Jump to content
Dogomania

oktawia6

Members
  • Posts

    12460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by oktawia6

  1. [quote name='akucha']Jakiś czas temu przygarnęła ja pewna staruszka. Po wyjściu ze schroniska udała się z nią do weta i okazało sie, że Ruda ma mały guzek. Za dwie godziny była ponownie w schronisku. Bardzo to przeżyła, zamknęła się w sobie, posmutniała. Dramat polega na tym, że za 2 tyg. odchodzi wiewióra1, jedyna osoba, której zależy na tym psie. Pózniej czeka ja tylko trwanie... Tak, jak większość schroniskowych staruszków. Ona na wybiegu jest najstarsza, inne psy jej dokuczają, wiec czas spędza tak: Jej oczy mówią wszystko... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img246.imageshack.us/img246/9532/pict0165cg2.jpg[/IMG][/URL][/quote] mały guzek może mieć różny charakter-ale brawo dla staruszki, która po opinii weta oddała Rudolfinię prędko z powrotem do schronu-życzę jej tego samego:angryy: ze strony rodziny
  2. [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/4254/sdsc090780vg.jpg[/IMG] Owczarkowata to ona jest:multi: może faktycznie ten tytuł założycielka wątku - Tajdzi by zmieniła? Może to jej coś pomoże:roll:
  3. [quote name='Kar0la']O matko ona mi przypomina Gabi z mojego banerka, ten sam typ, totalna depresja, 6 letnia suka od 3 lat w schronisku, nawet pyszczek mają podobnie posiwiały i te przeraźliwie smutne oczy na widok których pęka serce....:placz: One wyglądaja ja siostry... Suńko wytrzymaj!![/quote] ----------------------------------------------------------------------- faktycznie Wirka jest podobna do Twojej suni jak siostra-banerek jak Wirki:roll: a.....może :oops: Wirusia mogłaby by być :oops: koleżanką/bliźniaczką Twojej suńki KarOla?:oops:
  4. podeprę umęczoną ciotkę;) i Czarusia też na pierwszą stronę odprowadzę:painting:
  5. -------------------------------------------------------------------- witam i żegnam nawet dyskutować mi się nie chce-kolejna mądra
  6. Dobrze, że założyłaś taki wątek Kelko;) -na pewno jest wiele osób, które mają taki sam dylemat. Jedyne co mogłabym Ci doradzić to w ciągdu dnia tak-po prostu dogsittter-miesięcznie zapłacisz ok. 200 zł-biorąc pod uwagę, że jest to Łódź nie Warszawa-rano go wyprowadzisz, nakarmisz-około 15-tej przyjdzie dogsitter i wyprowadzi Fidka, zmieni wodę, ew, nakarmi, jeśłi dostaje leki to je poda, i po 18-tej czy 19-tej będziesz abarot w domu:p i już się nim zajmiesz-można zostawić psu tzw. inteligentne zabaki.:np.: kong lub kula-smakula oraz inne-lub po prostu zostawić przysmak dla psiaka w pudełku gdzieś schowany ale jednocześnie by go znalazł:razz: lub swoją noszoną bluzkę, na jego posłaniu by tego rozstania nie przeżywał-choć i tak z początku może być niełatwo i wówczas możesz pracować na etacie:p . To oczywiście moja koncepcja-ale może coś z tego Ci się przyda;)
  7. Czaruś-nikt tu do ciebie nie "zajrzał" dzisiaj:-(
  8. [quote name='malawaszka']poślij mailem na adopcje[małpa]sznaucery.rix.pl tylko jak najszybciej - mam nadzieję że nie będzxie za późno ----------------------------------------------------------------------- adopcje małpa=@:???: ??? [email protected] - czy to jest poprawny adres??? Kasia zdjęcia są poprawnie wstawione przez host it i zformatowane do regulaminowego rozmiaru-może coś z kompem masz?-a teraz je widzisz?
  9. malawaszka-jasne, że prześlę Ci te foty w dużej rozdzielczości-może na e-mail? czy priv? powiem więcej jak Viktoria będzie na tip top zrobiona za tydzień-to będzie kolejna sesja zdjęciowa:eviltong: . a tak na marginesie od samego początku gdy jestem na dogo-zawsze "widziałam" Twój nik jak Malawszka-serio-nie wiedziałam o co Ci chodzi a to Malawaszka-:cool3: Wieczorem dopiero wejdę na wątek Viktorii teraz idę do mojej dziatwy:evil_lol: To Vikusi apaszka-ma jeszcze ręcznik kąpielowy-haftowany z pluszem-bo dziewczyna musi mieć swój własny-ale spoks-to nie za pieniądze AFN tylko od mojego TZ
  10. to jest kanapa do osbistej dyspozycji Viktorii-na niej śpi:sleep2: Viktoria ma tylko lekko wyregulowaną czuprynkę za tydzień będzie poprawiana i tak sobie spędzamy czas wolny:eviltong: we wtorek na godzinę 18:30 jedziemy na konsultację okulistyczną do dr Garncarza:cool3: P.S. Viktoria zostanie u mnie dopóty dopóki nie znajdzie dobrego domu-dobrego to mało-świadomych właścicieli-przeczytałam poprzednią stronę przed chwilą-ja jestem realistką i pesymistką również-mam świadomość że 30 dni to nie jest życzenie nr 1 może to potrwać więcej-ludziska-czy nie połapapliście się, że to był chwyt dla mojego TZ-a z tymi 30-toma dniami??:evil_lol: on wczoraj sam powiedział, że 30 dni to może się dobra osoba nie trafić i Viktoria byle gdzie nie pójdzie.
  11. [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8254/tnobraz889ex9.jpg[/IMG] na dobranoc najpiękniejszy Laluś:loveu: i już chumorek się poprawia [IMG]http://www.kartki.ciapek.pl/widokowki/1108131829_d.jpg[/IMG] do tego piękny widok i już jest super:smilecol:
  12. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/7681/wirka1cu1.png[/IMG][/URL] cierpienie uszlachetnia-ale nie zwierzęta:shake: :placz: prośba choć o tymczasik dla tej suni w depresji:placz:
  13. no cóż, pierw anonimowo przeczytałam teraz się zalogowałam spodziewając się eskalacji na mnie-ale widzę kilka głosów pozytywnych, więc kilka słów o Vitktorii,zrobiłam zdjęcia dobrym aparatem Viktorii jutro resztę sesji-dzisiaj 4 nie wyszły 3 wyszły-i to w siadzie i zbliżenie pysi. Na poniedziałek lub wtorek-w godzinach popołudniowych Vikoria będzie miała rekonsultację okulistyczną u dr Garncarza-SuperGosia ofiarowała swoją pomoc w zawiezieniu nas na Sadybę:Rose::Rose::Rose:. Podkreślę tylko swoją "rozrzutność" moja groomerka wystylizuje Viktorię za darmo-gdzie wizyta w jej salonie to koszt 200 zł a ona przyjedzie do domu i poświęci dla Viktorii swoją niedzielę-i jeszcze jest szczęśliwa mogąc pomóc, szampony o ktorych pisałam są "na stanie" w moim domu-nie używam mydła Jeleń do kąpieli swoich-więc są ot tak. Wymacałam przy sutku Vikorii guzek:roll: jest ruchomy-w wielkości ziarna fasoli-poproszę lekarza by zrobił USG lub ew, BAC czy PCI-taka procedura jest u ludzi-niech zadecyduje co będzie alternatywą-doktor na pierwszej wizycie nie macała jej piersi-pobierał badania-Viktoria pokazała zęby wówczas więc w tygodniu trzeba to wyjaśnić-takie guzki są różnego typu-ale nie należy tego bagatelizować-ja osobiście jej zbadałam piersiki-i to jest moje odkrycie-ciekawe czy wet w schronie czy kiedykolwiek na to zwrócił uwagę-ale jest to do rozwiązania w tym tygodniu, w tym tygodniu również będą wyniki zeskrobin ze skóry. Coraz mniej wnoszę ją po schodach-bardzo powolutku uczy się chodzić po schodach-schodzi natomiast pewniej, z wejściem jest gładko-przychodzi moment gdy się zastanawia i wówczas nie można ani ciut ciut podciągnąc ją za szeleczki-tak jak przy schodzeniu-bo reaguje negatywnie zapiera się-więc chwila na jej zastanowienie się, przybliżenie do ściany i dalej jest naprawdę gładko-powoli i bez stresu. Vikotria na dworzu robi po kilka razy siusiu-jak pisałam nieraz po męsku i jak pies naznaczy murek po innym psie nieraz szurgnie nóżką po siknięciu, kupki nigdy nie zrobi na środku chodnika-zawsze na trawce-to też mnie zadziwia-bo to maniery ułożonego psa-tak samo nie załatwia się w domu-to kolejne pozytywne zaskoczenie. P.S. zdecydowałam się na dom tymczasowy dla Vikorii bo jej historia mnie poruszyła - krańcowo-gorzej już tylko może mieć pies na testowaniu w laboratorium w fazie obłędu ona jest o szczebel wyżej ale również jej przypadek jest krańcowo patogenny-patogenne jest jej zaniedbanie-raczej było, wiem że ryzykuję zdrowiem swoich 2 psów-jak zauważyła SuperGosia, nie posiadam obszernego domu-mam tylko 34 m kw więc kwaratanny zrobić nie mogę, kolejny akcent za który biorę odpowiedzialność to taki że moje psy są przed kastracją a Vikoria przed sterylizacją-to już chyba tyle.
  14. ----------------------------------------------------------------------- To w takim razie-daruj sobie i nie dokładaj się na "fanaberie" suczka nie jest mini tylko waży ponad 10 kg-czytaj wątek-to będziesz wiedziała kto płaci-dokładnie-nie będę kopiować tego non stop-na kolejnej stronie-traktuje ją jak swojego psa-arogancja??? a gdzie te mądrości w wątkach które wprost rażą swoją głupotą, po raz wtóry: Labradorka chora myta z hydrantu na podwórku szlaufem, Golden z pierwszej strony PWP, maleńki kotek z urazem głowy-po pobiciu-zezwolenie na podróż do innego miasta? czemu tam najazdu nie zrobisz? albo kolejna osoba, która jest oburzona. Jeśli w miesiąc się nie znajdzie domu to nie bój się do schronu nie pójdzie. Chamskie odzywki? zaczęło się od szelek i obrózki-to kuriozum-nie będę tu wcale zaglądać bo mam już dość tych ataków na moją osobę-zrewiduj się sama. To jest wątek psa w potrzebie dzięki tobie i kilku innym rozchisteryzowanym ale pod złym adresem nie pojawię się tutaj.
×
×
  • Create New...