-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
a my z Bolusiem czekamy na kastracje. Niestety dopóki nie bedzie wykastrowany, nie mozna sprawdzic jak reaguje na suczki, zeby sie jakis "wypadek" nie zdarzyl w postaci ciazy... Kastracja jutro, w piatek zostanie mu dana jakas suczka na weekend i zobaczymy wtedy jaka jest szansa zeby dogadała sie z psicą Tengusi.
-
hhmm.. nie wiem czy to na 1000% pudelek, bo w tej chwili to kupka siersci... :roll: mówiłam oby paniom ze ciezko powiedziec jak pies wyglada bo jest mocno zarosniety i zaniedbany... jutro pojade do schronu jeszcze ... z drugiej strony ta osoba z Wawy mogłaby sama po niego chyba przyjechac no tylko te badania...
-
A ja mam dobre wiesci.... Nie miałam czasu wczesniej napisac, ale mam drugi chetny domek dla Tolka Bąbelka :loveu: Dzis chyba jakis szczęsliwy dzień. Teraz pozostaje kwestia wyboru - bo i jedna i druga Pani twierdzi ze jesli pojdzie gdzie indziej i bedzie miał lepiej to oczywiscie bedzie super. Tak wiec ten drugi domek to w Czestochowie - Pani z 13 letnim synem, maz za granicą. Ma 8 miesięcznego czarnego pudelka ;) oraz kota. Wczesniej miała jamnika wzietego ze schronu, któremu lekarze nie dawali szans, leczyła go, udało mu sie byc z nimi 2 lata... i odszedł. Jego śmierc bardzo przeżyła... Jest to mieszkanie w bloku, ale z windą. Pani jest zdecydowana na Bąbla Tolka, problemem jest transport Pabianice -Czestochowa, ewentualnie Pabianice i gdzie koło Częstochowy na trasie katowickiej. Pani powiedziała, że jesli długo nie znajdziemy transportu albo znajdziemy lepszy domek, to ona bedzie szczesliwa ze pudelek bedzie miał dom. I co teraz? Bo tak, za dwa dni ma dzownic ta pierwsza Pani z Wawy, trzeba by było mu zrobic badania na grzybka, to troche czasu trwa... Tutaj mógłby jechac od razu, jesli tylko byłby problem. Oba domy to mieszkania, w którym jest juz pies i kot. PS. Fajnie miec takie dylematy :lol:
-
Dziekuje Gamoń (swoja droga co za nick ;) bo żaden gamoń z Ciebie) ja zorientuje sie w schronisku czy byłaby mozliwosc zrobienia tej zeskrobiny... i jaki koszt. A jesli nie to najwyzej zabiore malca do lecznicy w Łodzi i tam mu sie to zrobi... Teraz i tak czekam na ostateczna decyzje Pani. Mysle ze jest to powazna osoba, ale lepiej nie podejmowac takich decyzji w biegu... Trzymam kciuki... zeby hotelik nie był potrzebny juz, tylko malec od razu do domku pojechał... :roll:
-
[quote name='Kar0la']Ile???? 40 zł dziennie?? Powariowali!! Ja nie mogę go wziąźć. Mój TZ nie chce się zgodzić, a dodatkowo mam duże problemy finansowe. Kurcze, żeby się coś dla bidulka znalazło. Ludzie boją się brać starsze psy na tymczas, bo mogą u nich być baardzo długo. Czy psiak ma jakieś imię?[/quote] Karola ja Cie rozumiem, niestety nie wszytsko jest takie proste... A z ta opłata za hotelik, to tyle mi powiedziała babka za hotelik w okresie przed swietami gdy szukałam hoteliku dla Diega. :roll: Myslałam nad imieniem Tolek albo Bąbel...
-
pojawił sie cien szansy... rozmawiałam dzisiaj z bardzo miła Pania z Warszawy któa rozwaza adopcję pudelka... Poniewaz Pani jeszcze "biła sie z myslami" prosiłam o kontakt jutro lub pojutrze. potrzebuje jednak pomocy. Pani bardzo prosiła zeby sprawdzic czy mały nie ma grzybicy. Ma ona kota i psa i z grzybica walczyła u swoich zwierzaków 2 lata, nie chce ich z powrotem na to narażać... Pani zobowiązała sie ze pokryłaby koszty badania( bo chyba tu zeskrobine trzeba by pobrac), tylko ze raczej mało prawdopodbne zeby to zrobil iw schronie. Trzeba by go zabrac do lecznicy, zbadac... no i szkoda by było zeby wrócił wtedy do schronu... A teraz cos wiecej o Pani, jest z Warszawy, ma psa i kota, mieszka w kawalerce ale za kilka miesięcy zmienia mieszkanie, ma domek na wsi. Pani suzkała kota na allegro..a ze ma syntyment do pudelków to trafiła na tego sierotkę.Nie przerażają Pani inne choroby które moga "siedziec w psie", tylko ta grzybica... Ja mam taki pomysł. Skoro ta Pani jest z Wawy, to moze faktycznie ten hotelik w Wawie by był dobry... Po drodze mozna by było wstapic do weta, zrobic badania... Co myslicie..? Pani jest zdecydowana na 90 %, ale warunkiem koniecznym jest brak grzybicy...
-
widziałam na watku transportowym ze GEMSI wa razy w miesiacu jezdzi trasa Warszawa-KAtowice... to by było po drodze... Ale wszytsko ustalimy gdy Tengusia pojawi sie na dogo... Jesli bedziesz - prosze o PW aby omówic szczegóły - jakie masz psy (bo Bolus nie był sprawdzany na relacje z psami, ale do ludzie jest bardzo miły). Tak jak pisałam bedzie kastrowany chyba w czwartek, wiec po kastracji albo musiałby zostac tydzien jeszcze w schronie (zastrzyki i antybiotyk) albo musiałby miec podawany antybiotyk juz w domu...
-
Misio z Zabrza - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMKU W SOPOCIE
modliszka84 replied to paros's topic in Już w nowym domu
na watku transportowym GEMSI oferuje transport 2 razy w miesiacu na trsie Katowice - Warszawa... Z Zabrza do Katowic to chyba niedaleko... Z Wawy byłaby juz połowa drogi i połowa kasy na benzyne. Skontaktujcie sie z Gemsi kiedy bedzie jechac? Moze akurat by Mrowie wtedy tez pasowało... :roll: -
Łódź-pies znaleziony w tramwaju-POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU :)
modliszka84 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aaliyah1981']oj oj foteczki fajniutkie bardzo sie ciesze ,ze chlopak wkoncu trafil na swoich "ludziow"mama nadzieje ,ze kontakt wam sie nie urwie i bedziemy czesto dostawac foteczki;) a ciesze sie ,ze foteczki sie podobaly :cool3: modliszko to daj adresik meila to ci wysle cosik ;)[/quote] oo ciotka sie odezwała! :multi: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] :cool3: -
od pracowników schroniska mam informację, że podobno wychodzi do jedzenia... ale wiecie jak to jest... starszy, słaby pies... w każdej chwili moze zostac pogryziony... była taka sytuacja z innym staruszkiem, przebywał w boksie ze spokojnymi łagpodnymi psami aż pewnego dnia coś im odbiło i pogryzły staruszka... na szczęscie przeżył i teraz mieszka w Niemczech... Gamoń - mogłabys sie zorientować w tych warszawskich hotelikach ... :oops: ? tylko wtedy musiałby ktos z Wawy przejąć "pieczę i kontrolę" bo ja tu daleko... :shake:
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
podnosze..........:-( -
