-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Czy to jest ta "ratlerka", o której pisała Bianka, ze jak byla po kociaki w schronisku, to ją widziała? Czy to ta 16-letnia bieda? Czy ratlerek swoją drogą, a ta starowinka swoją? :shake:[/quote] Tak, to ta "ratlerka"... Może nie wygląda całkiem jak pinczer, ale jest wielkości ratlerka... takie mikro. Jutro spróbuję ją zważyć,bo mi się wydaje, że waży mniej niż podałam, ale pewna nie jestem. Była jeszcze 10-letnia sunia rzeczywiście bardzo podobna do ratlerka, tylko biszkoptowa- ale wczoraj pojechała do wspaniałego domku- do babci Dziuby:p -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zacznę od końca:evil_lol: Jasne, że znajdę czas- na Pajaka sie naprawde miło patrzy, sama radość:p Coś jest w tym, co napisałaś o złych snach... u mnie przechodziło przez to kilka psów- szczególnie Mila ['] bernardynka, ale tez ona chyba najbardziej oberwała od życia... Zuzia długo miewała lęki i sny, Kra tak miała po operacjach, a Koralii zdarzały się sporadyczne złe sny przez całe życie. -
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jako 6-go psa? :-( -
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
A jeszcze był strasznie stary psiak, ledwo wstał... nie wiem, czy go zastanę w sobotę, a nawet jeśli, to co? :placz: A on był podobny do Pałka:placz: -
Dlaczego? Za co? Czym zawiniły te wszystkie psy, które trafiają do schronisk? Babuleńka prawdopodobnie popełniła jeden niewybaczalny grzech- zestarzała się... Nie jest już wesołym, ozdobnym psiaczkiem, jak kiedyś. Nie ma ząbków, więc wypada jej języczek. Może wymaga już opieki, weterynarza? Zabawka się popsuła. A co się robi z popsutą zabawką? Proste- wyrzuca się. Staruszka jest naprawde maleńka, waży 3,5-4 kilo, może mniej. Nie ma wielu ząbków, niedowidzi... Kiedyś musiała być śliczna. Najgorsze jednak, że maleńka już nie wierzy w to, że może ją cokolwiek dobrego spotkać- zamnknięta w klatce w szczeniakarni juz nie chce dotyku, człowieka... Wpada w depresję. Odwraca główkę, jakby mówiła: "Odejdź, przecież i tak mnie nie zechcesz. Jestem za stara..." :-( Czy pomożecie znaleźć jej dom? Proszę- niech jej obawy się nie spełnią, niech zazna jeszcze ciepła człowieka, dotyku, miłości.... Nie pozwólmy, żeby jej życie skończyło się na zimnym stole schroniskowego ambulatorium:-( [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/9375/image089pi7.jpg[/IMG] EDIT_ mała ma zaklepany domek, ale ktos musiałby ja jutro odebrac z Dworca Centralnego o 13.30 i przetrzymac do soboty!!! POMOCY!!!!! Ed.Morisowa sie tym zajmie :loveu:, teraz tylko kciuki potrzebne...
-
Przerwa konserwacyjna i niec nie widzę:shake: Szkoda, że to dość daleko, bo Dominik (Han&Dom) zaoferował pomoc w transporcie... Rano będę kombinować. Kra ile by zjadła? Hmmm.... kieś wywaliła suche żarcie z pudła, podlała wodą z butelki do kwatów i przez kaganiec wszamała chyba z 4 kg... może więcej. Wygladała potem jak balonik:mad: A mięsa-podejrzewam, że zjadłaby tyle ile jej się w środku zmieści. Niektóre psy tak potrafią :evil_lol: Zresztą kiedyś sama byłam świadkiem, jak pies ważący ok 6 kg zjadł ponad dwa kilo wieprzowiny z rożna i nie pękł...:evil_lol:
-
No własnie mój "prywatny" wet przeżył szok:evil_lol: Bo najpierw mu pokazałam Rudencję "zewnętrznie", a wtedy sie jeszcze średnio czuła, poinformowałam o cukrzycy i wątrobie... a na koniec zaproponowałam zajrzenie w zęby:diabloti: I troche mu szczęka opadła... I teraz sie zastanawiamy- bo po zębach to Ru ma może z 7 lat, a po reszcie 16...:-o A dziś byłam w schronisku i teraz jestem podłamana:shake: jest maciupeńka sunia, starownika bezzębna... obiecałam jej znaleźć domek... i jeszcze jakiś piesek, podobny do Pałka, ale strasznie stary, z trudem wstaje... idę w sobotę, ale nie wiem, czy jeszcze będzie:placz: Zreszta - no co ja moge zrobić???? :placz:
-
Dom tymczasowy to niestety największy problem:-( Że też nie mam domu tylko głupie mieszkanko:shake: Dr Szczypka jest świetny, liczę więc na mały cud- ale i podpowiadam, żeby póki co podawać jej duże dawki wit B- działa pozytywnie na układ nerwowy. I od razu pytajcie o Nivalin na okres rehabilitacji. Można tez pomysleć o terapii homeopatycznej. I od razu podpowiem, że potem, jeśli nie daj Boże nei będzie w pełni sprawna- uderzajcie za granicę- dużo łatwiej znaleźć tam dom dla psa specjalnej troski...
-
[quote name='bmj']A jakie konkretnie obrażenia miała Kraksa? Bo nie znam tej historii... Doktor Szczypka z Wrocławia zgodził się rozłożyć nam operację na raty, ok.1500 złotych, żadnych gwarancji powodzenia, długa rehabilitacja. Co mamy zrobić? Czy znajdzie się ktoś, kto weźmie ją do siebie? Popytajcie proszę wśród znajomych, o których wiecie, że kochają zwierzęta. Bez domu - ta operacja nie ma sensu. Z domem nawet bez operacji - być może będzie czerpać radość z życia... Aha- Kra była dużo bardziej poszkodowana- miała ZŁAMANIE 3 KRĘGU LĘDZWIOWEGO ZE ZNACZNYM PRZEMIESZCZENIEM BRZUSZNO- DOGŁOWYM I KOMPRESJĄ KRĘGU. W dodatku leżała 10 dni bez pomocy w lecznicy:mad: ... Po pierwszej operacji puścił implant, wdało sie zakażenie i na stół do Szczypki poszła z wysoką gorączką, rozpirzonym implantem, z grzbietu lała się ropa, wyłaził drut i wylatywały odkruszone fragmenty wyrostków kręgów... :placz:
-
Zmieńcie tytuł na bardziej rozpaczliwy. Weta też. W razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości- mój telefon- 609 325 217. Wetowi tez możesz go dać, chętnie sobie z nim pogadam:mad: ....i zapraszam na wątek Aksicy.... :diabloti: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&page=265&highlight=Aksa A to jest właśnie ona- biedny, męczony, nadający się do uśpienia pies:angryy:
-
Romenko, z Twoich postów przebija desperacja.... co da się całkowicie zrozumieć w tej sytuacji. Czego nie rozumiem- to dlaczego poszukiwania domu dla Diany nie były nagłośnione wcześniej? Bo chyba wiedząc jak jest, mozna było już dawno dojść do wniosku, że psica zostać nie może. A tak- jest bardzo mało czasu. Proponuję- po pierwsze zrobić nagłosniona zbiórke kasy na dogo i diagnostykę, któa w pełni oceni stan Diany Z rad praktycznych- nie możesz wykładzin dywanowych przykryć PCV? W marketach budowlanych bywaja resztki metrazowe, niekiedy bardzo duze, przecenione. A sprząta sie o niebo wygodniej. I niektóre są bardzo ładne. I schowaj skóry na strych- to jest najgorsze co może byc do prania z goo. Pielucha na czas nieobecności, snu. Na czas kiedy nie śpisz przykrywaj łózko czyms łatwo zmywalnym. I nie mów, że nie wiem, o czym mówię, bo wiem- KrA też się dość często zdażają wpadki- teraz mam już PCV prawie wszędzie, ale do niedawna miałam specjalną szczoteczkę do wymywania goowna ze szpar w parkiecie:diabloti: Wczoraj np. był zły dzień- rano Kra narobiła mi koło łóżka przez sen, na szczęście twardo. Potem Ruda sikała- ma cukrzycę- myłam kałuże cztery razy. Włącznie z odsuwaniem szafki...
-
Joanka, powiem wam, że niestety Polska to jest zaje.... zacofany kraj, jeśli chodzi o opiekę nad zwierzętami kalekimi i chorymi. Nawet wielu wetów ma info sprzed 20 lat i nie zamierza sie douczyć:mad: W prawdziwym szoku byłam, kiedy szukając informacji na ten temat wlazłam na zagraniczne strony. okazało się, że sa wózki na przód, że są specjalne wózki dla psów z niedowaładem trzy-, a nawet, czterokończynowym. Że są specjalne pieluszki, uprzęże, rampy, schodki do wchodzenia na łózko... Zobaczyłam bernardyna na wózku- w Pl. wszyscy weci mówili mi, że nie można dużemu psu dać wózka. Ja wiem jedno- nie można odpuszczać!!!! I wetów trzeba słuchać, a potem... robić tak, jak nam intuicja podpowiada:eviltong: Gdybym ich posłuchała, to Aksicy nie byłoby na świecie, bo upierali się przy jej uśpieniu, włącznie z telefoniczna awanturą z jednym, który oskarżał nas o maltretowanie zwierzęcia w imię naszych chorych ambicji:mad: Inny, skądinąd bardzo dobry i znany wet, nie dawał KrA szansy nawet na zrośnięcie się kręgów, prorokując martwicę, rozpad, mnóstwo komplikacji i oczywiście, w najlepszym razie, całkowite nietrzymanie moczu i kału. A Kraksa trzyma, jeździ na wózku jak rajdowiec, szaleje, pływa, aportuje, bawi się z psami i jest chyba naprawde szczęśliwym psem mimo wszystko!!!!
-
[quote name='yewcia1']czyli dzisiaj sra...a na bank po ty oleju:shake: :shake: :shake: :shake: :shake: :shake: :shake:[/quote] Właśnie ku mojemu zdumieniu nie :crazyeye: W ogóle KrA się powoli uodparnia na te dziwactwa, które pożera... A tłuste lubi najbardziej- masło, margaryne, oliwę, olej, słoninę.... Co jej trzeba przyznać- futro jej się po tych paskudztwach świeci:evil_lol: Rossa, cioteczko, przesyłanie bimberków ryzykowne, bo jak każdy "słabokrążeniowiec" ciotka ulv łasa na takie specyjały:evil_lol:
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo to był spokojny staruszek:evil_lol: Popsułaś psa:evil_lol: ...jak sobie wyobraziłam Pajka i Gosię wokół drzewka biegajacych, to się popłakałam ze śmichu :eviltong: I te długaśne nogi... Ty sie ciesz, dobrze, że Paj ma taki niewybredny gust, mógłby np wybrac Royala, albo cos jeszcze droższego. P.S. A jak kicia? :cool3: -
Dalaczego ta operacja ma kosztowac tak horrendalnie dużo? :crazyeye: Kilka tysięcy? :crazyeye: Operacje KrAksicy kosztowały po kilkaset złotych.... Zadzwońcie do dr Szczypki, wiem, że to kawał świata, ale to naprawde świetny specjalista, neurochirurg, może pomoże. http://www.chiros.pl/ I niestety, czas liczy sie tu na wagę złota. Ale naprawdę- nie usypiajcie jej:shake: Proszę!!!! W najgorszym wypadku będzie jeździć na wózku... i zobaczcie tyle psiaków sparaliżowanych znalazło domy. Zreszta nie ma co wyrokowac, efekt ostateczny to widac często po kilku miesiącach.. Jakiekolwiek pytania- zaraz piszcie!!!!
-
Bardzo skrzywdzony Poker. Juz w nowym domu.
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Chociaż tyle... :shake: