-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Piesek jest młody, zdrowy, jeszcze wesoły... ale ujmimijmy rzecz inaczej- żaden z niego mister universum;) -
Starsza jamniczka przywiązna w lesie, ma już nowy dom :-)
ulvhedinn replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Pobiją mnie ciotki i wujki od jamników, ale i tak idę im powiedzieć:evil_lol: -
Jestem brzydki, wiem. Taki zwykły rudobrązowy kundel. Nogi mam jakieś za krótkie i ten skręcony ogon... Ale ja też chcę kochać... tak strasznie potzrebuję swojego ludzia... tak bardzo pragnę żebyś przyszedł, zapiął mnie na smycz i zabrał do domu. Będę Twoim najlepszym kumplem. Pójdę z Tobą wszędzie. Tylko mnie pokochaj... [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/8218/image025es0.jpg[/IMG] "chodź, chodź, prosze wyjdźmy!!!!" [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/4614/image026vl9.jpg[/IMG] Przytul mnie.... Rudy jest psem niepozornym z wyglądu. Ot taki burek, jakich dużo. Za to jest psem wybitnie wręcz kontaktowym, pcha sie do rąk, do głaskania, merda ogonem, gada. Na widok smyczy pędzi do drzwi boksu i błaga o spacer:-( Sprawdziłby się idealnie w roli towarzysza osoby aktywnej, wydaje mi się że to typ psa "w-człowieka-wpatrzonego".
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Jednoosobowa opieka nad Oskarem to myślę kwestia wprawy;) On na oko mniejszy od Aks (moja waży 25 kg, a on?), a ja daję sobie z nią radę sama... Nawet jak trzeba zejść ze schodów (prawie trzecie piętro). A olbrzymem nie jestem (163/52):eviltong: Czy jest jeszcze możliwość przesłania pociągiem wełny? Gackn? :multi: -
Jamnik powder puff... boi się i płacze... Już nie- adoptowana!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='pajunia']Ulv, skad Tys ta pieknosc wytrzasnela? Mam pytanie jeszcze, czy na tym drugim zdjeciu to Ciotka Ulv z pieknotka? Fajne dwie laseczki.:lol:[/quote] Eee, nie- na fotce jest ciotka Aga Visenna:eviltong: Ciocia ulv się nadal tajniaczy:evil_lol: -
Tym razem to niestety wózeczek dla psiaka Moni... Aksa ma trzy i na razie musi jej to wystarczyć:eviltong: KrA jest naepszą mamo-ciocią dla szczeniorów- zajmuje się Filutką, bawi sie z nią i nawet się nie złości, kiedy natrętna młoda próbuje zabierać jej piłkę z pyska, albo skacze po grzbiecie:mad: A dziś był też u nas Gucio i razem z młodą zamienili mi łóżko w radosne pole bitwy:mad: Za to Pao... oj to tylko pozory... to zbój, zgred, bandyta i łobuz. Złodziejaszek i złośliwiec. I jak widać, najukochańszy pies świata:loveu:
-
A może ktoś ma ochotę na szakala? No może nie całkiem szakala, może po prostu psa... ale można się pomylić... ;) I nawet oswajanie wchodzi w grę, bo dzikuska niemożebna... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75332[/URL]
-
Cudo. Dwa w jednym. Buzia i futerko- chiński grzywacz powder puff. Ciałko- jamnik... I do tego strach. I ból. I samotność. [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/6206/image024lv3.jpg[/IMG] [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/5276/image023tg4.jpg[/IMG] W boksie kuli się ze trachu w kąciku, zamiera w bezruchu, dygocze.. Wzięta na ręce- wtula się w człowieka małym ciałkiem o jedwabistym futerku, które aż doprasza się o czesanie...
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
No pewnie, że jemu jest potrzebny dom, ale mi się wydaje, ze ciężki stan Oskara wynika z zaniedbania przede wszystkim... :-( Bo jedno jest prawdą- takiego zwierzka nie można zaniedbać nawet na trochę:shake: Kocyki sa super- służą do dziś Aksi świetnie;) Co do pływania- tak, lecznicze to znakomita sprawa, zgadza się. Ale takie pływanie "po prostu" jest tez niebywale dobre- naprawdę widzę różnicę w stawach i mięśniach, kiedy paskudka pływa w lecie regularnie a w zimie.. Zresztą my i tak sobie robimy co najmniej dwa razy w tygodniu kąpiel z ćwiczeniami i masażem w wannie:evil_lol: A co! No niestety- domek jest podstawą- zaangażowani właściciele, dobra opieka, także- i to wcale nie pozostaje bez wpływu na stan fizyczny!- uczucie. -
Szakal? Kojot? Piękna, młodziutka dzikuska/ w nowym domu!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Dokładnie to Aga pewnie będzie wiedzieć, ale ona siedzi w tych z tyłu, gdzie są małe psy... Nie masz pojęcia, jak mnie gryzie... -
To właściwie szczeniak. Ma może 8, może 9 miesięcy... Wygląda zupełnie jak szakal płaszczowy;) i jest małą dzikuską... Nie ma w niej agresji za grosz, ale boi się okropnie. Zachęcona podchodzi do wyciągniętej dłoni, z lubością poddaje się pieszczotom, po to, żeby przy pierwszym gwałtowniejszym ruchu umknąć jednym skokiem... [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/5368/image019gp8.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5343/image020wz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/8255/image018es2.jpg[/IMG] Żeby nie przepsienie i szykujący się szpital... echchchc....
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
No... KrAksa pływa w jeziorkach, stawach, rzekach i w każdej wodzie, do której ja też wlezę:evil_lol: Piszę po raz n-ty, czy nie uważacie, że mimo, że Oskar w końcu sam się wypróżnia - czy nie lepiej byłoby go wymasowywać? Bo wtedy można przyzwyczaić organizm do regularnych pór załatwiania, no i nie byłoby tyle sprzątania. Aksa też moze się sama załatwić, ale dla nas obu wygodniej jest, jeśli ją "wycisnę" trzy razy dziennie (czasem nawet dwa starczą), niż kiedy czekamy aż "samo wyjdzie". Osiołku, czy Ty czasem nie dramatyzujesz? -
Nowy nabytek w naszym schronisku: Malutka staruszka jamnisia, taka prawdziwa jamnisia... Chuda jak szczapka, z drżącymi łapkami, cicha, spokojna i bardzo biedna.:-( Trafiła na boks staruszków, brakuszków i mimo to została pogryziona... Teraz siedzi jeszcze smutniejsza w osobnej klateczce. Za 11 dni kończy jej się kwarantanna... i... :placz: [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/2656/image033dd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/9655/image031av4.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/1092/image034vq9.jpg[/IMG] Jamnisia juz zabrana, okazało się, że jest pogryziona bardzo poważnie:placz: Została zoperowana, teraz walczy o życie...
-
u mnie w łóżku spi Pałek, KrA nie, bo miałby problemy z wejściem i zejściem, a poza tym zdarzają jej sie wpadki... Spały też chyba wszystkie mniejsze psiaki, jakie się przewinęły przez dom. Był nawet taki moment, ze w łóżku plątały mi sie 3 psy i 2 koty:evil_lol: Mila ['] na szczęście właziła do wyrka tylko w największe mrozy, bo grzała jak piecyk (bernardyn)...\ Za to, jak KrAkulka była ciężko chora, to spałam z nią... na jej materacu :oops: Bo czuła się pewniej, kiedy miała koło siebie pańcię i wtedy nie płakała, a poza tym mogłam dopilnować, żeby nie ruszała szwów. Wg. mnie spanie z psem nie tylko nie zaburza relacji człowiek-pies, ale wręcz pomaga w nawiązaniu silnej wiezi, ułatwiajacej pracę z futrzakiem:eviltong: Tak z własnych obserwacji...