Prawie jak OWCZAREK BELGIJSKI GROENENDAL! Znalazł dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Tak psiak jest łagodny... Niestety mieszka w boksach w budynku, gdzie rzadko kto wchodzi z odwiedzających, w boksie jest z 4 chyba czarnymi dużymi psami, więc ... jak on ma zwrócic na siebie uwage :placz: ? -
w Pabianicach hoteliku nie ma, z tego co się orientuje to w Łodzi w hoteliku (domowym) doba kosztuje 40 zł (kiedys dzwoniłam ) ale moze byc to niepotwierdzona informacja. Byc moze KArola się orientuje... Jednak to jest koszt bardzo duży... Są tez hoteliki ale "kojcowe" wiec to nie urządza nas... I one sa tansze. Najlepszy byłby tymczas, nawet płatny... A stan zdrowia... Dokładnych badań nie miał, na pewno jest bardzo zrezygnowany + przypadłości starszego wieku dają o sobie znać... Nie moge natomiast zagwarantować że jest całkowicie zdrowy, bo w tym wieku u psa mogą odzywac sie rózne choroby... Podobno wychodzi tylko na jedzenie... A ile je to tez nie wiem,bo w schronie nikt nie jest w stanie przypilnować tego... :roll:
-
Karola, on jest mały, z tych małych pudelków, ale jest zaniedbany, nieostrzyżony więc mało do pudla podobony... Póki co, nie bedziemy go jednak męczyc zabiegami fryzjerskimi... :shake: A jesli chodzi o wiek - 10 lat ma na pewno, moze troche wiecej... Musiał albo długo sie błakac albo byc trzymany w fatalnych warunkach :-(
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Munio pokazuje sie i szuka swojego domku! -
Czarodziejko - ja sie ciesze z tego, oczywiście... :lol: Od nas ze schroniska baaardzo duzo psów znajduje domy w Niemczech, miło potem oglądac takie zdjecia jak CZarusia... A ostatnio nawet jeden "nasz" piesek był na October Fest - a poniewaz tam nie wpuszczaja z psami, to... nowi Panstwo przewieźli go i transportowali w wózku dziecięcym :evil_lol:
-
ja nie wiem jak to wygląda od strony prawnej. Ale mielismy juz kilka psów, których właściciele poszli do więzienia i te psy były normalnie do adopcji. Podobnie jak ten amstaff. Mamy tez jednego malenskiego pieska, które właściciel równiez siedzi, no i piesek ten takze czeka na adopcje... a te przepisy na Paluchu...to faktycznie chore jakies :shake:
-
zasadzkas - tez sie zdziwiłam ze pies jest do adopcji... Bo mamy tez drugiego asta - mieszanca jakims DC czy czyms... i ten niestety jest "dowodem w sprawie" :cool1: a ze postepowanie moze bedzie trwało ze 3 miesiace to pies musi przebywac w osobnym boksie, w stanie "nienaruszonym"... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/4/ffd98406b9c1be65.jpg[/IMG][/URL] Aha a ten piekny amstaff (ten drugi) z biała głową podobno brał udział w napadach na ludzi :o Własciciel poszedłsiedziec, pies tez ;( niestety Ale nie jest agresywny, głaskałam go, jest suuuper
-
wiecie co, ja nie wiem jak to jest... ale czy powodem tego że Niemcy biorą stare, chore psy do adopcji jest to ze mają większe dochody... pieniądze na leczenie... Dlaczego cholera u nas w Polsce tak nie ma, bo ludzie uwazaja ze pies 5letni to stary... :angryy: Dla przykładu - razem z CZarusia pojechał do Niemiec pies z Pabanic, ok 15 letni, w schronie od 6 lat, gryzłwszytsko i wszytskich, nawet po głupim jasiu który dostałw schronie. Adoptuje go pan, który wie że pies gryzie, ale CHCE go socjalizowac, chce mu dac dom na ostatnie lata..miesiące... życia... W Polsce zapewne dozyłby swoich dni w klatce w boksie, albo zostałby zagryziony... bo na takie psy przeciez nikt nie zwraca uwagi... :shake: