-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
a przed operacją wet zrobił badanie krwii suni? poproś go, że chcesz przy niej być-do operacji nie słyszałam by chirurg zgodził się wpuścić kogoś z zewnątrz-chyba że specjalny strój ochronny dał ale przed i po można być-jeśli dostanie narkozę wziewną to ok.2 godziny po zabiegu może lekoo ustać na nogach jak po ogólnej to i cały dzień będzie leżała i faktycznie od rana do wieczora-powodzenia Zolly;) i trzymam kciuki:thumbs:
-
obecnie Viktroia nie jest agresywna;) a w tym domu jest inny pies/psy? to nie jest "przytulasty" pies, który będzie lizał człowieka kilka razy dzziennie po twarzy-gdy przychodzę do domu i to po krótkim czasie Viktoria skacze i cieszy się niemiłosiernie-teraz nie może skakać to drży ze szczęścia-śpię z nią w łóżku-wchodzi pod kołdrę-ona się przytuli a nie od razu-gdy pierwszego dnia była u mnie siedziała w kącie-podchodziłam i głaskałam ją ale nie było mowy o spaniu na łóżku-nawet nie była zainteresowana-tylko w kąciku-w nocy weszła na kanapę a dopiero za 1 tydzień zaczęła spać z nami w łóżku:loveu:- o jej względy trzeba zabiegać-ale jak się głową przytuli to jest wrażenie dopiero:razz: Na mnie nigdy nie warknęła-wsadziłam ją do wanny przy kąpieli, myłam jej łapy w wannie-teraz oczywiście nie-tylko szmatką wilgotną-bo jest po zabiegu-to jasne -natomiast przy strzyżeniu nie lubi 2 tylnich łapek gdy się jej strzyże-cała się daje ale tam nie-mowy nie ma-z zostawaniem 4 godziny myślę że to nie problem-obecnie nie może sama tyle zostać-bo mam 2 swoje psy a razem nie można ich zostawić. Co do oczu to lekarz powiedział, że trudno to jednoznacznie stwierdzić-czy odzyska wzrok, trzeba stale podawać krople i może za kolejną wizytą coś się wyklaruje- Tak poza tym Viktoria nie jest duża-waży 13 kg-jest przed kolano-średnia suńka-to może i lepiej bo w razie co łatwiej niewidomego psa tej wielkości pokierować niż psa olbrzyma
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mosii'] ja...................... Mosii czy zdajesz sobie sprawę że on wymaga całodobowej opieki? kiedy chcesz do niego pojechać? Czy Wiesz, że podróż dla niego jest bardzo ryzykowna w obecnym stanie zdrowia : Warszawa-Częstochowa? -
[quote name='pajunia'] Czy wiktoria ma domek, czy szuka jeszcze? jesli szuka, bardzo prosze mi napisac pare slow o niej, gdyz za Boga nie mam czasu sie przez caly watek przebijac? Suczka znalazła się w łódzkim schronisku. Dred na dredzie, coś niesamowitego. Wyglądała, jakby przynajmniej od 2 lat nie była pielęgnowana - skóra dosłownie czarna od brudu, zupełny brak pcheł i kleszczy, które na takiej skórze nawet nie byłyby w stanie żyć!!! Z uszu wycinało się dredy większe niż same uszy, ze skóry sterczały dosłownie sztywne patyki... Suczka ma do tego potworne zapalenie oka, calutkie w ropie. Pazury tak samo praktycznie się zakręcały, trzeba jej było prawie z centymetr ich obciąć :shake: Innej rady na nią nie było - dzisiaj siedziałyśmy w 3 - Luiza, p. Hania i ja chyba ponad 2h, trzeba było ją wygolić do łysa, dredy były przy samej skórze (która pod spodem okazała się cała w strupach, ranach powstałych z brudu, w łuszczącej się skórze). Suczka ma marne szanse w schronisku. Już nie mówiąc o tym, że... przejawia agresję. Prawdopodobnie była bardzo pomiatana i bita, reaguje warkiem i próbą ataku na najmniejszy kontakt, już nie mówiąc o gwałtownych ruchach przy niej. Przy wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych trzeba było ją uśpić, żeby nie gryzła, i tak się w końcu zaczęła przebudzać to już pokazywała ząbki. Ale gdy p. Hania zaczęła mówić do niej spokojnym głosem i głaskać ją, suczka zaczęła się trochę uspokajać, więc bardzo możliwe, że będą jeszcze z niej "psy". Możliwe że cały stan psychiczny to kwestia tego, co przeżyła (po stanie sierści i skóry widać, że dużo), ale oczywiście nie mogę dać gwarancji. No i oczywiście druga sprawa dlaczego nie ma szans - suczka nie wygląda po ostrzyżeniu na łyso za ciekawie - to oczywiste. Do tego ta skóra... Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek się nią zainteresował, ewentualnie w sensie "o boże, a co temu psu jest" :shake: Dom tymczasowy? Może, ale to chyba przynajmniej na kilka miesięcy, aż suka nie dojdzie ze skórą i sierścią do siebie, a to chyba za długo. Dlatego ważne jest by poszukać jej jakiegoś domku stałego. a obecnie tak: :czytaj:Viktoria jest pod opieką najlepszego okulisty-dr Garncarza-dostaje 3 razy dziennie-3 rodzaje kropli do oczu-ma tzw"oko suche" jej oczy nie produkują łez-jest całkowicie niewidoma-do końca życia będzie wymagać stałego nazdoru okulisty i troski o oczy. telefon do mnie: 0602-178-666 ostatnie strony-trzeba doczytać-przynajmniej 2
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak jak napisałam w wątku-mało życia mu zostało:shake: -jego choroba postępuje z tygodnia na tydzień-jego stan się pogarsza-dlatego trzeba go umieścić w hotelu-zapytam się p.Grażynki w Otrębusach czy by go nie przyjęła. Psi Anioł niech go nie skazuje na powolną śmierć -
Iza to wystawiaj Czarusia!!! Schronisko dla Zwierząt w Łodzi jest jednostką budżetową Gminy Łódź. Organizacyjnie jest podporządkowane Wydziałowi Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Łódź. [B]Godziny pracy biura[/B] W dni powszednie w godzinach 8.00 - 16.00 [B]Adopcje zwierząt[/B] Czas letni: od wtorku do piątku w godz. 11.00 - 18.00 w soboty i niedziele w godz. 10.00 - 14.00 Czas zimowy: od wtorku do piątku w godz. 11.00 - 16.00 w soboty i niedziele w godz. 10.00 - 14.00 W poniedziałki nie prowadzimy sprzedaży zwierząt. Schronisko zamknięte jest dla zwiedzających, można jedynie odebrać własne zwierzę przebywające w Schronisku. i do tego podaj telefon komórkowy-podany powyżej!!!!
-
ŁÓDŹ - Amstaffkowaty szczeniak bez łapki, zostaje na zawsze w DT!!!
oktawia6 replied to katya's topic in Już w nowym domu
debile nie weci-ale to powszechne:angryy: wet/cep zrobił "operację" niech sam się podpiera...na swojej trzeciej nodze...:oops: :angryy: -
Koks - dredzik spod Poznania - Już szczęśliwy w domku
oktawia6 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
a czy Koksik jest na Allegro?:hmmmm: bo jeśłi nie to trzeba go wystawić -
Percy-na samą górę=zbierać pieniążki
-
no widzisz sama-a jeszcze 3 dni temu dostałam reprymendę od Ciebie-"jak mogę ich tak oceniać i skąd mogę wiedzieć, że Tosia jest umierająca" jedno jest pewne : Tosia dostała wiele ciepła i opieki od tych państwa-w schronisku by umierała powoli a tutaj ma miłość i ciepło, wiele osób przejęło się jej losem-wszyscy się martwimy o nią.
