No oby się udało z tą panią i nie przejęła się wiekiem, a pies był u niej szczesliwy do konca swoich dni...Ale jak narazie trzymajmy się rzeczywistości, a ty nas informuj co i jak z demonkiem;)
Tego też już próbowałam, nosiła maskotki, patyki, ale to tylko do wyjscia zza drzwi mieszkania nie zdazyłam wyjsc z mieszkania a już bylo woofwoofwoof i wszytskie zabawki lądowały w mojej kieszenie... ma ktoś moze jakiś inny pomysł?
Nie znalazłam takiego tematu i nie moge sobie z tym poradzić. mieszkamy w bloku na 1 piętrze. Za kazdym razem jak schodzę z Fantą po schodach strasznie szczeka. To nie za długi odcinek do wyjscia na dwór, ale jak jest koło północy i trzeba z psem wyjsc to zeby nie budziła pół bloku swoim ujadaniem. Starałam się ją znosić. Niesć jej jakis przysmak w rece. Zeby sama bez smyczy schodziła.. uspokajac. No naprawde dużo rzeczy już próbowałam. macie jakis pomysł by ją tego oduczyć?
Zgadzam się zgadzam.. Moje psipsi jest identyczne. Ja dużo gadam, ona dużo szczeka, ja się lubie bawić ona tez :P I podobno nawet wygląd jesteśmy podobne :P
No to może ja też się przedstawie. Mam na imię Elwira. Jestem z Krakowa. Mieszkanie dziele razem z zabraną ze schroniska suczką o imienieu Fanta. Suczka 17 grudnia skończyła 2 lata. Jest już z nami od 2 stycznia 2004 roku :)