-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konisia
-
U mnie sytuacja jest taka, że to 16-letni ratlerek, dosyć temperamentny, nawet jak na tą rasę:diabloti::evil_lol: i wet powiedział, że po prostu ten typ tak ma (wyniki były robione i są ok), ale mnie jest trochę wstyd jak mnie ludzie pytają czy nie jest chory, bo taki chudziutki...Dlatego zdecydowałam się na Orijen, zależy mi na "zdrowym" przytyciu. Zobaczymy co z tego wyjdzie:cool3:
-
O kurczę a ja kupiłam z przeświadczeniem, że mój Dziadek może w końcu trochę przytyje:roll:
-
Ja nie widzę obrazu, mam tylko dźwięk. Co źle robię?
-
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='zdrojka']Moja po sterylce dalej nie lubiła być brana na ręce, ale kolanka jej się zaczęły bardzo podobać, a wcześniej były "beee" :p[/quote] No właśnie, czyli coś w tym musi być:razz: Olik jakaś nie głodna wcale.Wczoraj po wieczornym jedzonku zwymiotowała(nie mam pojęcia dlaczego:() a dziś nie chce jeść, pije tylko wodę, humorek ma, do miziania się nastawia, tylko z tym jedzeniem jakoś nie tak...a ja już zaczynam się bać i panikować. Fotki bym wstawiła,ale kabel USB gdzieś sobie poszedł:diabloti: Jak znajdę to od razu wstawię pannę w fartuszku. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
konisia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Soniulka znajdź się i biegnij do DT do Besi... -
No właśnie przyczyn takich drgawek może być wiele... Irysku zajrzyj do tego linka o padaczce: http://www.vetserwis.pl/padaczka.html i porównaj sobie czy u Was też to tak wygląda, poza tym lista drgawek niepadaczkowych też jest dość długa...A we krwi wątroba i nerki wyszły ok?
-
Będę się kontaktowała,ale niestety (z przyczyny wyjazdu) dopiero za dwa miesiące.
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Beatko, niestety...:( Jak tylko próbowaliśmy odstawiać steryd to wszystko wracało... Ja tak panikuję z tym sercem, bo po pierwsze myślałam, że jak na jednego psa to już wystarczy tych chorób i że Oskarowi nic "grubszego" się już nie przytrafi, a po drugie naczytałam się w necie na temat tej choroby u ludzi no i jest śmiertelna, nie do wyleczenia...i to chyba przez to tak mam:(. -
Chodzi o zatoki w sercu:( Tak to w skrócie wygląda u ludzi: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Wolffa-Parkinsona-White'a
-
U nas (stosujemy Orijen senior od tygodnia, u 15-letniego staruszka) kupy zdecydowanie częstsze niż po RC i jakby bardziej zbite, ale to pewnie kwestia "no grains". Po dłuższym czasie może wyklują się inne przemyślenia;)
-
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Czy charakter po sterylce to zmienia się tak od razu i tak diametralnie:crazyeye::cool3:? Bo Olcia z rąk dosłownie nie schodzi. W dodatku kiedyś uwielbiała siedzieć na kolanach,ale nie lubiła noszenia na rękach, jak tylko poczuła, że ktoś ją podnosi od razu uciekała przestraszona. A teraz? Olcia ogląda cały dom z wysokości. Układa się na rękach jak dziecko, tak brzuszkiem do góry i trzeba ją nosić jak się po coś na chwilę wstaje i wtedy jest zadowolona:p Ach te baby...:evil_lol: -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
konisia replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętamy o Lisuniu Shot at 2007-07-13 -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Olcia coraz bardziej w formie:) Skika już sobie bez problemów na krzesło i na łóżko, nie krzywi się, więc za bardzo jej nie zabraniam.Cały czas , jeszcze bardziej niż przed zabiegiem, pcha się do mnie i do mamy na kolana - nie można siedzieć nie mając Olci na sobie:) A w dodatku dziś pierwszy raz zobaczyłam jak ugniatała i pocierała pyszczkiem Oskara:loveu: Bidulka może się przestraszyła tego pobytu w klinice, że może znów chcą ją oddać? I dlatego taka miziasta się zrobiła do wszystkich? -
U mnie podobnie jak u Mysi, Essa była jednym z pierwszych psiaków, którego historię z zapartym tchem śledziłam na dogo. Pamiętam to napięcie, które towarzyszyło oczekiwaniu na szczeniaki, to odświeżanie stron co chwila, czy to przypadkiem już? Jak ma się Essa, jak maluchy, no i jak Mosii z tym wszytskim sobie radzi...Potem wspólne radości jak maluchy były już na świecie i smutki, kiedy zaczęło być źle...walka o życie...Dzielna Essa...dzielna Mosii i wspaniała babcia Dziuby, która dała to o czym Essa marzyła - własny kochający domek.Nigdy nie zapomnę tej suni i jej historii. Śpij spokojnie (').
