Mój wujek stwierdził dziś, że Denis słucha tylko mnie, i mnie poważnie traktuje;) Hihi. A tak, za nic do nikogo nie podejdzie. Cieszy mnie to:D Denisek jest już ponad rok, i myślę, że niewiele już się zmieni. Chciałabym drugiego pieska... niestety, w domu nie chcą słyszeć:( Za to myślę o adoptowaniu konika;) Hihi. Najpierw musiałabym wyremontować starą stajnię. Pól u nas dużo, więc miałby gdzie chasać:D