plastelina
Members-
Posts
2263 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by plastelina
-
LadyS. to może plastikowe kubeczki przyniesiemy ze sobą:>?mniej mycia będzie:) ponawiam pytanie, wiecie jak bokser trafił do schroniska? jego właściciele twierdzą że on 2 razy kogoś pogryzł i ogólnie raczej agresywny jest.mnie szlak trafia bo on mógł juz dawno grzać tyłek gdzieś w domu nie na łańcuchu czy schronie gdyby ci właściciele się nie wycofali. kretyni totalni:angryy::angryy: cały czas mieli namiar na fundację i osoby prywatne.jakby co to jutro kierownika będę molestować o jakieś info o nim.
-
Dziewczyny wiecie skąd bokser wziął się w schronisku? ja tępawa jestem i nie skojarzyłam, to jest bokser wystawiany kilka tygodni/ miesięcy temu na allegro przez kogoś z Lubartowa , siedział przy budzie na łańcuchu od krowy:angryy::angryy::angryy: miała go przejąć fundacji boksery w potrzebie ale właściciel się wycofał i dlatego fundacja wzięła Zahira. teraz pytanie jak się go pozbyli, bo kierownik nie przyjmuje psów od prywatnych ludzi więc albo coś nakłamali albo go wywalili:angryy::angryy:
-
ja przyjdę, umawiamy się gdzieś i razem idziemy? Gryzeldziu może e-maila podawaj? wtedy można kogoś przemaglować i najwyżej innego psa mu się wcisnie:) nie miej wyrzutów sumienia co do jamniczki bo nie wiemy gdzie trafiła, jeśli przyjechał po nią ktoś z wawy to chyba złych zamiarów nie miał , bo za tyle co wydał na benzyne to psa na targu podobnego by kupił.
-
Zanim powiemy ze zadzwonimy do kierownika to możemy wypytać o wszystko i dopiero wtedy powiedzieć ze przepraszam za chwile od dzwonie bo chce się upewnić ze ona jeszcze jest bo "wie pan jak to jest w schronisku, ciągła rotacja"czy coś w tym stylu. co do spotkania to mi bardziej pasuje jakoś po południu, na 11:30 jestem z Kaliną na odbiór kota umówiona i później pozałatwiać jeszcze trochę rzeczy:/ Asiu ale jeśli jest to jakiś pseudohodowca i z mojego ogłoszenia dowiaduje się o psie to ja czuję się odpowiedzialna za to poprostu ze pies źle trafił czy cóś. a co do podawania prywatnego numeru telefonu to unikam tego jak ognia,ale np przy ogłaszaniu bokserów podałam i tym sposobem dzwonią do mnie rózni ludzie z różnymi prośbami a ja niewiele mogę zrobić.
-
Mi jutro też pasuje. Szlag by trafił z tą jamniczką, w ogłoszeniach podałyście numer tel do kierownika? może podawać na nas? mam nadzieje że dobrze trafiła, ale jakieś mieszane uczucia mam, bo jeśli był to ktoś z dogo, czy z allegro i miał dobre chęci to by się przecież odezwał? Golfiku z mapką chodzi o to żeby zrobić ulotki takie reklamujące nowodwór bo wiele osób nie wiem o schronisku tam. a z nowości to CUDOWNA Kalina zabiera kolejnego kociaka znalezionego przez moją koleżankę :multi: no i może bokser pojedzie do fundacji sos bokserom,ale narazie siedzę cicho bo to nic pewnego.
-
tam były 2 ,Paulina coś działała w tym temacie. Dziewczyny co z tymi plakatami/ulotkami?zaczęłyście coś?moja koleżanka może je zaprojektować gdyby była taka potrzeba oczywiście. tylko teksty musze mieć, no i moze pozmieniać googlową mapę tak żeby zrobić mapke dojazdową. Dla Was moze to być proste dla mnie to kosmos,dlatego pisze jakbyscie jakiejś pomocy w tym temacie chciały.
-
Kometo , w czwartek/piątek Marcel jedzie z dt do domu stałego do Lublina z Warszawy właśnie, ale nie wiem kto go przewozi. No i tak jak już napisałam Marcel trafi do domu do Lublina, do dwojga starszych ,spokojnych ludzi i ich 30 letniej wnuczki, dla mnie dom idealny jak dla niego. cisza spokój i bliskość człowieka 24 h na dobę. Paulina przekopiuję później Twoje zdjęcia boksera na forum, dobrze? Ciarcia, sorry ale dla mnie to chore że pies w takim stanie błąka się dwa tygodnie a Ty uważasz że źle się stało ze do schronu trafił:| w ogóle jak można nie zareagować na widok takie psa??bez leczenia raczej by go juz nie było, pozatym ,Zahir ma całą kość w łapie potrzaskaną od śrutu i Ci mili dokarmiający go ludzie raczej tego nie zrobili.
-
ja myślę ze Pani najbardziej na Marcelu zależy bo się zakochała i chce mieć go blisko. ale oczywiście powiem jej o tych suczkach dwóch.
-
i widzę że Marcelkowi domek się szykuje, pisałam juz do Mantis ale napiszę tez tutaj. Pani która przewoziła Marcelka znalazła mu domek tylko tutaj w Lublinie.Dom jest w 100%pewny Pani Nina ręczy za niego więc musi byc super:loveu:więc pomyślcie też nad tym.
-
Jejku jak zmiana:loveu: wcześniej tylko się trząsł cały czas, nie mówiąc o tym ze na ludzi w ogóle nie patrzył. Mantis cudowna jesteś:loveu:
-
Ciarcia jesteś pewna że to ten sam pies? w tym samym dniu do schroniska zostały przywiezione dwa boksery. Historia z fundacją jest trochę niejasna.no ale teraz boksio jest pod opieką fundacji boksery w potrzebie:loveu::loveu: której my dałyśmy znać a nie kierownik. Co do zmienienia postu to jakoś wyleciało mi to z głowy, bo tak rzadko zagląda tu ktoś "nowy" że myślałam że wszyscy w temacie są. już zmieniam post.
-
udało mi sie zacząć bazarek, mam jeszcze trochę rzeczy ale aparat całkiem padł. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/na-psy-z-nowodworu-ciuchy-bizuteria-ksiazki-o-boksiach-do-14-01-do-22-a-172479/[/url] jak ktoś będzie miał chwile to miał widziana pomoc w podnoszeniu:) Angelika jaktam urabianie mamy?:>
-
Teresz super, że mała jest u Ciebie na dt:loveu: Dziewczyny ja w niedziele wieczorem też zrobię bazarek tylko ogarnąć się ze wszystkim nie mogę i już 2 tydzień się zbieram. A czy facet od dobka był sprawdzony jakoś? wolałabym żeby nie powtórzyła się sytuacja z kudłaczkiem. A jak się owczarek czuje po operacji?no i czy sunie są w wawie już?bo nie wiem wkońcu czy teresz je miała przewieść, czy dalej szukać transportu?