-
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Zjadła troszkę puszki,ale dałam jej dopiero jak się zaczęła domagać. Teraz śpi sobie słodziutko,ale już chce wskakiwać na krzesło, szafki itd. Po małym tunningu kaftanik trzyma się znakomicie:cool3: -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
AgaZ, działa bo to zapalenie. Aguś odezwę się jakoś jutro na pw, bo gg chwilowo nie mam. A wizyty u dr Niziołka nie będzie, bo pierwszy wolny termin ma 30.07,a wtedy już mnie nie będzie:( Chyba, że moja mama podejmie się, żeby z nim pojechać. -
Pokażcie go wetowi plizz.Niech obejrzy oczy. Jak wygląda jego zachowanie w boksie? Dużo łazi, kręci się? A jak podchodzi do miski? Musi najpierw wyczuć/wybadać nosem odległość i dopiero wtedy pije?
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
konisia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Soniluka jest, tylko może schowała się bidula w kąciku i cichutko czeka na wybawienie.:-( -
[quote name='Nalewka']Z tego, co wiem to raczej leki sterydowe mogą mieć takie działanie, a Encorton to kortykosteryd, czy tak? A Luminal ma bardziej wpływ na wątrobę, dlatego należy co jakiś czas robić badania. I ważne jest nie tylko "Jak długo", ale też "Ile" danego środka podaje się psu (zresztą to samo dotyczy też ludzi). Ale lekarzem nie jestem, może ktoś więcej napisze. Jeszcze jedno przyszło mi do głowy, czy Oskar zachorował nagle, czy może miał jakąś wadę, która ujawniła się dopiero teraz?[/quote] Tak, encorton jest analogiem kortyzolu. Próby wątrobowe robimy regularnie, zmiany są, ale na szczęście niewielkie. Oskar bierze 10mg na dziennie(chyba nie jest to duża dawka),ale już od ok.1,5 roku. Właśnie nie wiadomo nic o wadzie wrodzonej, tak jak nie wiadomo nic o jego przeszłości...Objawy które nas zaniepokoiły zaczęły pojawiać się 2 mies temu (osłabienie, spadek wagi, męczenie się przy codziennym, normalnym dla niego wysiłku).
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Encorton dostaje ze względu na zaburzenia z mózgu (kręcenie się w kółko, obijanie o meble, nie trafianie w miskę, powłóczenie łapkami) i niestety musi go brać, bo jak próbowaliśmy odstawiać to wszystko wracało:( Aganiok, właśnie przeszukując wczoraj wet-dogo natknęłam się na info o doktorze Niziołku, byłam na jego stronie i chyba się tam wybierzemy.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że 19.07 wyjeżdżam za granicę do pracy na dwa miesiące (nie mogę już tego odwołać) i moja mama zostanie z tym wszystkim sama. Więc nie dość że martwię się Oskarem to jeszcze moją mamą, jak z tym całym zwierzyńcem i problemami da sobie radę, bo ona jeszcze normalnie pracuje.Ech..życie...