyku i mu opowiadała... psiak się wyciszył i jest duzo spokojniejszy podobno niż wczoraj... dostał zastrzyki.. jak pisałam wcześniej...podjadł, popił... i teraz podobno poszedł spać...
  5. on dostawał leki przeciwbólowe przez kilka dni... i...? i niewiele brakuje, żeby z ratowania mu zycia zostały tylko wspomnienia... On ma teoretycznie leżeć 10 tygodni bez jakiegokolwiek ruchu.... jak to zrobić?.. inaczej nie będzie chodził.... Panca dzięki Kochana, ale hotel u Murki jak on już będzie chodził nie będzie nam potrzebny... nie będziemy zajmować miejsca... innym biedom... problem mamy do momentu aż on stanie na nogi... i co zrobić, żeby stanął...
  6. Pięknota nasza bardzo skoczna jest... rozpędza się i przeskakuje do sąiedniego boksu... przejrzy miski i rozpędza się... i wraca do siebie... siatka została podniesiona wyżej.... . dała radę... a nie jest to najbezpieczniejszy sport... niestety
  7. To nie jest niehumanitarne. Często sami weci zalecają...bo jak pies czuje, że go boli to jest większa szansa, że sobie tego nie przeforsuje...nie zepsuje. Co do SGGw moje zdanie znasz.
  8. Ciężko powiedzieć jak to wyglądało...możemy się tylko domyślać... dziiaj dostał jeść, zjadł, napił się... jest smutniejszy... może go boli bez środków...może będzie mniej ruchliwy... oby
  9. Na zdjęciu widac o czym pisałam...
  10. My nawet nie mamy jeszcze na spłatę operacji u weta a co dopiero na klatkę... Jeżeli DT to tez musiałby być taki, że ktoś jest praktycznie 24h w domu...bo on właśnie wpada w taką rozpacz jak ktoś tylko się oddala...
  11. to taki opis... kości są coraz bardziej widoczne...i takie to sprawia wrażenie.... jakby "twarz mu się zapadała"...
  12. ... i pojechała.... łezka się w oku zakręciła....wszystkim... nasza trójłapka... ruda .. BĄDŹ SZCZĘŚLIWA ŚLICZNA:loveu:
  13. Fredzio miał dzisiaj większe problemy z utrzymaniem się na tylnych łapkach, zarzucało mu cały tył.... czaszka mu się coraz bardziej zapada a oczy robią się coraz większe... nawet za mocno kiełbaski nie chciał jeść... ale jak jest blisko niego jego kumpel Barni to są najszczęśliwsi na Świecie... (to nierozłączna para).... i chciał być dzisiaj tylko blisko człowieka.... ot tyle mu potrzeba.... Skarb nasz Fredziowy :loveu:
  14. On się nie wierci ...on się rzuca... normalnie... wygląda to jak ryba wyjęta z wody... tragicznie leży, nagle siada i buch np. na plecy i buch na bok, i tak co jakieś 5 sekund i to z taką siłą, że wygląda przerażająco.... nie będzie łatwo postawić go na nogi... oj nie:shake:
  15. Bursztynek się przypomina.... dziękujemy za odwiedziny :) Grosik można wpłacić na AFN (ilona jak zajrzy to wklei konto do pierwszego postu albo jest na stronie www.afn.pl )z dopiskiem "Bursztyn", musimy spłacić wetów, potrzeba też podkładów i pewnie jeszcze czegoś, ale... jestem tak zmęczona, że już nic nie pamiętam ;)
  16. Trzymajcie kciuki za Jodę...... W sobotę prawdopodobnie zamieszka w nowym domu w Koszalinie :)
  17. Wątek Froci i jej historię śledzę od początku :) mam słabość do psiaków pokrzywdzonych w ten sposób... Mieliśmy też pod opieką kilka tygodni Milorda sparaliżowanego i to w stanie okropnym (larwy mu się już zalęgły w ranach )..... Jednak jakieś uwagi fachowców napewno mile widziane, zawsze można nauczyć się czegoś nowego. :)
  18. Bursztynek prosi też o wszelkie rady Ciotek jak uniknąć odparzeń i w ogóle jak przejść przez okres "nieruchliwy"
  19. basiu o 18.00 niestety nikt go nie wpuści i nie wyda psa :shake: jeżeli będzie to psiak pod opieką naszej fundacji to obowiązuje też wizyta przedadopcyjna (znasz tego Pana ?) Trzeba by się zapytać p.kierownik, ale chyba do 15 albo do 16 można adoptować psa.
  20. Mam taka informację: rodzina osoby, która zginęła w tym wypadku twierdzi, że to nie ich pies. Także Batmanek szuka domu NOWEGO... obojętnie czy to prawda czy nie... bo znaczenia to już więkzego nie ma... tam go nie chcą
  21. BURSZTYNku ... w końcu :multi: tylko Ty tam za mocno nie dokazuj w tym domku tymczasowym, żeby Cię nie oddali jutro ;)
  22. Trzymamy bardzooooooooo mocno, Bursztynku ........
  23. Znamy godzinę, operacja na 9.00 lub ..... właśnie co...
  24. Bursztynek się przypomina.... byle do jutra
×
×
  • Create New...