-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Skoro jest to teren prywatny i "nie musicie" wpuszczać obcych, to w takim razie co z adopcjami? Może najpierw też trzeba się umówić, że za tydzień przyjdzie się obejrzeć psy? To nic dziwnego że nie macie adopcji. Zaproponowana była wtedy jasno określona forma pomocy: ogłaszanie poszczególnych psów i szukanie im domów. To że p. Siemińska obiecała przesłać zdjęcia to nie było moją propozycją tylko jej. My chciałyśmy zrobic swoje zdjęcia psom - no ale p.Siemińska nie potrafiła podać powodu, dla którego nie możemy psów zobaczyć. No więc dlaczego jest to tak ukrywane? Drugie pytanie - p.Siemińska opowiadała nam wtedy, że gminy płacą zaledwie za połowę zwierząt, które się u was znajdują. Resztę podobno utrzymujecie ze swoich funduszy. No cóz, moim zdaniem to także nierealne... chyba trzeba by było w totka wygrać albo być milionerem. Dlaczego wobec tego podpisujecie umowy z większością gmin w woj. łodzkim? Piszesz, że w filii przy Kosodrzewiny macie ponad 300 psów. I do ich obsługi wystarczy tylko 6 osób??? Do sprzątania boksów, przyrządzania karmy??? Sprawowania opieki nad zwierzętami, pilnowania porządku? A teraz proszę wytłumacz mi taki incydent: zgłoszenie z Kolumny o błakającym się psie, pracownicy przyjeżdżają po psa, zabierają, sztuka kolejna wpisana. Za kilka dni ten sam pies błaka się w centrum Pabianic... I żeby nie było niedomówień - nie zamierzam uprawiać nagonki na wasze przytulisko. Zaoferowałam swoją pomoc kiedyś w szukaniu domów dla psów, ogłaszaniu ich itp. - pomoc została odrzucona... -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Nikt ci KArilka nie powie ile tam jest psow, bo zapewne nikt tego nie wie. :cool1: Mozesz spróbowac pojechac, ale szczerze mówiac to wątpie czy cie wpuści na boksy... Ja słyszałam że w Łodzi maja ok 700 psów, a w Wojtyszkach ponad 1000. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Zwierzęta wydawane są tam za darmo na podstawie "widzimisie" pani Sieminskiej. :cool1: -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
no to ja tez sie wypowiem na temat tego "schroniska" :p nie byłabym taka pewna czy p.Sieminska jest taka chetna do współpracy... JA byłam tam ubiegłej zimy z kolezanka. Chciałysmy porobic zdjecia psom, poogłaszac. NIE ZOSTAłYSMY WPUSZCZONE na teren schroniska, na boksy. Bo trzeba sie było wcześniej umówić! Koszmar. Nie ma tam weta na miejscu nawet! Wyobraźcie sobie, taka ilosc psów i brak weta. Nie sadze nawet, zeby te psy był szczepione, a co dopiero mowic o sterylizacji. Schronisko ma 2 filie, jedna w Łodzi na Kosodrzewiny a druga w Wojtyszkach pod Sieradzem ( oktorej jakis czas temu było głosno, a p. Longin zostal postawiony przed prokuratura za znecanie sie nad zwierzętami). Po naszej wizycie tam, p. Sieminska obiecała ze przysle nam na maila zdjecia wraz z krotkim opisem chociaz kilku psów. I co? Nic do tej pory nie dostałyśmy... To jest koszmar dla psów. -
Malutki, kremowy piesek prosto z bajki - MA SWÓJ DOM !!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
dlaczego koniec??? mam PRAWO wiedziec co się dzieje u mojego podopiecznego ze schroniska... :roll: -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
modliszka84 replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podnosze :placz: -
Idalia - dlaczego każde pytanie kierowane do Ciebie traktujesz jako atak? Obraziłaś się, ze nie do Ciebie poszła staruszka Binka... Czytałaś jej wątek do końca? Czy byłabyś w stanie opiekować się w takim stanie, w jakim jest teraz? Czy mogłabyś się nią zajmować 24h/dobę i sprawdzać co godzinę czy jeszcze żyje? Spędzać po kilka godzin dziennie u weta? Piszesz, że spotkał Cie na dogo taki koszmar... JA tez znam inne koszmary, wystarczy raz pójść do schroniska by zobaczyć prawdziwy koszmar. Każdy z nas tu na dogomanii cały swój czas wolny poświęca by ratować psy, wyciagać ze schronisk, leczyć, szukać domów, jeździć z psami po całej Polsce! Mimo że jestem pewnie dwa razy młodsza od Ciebie, to kieruję się nie emocjami a rozsądkiem. Wiele razy sparzyłam się na ludziach, i nie tylko w sytuacji związanej z psami, ale w życiu osobistym także... I niech Cie nie dziwi zachowanie dogomaniaków, którzy Cie nie znają i chcą się czegoś więcej dowiedzieć o osobie, która chce adoptować ich podopiecznego. Bo to jest typowo normalne. Co więcej, normalna procedura to jest dodatkowo wizyta przedadopcyjna oraz poadopcyjna. Czy jeśli ktos by Ci taką zaproponował to też byś sie obraziła? Wydaje mi się, że wszyscy jestesmy dorosli i jak dorosli powinnismy się zachowywać!
