Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. One sa bardzo fajne i nawet ich używałyśmy, ale jak Kra miała dużą dziurę po wierzchu; a teraz to wygląda tak, że z wierzchu jest prawie zagojone a paprze się w srodku. Więc pozostaje płukanie specjalnymi płynami i zastrzyki z solcoserylu- na szczęście wygląda, że działają ;) I jeszcze sie poskarżę- Kra mi tak zadrapała rękę, ze lakarka przy okazji innych rzeczy (musze zrobić badanie tarczycy i skierowanie do reumatologa) kazała mi kupić maść z antybiotykiem :shake: a z wierzchu rąk jestem cała podrapana przez koty...
  2. Kra do spółki z Guciem i Rudą doprowadziły mnie dziś do stanu najwyższej furii... Bilans zniszczeń: siano królika, kasza na sucho, wyładzina pcv w przedpokoju, wiadro plastikowe, szczotka do zamiatania, smietniczka (to akurat ja, niecelny rzut w KrAksę:oops:), buteleczka z resztką arthroflexu, futro z barana na którym śpię, notatki ze studiów (uczę się- bo jak wróce, to zaraz mam egzamin) i sama już nie wiem, co jeszcze....:mad:
  3. Zaciskam kciuki za sunie- fantastycznie, że dostały szansę, obie :lol:
  4. Zniosła koncertowo (a poza tym wet mój zaufany i sama narkoza trwała krótko). Piesia nauczyła sie od kotów, ze świetnym miejscem do spania jest szafa, skutek- na dole nie ma ubrań, tylko kocyki, a sama szafa jest bezwzględnie otwarta :evil_lol:
  5. Ja niestety wege nie jestem:oops: próbowałam, nie jadłam mięsa przez rok i sie nie udało.... jednak chyba jestem drapieżnikiem. Ale uczciwie powiem, że guzik prawda z tym, ze bez miesa organizm nie moze funkcjonowac przy zwiększonym wysiłku. Znam osobiście faceta, który jest trenerem jazdy konnej, hoduje, trenuje konie i uczy jazdy, organizuje rajdy itd.... Wcześniej trenował intensywnie sztuki walki z sukcesami na zawodach. Mięsa nie je od bardzo dawna.... Chciałabym zobaczyc więcej takich silnych, wysportowanych, zdrowych i szczupło-umięśnionych mężczyzn (najlepiej wolnych i w moim wieku:evil_lol:) Kwestia zbilansowanych składników odżywczych. Po prostu jesli się je wegetariańsko, to trzeba to robic z głową.;) Co nie zmienia podstawowego zagadnienia- nawet jeśli się zabija i zjada zwierzęta, to powinno się je traktować z szacunkiem, chociazby za to, co od nich dostajemy. Jesli dochodzi do bezsensownego okrucieństwa w imię zysku, chorej rozrywki, czy z bezmyślności, to oznacza, że jesteśmy gorszymi "dzikusami", niż ludy pierwotne... Z czego to wynika, to juz temat - rzeka.
  6. Jesteś pewna, że to najbardziej odżywcza metoda aplikacji??? :evil_lol:
  7. Ja nie jem śniadań i obiadów, tylko coś w rodzaju obiadu ok 20-22, a potem kolację (?) przy kompie przed snem... :eviltong:
  8. Bardzo bym chciała, żeby skoczyło.... ja mam cisnienie poniżej przeżywalności i rano piję kawę-siekierę, a do kuchni to sie praktycznie czołgam po ścianie...
  9. Uff, Piesia już po zabiegu. Zniosła go dzielnie, szybko sie obudziła i czuje się nieźle. Przy okazji narkozy zostały poprawione ząbki, bo miała trzy do usunięcia, reszta podczyszczona (zazwyczaj się nie robi wszystkiego na raz, ale lepiej było nie ryzykować drugiego znieczulenia). Zmiana była na szczęście tylko skórna, chociaż Piesiaczkowi została wielka dziura na udku teraz :-( ale przynajmniej tkanki pod spodem są zdrowe. Wygląda na to, że się na strachu skończy ;) Jeszcze tylko wyniki badań... Piesia opatrzona i obrażona śpi sobie w łózku cioci, niuniana jeszcze bardziej niż przedtem :evil_lol:
  10. Plisss.... jutro podliczę dokładnie, ok? Bo dziś miałam upiorny dzionek i idę zdechnąć zaraz :shake:
  11. No więc... z Kra jest nie za fajnie. Z cholernej odleżyny zrobiła się przetoka do pachwiny, bo po wierzchu się zasklepiło a w środku nie :shake: Po wczorajszym spacerze zrobiła się dziura w pachwinie, leje się krew i płyn, teraz KrA jest uziemiona bo nie może jeździć na wózku. I znowu zastrzyki, płukanie, lampa... A do tego Piesia cioci miała dziś operację, a Pałkowi ciagle się dogaja tyłek, a w planach wycinanie nadziąślaka:shake: Jak nie urok, to.... przemarsz wojsk. I kręgosłup mi coraz lepiej szlag trafia, ledwo sie ruszam, a na lekarza kasy brak. ...aaa i żeby podsumować śliczny deszczowy, wesoły dzień, to nam zdechł akumulator w aucie- na środku ulicy, w strasznym korku, w deszczu i po ciemku. Spychanie, targanie ciężkiego jak licho świństwa i w dodatku nie zdążyłam na spotkanie z Rebelią- Aniu, przepraszam.... :oops:
  12. Dziekuję!!! Dzisiaj zrobię rozliczenie stada ;)
  13. Bo ciocia ulv jest głeboko obrażona na Rudą ;) Ruda z Kraksą dopracowały podział ról i teraz jak trzeba coś otworzyc siłą to działa Aksa, a jak ściągnąć z góry, to Ruda. A Pałek zapałek pomaga :mad: I w ten sposób ostatnio pozbyłam się np. bułek, masła, jajek (a właśnie, one tłuką jajka i wypijają środek :-o) cukru, płatków i mleka....
  14. Asia ja jeszcze poszukam namiarów na ten ośrodek w Karpicku, w którym byłam, tyle, że tam zadnych luksusów nie ma, sa pokoiki na 2-4 osoby chyba ze trzy duże przyczepy do wynajęcia i pole namiotowe. Ale psy raczej lubią (byłam z trójka).... No i piekne jezioro, mało ludzi...
  15. Oktawia, ale Ty naprawde napadłaś na ten sklep chyba.... :evil_lol:
  16. Kra nie pęknie bo żarcie na szafie trzymam :eviltong: Inaczej by faktycznie sie obie z Rudą rozpukły... Taak, straszny potwór Koreniowy:crazyeye:aaa... i ja narażam biedną Aksicę na stres, chodząc z nim na spacery... Justyna, książka jest absolutnie fascynująca :loveu: nie mów że nie słyszałaś o Montym Robertsie? To pierwowzór "zaklinacza koni"... Moge ci ją pożyczyć- wygląda może troche dziwnie po interwencji KrA, ale czytać się daje :evil_lol: Jak Ci się spodoba, to mam jeszcze inne tego autora.
  17. Ja Wam dam :mad: "Człowiek, który słucha koni"- to mi własnie utopiłaaaa :shake:wstrętna zas.ana paskuda... :mad:
  18. A także konkurencji do pańciowego czasu i uwagi :evil_lol:
  19. Czytać książek. ....i dlatego KrA topi je w sedesie...
  20. Pałek umie chodzic po drabinie.... :evil_lol: zrzuci co trzeba. Moge najwyżej taką składaną zrobic, a i tak wyczają pewnie, jak pociągać za sznurek, żeby się opuściła :evil_lol:
  21. Aaa przywiozłas przywiozłaś :evil_lol: Wsadziłam na szafę z rozpaczy, bo Kra starczyłoby na jakieś 3-5 solidnych posiłków jakby się dorwała :evil_lol:
  22. Nie wygłupiaj się bo jak Cie brzdęknę :mad: Czasem NIc nie mozna poradzić i żebyś na uszach staneła to nie da rady... :placz: Wiesz ile mi kociów odeszło w tym roku? Siedem. W tym małe ulviki, trójka braciszków- i nie udało sie ich uratować mimo ganiania do weta, leków w ilościch hurtowych, inkubatora... Robisz tyle, ile możesz i dajesz im sznasę na życie, a to więcej niż dużo- to wszystko. Są rzeczy których nie przewidzisz i takie którym nie zapobiegniesz :shake: Trzymaj się Beatko.
  23. Kurcze aż mnie skręca jak patrzę na benię... :-(
  24. Dokładnie tak :evil_lol: Wzięłam sie ostatnio za masę solną, bo pozazdrościłam Justynie aniołków... jak skończe, to zrobię bazarek do pośmiania z moich prób twórczych :evil_lol:
×
×
  • Create New...