[quote name='Abi']wstyd przyznawac sie nawet do tego "wbawicielstwa" - tyle trudu wlozonego w ratowanie psa wielu osob, tym ktorzy dawali czasowe schronienie i tym, ktorzy o psa naprawde dbali - i tak latwo wszystko poszlo na marne, glupia decyzja, kilka minut i juz nie ma Chojraka - marze by sie odnalazl, ale trace nadzieje czy to mozliwe:-( :-( :-([/QUOTE]
Nie możesz tak mówić!!!! To co zrobiłaś to świadectwo ogromnej miłości i poświęcenia. Teraz jest ciężko, bo Chojrak zniknął, ale on pewnie też Was szuka, tylko nie wie, jak to zrobić - świat go przeraża. Jego poszukiwania maja sens, właśnie dlatego, ze tyle osób mu pomagało. Nie trać nadziei, on gdzieś jest i znajdzie się, tylko to musi troche potrwać. Jesteście takie dzielne...