-
Kielce!!!! Błagam Was, przeczytajcie ten list! FONEK W DOMU!!!!!!
modliszka84 replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
To niesamowite :loveu: U nas w schronisku jest kopia Fionka w wersji dziecięcej... Aż nie mogę sie nadziwić podobieństwu :p Mam nadzieję, ze nasz dzieciaczek tez trafi na dobrych ludzi.... -
Anashar - wysłałam Ci fotki i opis Bolo na maila ;)
-
ROLF -mix sznaucer olbrzym kocha ludzi MA WSPANIAłY DOM!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
MAm wiesci z nowego domu. Rolfikowi (tzn Marcepanowi :evil_lol: ) sie trafił faajooowy domek! Pierwszego dnia pokazał ze wie do czego służy łózko nie zamierza go opuścić. Wiec pan chciał nie chciał teraz śpi z psem razem :) Pierwszego dnia tez pokazał, że wie od czego jest stół i ze mozna sobie zabrać kanapkę ze stołu, skoro jest akurat na wysokości jego głowy :diabloti: Jak sie okazuje Rolf to idealny pies do bloków. Pan sie mnie pytałczy on w ogóle szczekać umie, bo moze mu przez kastracje jakies struny głosowe wycięli :evil_lol: :lol: -
lepiej :lol: ale nie zapeszajmy.... :shake: Balbinka podobno biega sobie jak szczeniaczek, pije, siusia, nie wymiotuje, karmę zjada (apetyt jest). Na spacery na dwór narazie nie wychodzi jeszcze, żeby czegos nie złapała wirusowego, bo organizm ma mniejszą odporność. Kciuki nadal potrzebne. Po weekendzie będa kolejne badania krwi, które beda wyrokujące :roll:
-
Dziś ją wypatrzyłam. W schronisku od ponad tygodnia, bardzo nieufna suczka. Cały czas spędza w budzie, niechętnie podchodzi, na widok ludzi ucieka do budy. Nie wykazuje agresji. Może mieć około 7-8 lat. Jest bardzo wyniszczona i zrezygnowana. Zdjęcie kiepskie, bo suczka od razu ucieka, udało się ją złapać w obiektyw tylko na ciastkową przynętę. Dziewczyny z ROTTKI chcą ja zabrac do hoteliku. Potrzebne są jednak wpłaty, bo doba kosztuje 15 zł... Bardzo prosze rottkomaniaków i nie tylko o pomoc finansową. Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 opłata za przewalutowanie 40zl :/
-
Strasznie się cieszę z Utii - wielkie :Rose: dla Mimozy za tak szybką akcję!! No a teraz przedstawiam kolejnego biedaka. Nie wiem ile on ma z ONka, bo sie kompletnie nie znam, ale chyba trochę ma. Jest większy od Utti. Ma ok 5 lat. Został oddany, pilnował chyba jakiejś posesji. Jest nieufny w stosunku do obcych. Nie wiadomo narazie nic o jego stosunku do innych psów, bo siedzi w boksie sam. Przyjęty 20 sierpnia. Wabi się BOLO. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1532.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1532a.jpg[/IMG] Narazie tylko takie zdjęcia, lepszych nie ma...
-
Malutka przespała spokojnie noc, nie zmoczyła się przez sen. Dzisiaj od rana jest z nową panią w aptece ( bo pańcia w pracy a Balbinka w pokoiku aptecznym, gdzie ma posłanko, włączony grzejniczek). Po aptece biega ponoć jak szczeniaczek... To chyba dobrze. Weci mówią, że dopóki siusia i nie wymiotuje to jest szansa. Oby więc siusiała jak najwięcej! Po pracy idą do weta znów... :roll:
-
:-(:-(:-( rycze odkąd dostałam tego maila... żeby tylko się udało... jeszcze to schronisko ją dobiło...i szczepienie p/wściekliźnie na odchodne :placz: ona jest taka maleńka, taka krucha... ----------- odnośnie wetów - to nowa lecznica, wydawała mi sie jedynie normalna w Pabianicach, bo reszta to jakos tak na kase nastawiona... chodzilismy tam z kotem... Oglądała przeciez BAlbinke...dlaczego nie poznała sie ze te oczy i to moczenie i to wszystko to ma zwiazek z nerkami.??? dlaczego nie zleciła badania krwi??? podejrzewam ze gdybym sama nie zaproponowala badania moczu to tez by nie zlecili.... :angryy:
-
JEST źLE! BALBINKA STRASZNIE CHORA ! K***a czy w tych Pabianicach nie ma normalnych wetów :placz: oto mail: [FONT=Arial]Nie mam za dobrych wieści :([/FONT] [FONT=Arial]Mamy ciężki dzień za sobą.[/FONT] [FONT=Arial]Praktycznie cały dzień spędziłyśmy u weterynarza, nie jest dobrze :([/FONT] [FONT=Arial]Balbinka miała zafundowany fool servis-od stóp do głów i nawet rokowania nie były najgorsze póki nie zrobiono jej badania krwi... Niestety wyniki były koszmarne, nerki prawie nie pracują, krańcowa anemia , wszystkie te objawy jakie ma , zmiany na gałkach ocznych , nieskoordynowanie ruchowe , wychudzenie itd wszystko wskazuje na skrajne wyniszczenie organizmu pod wpływem zbyt dużego stężenia mocznika we krwwi , a co za tym idzie poprostu zatrucia :([/FONT] [FONT=Arial]Ten stan trwa niestety juz długo.Uszkodzenia mogą okazać się nieodwracalne[/FONT] [FONT=Arial]Rokowania są złe, ja dzisiaj cały dzień przebeczałam... ;(([/FONT] [FONT=Arial]Gdyby tak zająć się nią kilka miesięćy temu miałaby większe szanse...[/FONT] [FONT=Arial]Pierwszy raz widziałam na twarzach naszych wetów rezygnację,oczywiście będą robić wszystko żeby ją ratować , ale ja sama widzę że jest bardzo żle.[/FONT] [FONT=Arial]Balbinka miała dzisiaj tranfuzję krwi - to była jej jedyna szansa, miejmy nadzieję że ją wykorzysta,jeśli teraz nerki nie podejmą swoich funkcji może być już tylko gorzej , pozostaje mi się tylko modlić żeby nasz cały wysiłek nie poszedł na marne. Musi się udać !!!![/FONT] [FONT=Arial]Przetoczenie krwi zniosła nieźle, ale był taki moment że myślałam że to już koniec, pomyślałam sobie że to ja ją zabiłam , bo jeśli nie trafiłaby do mnie to jeszcze może by nic sie nie stało...[/FONT] [FONT=Arial]Teraz tłumaczę sobie to tak, że musi być dobrze, bo jaki miałoby sens to wszystko gdyby miało sie jej nie udać...[/FONT] [FONT=Arial]Lekarze określili jej stan na podstawie wyników jako terminalny,mówią że z takimi wynikami piesek właściwie powinien już nie żyć, ale Balbinka ma jakąś ogromną siłę życia w sobie i pomimo tego wszystkiego chce jeść, biega i merda ogonkiem jakby nigdy nic , ja tez dzięki temu wierzę że wszystko będzie dobrze.[/FONT] [FONT=Arial]Oby tylko wyniki za kilka dni były choć odrobine lepsze to juz da jakąś nadzieję [/FONT] [FONT=Arial]Póki co daję jej tylko karmę weterynaryjną dla piesków z niewydolnością nerek i furosemid,od jutra ma dostać inny antybiotyk dla osłony nerek[/FONT] [FONT=Arial]Zrobię wszystko aby postawić ją na nogi!!!! Ja też tak łatwo sie nie poddaję.[/FONT] [FONT=Arial]Tak jak przewidywałyśmy to szczepienie w schronisku tylko ją dobiło -dobrze że nie zabiło:(( [/FONT] [FONT=Arial]To moczenie jest wynikiem niewydolności nerek podobnie jak picie duzych ilości wody.[/FONT] [FONT=Arial]Teraz Balbinka smacznie śpi, wydaje mi się że czuje się ciut lepiej , jakby miała więcej sił.[/FONT] [FONT=Arial]Agnieszko, trzymaj za nią kciuki z całej siły , musi nam się udać bo nie daruje sobie tego do końca życia chyba.[/FONT] [FONT=Arial]Ona jest taka śliczna , wszyscy w przychodni się nia zachwacali a ja cały czas ryczałam....[/FONT] [FONT=Arial]MUSI się udać.....[/FONT] [FONT=Arial]Będe Cię informować jak się rozwinie sytuacja, mam nadzieję że jeśli dzisiejszy dzień przeżyła to jakoś bedzie.[/FONT]
-
Kielce!!!! Błagam Was, przeczytajcie ten list! FONEK W DOMU!!!!!!
modliszka84 replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
ehh nie pomyslałam o tym z wrażenia :shake: mam nadzieję, że nic mu nie będzie, że przez ten rok wegetacji nic mu się w środku nie popsuło. -
Kielce!!!! Błagam Was, przeczytajcie ten list! FONEK W DOMU!!!!!!
modliszka84 replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Jestem pod wrażeniem! :multi: Psiunio przepiękny...biedactwo - kładł sie na trawie i zasypiał, bo dotąd to było jego jedyne miejsce noclegu :-(