Tzn. bo ja jej nie powiedziałam gdzie ten pies jest, bo od nas jest ok 70 km do Wieliczki, zresztą, ja go przywiozę, bo i tak jeżdzę autem. Chyba że faktycznie umuwię się z nimi w Krak, ale muszę sprawdzić ten dom. No i powiedzieć im, żeby zapłacili za ten hotel... oni ciągle dzwonią i widać, że im zależy... a jest tak strasznie zimno, ja bym chciała, żeby on jak najszybciej wrócił, bo to jednak spanie w domu a nie na takim zimnie... Ciotki doradźcie