Też myślę, że Denisek kochany mój, nie umie się niczym innym bawić, bo w schronisku nie zraz obserwowałam go i bawił się miską biedak kochany... Jedną mam miskę, jeszcze w czerwca plastikową i to jedyna, której nie razwalił, nie wiem czemu, skoro inne idą w dwa dni:) Wczoraj kupiłam mu metalowe, więc na razie spokój:)