-
masz PW Agama;) P.S. jutro lub pojutrze zrobię nowe zdjęcia Viktorii-w jej super stringach pooperacyjnych=wyglądają tak zawodowo, że dzisiaj jakiś nieświadomy przechodzień, na spacerku zapytał się "co to za fajne ubranko? jeszcze takiego nie widziałem!!!" a na dobranoc Viktoria jak jeszcze nie leżałała na "Maladivach": znalazłam też Viktorię na stronie schroniska Łodzkiego: http://schronisko.doskomp.lodz.pl/ szkoda że nie ma w kontakcie podanego mojego telefonu tylko oktawia6-dogomania:roll: -bo to żaden kontakt dla kogoś z zewnątrz:shake: oraz na stronie adopcyjnej Sznaucerów: http://www.sznaucery.rix.pl/
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a poniżej wklejam wątek Oskara-tam gdzie by można było zawieźć Stasia- (Oskarek ze złamanym kręgosłupem niechodzący-jeżdżący na wózku): http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17416 Pensjonat dla zwierząt Otrębusy k/Podkowy Leśnej ul.Wiejska 38 B tel.:022/798-17-30 0604-537-096 P.S. od SGGW do pensjonatu p.Grażynki jest 10 min. jazdy-dla Stasia i jego zdrowia to jedyne rozwiązanie -
no Wiesz Agama? puszki są niezbędne, kto otworzy karmę to nie będzie mu wietrzeć a tymbardziej wór 15 kg-zazwyczaj do takich worów dołączają puchę albo nawet do 3 kg. Viktoria ma wielki pojemnik plastykowy na karmę moje 2 pieski też majądrugi wieeeelki na 15 kg, do tego podręczna pucha 3 kg-i do codziennego użytku 1 kg puszeczka:eviltong:
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA'] Oktawia, a skad Stasio tam sie wogole wziol,czy go 'kochajacy opiekunowie' tam porzucili?:mad: :mad: :mad: ARKA-a czytałaś wątek od początku?;) Ten piedny pies jest niczyj, nie ma nikogo-nie ma domu-tylko ten kawałek szmatki, AśkaK na pewno się zapytam o tę karmę;) -czy karma weterynaryjna na chore nerki czy karma weterynaryjne na zaawansowaną Spondylozę (czyli karma na stawy i chrząstkę) czekam na osobę, która chce do niego pojechać wówczas razem się umówimy-telefon do mnie na początku wątku. Odwiedzać można do godziny 19-tej wpłacajcie proszę pieniążki na AFN: z dopiskiem "dla Stasia z SGGW-Warszawa" -
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
oktawia6 replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img130.imageshack.us/img130/7872/panda17aw6.jpg[/IMG] do góry Pandusia -
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Te Otrębusy były by opcjonalnie najlepsze-jest bliżej-o wiele-15 minut jazdy samochodem-prosta droga-do Radomska dalej- w jego stanie jazda do Radomska... Zróbmy zrzutkę na tego biedaka najlepiej na AFN: z dopiskiem "dla Stasia z SGGW-Warszawa" -
Tak-świeże powietrze, stała opieka i wygodne kanapy do minimum dla Viktorii-mnie brakuje morskiego powietrza:oops: dla niej. Fakt-na te zdjęcie-można patrzyć nieustannie-koncepcja była moja, Cana znalazła tło-i wstawiła Viktorię-tak powstało hipnotyzujące zdjęcie:loveu: . Tylko naprawdę boję się, że gdy wyjdzie nowotwór w hist-pat to nikt jej nie adoptuje...:sadCyber:
-
