-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
Misio z Zabrza - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMKU W SOPOCIE
modliszka84 replied to paros's topic in Już w nowym domu
namiary na Mysia_Zabrze ;) e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] gg: 4913896 kom. 692-581-343 -
niestety nie znam nazwiska tego weta... a moze po prostu ktos leczył juz cos takiego... i sa lepsze sposoby niz sterydy... Andzia jesli mowisz ze Kielce to zadupie (tak jak zreszta pabianice), to moze by zaproponowac temu wetowi jakas inna metode. Wiem ze nie jest to przypadkowy wet, bo wlasciciel Regala wczesniej leczył tam swojego boksera.
-
Misio z Zabrza - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMKU W SOPOCIE
modliszka84 replied to paros's topic in Już w nowym domu
przepraszam ze sie wetnę.... ale musze czy byłoby komus po drodze łódź - warszawa.. :oops: ? nie wiem jaka trase planujecie, ale zapytac nie zaszkodzi... -
czy zna ktos moze dobrego weta specjalizującego się w dermatologii w okolicach Kielc? Regal nadal ma problemy ze skórą. Od czasu adopcji cały czas dostawał zastrzyki na tego gronkowca. Teraz seria zastrzyków jest zakończona, Regal stale dostaje też maść i tabletki oraz specjalne kąpiele. Jakby tego było mało Regal ma atopowe zapalenie skóry, raczej nie pokarmowe. Wet pobrał krew do analizy alergenu. Prawdopodobnie po wyleczeniu grzybka będą podawane sterydy. Ztego co wet mowil zaczerwienienia w 80% znikna,raczej nie z lokci. Ale w zaleznosci od psa moga powracac.Wet leczy też boksera albinosa ,co trzy tygodnie bierze sterydy, ma tez dalmatynczyka u ktorego niebylo nawrotow od 1 r. Właściciel Regala szuka jeszcze innych metod leczenia. Czy ktos przechodził przez cos takiego? I moze cos poradzić... ?
-
no tak, piesek idzie do hoteliku... ja najbardziej bym chciała, żeby jak najszybciej pojechał... ale nie mamy transportu na jutro... wszelka pomoc finansowa mile widziana! przyda sie na leczenie czy transport... Wpłaty prosze kierować na AFN z dopiskiem "Pudelek Pabianice" dziekuje w imieniu Bąbelka... bardzo sie o niego boje, u nas teraz straszny mróz :placz:
-
no to teraz tylko transport... czy ktos z łodzi lub Wawy jest na tyle dyspozycyjny zeby jutro np przyjechac pociagiem... ? Rozmawiałysmy z fox_india, która deklarowała transport, jednak nie wie jeszcze czy bedzie mogła w niedziele, a jesli nie to dopiero w przyszlym tygodniu... transport pociagiem wyszedłby połowe taniej niz samochodem. Pani z Warszawy zainteresowana pudelkiem deklaruje na ta chwile 600 zł na jego hotelowanie i leczenie. Jeżeli po takiej "kwarantannie" hotelowej pies bedzie w stanie nie zagrażającym Pani zwierzakom - rezydentom ,to Pani zabiera go do domu. Jesli cos bedzie dalej nie tak, no to leczymy go dalej. Musi byc dobrze... Dosyc mam juz tych nieszczesliwych zakonczen... :roll: Zaraz poszukam czegos na bazarek, moze cos sie tez uzbiera...
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=25419&id_kat=12&pi=0"]4łapy[/URL] niestety nie mozna wstawiac zdjecia :/ eoferty [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=10332"]kupiepsa[/URL] [URL="http://www.mojpupil.pl/modules.php?name=Ogloszenia&op=zapisz"]mojpupil[/URL] [URL="http://ogloszenia4you.pl/index.php?strona=dodawanie"]ogloszenia4you[/URL] karusek [URL="http://www.ogloszenia.24polska.pl/moje_ogloszenia/wszystkie_0,1,0.html"]ogloszenia.24polska[/URL] -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Cześć Człowieku! Jestem Munio – właściwie to ma kilka imion, każda Ciocia dała mi inne, więc mogę być i Maciupkiem, i Muńkiem i Calineczkiem. Wszystko dlatego, że jestem tak maleńki. Właściwie to jestem rozmiaru kota, ale w małym ciele wielki duch ... Niektórzy mówią, że jestem podobny do border teriera – ha, jestem taki półrasowy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moja przeszłość bardzo źle mi się kojarzy, aż się cały trzęsę, gdy o tym pomyślę. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Mój człowiek mnie kiedyś wyrzucił. Tak po prostu, wyrzucił mnie na ulicę. Ja go bardzo kochałem, nie rozumiałem czemu tak zrobił, przecież byłem grzeczny... Trafiłem do takiego okropnego miejsca, mówią na to schronisko. Było zimno, mokro, psy szczekały. Bardzo się wtedy bałem , nikt mnie nie odwiedzał, nie głaskał, były tylko kraty, nie chodziłem na spacery... W tym okropnym miejscu byłem 3 miesiące, całe dnie wtedy stałem na murku i trzęsłem się ze strachu. Wszyscy mnie żałowali, ale nikt mnie chciał... [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Byłem tak przerażony, każdy dzień był gorszy, bałem się chyba najbardziej ze wszystkich piesków...[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wreszcie przyszli po mnie – jakaś dobra Ciocia wsadziła mnie do takiej dużej budy, były tam też dwa inne pieski, i pojechaliśmy. Bałem się ale fajnie było, bo Ciocia głaskała i było mi już tak ciepło... Potem Ciocia mnie zostawiła u innej Cioci. Ale oni mówią, że nie mogę zostać tu na zawsze, tylko do końca marca... O jejku, a co będzie gdy oni znowu mnie zawiozą do tego okropnego miejsca? JA tego nie przeżyję! Podobno tu gdzie jestem to się nazywa dom tymczasowy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale chciałbym mieć wreszcie stały dom, taki swój na zawsze... i swojego człowieka... i swoją kanapę... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlaczego nikt mnie nie chce? Jestem przecież taki malutki, w domu nie brudzę, załatwiam co trzeba na spacerkach, lubię się przytulać, głaskać i jestem łagodny. Lubię się bawić z dziećmi, z innymi małymi pieskami. Duże suczki też lubię, ale duże psy działają mi na nerwy, nieraz bym takiemu dokopał, to zawsze mnie odciągają... Ehh Ci ludzie... Nic nie rozumieją. Ale i tak ich kocham, chciałbym żeby mnie też ktoś pokochał....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pokochasz mnie? Proszę... Zabierz mnie do swojego domku na zawsze... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Twój Munio.[/SIZE][/FONT] -
rozmawiałam teraz dz Pania z Warszawy która jest zainteresowana losem Bąbelka. Pani bardzo rozsądna, prosi o umieszczenie psa w hoteliku i leczenie, chce pokryc koszty... Pani wymysliła, żeby go umiescic w Pabianicach w hotelu/schronisku i prywatnie leczyć... Dla mnie to troche bez sensu, bo warunki w tym hotelu niczym nie odbiegaja od warunków schroniska. Tak wiec co robimy? Bierzemy malca do tego hotelu do Wawy o którym pisała Gamoń? Prosze podaj mi adres, tzn czy to jest w Wawie czy okolicach. Ta Pani tez obdzwaniała hoteliki w Warszawie, ale zaden nie chciał przyjac zaniedbanego psa. No i czy jest mozliwosc leczenia? I transport...?
-
ok, to opisze cała sytuację: psiak jest makabrycznie chudy, rzuca sie na jedzenie, przeszukuje kosz na smieci ..musial sie długo błakac... pojechalismy po niego do schroniska ok 21:00 i zabralismy do domu. Pies załatwia sie na dworze, ładnie chodzi na smyczy, ładnie jezdzi samochodem. Jest potowrnie zaniedbany, jego siersc to jeden wielki dred... w schronisku dla przezrnosci, chcieli zalozyc mu kaganczyk... warknał wtedy na pracownika. Ale pomyslalam, ze przeciez to normalne, oby czlowiek, kaganiec, ktorego pies nigdy nie nosil. Wsadzislismy go do auta. W domu bardzo grzeczny, zwiedzal, wachal, chcial sie bawic z kotem. Zjadl, napił sie. w koncu jego niedoszla wlascicielka dojechala do łodzi, ok 22:30 pojechalismy wiec w umowione miejsce. Moj chlopak siedzial z tyłu psem, ja prowadzilam. Pani zle zrobiła, ewidentny bład, otworzyla nasze drzwi i chciala go poglaskac. I wtedy... pies ja ugryzł. I klamka zapadła... Z jednej strony czesciowo rozumiem, ze mogla sie wystarszyc, ale przeciez to jest pies po przejsciach. Pies ktory NIC nie slyszy. Regauje tylko na wysokie tony gwizdania, byc moze reagowalby na takie specjalne gwizdki dla psów. Z jego zwrokiem lepiej, nie ma zacmy, oczy normalne. Zeby tez nie najgorsze. z Moich oberwacji wynika ze pies ma cos uszami, czyli ze one go bola. Gdy zdejmowałam mu ten kaganiec w domu, i zaplatal mi sie o uchu, to równiez warknal na mnie. Mozliwe ze go to zabolało... Z bolem serca musielismy go odwiezc z powrotem do schronu, uprosiłam pracownika zeby go przenocowałw pokoju, nie wiem jak jest dzisiaj, niedlugo pojade zobaczyc tylko sie troche ugrzeje...
-
podnosze!:placz: Karola przepraszam, ze wczoraj tak pozno dzwonilam ale mialam numer tylko do Ciebie i Maji ... :roll: co z tym tymczasem? prosze odezwijcie sie? jest tez jedno ale: Babel ugryzl ze strachu.... nalezy sie z nim obchodzic bardzo delikatnie, on w ogole nie slyszy, wiec na pewno wiecej rzeczy odbiera jako zagrozenie...
-
[SIZE=5][COLOR=red][B]PIES WROCIŁ DO SCHRONU![/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][COLOR=#ff0000]RATUNKU, DZISIAJ NOCUJE W BUDYNKU, ALE JUTRO W POŁUDNIE MUSZE GO ZABRAC ZEBY NIE TRAFIŁ ZNOW DO BOKSÓW! [/COLOR][/SIZE][/B] [B][COLOR=black]nie mam siły pisac, własnie wróciłam... :placz: [/COLOR][/B] [B]potrzebuje pomocy! nawet nie miałam go gdzie przenocowac... teraz nie bede spac, on znowu tam sam w tym pieprzonym schronie... ludzie sa beznadziejni... :angryy: [/B] [B]błagam, błagam, co ja mam z nim zrobic??????? [/B]
-
zaraz jade po psiaka i jedziemy! okazało sie ze Bąbel chyba niedosłyszy :roll: no i nie jest taki malutki... rany jak ja sie boje, zeby Pani nie zrezgynowała... zapewniała mnie kilka rzy juz ze decyzja przemyslana w 1000% i ze jest przygotowana na to jakiego psa bierze (czyli starszego, mozliwie chorego)... ale ja chyba staje sie pesymistka, tak wiec trzymajcie kciuki... Pani bedzie w Łodzi dopiero chyba ok 22:00 wiec psiur dojedzie do domku chyba mocno po północy...
-
pudlis dzis wieczorkiem pojedzie do domu w Czestochowie! :multi: potem jade po niego do schronu, jego nowa Pani znalazła transport Czestochowa - Warszawa, w drodze powrotnej zabiera Bąbelka Tolcia. A Bąbelek ma apetyt, dzisiaj wszytsko wsunął z miseczki, i nawet kilka razy ktos widziałz pracowników jak wychulił się z budy! :multi: Bąbelek chyba czuje jakie go szczęście spotka dzisiaj ;) [B]Bo dzisiaj Bąbelek Tolcio będzie spał we własnym domku![/B]
-
Prawie jak OWCZAREK BELGIJSKI GROENENDAL! Znalazł dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.allegro.pl/item169218523_piekny_duzy_czarny_pies_czeka_na_ciebie_.html[/URL] -
ja sie ostatnio napaliłam na fretką, ale po obejrzeniu takiego filmiku na Maxiorze z fretkami w rolach głownych i.. poczytaniu forum fretkowego... szybka mi ta mysl wybiła sie z głowy.... No chyba ze oni tam przesadzaja... i nie wszytskie fretki to demolanci :evil_lol:
-
Prawie jak OWCZAREK BELGIJSKI GROENENDAL! Znalazł dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
dzięękuujeemyy! :loveu: jutro wystawiamy aukcje!:razz: