-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Właśnie prawie mam zawał... KrA zwymiotowała niestrawionymi resztakami śmieci, w tym było SZKŁO!!!!! Spory kawałek z rozbitego słoika!!!!! AAAAAaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!! Zadzwoniłam do weta, ale kazał tylko obserwowac samopoczucie diabelca i dać łyche oliwy. W razie czego polecimy na dyżur... W wymiotach nie było krwi, koo też jest normalne. Za to Kra ma znowu "sikane dni" :mad:
-
U nas w schronie jest taki gówniarz: [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3792/image116kg2.jpg[/IMG] [IMG]http://img398.imageshack.us/img398/1671/image115sl6.jpg[/IMG] Straszny wiercipięta, młody, ma może z 5 miesięcy... Już wykazał sie niesympatycznymi zachoniami do psów, więc został odjajczony ;). Do ludzi raczej ok, ale to ewidentnie pies o silnym charakterze, nie dla każdego. Poza tym piękny- mocna budowa, kształtny łebek... Chciałabym, żeby trafił dobrze.
-
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
I nieduży i niekłopotliwy- pies ideał po prostu :cool3: -
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Chyba już miał za długie jak trafił do schronu... i na szczęście nie jest sparaliżowany :p -
10 letni cocker spaniel we Wrocku - już bezpieczny :):):)
ulvhedinn replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Z Guciem Charlie pięknie sie bawi, Z Rudą i Aksą żyje w zgodzie, a nawet udało mu sie przekonać Pałka, żeby go nie zjadł :diabloti: - tzn. biedny Charlie prawie wcale się nie bronił, jak Pałek go napadł, więc Pał uznał, że szkoda zębów...;) Dzisiaj np. cała czwórka była razem na trawie, zero konfliktów, nawet w tłoku na klatce. Smycz troszkę ciagnie na początku, lekko przywołany do porządku przestaje i chodzi ślicznie. Kocha spacery, zawsze jest chętny do wyjścia:evil_lol: -
W schronisku we Wrocławiu jest taki mały piesek... niepozorny, łaciaty, na krótkich łapkach. Piesio jest po wypadku, w którym miał uszkodzoną miednicę- juz jest pogojony i mógłby normalnie żyć... ale żeby to życie nie zgasło niedługo- musi znaleźć dom:-( Na boksy sie nie nadaje, nie dałby sobie rady.. Na razie siedzi w izolatce, ale jesli przyjdą jakieś psiaki, będzie musiał ją zwolnić... Piesek jest dosyć wystraszony sytuacją, ale jednocześnie bardzo "chce do człowieka"... Błagam o pomoc- niech tym razem się uda :placz: Proszę.... [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6977/image110lw4.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/7816/image111sf6.jpg[/IMG] Edit- piesio ma wspaniały DT, ale musi być leczony- teraz potrzebuje pieniędzy na leki i oczywiście domu stałego!!!!!
-
Aaa.... zazdroszczę:placz: tam jest pieknie, a poza samym rezerwatem jest sporo ładnego miejsca na spacer z psem.. Tam akurat z futrem nie byłam, ale np. Pałek zaliczył juz w życiu sporo imprez rycerskich i festwal celtycki (gdzie pańcia udawał Celta :evil_lol:), a i Milę zabierałam na gród... Jesli pies nie boi się ludzi i nowych sytuacji, to nie ma problemu;)
-
Obawiam się Maupa, że to nieuleczalna choroba :evil_lol: A ile waży wasza benia? Miska ważyła w porywach do ponad 60 kg... jak juz była bardzo chora, to 52-56. I dawałysmy radę, nawet jak trzeba było ja prawie nieść po schodach. Teraz Aksa waży 25 + 5 kg wózek :razz:, chociaz ją to znoszę zazwyczaj tylko częściowo... No i oczywiście- gdyby sie trafił ktoś chętny na starowinkę, a majacy ogród, to ja sie w żaden sposób kłóciła nie będę :evil_lol:
-
Rany... nic tylko Niebiosom dziękować, że się takie cudo człowiekowi trafiło :razz: Zazdroszczę :p
-
Wpadła do nas dziś Irysek i przyniosła Ru prezenty :multi: Fajne- żarełko, smaczki i podusie do koszyka kuchennego i mniej wg. Ru, a bardzo jak dla mnie fajne- strzykawki :evil_lol: oczywiście inne dziabągi też dostały smaki, a KrA zabawki (najfajniej piszczącą pogryzła w dwie minuty :shake:)... W ogóle to nastapiło odwrócenie schematu... zazwyczaj to pies jest przewodnikiem niewidomego ludzia, a nie odwrotnie- ale z Ru się już tak "dogadałam", że na smyczce, kierowana i dodatkowo ostrzegana głosem umie swobodnie biegać, a nawet skakać;)
-
Aksa mi dzisiaj wstydu narobiła i posikała się z podniecenia przy Irysku :shake: Pięęęknieee :mad: ...poza tym rozrabia w normie. Wygląda to tak, że ja wymyślam kolejne przeszkody, a KrA je rozpracowuje :evil_lol: i obie mamy zajęcie... Najnowsze jest przemontowanie bramki do kuchni z zaczepów na zawiasy, a zaraz będzie nowa zasuwka zamiast haczyka do śmieci :diabloti:
-
Kocięta uratowane ze Schroniska mają domki :))))
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
A oto nasze pociechy: [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/7131/image007zw5.jpg[/IMG]