-
Posts
987 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Amanita
-
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do cioci Alfy. Peggy Sue jest w swoim domku, u swojej pańci i ma do towarzystwa koleżankę - sznaucerkę olbrzymią;) Co to się będzie działo:evil_lol: Pańcia Peggy Sue obiecała, że zawita na dogo, więc nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać. Proszę o przeniesienie wątku. Peggy Sue znalazła już swoje miejsce na ziemi:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: -
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Pegusia w stolicy... Mam nadzieję, że podróż minęła szybko, spokojnie i bez niespodzianek. Czekamy na info o naszej maleńkiej miss. -
W górę piękności!
-
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Moja mała miss:loveu::loveu::loveu::placz::placz::placz: Dziewczyny już pewnie w Warszawie. Ciocia Alfa napisała, że ok. 20.00 Peggy Sue zobaczy swoją nową pańcię. A u nas też pusto, cicho, nikt nie woła ciągle "Jeść, jeść!" i buty są na swoim miejscu... -
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Pegunia jest dzisiaj u cioci Gosi. Jak ja tęsknię za tą kruszynką:-( -
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Trochę się w tym pogubiłam. Admin wczoraj rozmawiał z panią z Warszawy i powiedziała, że przyjedzie po Peggy w poniedziałek. Czyżby chodziło tutaj o dwie różne osoby z Warszawy??? Nic nie rozumiem. Peggy Sue ma się świetnie;) Takiego urwisa to ja dawno nie widziałam:evil_lol: Skąd tyle energii w takim małym ciałku?:lol: Teraz troszkę się uspokoiła i udaje, że śpi;) Dzisiaj Peggy spędzi noc u cioci Gosi i jej Boksi, a jutro znowu wraca do mnie. Aza ma już jej serdecznie dość;), bo ten brzdąc ją gryzie, drapie, szarpie za ogon:evil_lol: Ciociu Alfo, ja myślę, że można tak dla wszystkich wkleić zdjęcie Zuzi, żebyśmy mogli zobaczyć, jak kiedyś będzie prawdopodobnie wyglądać nasza mała miss Peggy;) -
Link do nowego lokatora azylu:-(: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29167[/url]
-
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Czyli nie zmieniamy tytułu;) Peggy Sue jest wyjątkową dziewczynką i zasługuje na wyjątkowy domek - na pewno nie oddamy jej komuś, kto jest przeciwny sterylizacji:shake: Pierwsza noc za nami;) Zamknęłam TŻ-ta w sypialni z Azą, a sama ulokowałam się z Peggy na kanapie w salonie;) Peggy spała - słodziutko spała... aż do 3 w nocy. O 3 w nocy uznała, że czas na zabawę:evil_lol: Jestem podrapana, pogryziona i co tylko możliwe:evil_lol: Na szczęście uratowała mnie... Aza:loveu: Usłyszałam, że nie śpi i że tupta po sypialni, więc ją do nas wpuściałam. Azulka obwąchała sobie Peggy ze wszystkich stron, wypieściła ją jak mamusia:loveu:, a później pozwoliła nawet Pegusi targać się za sierść, wskakiwać na plecy... i tak do 5.00;) Później znowu poszłyśmy spać (trzy kobiety na jednej kanapie:cool3:). Peggy to taki mały dzikusek - strasznie rozrabia;) Chce pożreć Azę - gonią się teraz wzajemnie, a jak Peggy warczy... rozbrajające;) Bawiła się również moim butem, kapciem TŻ-ta. Muszę jej chyba jakąś zabawkę sprawić, bo te Azulinkowe to trochu są dla niej za wielkie (piłka tak wielka jak ona sama:lol:). Gosiu, dziękuję za pw;) Peggy wraca dzisiaj do azylu około 12, bo ja wychodzę do pracy i nie będzie mnie do 19, więc opiekę przejmuje wujcio;) Na noc zabieram ją znowu do siebie, ale w sobotę z pewnych przyczyn na noc nie mogę jej zabrać, także Gosiu wielkie dzięki:loveu: Tylko ostrzegam, że lnie można się w niej nie zakochać;) Ona ma naprawdę te oczyska niesamowite i kiedy tak popatrzy na człowieka ma się wrażenie, że poznała wszystkie jego myśli;) A tutaj link do nowego lokatora azylu:-(: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29167[/url] -
