-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
modliszka84 replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
w Pabianicach, małe schronisko ok 170 psów ale tez zawsze jest pracownik, w nocy , w swieta itd. pracują na 3 zmiany. -
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
modliszka84 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
straszne.... :shake: -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
modliszka84 replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
ręce opadają .... :angryy: trzeba to nagłosnić moim zdaniem - prasa, radio, telewizja... na dogo jest Iza_szumielewicz z radia zet o ile sie nie myle, mozna by do niej napisać Do Interwencji polsatu, okolicznych gazet. co myslicie? -
Sonka była dzis u weta. Ponieważ kocur choruje od jakis 2 tygodni to zeby Sonia nie czuła się gorsza :evil_lol: poszła dzisiaj takze. Miała usunięty taki guzek, który jakis czas temu zauwazyłam na karku. Okazało sie że to kaszak. A bojowa Sonia chciała przy tym zjeść panią doktor. Juz nawet chcieli kaganiec zakładac :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i albo krowa przytyła labo któas waga fiksuje bo znowu jest 9,4 kg :mad:
-
nie, nie, to ja pomyliłam sie wcześniej - wszytskie pieski - i te do Niemiec i te do Szwajcarii - pojechały dzisiaj rano :) powiem wam jeszcze jaka była śmieszna sytuacja. Ktos wprowadziłBeate w błąd ze Gremlinka nie ma ogona. No to Beata wpadła w panike, bo do Szwajcarii nie wpuszczaja psów kopiowanych. Nasze schronisko szybko dzwoniło do Julii w Łodzi zeby lekarz wystawił zaswiadczenie ze ogona nie ma od urodzenia. No ale okazało sie ze to inny piesek był bez ogona, bo Gremlinka miała wszytsko na miejscu :) Niestety jeden psiaczek z Pabianic nie pojechał, to juz jego trzecie podejscie... Panicznie boi sie smyczy, zapiety wpada w furie, gryzie i rzuca sie... :shake:
-
[quote name='Hundehilfe Polen']Beate drives in the month after the next (November)erst again after Pabianice. But its man Mike builds kennels in Swarzedz in this month. I hope!!!, we can carry Nepal forward then. But that must be still clarified everything. Beate does not know yet nothing at all of it. ;)[/quote] hehe, ok - we will wait ;)
-
[quote name='Witokret']To naprawde wyjatkowej urody pies, ciesze sie, ze ma szanse na dom. Moze psiaki z Pabianic moglyby znalezc wiecej domow zagranica?[/quote] i znajdują :cool3: co miesiąc fundacja z której jest właśnie Jennifer zabiera kilka psów z Pabianic i innych schronisk do nowych domów do Niemiec. ale wiadomo, że domki tam tez na ulicy nie leżą, no ale kilka psiaków miesięcznie to i tak jest coś. Zazwyczaj właśnie takie starsze i bez szans :)
-
Ciotki kochane - jakbyscie miały nadmiar domków na małe jamniczopodobne kluchy... to pewna rodzinka adoptowała jamnisie od nas ze schroniska. A jamnisia się okazała byc w dosc zaawansowanej ciąży :roll: . Glutki sie pewnie niedługo urodzą i domki będą potrzebne tez. Wiec jakby co, to zapisujcie numery tel ;)
-
Idalia, tak sobie pomyslałam, ze jeśli Binka nie bedzie mogła zostac u Ciebie na stałe (bo wiadomo ze to spore obciążenie) to ja poprosze cioteczkę Bea z Wrocławia, ogłosimy malenka we wrocławskiej wyborczej. Bea wyczarowała domki dla niektórych naprawde "fatalnych" przypadków... Aha, dzisiaj Binka nie była usikana :) znaczy sie, sucha była.
-
wróciłam własnie od Binki. Starowinka dzielnie sobie radzi. Ma teraz niestety w boksie takiego duuzego szczeniaka po wypadku, ale nie było gdzie indziej miejsca. Binka na inne psy nie zwraca uwagi w ogóle. Byłysmy dzis na spacerku. Biedactwo cały czas rozgląda sie i szuka swojego pana. Bardzo lubi noszenie na reku, wskrabuje sie tak jak kot na szyje :) Troche została wygłaskana, wycyganiła dwa kruche ciasteczka (baaardzo jej smakowały). Teraz tak - Binka niestety ma kwarantanne. Powinna ją miec do 14 września, moze zostać wydana powiedzmy 11 wrzesnia dopiero.... Binka ma całą dupke i nogi tylnie i ogon nadajace sie do obciecia maszynka na zero. Dzis chciałaysmy ja troche obciać, tzn te dredy. ale nozyczkami to az strach bo nie wiadomo gdzie dred a gdzie skóra... Binka dostaje w schronisku kropelki do oczu, tylko zapomniałam nazwy :oops: Oczy jej ropieją bardzo i to na to te kropelki.