Mam nadzieję, że tak :lol: Tak bym chciała, zeby Roki znalazł dobry dom!!!
Ale cioteczka Gabryjella się ucieszy, to ona wystawiała go na Allegro!
Juz rozmawiałam z opiekunką Rokiego, ona jest w Polsce tylko dośrody, ale dalej sprawę jego adopcji pilotować będzie pracownica schroniska, która wraca z urlopu. najważniejszy jest transport!
Słuchaj, a nie masz nikogo, kto mógłby wyjechać po Rokiego do Warszawy?
Bo my mamy możliwośc dowiezienia go do W-wy pociągiem. To mniejsze koszty... Tak rozważam wszystkie możliwości...