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Amanita replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Peggy Sue siedzi właśnie cioci na kolankach;) Ona jest przesłodka, przekochana:loveu: Taka maleńka, a wszędzie jej pełno:cool3: Zaczepia swojego przyszywanego pańcia, a jak szczeka tym swoim piskliwym głosikiem:evil_lol: Jest bardzo mądrą dziewczynką i doskonale wie, co dzieje się w takim pomieszczeniu jak kuchnia;) A jaki z niej żarłok:lol: Jest też bardzo kulturalna - kupcię zrobiła na kafelkach, żeby łatwiej i szybciej można było posprzątać;) Niestety, Azulka boi się Peggy:oops: To naprawdę wygląda komicznie, kiedy taki wielki kudłacz ucieka przed takim maleńkim bobaskiem. Jedyne miejsce, gdzie można się ukryć to łóżko - tam jeszcze Peggy nie potrafi się wdrapać:evil_lol: A teraz kwestia domku dla Peggy - czy to już pewne? A jeśli tak, to jak zmienić tytuł wątku, bo to mój debiut i za bardzo nie wiem, jak to zrobić:oops: -
Historia Peggy Sue zaczęła się około 5 tygodni temu - wtedy prawdopodobnie maleństwo przyszło na świat. Gdzie? Kim była jej mamusia? Tatuś? Tego nie wiemy. Jej historię poznajemy dopiero w momencie, gdy postanowiono się jej pozbyć. Pewna kobieta wpakowała maleństwo w ręce swoich dzieci z nakazem: "Wyrzućcie ją!" Dzieciaki nie chciały zrobić maleńkiej krzywdy, więc wędrowały od sasiadów do sąsiadów w poszukiwaniu domu dla kruszynki. Wreszcie jakaś starsza pani, przekonana, że maleńka prędzej czy później trafi na śmietnik, zabrała ją od dzieciaków i przyniosła do azylu. Peggy Sue przebywa w azylu od wczoraj. Chwilowo "mieszka" w pomieszczeniu gospodarczym, ale nie może tam pozostać. Kochany wujek zagląda do niej, karmi ją, a na dzisiejszą noc zabieram Peggy do siebie. Maleńka jest śliczna - taka mała krówka o pięknych, wiernych oczyskach. Jest bardzo żywa - usiłuje uciekać z klatki;) Pilnie szukamy dla niej domku - chociaż tymczasowego! A to zdjęcia maleńkiej: [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/6917/peggy1kd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/4405/peggy2pg6.jpg[/IMG] [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/374/peggy3sw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/3049/peggy4lv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/102/peggy5jh2.jpg[/IMG]
-
Wklejam zdjęcia biedactwa. Ponieważ jego historia skojarzyła mi się z bajką "Mój brat niedźwiedż" pozwolę sobie nadać mu imię: Koda. Mam też nadzieję, że jego historia również zakończy się szczęśliwie, że znajdzie swego przyjaciela, człowieka, który wynagrodzi mu wszystkie krzywdy. Koda jest śliczny, trochę przestraszony, ale garnie się do człowieka. Taki jestem malutki i bezbronny: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7033/koda1rv1.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/241/koda2az8.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/5294/koda3qw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/743/koda4iw8.jpg[/IMG] [I]Tutaj widać też mój dziwny ogonek:-( [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3241/koda5rv8.jpg[/IMG] [/I]
-
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
Amanita replied to marmar's topic in Już w nowym domu
Vika kobietką, a nie tak dawno była maleńkim bobasem:loveu: Bądź teraz prawdziwą damą Vikusiu;) -
Klakiera nie było:evil_lol: Ciocia za to spełniła swoje marzenie - po takim czasie zobaczyła wreszcie Kajuchnę na żywo:multi: Ale ona urosła:loveu: A jaka śliczna jest:loveu: I grubiutka:loveu: A jaka wesoła:loveu: Wcale nie jest taka przestraszona - bestyjka jedna. To już Azulek był najbardziej ze wszystkich przestraszony:oops: Później Aza troszku się rozkręciła. Jak tylko zobaczyła szaleństwa panny Bettiny z panną Kajką, usiłowała do nich dołączyć, ale za bardzo nie wiedziała jak się za to zabrać:evil_lol: Chyba próbowała pokazać Kajce, kto tu rządzi, ale skończyło się na tym, że trochę sierści Kajki zostało w pyszczusiu Azy:lol: Kajka jest bardzo grzecznym pieskiem - słucha cioci Marmar, ładnie chodzi na smyczy, hasa jak szalona po łąkach i uśmiecha się:loveu: A tutaj kilka zdjęć z naszego spaceru:evil_lol:: [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/3895/spacer1zp8.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/1249/spacer2lh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/6264/spacer3gb4.jpg[/IMG] [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/9671/spacer4kl6.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/2198/kajeczkafc7.jpg[/IMG]
-
Ciociu to my już tak przed 16 będziemy kręcić się koło Twojego bloku i wypatrywać gwiazdy:cool3:
-
A wygląda na taką małą olbrzymkę:lol: Mam takie pytanka: czy Kajka będzie w sobotę jeszcze w Żorach? Jeśli tak, to gdzie i o której można ją spotkać?:cool3:
-
Ciociu, to ja Ci napiszę to, co mi napisałaś, kiedy ja wyjeżdżałam bez Azula: jaka będzie radość, kiedy po tym tygodniu znowu się zobaczycie:cool3: Taniec w stylu "wyginam śmiało ciało" na początek, potem miliony buziaków... Warto się pomęczy dla takiego powitania;) Ja też bardzo tęskniłam i mój TŻ przesyłał mi wtedy najpiękniejsze mms-y - zdjęcia Azulki;) Nic się nie martw ciociu - będzie dobrze;)
-
Ale Kajuchna to chyba jednak będzie większa od mamy. Ale czy do tych 30 kg dociągnie? Bardzo możliwe, bo podobno straszny z niej łakomczuch:evil_lol: A dzisiaj to ją nawet widziałam na spacerku - tylko przelotem, z daleka (jechałam autkiem). Fajnie sobie z Betką wyglądają:loveu:
-
FRASZKA kudłata piękność - poznanianka :), odnalazla Swoja rodzinke
Amanita replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Ale śliczna:loveu: Fraszeczko hopsaj w górę - prosto do własnego domku! -
Ale jestem śliczna:loveu: A jaka silna ze mnie bestia - jedną łapą położę Betę:evil_lol:
-
Ciociu Anillko, nie wiem, jak przekonać psiaka, że na polku jest fajnie i że tam trzeba załatwiać swoje potrzeby. Aza też nie chciała wychodzić na dwór, a kiedy na siłę ją wyniosłam, kładła się na ziemi i nie miała zamiaru nigdzie iść, nie mówiąc już o załatwianiu się. Na pierwszy spacer - taki prawdziwy poszłyśmy chyba dopiero wtedy, kiedy zaufała mi w 100%. Po schodach musiałam ją jeszcze wtedy znieść, ale na dworze szła już o własnych siłach;) Tylko wtedy jeszcze co jakąś minutę wskakiwała na mnie, cały czas sprawdzała, czy ja to na pewno ja;) Z czasem spacery stały się największą przyjemnością dla Azula. Może Kajka też musi po prostu zaufać - musi mieć wreszcie na stałe swoją pańcię i zrozumieć, że ta pańcia ją kocha, że zawsze ją przytuli, że nikomu jej nie odda, że wszystkie drogi prowadzą do domu... Kajka, pamiętaj o tym, że ciotki Cię uwielbiają:loveu: