Jump to content
Dogomania

plastelina

Members
  • Posts

    2263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by plastelina

  1. niestety ja też nie mogę wystawić cegiełek na niego, chodziło mi o ogłoszenie go na allegro poprostu, napiszę że warunkiem adopcji jest kastracja psa, mniej przygłupów będzie dzwoniło:).kurcze ja wszystkie obroże zbędne mojemu psu już rozdałam,ale poszukam jeszcze czegoś. [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=935448737"] [/URL]
  2. Witaj, mogę zrobić mu allegro jeśli nie ma, ostatnio po allegro boksera ze schronu pod Lublinem 3 osoby dzwoniły. Założę mu wątki na bokserkowych forach, tylko prosiłabym o jakiś numer do kontaktu. czy pies zostanie wykastrowany przed oddaniem? Jeśli byłaby potrzebna pomoc przy wyprowadzaniu go , do czasu kiedy jest w klinice to również napisz. [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3475/boksznaleziony.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/4379/bok2b.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2564/ranar.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8127/rannn.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/6379/boooooo.jpg[/IMG] nie wiem, czy wiesz, ale większość z tych zdjęć się powtarza, masz może zdjęcia całej sylwetki psa? no i czy nie można mu tej kolczatki na coś innego zmienić, jeśli ma te otarcia na szyi?[INDENT][IMG]http://www.dogomania.pl/Witaj,%20mog%C3%84%C2%99%20zrobi%C3%84%C2%87%20mu%20allegro%20je%C3%85%C2%9Bli%20nie%20ma,%20ostatnio%20po%20allegro%20boksera%20ze%20schronu%20pod%20Lublinem%203%20osoby%20dzwoni%C3%85%C2%82y.%20Za%C3%85%C2%82o%C3%85%C2%BC%C3%84%C2%99%20mu%20w%C3%84%C2%85tki%20na%20bokserkowych%20forach,%20tylko%20prosi%C3%85%C2%82abym%20o%20jaki%C3%85%C2%9B%20numer%20do%20kontaktu[/IMG] [/INDENT]
  3. [url]http://picasaweb.google.com/SankjaSankja/Nowodwor2#5432951102794314498[/url] tutaj są zdjęcia Mańka
  4. Dziewczyny a na schronisko nie można zbierać pieniędzy? np. gdyby kierownik nas oficjalnie jako wolontariuszki uznał, podpisałybyśmy umowy itd? to wtedy byłaby taka możliwość? Lady Ty robiłaś kiedyś kalendarzyki i miałyście wystawić je na allegro, jak to się skończyło?
  5. no tak tylko konto stowarzyszenia jest już biznesowym, poza tym o ile dobrze pamiętam, to pobierają za coś opłatę przy tego rodzaju koncie lub w ogóle nie zakładają dla stowarzyszeń nie zwykłych, mBank to był pierwszy odwiedzony bank.( w tym banku w których my zakładałyśmy byłyśmy pierwszymi takimi klientkami) Ogólnie to ja Was nie chcę zniechęcać i jak najlepiej życzę, tylko naprawdę jest z tym sporo biegania i załatwiania.
  6. Dziewczyny jakbym mogła jakoś fizycznie Wam pomóc w wyprawie do weta/ kąpaniu/ czy czymś innym to piszcie. tylko w poniedziałek najwcześniej o 15 mogę się wyrwać. No i ja też deklaruje jakieś 10-20zł miesięcznie , ale ile dokładnie to nie wiem, plus ewentualne bazarki. Co do samego stowarzyszenia to pomysł jest super, ale musiałybyśmy chyba zrucać się na pensję dla jednej z nas, która załatwiałaby wszystko, bo zajmuje to BARDZO dużo czasu, trzeba się o wszystko 10 razy dopytywać się urzędników czy dokumenty do projektu są już wszystkie, czy ma wszystkie podpisy itd, po czym po 30 minutach po wyjściu dowiedzieć się, że musi wrócić i podpisać dokument bankowy albo jakiś innych, bo panu się tak podoba. No ale pieniądze na pewno szybciej udałoby się zebrać. Gdybyście się zdecydowały i chciały otworzyć konto dla stowarzyszenia, a nie dla stowarzyszenia zwykłego to ostatnio przy otwieraniu takiego konta (4,5h) przebrnęłam z przesympatyczną Panią przez cały regulamin banku, stowarzyszeń zwykłych i niezwykłych i się udało. Pani jest naprawdę super, dzięki jej bezinteresowności mogłyśmy stanąć do konkursu, bo jakiś urzędas się pomylił i odesłał wszystkie bankowe papiery , które się składa przy projektach z powrotem do banku.a ona stanęła na głowie żeby dokumenty trafiły w terminie:) Jakby co to namiary na Panią na priva;). Stowarzyszenie jest dobrym pomysłem, ale wydaje mi się że ciężko będzie to zrealizować.
