Dotarliśmy wreszcie do domu po całodziennym pobycie na działace:lol: :lol: :lol: Imbir miał tyle nowych wrazeń. Najpierw trzeba było zapoznać z 2 suniami rezydentkami, później dopadło do niego dwóch chłopców bliźniaków w wieku 4,5roku, którzy nie mogli sie od niego odkleić, a Imbir ze stoickim spokojem znosił wszystko, a na sam koniec był spacer i polowanko na zająca:evil_lol: :lol: Biedny szarak nie wiedział w którą stronę ma uciekać:lol: Najpierw zobaczył go Imbir, a później 2 sunie. Pościg był długi po polach i w tumanach kurzu. Zrobiło mi się gorąco bo psy pyło widać już tylko w postaci punktów w oddali. Niestety wróciły bez szaraka:evil_lol: :lol: No a teraz Imbir robi to co zwykle po pasjonującym dniu:lol: