Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. Stała sie rzecz straszna... Kaja trafiła do schroniska :placz: Ale od początku: Jej właścicielka znalazła jej nowy dom jeszcze w listopadzie. sama ma taka prace ze całe dnie nie ma jej w domu i musi jezdzic po Polsce. W ubiegłym tygodniu starz miejska przywiozła z ulicy sznaucerke... Nikt by nawet nie podjerzewał ze to moze byc Kaja, ale.. na widok p.Patrycji ze schronu zaczęła sie strasznie cieszyc, skakać... Zadzwoniłysmy do jej byłej właścicielki, wyszło na jaw ze od kilku miesiecy Kaja miała nowy dom. Poniewaz włascicielki nie ma nadal w Pabianicach, to skontaktowała sie telefonicznie tylko z tymi ludzmi u których była Kaja a oni wymiguja sie i mowia ze komus ja oddali... Tym sposobem biedny pies tyle sie nacierpiał :angryy: Kaja jest zaniedbana, chudsza, ma kołtuny :shake: Ale jest tez dobra strona - w marcu Kaja na pewno pojedzie do domu do Niemczech tam gdzie trafił Koleś, do rodziny sznauceromaniaków! [B][SIZE=4]Dlatego bardzo prosze o tymczas na miesiąc czasu dla tej biednej skołowanej suni! Tylkodo marca, wyjazd jest pewny na 100%! Bardzo prosze...[/SIZE][/B]
  2. chętnie przygarne Czarusiowy bannerek... umie ktos zrobic... albo ktos wie kogo trzeba poprosic o zrobienie :roll: ?
  3. czy w gre wchodzi równiez transport płatny? za zwrot kosztów paliwa... na pewno ktos by pojechał ale to jest kawał drogi a nie kazdego stac na to... zerknijcie na watek transportowy, nieoceniona mrówa na przykład deklaruje transport po Polsce za zwrot kosztow paliwa... :roll:
  4. wiecie co, a ja sie dzis wzruszyłam... z ogłoszenia jakiegos Moruska zadzwoniła dzis do mnie dziewczynka.. Najpierw pomyslałam ze znowu jakies bachory nudza sie w ferie i zarty sobie robią... A ona zapytała czy Morusek jeszcze żyje... :roll: Powiedziałam jej ze Morusek własnie wczoraj pojechał do swojego domku...to taka była szczęsliwa... nie mogła chyba uwierzyc... Poniewaz nie mogłam za bardzo rozmawiac za jakis czas napisałam smsa ze jesli z rodzicami sa zainteresowani jakims pieskiem to pomoge im wybrac bo takich jak Morusek to jest bardzo duzo... No i odpisała mi zebym podała adres schroniska bo ona by chciała pomóc tym pieskom i wysłac swoje kieszonkowe uzbierane :-( Bo pieska wziac nie moze... I tak by chciała właśnie pomóc...
  5. nowe psy w Pabianicach: Jarkan - pies ok 5-6 lat , przyjety 18.01. z ulicy, pręgowany [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1285.jpg[/IMG] pies ok 5 lat pięęęekny :loveu: sprawa troche w toku, bo odebrany chyba włascielowi, własciciel w areszcie, ponoc pies mial byc wykorzystywany do napadów na ludzi... Ale psiak łagodny i fajny, wiec nie wiem... [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1311.jpg[/IMG] i jeszcze taki pies ok 6 letni [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1278.jpg[/IMG]
  6. Podobno nawet nie było tak duzych problemów ze złapaniame go wczoraj w boksie... Biegał biegał ale w koncu dał sie złapać na ręce, obyło sie bez pętli Morusek mądry chłopak !:multi: Sabinka juz przesłała Pani link do wątku, mam nadzieje ze sie odezwie za jakis czas! A i Morusek sie na pewno wszytskiego nauczy, w koncu 6 lat spedził w kojcu... :-( nie wiedziała ze go spotka takie szczescie jeszcze...
  7. Morusek znalazł domek po 6 latach to i Dinek musi znaleźć :loveu: Fajny z niego psiak, ładne ma kolorki ...jak pies północy :cool3: Fidelek - tu u nas niestety jednego dnia pada śnieg, nastepnego dnia wszystko topnieje i jest wielka breja, potem znowy śnieg i znowu breja... A dzisiaj od rana tez pada znow ...:cool1:
  8. Tosia... śliczne imie :loveu: Mam sentyment do tego imienia... A moze Fuksia to drugie wcielenie "mojej" Tosi :roll: Tosieńka która znałam to malutka suczka ze schroniska, która była u mnie na tymczasie, do schroniska trafiła w stanie prawie agonalnym, zero odruchów, nie jadła, nie piła, czekała na śmierć. U mnie odżyła, nabrała sił na nowe życie, znalazłyśmy wspaniały domek pod Warszawą, z wielkim bólem odwieźliśmy Tosieńkę do nowego domu... Szczęscie nie trwało długo, okazało sie że Tosieńka ma raka... Kilka operacji, leczenie... i nie udało się... Tosieńka zaznała miłości i szczęścia na koniec swojego krótkiego i chyba niezbyt szczęsliwego życia i stwierdziła że to koniec jej podrózy po tym świecie zostawiając wielki ból i żal w naszych sercach... :-( ale to taki OFF ------ Ciesze się ze Fuksia będzie teraz Tosią :lol: wszytskiego najlepszego z okazji miesięcznicy! PS. Zurdo, ja proponuję zdjęcia Tosi = modelki prezentującej zimowe trendy w modzie na rok 2007 oraz Tosi = modelki reklamującej pastę do zębów zgłosić do konkursu dogo na zdjęcie miesiąca :evil_lol:
  9. tak, sytuacja jest pilna. Dla nieczytajacych dokładnie ;) - Muniek mieszka teraz u Larysy poniewaz Panie nie radziły sobie z nim. Dzis rozmawiałam z Larysą. Muniek to bardzo charakterny chłopak, słodki przytulas, grzeczny i posłuszny w domku. Natomiast na spacerach diabeł w niego wstępuje :diabloti: Zupełnie nie nadaje sie do domku u starszej osoby! Najlepiej do domku z ogrodem, ale niekoniecznie... Do kogos kto sobie da rade z tym małym potworkiem. Problem jest w tym że Muniek na spacerach rzuca sie do duzych psów :mad: Chce udowadniac swoją siłe mastifowi albo podhalanowi. Z suczkami nie ma tego problemu, ale do samców niestety ... Na spacerach trzeba sie wykazać duzym refleksem, unikać kontaktów z innymi psami i chodzic tam gdzie nie ma psów... albo przechodzic na druga strone ulicy :razz: W domu - aniołek... :evil_lol: Z młymi psami jest w porządku, z psiakami Larysy bawi sie i wariuje. Zastanawiamy sie nad kastracją. Moze by go troche uspokoiła i wyciszyła te dominatorskie zapędy :diabloti: Tylko jak zwykle problem finansowy... No i domek pilnie potrzebny! Larysa deklaruje, że zainteresowani z Wawy i okolic moga przyjsc najpierw zapoznac sie z Munkiem, odwiedzic i podjac decyzje.
  10. Sabinko bez przesady :razz: Właśnie dzwoniłam do nowej Pani Moruska!:multi: Jest wszystko dobrze, podróz minęła spokojnie, w domu zapoznał sie z nowym kolegą i kotem. Zaznaczył sobie kąt przy szafce i tam wybrał sobie miejsce do leżenia. Pani musiała potem na godzine wyjsc i stadko zostało w domu. Po powrocie Morusek przywitał Panią wesołym merdaniem ogonka :loveu: Zjadł ładnie. Jest tylko jeden problem, że kompletnie nie umie chodzic na smyczy, nie wie ze załatwiac trzeba sie na dworze i panicznie sie boi na dworzu. Pani bedzie z nim wychodzic najpierw na korytarz powoli na smyczy... zeby sie przyzwyczaił ... Aha, Sabinko - Pani znalazła Moruska dzieki Twojej aukcji! :multi: I zdaje sie wysłała mail do Ciebie bo ja prosiłam o maila zebym mogła podac adres wątku. takze :cunao: :cunao: :beerchug:
  11. spróbuje sie dowiedziec jak najwiecej gdy tylko spotkam ta Panią. Ona zawsze chodzi dopołudnia, wiec musze utrafic gdy bede w domu... Przede wszytskim dowiem sie gdzie mieszka i dowiem sie jakie leki, czy inne artykuły sa najbardziej potrzebne.. Jesli nie bedzie chciała sie zwierzac to wysle moja mamę... Jakby nie było 30 lat starsza ode mnie to moze ze starsza pania lepiej sie dogada :roll:
  12. pojechał! :multi: :multi: pojechał pojechał Morusek do nowego domu!!!! :multi: jeszcze nic wiecej nie wiemn, bo wpadłam do domu to od razu zadzwoniłam do schroniska i wiem tylko tyle ze pani była ze Morusek zabrany! Pani pewnie jeszcze w drodze... Obiecała zadzwonic a jak nie to na pewno zadzwonie wieczorkiem i sie wszytskiego dowiem... Kurcze musze sie chyba niedługo wybrac na wycieczke do Wawy wszytskie "moje" pieski poodiwedzać :evil_lol:
  13. [quote name='mulinka']już pokazujemy pierwsze dwie fotki z dzisiejszego spaceru w parku :) [IMG]http://upload.miau.pl/2/18289.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/18290.jpg[/IMG] następne przy kolejnych postach :)[/quote] ojej jaki on piekny :loveu: oczywiscie Dinek a nie bałwan :evil_lol: na tym zdjeciu wygląda jak szczeniaczek :loveu:
  14. no ja tez wolałabym byc wtedy w schronisku ale niestety nie moge... egzamin mam na 10 a Pani przyjedzie ok 9-10...wiec nijak sie nie wyrobie :shake: Z kolei gdyby Pani przyjechała w sobote to ja bym mogła ale w schronisku troche problem byłby ze złapaniem Moruska i ewentualnie zrobieniem zastrzyku... W kolejna sobote Pani nie moze, to znowu by sie przeciągnelo o kilka tygodni... W tygodniu Pani nie chce przyjezdzac bo musiałaby od razu nastepnego dnia Morska zostawic samego w domu bo idzie do pracy... A tak to maja weekend przed sobą na poznanie sie. No i zostaje tylko jutrzejszy dzien. Zreszta w tej sesji to jakos tak mam ze zawsze sie cos dzieje dzien przed jakim moim zaleczeniem czy egzaminem... ;) Zaczęło sie od Fuksi collie i potem ciagle cos... ze sie nie moge uczyc :cool3: Na szczescie zostały mi jeszcze tylko zaliczenia (z 12 chyba ...) wiec musi byc dobrze. I Morusek mi przyniesie szczescie jutro i mam nadzieje ze ja jemu równiez :loveu:
  15. nikt nie trzyma kciuków za Moruska... a jutro dla niego taki ważny dzien... :roll: biedaczek jeszcze o tym nie wie. Oby wiedziałze trzeba byc grzecznym to wtedy jutrzejsza noc spedzi juz w cieplutkim domku z psim kolega, kocim kokega i najwazniejsza z kochająca Panią. Bo Pani powiedziała ze uwaza juz Moruska za swojego psa i tylko on na nią jeszcze czeka... :loveu: :thumbs: :thumbs: :thumbs: bardzo załuje ze jutro nie bede mogła byc w schronisku bo chciałabym Pania poznac osobiscie, ale mam cholerny egzamin na 10:00 :angryy:
  16. piekna i wzruszająca historia :loveu: również znam niestety znam pewną panią z malutkim pieskiem, którą bieda zmusiła do przeszukiwania śmietników :shake: Za każdym razem gdy ją spotykam daję co mam do jedzenia i dla pieska również, ale to jest przecież niewystarczające... Bardzo to przykre jak starsi ludzie muszą w ten sposób "zyć"... Pani ta zbiera również stary chleb który ludzie wieszają na śmietnikach... :roll: Z pewnością wszytskim dzieli sie z pieskiem, bo nie jest on wychudzony. Ma chorego męża... Jeszcze w tamtym roku to on zbierał makulaturę ale teraz zachorował i nie ma juz siły... A jakos trzeba życ. Bardzo mi zal tych ludzi... :roll:
  17. Pani przyjezdza jutro rano :thumbs: Mam nadzieje ze Morusek nie da plamy :mad: Jeszcze nie wiem o której mam jutro egzamin i czy dam rade jechać do schroniska... Morusek podobno ostatnio stał sie bardziej nerwowy :roll: Ale co sie dziwic... Kazdy człowiek by zbzikował gdyby 6 lat siedział za kratami... Proszę trzymajcie kciuki za jutrzejszy dzien! Pani wzieła sobie wolne w pracy zeby miec cały weekend na poswięcenie Moruskowi... Czuje ze to bedzie dobry dom, jesli tylko Morusek zechce wspólpracować.. Mam nadzieje ze nie stracił jeszcze wiary w ludzi i odwdzięczy sie taka sama miłoscia do nowej Pani, jaka Ona mu podaruje ...
  18. [quote name='Mysia_Zabrze'][SIZE=4][B]Potrzebny transport na trasie : Zabrze -> Poznań[/B][/SIZE] , bo z tamtąd mogłaby go zabrać Seksana do Trójmiasta :roll:[/quote] napiszcie albo zadzwoncie do mrowa23. Ona w ten weekend bedzie wracała z Wrocławia prawdopodobnie do Poznania. Wiem ze bierze jakies bidy ale moze by miejsce znalazła... Jak sie dorzucicie do paliwo to moze i zakręci koło Zabrza... Ale zeby nie było ze ja wkopałam w dodatkowe km...
  19. [quote name='dziuba']iwop - to Ty prosilas o jakies konkrety do wyslania za granice? Jest raport na stronie strazy: [URL]http://www.strazdlazwierzat.wroclaw.pl/interwencje.html[/URL] moze byc, czy opracowac cos innego?[/quote] mozna wysłac równiez tu: [URL]http://www.hundehilfe-polen.de/html/aktuell.html[/URL] to jest niemiecka fundacja która wspólpracuje z naszym (Pabianice) schroniskiem... im wiecej osób na swiecie zobaczy tym lepiej... Ja moge wyslac, ale musze to przetłumaczyc na angielski... w tej chwili nie mam jeszcze za duzo czasu, jesli ktos jest biegły w nag lub niemieckim i ma chwile to bardzo proszę...
  20. Pani powiedziała ze jest zdecydowana... Ja jednak wiem ze bedzie to trudna adopcja... dlatego zawczasu nie bede sie cieszyc... Pani przyjedzie po Moruska w sobote, bo chce mu posiwecic cały weekend na zsocjalizowanie z innymi domownikami (czyt. kot i pies) i przyzwyczajenie do nowego zycia. Pani jest "internetowa" wiec podam jej link do tego wątku. O Morusku dowiedziała sie z allegro.
  21. jestem po kolejnej rozmowie z Panią... wstepnie umowione jestesmy na sobotę, pod warunkiem ze uda sie wszytsko załatwic w schronisku... Bo trzeba bedzie wczesniej Moruska "wyłapać" i przeniesc do innego boksu, gdzie bedzie sam (tylko najpierw musi byc wolny jakis boks...), bo potem w sobote jest tylko jedna osoba i bedzie problem... Bardzo bym chciała zeby sie to udało... :roll:
  22. [quote name='Aaliyah1981']ja tez nie mam juz wiesci nei udalo mi sie juz zlapac na gg z jej pania mam jedno pytanie czy sunia byla zachipowana???[/quote] nie, u nas w schronie nie czipują, pewnie adresówki tez nie miała :angryy:
  23. [quote name='Ambra'] czy na necie jest gdzies to co pokazało tvn albo polsat - [FONT=Garamond]akcja 1go psa mi uniemożliwila obejrzenie na szczescie dla niego z happy endem....[/FONT][/quote] ja szukałam ale nie znalazłam ani na stronie polsatu ani tvnu.. niestety tez nie mogłam obejrzec...
  24. Ale śliczne macie ogródki... :loveu: Hmm..kiedy ja się dorobie takiego... :-( Żeby móc miec wtedy duuzo psiaków, minimum 4! Czytałyscie Cioteczki o Ligocie :-( Było dzis nawet w Polsacie i TVN reportaże... Koszmar... :placz:
  25. a wystawiane w imieniu fudacji? przeciez AFN ma chyba status fundacji juz...
×
×
  • Create New...