  7. Dziewczyny ja też ,tak jak pisałam Wam na gadu, rezygnuje z adopcji na drugim końcu Polski, do domów których sama nie mogę sprawdzić. Na pewno, dużo psów na tym ucierpi, bo jednak większość naszych adopcji było spoza Lublina. Pierwszym domkiem do którego zawoziłam daleko psa była Lukrecja, dalej jestem zachwycona zachowaniem jej właścicielki i chyba dlatego tak cieszyłam się z kolejnych adopcji poza Lublin, ale to co się dzieje ostatnio to poprostu jakaś masakra jest:/
  8. zdjęcia myszoskoczka, przepraszam że tyle to trwało: [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6589/dsc00515ds.jpg[/IMG] [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/3350/dsc00514tx.jpg[/IMG] i zdjęcia Luby z samochodu: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1867/dsc00512f.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/9163/dsc00513f.jpg[/IMG] Moniką pisała mi że Luba ostatnio się nie popisała, podarła kurtkę jakiejś Pani na spacerze:oops: mam nadzieję że był to jednorazowy wybryk jej.
  9. Zdjęcie Lukrecji, już po odnalezieniu z ucieczki, Pani przesłała mi dwa na tel. drugie dużo lepsze ale coś przekombinowałam przy zrzucaniu i teraz nie mogę go znaleźć wcale:| [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/6179/20100107034.jpg[/IMG]
  10. Fibi napisz do Bianki01 lub 1 nie jestem pewna:oops: ale można ją na jamniczym wątku znaleźć, bez wizyty przed adopcyjnej powie Ci co i kto w Janowie:evil_lol: kiedyś bardzo nam pomogła z huskym którego chciał adoptować facet stamtąd.
  11. a faktycznie, zapomniało mi się.
  12. to był tylko przykład zachowania Luby/Rumby ,fakt że chłop był pijany ją trochę usprawiedliwia ale ona pod koniec swojego panowania w schronisku zaczynała ujadać i być mało miła dla każdej wschodzącej osoby, wznowiłam bazarek i pododawałam trochę rzeczy które się sprzedały [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179562-Ubrania-kolczyki-kosmetyki-na-NowodwA-r-do-27-02[/URL]
  13. Przepraszam,że wczoraj nie pisałam,ale padłam. Po pierwsze bardzo dziękuję Ewie że pojechała ze mną do schroniska po psa. Po drugie sunia jest super, po prostu samochodowy psi anioł, całą drogę przespała, tak samo w nocy, trochę walczyłyśmy o to żeby spała przy łóżku a nie w łóżku ,ale w końcu przegrałam, położyłam jej kocyk na łóżku, ona tam wskakiwała po czym czołgała się jak najbliżej mnie, całą noc spędziłyśmy trzymając się za ręce. Co do domku, to miałam pewne wątpilwości czy ją tam zostawić, Luba(dostała takie imię od nowej właścicielki) jest psiakiem uwielbiającym się przytulać, być blisko człowieka, no a tam 3 psy i jedna Pani do podziału. no i przeraziłam się trochę wielkim dogiem który przez pierwsza minutę chciał ją zjeść , ale poźniej ją obwąchał i wszystko było oki. pozatym mieszkanie nie jest zbyt duże no i ja osobiście nie odważyłabym się wziąć 4 psów do takiego metrażu. Ale jak zobaczyłam jakie Monika ma podejście do zwierząt , jakie jej psy są zadbane i jaki mają kontakt z nią to mi przeszło. Umowę podpisałam narazie tymczasową na 3 miesiące, później myślę że jakaś wizyta poadopcyjna by się przydała i jeśli Monika się zdecyduje, to albo umowa stała,albo szukamy psu domu stałego. trzeba niestety wziąć pod uwagę że ona teraz tak się zachowuje , za miesiąc może jej przejść i pokazać kto rządzi , bo w schronisku zatakowała jakiegoś pijanego faceta, który wszedł bo się poczuła Panią na włościach. Relacja Moniki na wątku suni jest.
  14. Monika dzięki za relację, Luba to śliczne imię. Jeśli mam być szczera to na początku faktycznie miałam ochotę złapać sunię na ręce i uciec, ale później zobaczyłam jaki masz kontakt z psami i jakie zadbane są, suczki też przyjęły Lubę bardzo dobrze wiec niepokój odszedł. Co do samej suni to potwierdzam zdanie Moniki, to jest zupełnie inna sunia niż ta co trafiła do schroniska, ogólnie Luba ma takie stany lękowe na początku, po wzięciu ze schroniska i pierwsze pół h u mojej siostry, ale później jej przechodzi, najchętniej siedziałaby cały czas przy człowieku , wpycha łepek pod rękę lub za plecy i śpi. ogólnie to psi samochodowy anioł, nigdy nie jechałam z tak bezproblemowym psem. Co do szafki to zdziwiona jest tym, bo u mnie ledwo pół miseczki jedzenia zjadła i to też rano, wieczorem nic nie chciała jeść a do rzeczy ludzkich w ogóle nie podchodziła. Może inne psy dodają jej odwagi. Monika pisała mi też że jej kupsko walnęła w pokoju po moim wyjściu, może to ze stresu , bo i wieczorem i rano jak chciała wyjść na dwór to pod drzwiami piszczała. ogólnie jak dla mnie to psi ideał , tylko tyle że sama zostawać nie chciała w pokoju i musiałam ją do łazienki rano zabrać żeby wszystkich nie pobudziła piszczeniem. Cieszę się że trafiła do Seymour, ale tak jak wczoraj z Moniką rozmawiałyśmy o tych transportach psów przez pół Polski, to w tym wypadku byłam pewna że to trudny pies, a tu proszę taką niespodziankę nam zrobiła. zmiana zachowania o 180stopni:) Co do zdjęć to wiem że mogą być dopiero za 2 tygodnie, ja oczywiscie w poniedziałek nie wziełam aparatu i juz do domu nie chciałam wracać po niego. zrobiłam suni jedno zdjęcie komórką u Moniki ale takie o wyszło. zdjęcie myszoskoczka wstawię na wątek tutaj. Monika dziękuję za wzięcie jej:)
  15. Ewa a ja się do Ciebie dodzwonić nie mogę, bo cały czas zajęte jest, ile można gadać?:p o której i gdzie się umawiamy?
  16. ja pisałam do burka w sprawie suni której robiłam allegro, było to jakiś czas temu już,ale nie mogła się dowiedzieć czy pies jest w schronisku czy dalej szuka domu, zero odpowiedzi. Dzwoniłam do kierownika droga jest odśnieżona i obsypana solą, więc może nie będzie tak źle:)
  17. tutaj jest wątek Nany i nowe zdjęcia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179800-Szukamy-tymczasu-lub-domu-staA-ego-dla-szczeniaka[/url] w razie czego poprosze o jakieś sugestie co do tematu, bo ja się pogubiłam, czy Nana szuka transportu do Zamościa, domu tymczasowego w Poznaniu, czy gdziekolwiek
  18. Ewa bardzo bardzo Ci dziękuję, że pojedziesz po Rumbę. ja jeszcze jutro w dzień spróbuje coś wykombinować ale nie liczę na to ze znajdę jakiś transport. zadzwonię też do kierownika i zapytam się go jak dojazd do schroniska, wiem ze ma go nie być teraz, ale moze z pracownikami rozmawiał.
  19. E-S jakby nikt się nie znalazł to mogłabyś pojechać? pojechałabym z Tobą, wieczór jak najbardziej mi pasuje, ale lepiej byłoby jechać jak będzie widno jeszcze, jest jeszcze taka możliwość,żeby zostawić samochód na poczatku i na piechotę pójść tylko nie wiem jak z Twoim kręgosłupem, najwyżej byś poczekała w samochodzie czy coś. sama nie wiem jak to rozegrać:/
  20. grzybkowa bardzo Ci dziękujemy
  21. Dziewczyny do Częstochowy jadę we wtorek z samego rana, z racji tego wolałabym że Rumba była w Lublinie i żebyśmy nie musieli po nią jechać o 5 nad ranem to po pierwsze: Czy ktoś ma możliwość przywiezienia jej do Lublina w poniedziałek lub przenocowania jej? ewentualnie na noc mogłabym ją umieścić u siostry ale to dopiero od godziny 21, o tej porze wolałabym nie prosić nikogo żeby pojechał ze mną do schronu, a wcześniej nie ma kto pojechać:/
  22. o faktycznie to nie łóżko:) jakoś tak się nie przyjrzałam dokładnie, chodzi mi o zdjęcie na kocyku z poprzedniej strony, widać że Samba już zadomowiła się, mój pies dopiero po paru miesiącach po schronisku zaczął przybierać takie pozy w czasie snu.
  23. Dziewczyny jest tymczas dla Nany!! oferuje go Grzybkowa z dogo, może jutro odebrać nanę od ninki, poznała już ją u Niny właśnie. na pw mogę wysłać jej numer telefonu.
  24. Dziewczyny jest tymczas dla Nany, oferuje go grzybkowa z dogo, zna Nanę z wizyty u Ninki. może odebrać od niej jutro psa.
  25. Bardzo się cieszę że zdecydowaliście się ją zatrzymać:) jak obejrzałam jej zdjęcia na łóżku to mało się nie popłakałam że niedługo trzeba będzie jej to odebrać, a stronę wcześniej takie wieść:)super
×
×
  • Create New...