ja też rozmawiałm z panią Grażyną-tak jak jej obiecałam i zaręczyła swoją głową, że Sabcia to najwspanialszy pies-złoty charakter-marzenie kazdego właściciela-leżała na słońcu-a że dzisiaj była ładna pogoda-wylegiwała się na trawce cały Boży dzień-tylko pozycję sobie zmieniała-z przerwami na posiłek;) Sabcia może mieć mniej niż 10 lat-nawet lekarka z SGGW-tak się zastanawiała-wskazuje na to stan jej uzębienia-kamień jest w niewielkiej ilości jak również poziom starcia zębów, więc może 8 lat-a jak będzie za jakiśczas ponownie wykąpana-to tuning odejmie jej roczek!!;) Póki co pani Grażyna porządnie ją wyczesze-tyle miesięcy tego nie miała-a może i lat? jak ją odwiedzę to również ją dopieszczę czesaniem. Prośba do Lavinii: Lavinia, pani Grażynka prosiła o kołdrę zamiast posłanka dla Sabci-miała ostatnio małego szkudnego pieska-posłanka pożarte-kup kołdrę lub daj z domu-nawlec ją poszewką-poszwę można zmienić co tydzień i nową nawlec, pod kołderkę jakiś dywanik może? (najlepiej jakbyś poszewkę miała w kolorze błękitnym lub różowym:loveu: ) to jak będziesz jutro U Sabci;)
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stasio i tak go podziwiam-a że kołderkę zgryzł:evil_lol: to i tak dobrze-nie ma żadnej zabawki, żadnego bodźca-i tak się dziwię, że nie ma syndromu "klatki" czyli nie chodzi w tę i z powrotem-może dlatego że nie może chodzić normalnie-w Otrębusach by miał naprawdę dobrze-co do posłania-to te plastikowe jest najpraktyczniejsze-a w środek wkłada się derkę w poszwie-poszwę może co tydzień uprać i nową powlec-a z takiego tworzywa spanie-może być i w ogrodzie na trawie-by Staś się wygrzewał na słońcu-obok Sabci-w Otrębusach-to są ludzie, którzy dobrze prowadzą hotelik-bo są i tacy, którzy się uśmiechają ale jak się wyjdzie to robią co innego. Ten pies jest mi szczególnie bliski-gdyż mo mały piesek też ma Spondylozę-ale dopiero początek...więc jak widzę Stasia...:wallbash: :wallbash: :cry: :cry: Trzeba zapytać się na miejscu lekarza-co dokładnie Staś ma z nerkami-czy jest już dializowany, i w jakim odcinku ma Spondylozę i tak dalej-jestem gotowa tam pojechać z osobą, która ma konkretne propozycje-telefon do mnie na pierwszej stronie wątku;) -
Dzisiaj już 3 dzień po operacji-Viktoria próbowała majstrować przy swoich majteczkach:cool1: ale natychmiast założyłam jej kołnierz:evil_lol: (akurat czekał w mojej apteczce:evil_lol: ) na domiar tego zezłościła się na mnie bo do tego wszystkiego przesunęłam chcąc pościelić łóżko-zawarczała:angryy: z zębami na wierzchu-na pewno sobie pomyślała; dość że w tych gaciach muszę chodzić, kołnierz mi zakłada i jeszcze jak śmie zsuwać mnie z poduszki:motz: ! Powiedziałam, jej fe na to wszystko bo przecież i tak jest poszkodowana. Jedno jest pewne, nie może się nigdzie podrapać-więc trzeba ją porządnie raz dziennie wymasować przy głowie, uszy, wydrapać nogi i tam gdzie się da, Viktoria osuwa głowę na bok-zupełnie jak wisielec-widać, że jej to sprawia przyjemność. Dzięki Malawaszka za reklamę-niech pani Vanda sobie poogląda od początku jej zdjęcia-czeski bardzo podobny do polskiego to na pewno zrozumie wszystko;) Teraz Viktoria położyła się z TZ na łóżku i z maluszkami-ale na pewno potem wstanie by się napić-i położy się na kanapce w kuchni-potem znowy do łózka ze wszystkimi. Jeszcze tak myślałam, by zrobić jej stronę internetową-tylko ja strony nie potrafię zrobić-z galerią i tak dalej z opisem z kontaktem do mnie-może to by było lepsze niż Allegro?:eggface: i na koniec dnia-cudo:loveu: -które zrobiła Luthien-a ja zamęczam ją takimi zadaniami:evil_lol: :